WSTAJEMY LENIE! DO ROBOTY!! :)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Uśmiech dla samego siebie

przez Dana 18 lut 2006, 17:15
Brzmi banalnie? Wiem. Ale ostatnio wypróbowałam go wcale nie jako banał. Właśnie zbierało mi się na atak, ścierpły mi plecy, zrobiło się gorąco, zaczęły się i inne jajka, mówiąc najprościej, gdy odnalazłam nagle szybkę i uśmiechnęłam się w niej do siebie. Początki ataku minęły jak ręką odjął. Wypróbujcie, ciekawe czy podziała. Wiadomo, że uśmiech wywołuje w organizmie związki chemiczne podobne przy odczuciu radości. Gdy juz będzie kiepsko spróbujcie znaleźć jakąś płaszczyznę, uśmichnąć się do siebie i patzreć na swą uśmiechniętą buźkę.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez shadow_no 18 lut 2006, 17:26
Taka metoda jest też dobra do zwalczania kompleksów (wiem, bo próbowałem).
Ogólnie to jestem bardzo zakompleksionym człowiekiem, zdaję sobie sprawę z tego, że jest to uciążliwe dla mnie, ale i najbliższego otoczenia, dlatego postanawiam z tym coś zrobić. Taka metoda o dziwo działa.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez paula 18 lut 2006, 19:11
>Śmiech rozluźnia wszystkie mięśnie, pracuje przepona, no i w organiźmie wydziela sie endorfina - hormon szczęścia!! Także smiech to zdrowie! :lol: :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dana 18 lut 2006, 19:30
Oczywiście, ale to śmiech, a mi chodzi raczej o UŚMIECHNIĘCIE się do siebie, w szybie, lustrze, gdy zbliża się atak. Mi pomogło, Shadowowi też, więc może to jest też metoda ( oczywiście pod warunkiem, że ma się w okolicy taką powierzchnię do przejrzenia się, a z braku takowego można się uśmichnąć do lusterka od kosmetyczki:)))))
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 19 lut 2006, 01:50
Dziewczyny, a wiecie, ze czeste śmianie sie(uśmiechanie) wywołuje zmarszczki.......... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Dana 19 lut 2006, 11:27
Ale to są "kurze łapki", które na starość tworzą pogodny wyraz twarzy,w przeciwieństwie od tzw. "wąsów" czyli miny w dół. A poza tym należy "ruszać buźką" ćwicząc mięśnie:)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 19 lut 2006, 11:45
Odkąd pamiętam mam zmarszczki od chichrania się :D Wklepuję kremik pod oczy..i dalej marszcze twarz śmiejąc się :D Nie tylko do lusterka ale i do innych warto szczerzyć ząbki ;) Jeśli nam to nie pomoże,to innej wrażliwej duszy - z całą pewnością :D
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 19 lut 2006, 16:09
shadow_no napisał(a):Taka metoda jest też dobra do zwalczania kompleksów (wiem, bo próbowałem).
Ogólnie to jestem bardzo zakompleksionym człowiekiem, zdaję sobie sprawę z tego, że jest to uciążliwe dla mnie, ale i najbliższego otoczenia, dlatego postanawiam z tym coś zrobić. Taka metoda o dziwo działa.
Jakie jeszcze są metody? ;)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez cicha woda 19 lut 2006, 23:05
Niedawno poczułam zbliżający się atak w zatłoczonym autobusie, nie wiedziałam co robić i nagle przypomniałam sobie bardzo śmieszną historię która mi się przydarzyła. Nie mogłam powstrzymać śmiechu, ludzie się na mnie gapili a po ataku nie zostało ani śladu :D :D :D
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

DOŚĆ TEGO WEZ SIE SIE W GARŚĆ!!!!!

Avatar użytkownika
przez coletta 23 lut 2006, 12:37
Przejrzalam prawie wszystkie wasze posty poczytałam,przeanalizowałam.i niedobrze mi się robi jak czytam większąsc z was. Tkwicie po same uszy w nerwicy lękowej , cierpicie niewyobrażalny ból..Wiem bo sama cierpiałam 5 lat . Bierzecie prochy i odwalacie fuszerkę chodząc do psychiatry ..kiedy czujecie ze to nie ten lekarz ze nie pomaga wzruszacie ramionami ze widocznie tak musi byc..Rozlazli w chorobie zniecheceni umiecie jedynie zrzedzic ze juz nie macie siły walczyc ze to was przerasta..ze nic nie pomaga. Kazda moja wizyta u psychoanalityka byla podroza w najbardziej bolesne fragmenty mojego zycia trzeba CHCIEC sie na to odwazyc a wy boicie sie mówic szczerze o swoich problemch , mówicie" ja nie umiem z obcą osobą, nie chce rozdrapywac starych ran, chce zapomniec. ..." Po każdej wizycie dlugo analizowałam spotkanie i zawsze miałam na zadanie jakąś prace , ćwiczenia wiec godzina wizyty dawała bardzo długotrwale efekty..przeczytałam mase ksiazek i nie mowilam wtedy " to nie pomaga , ja mam gorzej ..." czytałam chłonęłam uczyłam sie tej choroby az wreszcie spojrzałam strachowi w oczy ..Na spotkaniach z moim psych. Jak pisałam omawialismy bardzo trudne rzeczy z przeszlości ..bolało bardzo...czasem płakałam u niego okrutnie ..czesto miewałam ataki u niego wtedy on uczyl mnie jak je opanowaac..wszystko pod JEGO okiem a nie cichutko w czterech scianach"bo mi juz nikt nie jest w stanie pomóc".. Kazdy nawrót choroby traktowałam z przyzwoleniem. Pozwalałamzeby kazdy atak mnie ogarnął...trwał...i minął..przestałam sie bac A tu co czytam? bojęsie wiem ze niepowinnam ale nie umiem..jestem za słaba.."Ktos radzi nie uciekaj spojrz lękowi w oczy a wy odpowiadacie " nie moge bo chyba bym zwariował nigdy sie nie odwaze. ZYGAC sie chce. Nie macie za grosz CHECI zeby wyjsc z tej choroby . wiec dalej nazekajcie tkwijcie w tym uścisku lęku i nie szukajcie tu pomocy bo jej nie znajdziecie ..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

Avatar użytkownika
przez Patrycja 23 lut 2006, 12:42
To super,że chociaż Ty jesteś takim ideałem hehe a jak ci idzie terapia z asertywności? Widzę,że nie bardzo. Musisz jeszcze trochę nad sobą popracować.
Ostatnio edytowano 23 lut 2006, 12:44 przez Patrycja, łącznie edytowano 1 raz
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez agnes635 23 lut 2006, 12:43
A kim ty jesteś,żeby nas osądzać.
Wydaje mi się,że większości z nas żygać się chce czytając takie posty jak twój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Re: DOŚĆ TEGO WEZ SIE SIE W GARŚĆ!!!!!

Avatar użytkownika
przez cicha woda 23 lut 2006, 12:54
coletta napisał(a): Nie macie za grosz CHECI zeby wyjsc z tej choroby . wiec dalej nazekajcie tkwijcie w tym uścisku lęku i nie szukajcie tu pomocy bo jej nie znajdziecie ..

Chęci mamy tutaj wszyscy i to ogromne!!!
Ale czasem po prostu choroba i złe samopoczucie nas przerasta.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do