Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

przez rufi77 01 mar 2013, 23:21
Witam serdecznie wszystkich,którzy zdołają mi pomóc:(

Jestem ojcem dwójki dzieci(dwóch dziewczynek w wieku 4,5 oraz 2,5)
Problem dotyczy starszej córeczki:(Otóż mamy z małżonką problem z naszą córeczką,który polega na tym iż podejrzewamy u niej(nerwicę,trudno określić dokładnie co to jest)Córeczka potrafi obudzić się w nocy,wystarczy,że ni sta ni zowąd coś jej nie spasuje i jest"jazda"(córka śpi z nami w sypialni) jazda taka,że cały dom nie śpi!!!Nie jest to płacz,tylko krzyk,a płacz jest na drugim miejscu,córeczka,podczas takich "jazd" z reguły się posika,nie da się przebrać w suche spodnie od pidżamy,nie można jej dotknąć,wziąść na ręce,przytulić,Jesteśmy zmuszeni stać i patrzeć jak się napina cała,sinieje z płaczu i z krzyku.Trwa to różnie od 20 minut,do nawet 40,czy też godziny.W tym tygodniu takich jazd różnie od pory nocy było już kilka,były też wcześniej ale po dzwignięciu rolety w sypialni sie uspokoiła.Nie raz dostała odemnie klapsa w nocy,bo już nie wiedziałem co robić!!!!Niestety nie pomogło,po wypłaczeniu się woła"mama" i dopiero krok po kroku da się przbrać,Obserwując zachowanie córki mam wrażenie jkaby coś ją "opetało" ona jest jak w amoku nic i nikt do nie nie może dotrzeć,w przedszkolu podczas odbierania wszystko ok,ale przy ubieraniu już jest istny koszmar.Najgorsze jest to że nie wiadomo co jej w danej chwili nie spasuje(jestem przciwny stosowaniu kar cielesnych w postaci klapsów)w nocy wychodzi z łóżka siada na środku sypialni i płacze krzycząc i zdarzy się jej znowu posikać:(Czasami jestem zmuszony szybciej myśleć od niej ,aby ją wyprzedzić w tym co będzie odemnie teraz chciała,by uniknąć kolejnej jazdy.Po zgaszeniu światła i usypianiu wystarczy że ją przykryję kołdrą ,ale w tym momencie nie chciała i już zaczyna płakać rzucać się i machać nóżkami.Za dwa tygodnie jedziemy do poradni psychologicznej,i do neurologa,by dostać skierowanie do zrobienia rezonansu magnetycznego.Doktorka powiedziała,że jak najbardziej jest to do opanowania,tylko trzeba zacząć działać.Opisałem tu mój problem dość pobieżnie,może być tak,że ominąłem kilka istotnych sprawa,może komuś zdarzył się taki przypadek i chętnie podzieli się ze mną swoimi spostrzeżeniami.Piszcie na rufi77@interia.pl

Kocham moje córeczki ponad wszystko,ale serce mi się kroi z bólu jak widzę co się dzieje z moją kruszynką:(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:58

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 01 mar 2013, 23:28
Oj, to może mieć wiele przyczyn - od zwykłej kwestii charakteru, po sam autyzm. Oczywiście wizyta u lekarzy jest wskazana.
Ze swoich doświadczeń powiem, że te "nocne jazdy" są mi znane z doświadczenia, bo sama będąc dzieckiem przechodziłam to samo, po prostu wydawało mi się, że widzę duchy/potwory, ciągle śniły mi się koszmary i miałam paraliże senne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

przez rufi77 01 mar 2013, 23:33
Pozwolę sobie nadmienić,że moja córeczka jest śliczna,wesoła,w przedszkolu się bawi ze wszystkimi,od wychowawczyni córeczki wiem,że pierwsz wyrywa się do odpowiedzi,szybko zapamituje piosenki,wierszyki,buzia się jej nie zamyka w przeszkolu.Jest czasami w towarzystwie obcych jej osób nie śmiała,ale to kwestia charakteru,nie każde dziecko lgnie do obcych od razu.Tak to jest normalnym dzieckiem,tylko skąd ten płacz przplatany krzykiem????walenie nóżkami o podłogę,to napinanie całgo ciała??:( :cry:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 mar 2013, 23:41
rufi77, nie da sie postawic diagnozy na podstawie opisu. Trzeba przeprowadzic badania.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 02 mar 2013, 00:20
rufi77, w takim razie istnieje możliwość, że twoja córeczka przeżywa coś wewnątrz siebie np. w pewnych konkretnych sytuacjach, ale tak jak mówi Candy14, po opisie nie wystawi się diagnozy, tę sprawę musi załatwić lekarz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

przez rufi77 02 mar 2013, 09:35
No i dzisiaj tj. sobota znowu na dzień dobry jazda,wyszła z łóżka i coś jej nie zgrało,oczywiście 20 minutowa jazda,okupowana płaczem"darciem się"!!! bo inaczej już tego nie idzie nazwać,posikaniem się na odłogę,i walenie nogami o podłogęŻona odsłoniła okna to jeszcze gorzej i jeszcz większy krzyk,zasłoniliśmy okna i wyszliśmy,ktokolwiek by wszedł do sypialni jeszcze gorzej,a teraz..... ??opowiada gdyby nigdy nic się nie stało,kiedyś było to sporadyczne,a teraz jest dwa 3 razy dziennie powoli przez cały tydzień.już ni mam siły doszedłem do wniosku że jest coraz gorzj!:(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:58

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

Avatar użytkownika
przez rixaa 02 mar 2013, 19:37
A nie idzie jej spytać czy się czegoś boi?
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

przez rufi77 02 mar 2013, 20:30
Pytamy się al każde nasze odzwanie się do niej nakręca ją na nowo,czasami mam wrażenie jakbym podchodził do niej z kropidłem albo krzyżem:(analizujemy każdy dzień z jej życia,co mogło,bądź też jest powodem na jej zachowanie i nic jka narazie nie wymyśliliśmy:(dzisiaj było:trzaskanie drzwiami,rzucanie nocnikiem itd,itp.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:58

Może mi ktoś pomóc-chodzi o moją córeczkę:(

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 03 mar 2013, 22:57
Zamiast pisać tutaj, to wybierz się z nią do lekarza, bo raczej my ci nie pomożemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 35 gości

Przeskocz do