Czy to hipochondria?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to hipochondria?

przez imo 01 kwi 2013, 18:01
Witam,
Na początku chciałbym się gorąco przywitać :)
Otóż od dłuższego czasu mam problemy z różnymi objawami, bywa że jest lepiej, są jednak bardzo ciężkie momenty...
Zatem napisze o sobie od początku.
Wszystko zaczęło się w 2004 roku pojawiły się u mnie skoki ciśnienia, lęki, zawroty głowy. Leczyłem się u psychiatry, aczkolwiek nie bardzo mi to pomagało. Po pewnym czasie nagle wszystko ustało. Następnie na przełomie roku 2006/2007 pojawiło się u mnie napadowe szybkie bicie serca, skurcze dodatkowe, podwyższone ciśnienie i inne znane Wam zapewne objawy, trafiłem na pogotowie gdzie zrobiono mi EKG zmierzono ciśnienie stwierdzono że wszystko ok, ale dla pewności by udać się do kardiologa. Tak też zrobiłem. U kardiologa miałem wykonane echo serca EKG, następnie Holtera EKG. Holter wyszedł perfekt. Badanie EKG również. Echo serca wykazało wypadanie płatka zastawki mitralnej I stopnia z falą zwrotną. Otrzymałem na to Betaloc 50. Uspokoiło się. Po dłuższym czasie w 2010 r. dopadły mnie zawroty głowy, chwilowe i nagłe. Oczywiście trafiłem na pogotowie. Zrobiono mi to co zawsze czyli EKG, dodatkowo morfologię. Z braku przyczyn skierowano mnie na izbę przyjęć do szpitala gdzie byli dyżurujący neurolog, laryngolog, internista. Oczywiście pojechałem, na izbie zostałem zbadany przez neurologa, laryngologa, internistę, wykonano mi badania krwi, EKG. Wszystko w porządku... Stwierdzono że to może być przyczyna zaburzeń endokrynologicznych. Trafiłem oczywiście do endokrynologa. Endokrynolog wykonał podstawowe badania w postaci poziomów hormonów od tarczycy po przysadkę. Okazało się, że mam niskie FSH, LH i praktycznie zerowy poziom testosteronu. Ponadto odkąd pamiętam nie czułem zapachów, pewnie ze względu na to iż prawdopodobnie mam to wrodzone nie zdawałem sobie z tego sprawy. Zostałem skierowany na badanie MRI głowy z kontrastem z uwzględnieniem przysadki. MRI wyszło bardzo dobrze, przysadka OK. Ponadto zrobiłem badania genetyczne, kariotyp który też wyszedł OK. Diagnoza byłą już prosta - niedobory testosteronu w połączeniu z brakiem węchu wskazały pewnie Zespół Kallmana. Trafiłem do profesora endokrynologii, zaczałem przyjmować gonadotropinę kosmówkową w celu odblokowania przysadki. Następną terapią uzupełniającą było FSH. Niestety te 2 terapie skojarzone ze sobą nie odblokowały niestety działania przysadki, pozostała hormonalna terapia zastępcza testosteronem. Po rozpoczęciu kuracji poczułem się wreszcie jak nigdy dotąd, choć od zawsze odczuwałem lęki związane z wyjazdem gdzieś, przed jakimiś stresującymi sytuacjami itp. Wyrównanie poziomu testosteronu pozwoliło mi na normalne funkcjonowanie. Niestety w 2011 siedząc przed komputerem nagle poczułem jakbym częściowo nie widział na jedno oko, dziwne wrażenie jakbym widział tylko centralną część, oczywiście bardzo się, wystraszyłem, podskoczyło mi mocno ciśnienie pojawiły się zawroty głowy oszołomienie. Nim dotarłem na pogotowie zaczęło pojawiać się pulsowanie w oczach w rytm serca. Oczywiście nie miałem zaniewidzenia ale jakby ubytek w polu widzenia, no ciężko to nazwać. Oczywiście trafiłem na izbe do szpitala gdzie wszystko minęło bez podania jakiegokolwiek leku. Dostałem skierowanie do okulisty, na badanie dna oka. Wykonane dwa dni później okulisty badanie dna oka wykluczyło jakiekolwiek problemy z oczami. Wszystko w porządku nerw wzrokowy również, rutynowe przy tym badanie ostrości wzroku wskazało nadzwroczność +0,2 połączoną z niewielkim astygmatyzmem. Na tym zakończyła się diagnostyka tego incydentu. Nigdy później coś takiego nie nastąpiło po za oczywiście skokami ciśnienia zawrotami głowy. Pod koniec ubiegłego roku zacząłem czuć ucisk w oczach. Pojawiały się coraz różniejsze objawy, jakieś zamglenie widzenia, rozmazywanie się obrazu, następnie niemożność chwilowo złapania ostrości, tęczowe koła. Zacząłem zauważać męty w oczach, następnymi objawami było drżenie obrazu przy wpatrywaniu się w jeden punkt, poczułem że zagłębiam się w te objawy zaczynam czytać o różnych chorobach, zacząłem zamykać się na otoczenie, priorytetem w moim życiu były tylko objawy. Oczywiście im więcej czytałem o objawach tym większe lęki się pojawiały. Nie czekając udałem się do okulisty który stwierdził że wszystko ok, poszedłem do neurologa, który popatrzył na mnie jak na idiotę i stwierdził że nic tu nie widzi, i poradził że może to być od niewyrównanych poziomów hormonów. Udałem się więc do profesora w ramach rutynowej wizyty, zbadał mi poziomy hormonów. Wszystko ok. Od niedawna pojawiają mi się chwilowe błyski w oczach, chwilami jakby migotanie, czasami łapie się na tym że jak jestem czymś zajęty to nie pojawia się to, już sam nie wiem co o tym myśleć, ciągle mam lęki które powodują że chwilami nie mam nawet ochoty wychodzić z domu, bywa że zaniedbuje swoje podstawowe obowiązki. Pojawiają się u mnie ciągle lęki które kierują objawy jakby na nowe tory i tak w kółko. Są momenty lepsze, są jednak w większości te ciężkie... Ciągle mam wrażenie jakiejś choroby, szczególnie dotyczącej oczu. Pomimo że byłem ostatnio o okulisty ciągle coś mnie dręczy w tym temacie. Mam takie nieodparte wrażenie, że takie objawy mogą sugerować jakąś chorobę, nie mogę się od tego uwolnić, nie mogę o tym przestać myśleć.
Czy to możlwe, że dotychczasowa diagnostyka spowodowała ciągły lęk? Chciałbym żeby ktoś spojrzał na to z zewnątrz... Z góry dzięki.

