Po śmierci dziecka

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Po śmierci dziecka

przez niaguska 22 mar 2013, 13:05
Mirtor bralam 30, Szymon byl zdrowy, potwierdzily to usg w ciąży wszystkie mozliwe oraz dwie sekcje zwłok, potwierdzono ze zmarl na skutek zatrucia ciazowego / skoku cisnienia, tak jak mowilam konsultowalam z lekarzami, moje cisnienie nie bylo praktycznie w ogole leczone w poprzedniej ciazy bo czulam sie w miare ok, teraz wszyscy lekarze mowia ze z takimi skokami cisnienia odsylaja swoje pacjentki do szpitala na kontrole, holtera itp. ja dostawalam wtedy dopegyt 3x1, taka dawke biore teraz na poczatku ciazy, docelowo nawet do 8 x1, wiec wina lekarza jest udowodniona
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 mar 2013, 15:20

Po śmierci dziecka

przez Babilon 22 mar 2013, 15:31
rozumiem, znajoma miała podobny przypadek, na skutek nadcisnienia doszło do zatrucia ciązowego i dziecko zaczynalo słabnąc, na szczęscie zdecydowano o natychmiastowym porodzie (jakos 1,5 m-ca przed terminem) i przezyło, ale lezała w szpitalu z tym cisnieniem. BArdzo mi przykro z powodu Twojej poprzedniej ciąży, ale teraz bądź dobrej mysli. Ja tez jestem dobrej mysli odnosnie mojej córci ale martwi mnie , ze musze te leki jesc (relanium i apap, dosc sporo) :( wolalabym tego mniej zazywac

-- 18 cze 2013, 07:38 --

niaguska, Jak Ci ciąża leci? U mnie beznadzeijnie, tzn, w tym sensie ze juz nie wytrzymuje tej presji psychicznej, ze moje nerwy i niepokój szkodzą dziecku, jestem załamana, mam jeszcze 2 miesiące, a chciałabym jak najszybciej urodzic bo sie boje o dziecko, ze moj stan psychiczny źle na nią wpływa. Mam nadzieje ze u Ciebie jest chociaz dobrze. Czy moze ktoś jeszce ma podobny problem? Są tu jakies kobiety w ciąży?
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 19 gości

Przeskocz do