Praca a nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez monk.2000 07 sie 2013, 11:36


Są chomiki zamiast szczurów, ale idee wyraża.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Majkel86 07 sie 2013, 15:41
Nie wiem jak Ci pomóc :) Sam mam problem, bo mam okazję wyjechać do Anglii do pracy. Brat pojechał kilka dni temu i mówi, że jest ok. Dodatkowy plus to taki, że jest to praca w tym samym fachu w którym pracuje obecnie od 4 lat, więc jestem pewien, że bym sobie poradził. No ale nerwica stoi na przeszkodzie, nie wiem jak by na mnie wpłynęło nowe środowisko, może na plus a może na minus, teraz czuję się różnie, w pracy w której pracuję 4 lata codziennie walczę sam ze sobą i swoimi objawami, raz jest całkiem normalnie żeby za chwilę było do dupy. Na wiele rzeczy mam ochotę ale póki mam nerwicę to chyba się na nie nie odważę i jakoś do mnie nie przemawia to, że nie powinienem działać na podstawie swojego samopoczucia tylko robić to mimo wszystko ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Bree 07 sie 2013, 18:11
Ja szukam pracy, a myśl o nowych ludziach i obowiązkach mnie przytłacza. W obecnej pracy dopiero po 3 latach zaczęłam się odzywać do ludzi, nadal boję się kogoś zapytać gdy czegoś nie umiem, ale przynajmniej nie boję się powiedzieć "cześć". Chyba nawet jestem lubiana i w końcu nie mają mnie za dziwoląga. A teraz znowu będę pośmiewiskiem nowej firmy :(

Niestety nie mam sposobów na stres w nowej pracy, ale trzymam kciuki za Ciebie Lilith i mam nadzieję, że jeśli kiedyś już coś znajdę to będę mogła wykorzystać Twoje doświadczenia :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
16 mar 2013, 23:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez slow motion 07 sie 2013, 18:20
Lilith, Kasia Ty i fobia społeczna?? no nie żartuj. Na prawdę na taką osobę nie wyglądasz, więc może to po prostu lęk przed nieznanym/nowym?

Ja ogromnie się stresowałam przed stażem. Tym bardziej, że to takie odpowiedzialne stanowisko. Byłam pewna, że nie poradzę sobie, że nie zostanę zaakceptowana. Z biegiem czasu nabyłam nowych umiejętności, a wraz z tym pewności w tej pracy. Sam fakt, że jesteś w jednym pomieszczeniu z człowiekiem jest stresujący, bo wiadomo trzeba porozmawiać, zagadać. Nie lubię gadać non stop, no chyba, że z moim M :P

Początki są trudne i mam nadzieję, że szybko się zaklimatyzujesz.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 sie 2013, 21:05
na_leśnik, ze współpracownikami dogaduję się bardzo dobrze i to jest mega plus ;)

slow motion, mam zdiagnozowaną fobię społeczną ;) Zazwyczaj staram się tego nie okazywać, ale widac to po moich drżących dłoniach. Czasami jest tak, że dostaję ataków paniki :?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 sie 2013, 21:11
Lilith, ja myślę, ze z czasem nabierzesz dystansu.
Ja też się tak stressowałam jak objęłam nowe stanowisko 6 lat temu.
Teraz spotykam się naraz np. ze setką ludzi (rodziców dzieci) i mam występ przed nimi.
Luzik 8) 8) 8) 8)
No, ale musiało na prawdę minąć trochę czasu, żeby było tak jak teraz.
Nie mam problemu dotyczącego wejścia w nowe środowisko i np. wygłoszenia referatu czy udziału w dyskusji będąc liderem :D

U Ciebie też tak będzie, czasu Kasiu potrzeba :*
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 sie 2013, 21:14
*Monika*, możliwe ;) Mam za sobą dopiero 4 dni. Ale miło mi było, kiedy usłyszałam, że "za szybko łapię i nie ma mi już co tłumaczyć" :lol: Robię już wszystko to, co reszta i mnie to mega stresuje.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez slow motion 07 sie 2013, 21:18
Lilith, też mam problem z trzęsącymi się rękoma. Wiec wiem jakie to nieprzyjemne :-|
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 sie 2013, 21:18
u mnie to było czymś w rodzaju terapii. Bo nawiązywanie kontaktów przez 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku dla osoby, co nie wychodziła z domu, musiało być przełomem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 sie 2013, 21:21
Ja tam zawsze słyszałem tak długo tu już robisz a nic nie potrafisz, albo taki stary a taki głupi, ludzie po godzinie, ba 5 minutach roboty łapali więcej niż ja po miesiącu ale cóż takie uroki upośledzenia umysłowego w stopniu znacznym. Na początki roboty jest mega stres wiadomo, ale przynajmniej luzy dają a później jak widzą że wciąż tkwisz w tym samym punkcie to mają cię dosyć, szydzą wyzywają od debili i opowiadają innym jaki z ciebie upośled.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 sie 2013, 21:27
slow motion, bardzo :? Danych nie można wpisać w komputer, bo dokumenty drżą razem z dłońmi :?

Michuj, fakt, to dobra lekcja. Choć dośc męcząca i oczywiście-stresująca.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez slow motion 07 sie 2013, 21:32
Lilith, na początku jeszcze dziewczyny stały nade mną to dopiero była masakra. Nie znoszę tego do tej pory i zawsze będzie mi się to kojarzyło stojącą nade mną matką i mówiącą, że zrobilam ŹLE.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 sie 2013, 21:34
Lilith, ale skuteczna, później nie masz oporu przed ludźmi. Tylko nie zmieniło się moje podejście - ciągle mi się nie chce, a w robocie robię co muszę ;P
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Praca a nerwica

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 sie 2013, 21:41
slow motion, mnie to akurat nie przeszkadza. W sumie, to w zasadzie już mało co dziewczyny nade mną stoją, bo robię większośc sama. No chyba, że czegoś nie wiem, to wtedy je wołam.

Michuj, u mnie jest inaczej. Chcę miec kontakt z ludźmi, ale się boję i mimowolnie reaguje jakimiś atakami, dusznościami, drżeniem rąk i td...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do