-- 03 kwi 2013, 17:29 --

Nikt nie ma nic do zaproponowania? Taki ciężki przypadek jestem? ;)
imo
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 17:22

Czy to hipochondria?

Avatar użytkownika
przez infrared 04 kwi 2013, 12:42
Aż się nasuwa pytanie - ilu jeszcze lekarzy musisz odwiedzić? ;)
Mój lekarz na jakąkolwiek sugestię, że może jeszcze jakieś badania, stanowczo mówi: żadnych badań. Jak już to psycholog. Chce pani skierowanie?

Z tego, co opisałeś, wychodzi na to, że przebadali Cię już wzdłuż i wszerz i to po kilka razy. Chcesz potwierdzenia, że jesteś chory? Bo pewności, że jesteś zdrowy, nigdy tak naprawdę nie będziesz miał, chyba że zrobią Ci sekcję za życia ;) Przestań czytać o różnych chorobach, jak to nazwałeś, bo to jest dopiero pożywka dla podświadomości. Przestań myśleć, że jesteś chory, spróbuj się przestawić na myślenie, że jesteś/chcesz być zdrowy.

No i jeśli utrudnia Ci to normalne funkcjonowanie, porozmawiaj z psychologiem/psychiatrą.
W którąkolwiek stronę się udasz, idź tam całym sercem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 cze 2012, 12:19
Lokalizacja
Poznań

Czy to hipochondria?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 04 kwi 2013, 13:01
Zaburzenia somatoformiczne - forma zaburzeń nerwicowych. Dotknięte nimi osoby odczuwają objawy sugerujące istnienie somatycznych problemów medycznych, chociaż nie ma żadnych organicznych lub czynnościowych podstaw uzasadniających występowanie takich problemów.

Somatyzacja - objaw lub zaburzenie z grupy nerwic. Charakteryzuje się obecnością dolegliwości sugerujących obecność choroby somatycznej (pozapsychiatrycznej) przy równoczesnym braku innych przesłanek chorobowych w badaniach laboratoryjnych, obrazowych i badaniu fizykalnym. W rzeczywistości są one wyrazem zaburzeń układu autonomicznego związanego z nieuświadomionym lękiem i napięciem.

Hipochondria (zaburzenie hipochondryczne) - zaburzenie somatoformiczne, którego dominującą cechą jest stałe nieuzasadnione przekonanie o istnieniu przynajmniej jednej poważnej, postępującej choroby somatycznej.
Osoba cierpiąca na hipochondrię ujawnia uporczywe skargi somatyczne lub stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Normalne czy banalne doznania lub przejawy są często interpretowane jako nienormalne i świadczące o chorobie, a uwaga skupiona jest zwykle na jednym czy dwóch narządach albo układach ciała.



Zaburzenia somatyzacyjne i hipochondryczne należą do grupy zaburzeń somatoformicznych, a ta z kolei należy do kategorii zaburzeń nerwicowych. Zatem jesteś zdrowy jak koń, a Twoja psychika płata Ci figle.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to hipochondria?

przez imo 05 kwi 2013, 14:08
Hej,
dzięki za odzew :) Byłem ostatnio u psychiatry, od 4 dni biorę Seronil 10mg. Zobaczymy po kilkunastu dniach czy coś choćby drgnie.

Dzięki
imo
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 17:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do