WSTAJEMY LENIE! DO ROBOTY!! :)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kasiek 24 lut 2006, 16:52
coletto,jestes kapitalną osoba!!
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez Minhoi 24 lut 2006, 16:54
Coletto! Dobrze, że pojawiłas sie i poruszyłas tak ważne kwestie. Sporo sie wyjasniło, sporo wyszło na światło dzienne. Równiez uważam, że wychodzenie z takich dolegliwości jak nerwica, wymaga ogromnej pracy nad sobą. Ale sa osoby o mniejszej wierze, o mniejszej sile. Nie radzą sobie tak szybko i dobrze jak inni - dlatego nie popieram powierzchownego oceniania. Fakt, sa tez tacy, którym 'na rękę' choroba - mają wytłumaczenie dla swoich zachowan i skupiaja na sobie uwagę.

Wiem, że chciałaś mocno zaakcentowac swoją postawę aby dac innym do myslenia. Jak widac - udało Ci się to. Forum zrobiło sie bardziej forum niż czat, na którym wymienia się poglądy.

Po kilkuletniej psychoterapii tez stałam się innym człowiekiem. Ale czy lepszym od tych, którzy sobie nie radzą?? Nie zamierzam oceniać i przylepiać etykiet. Po terapii tez przychodzą gorsze chwile. Życie niesie za sobą nieprzewidziane niespodzianki, niestety też stres i zmiany, powoduja że sie uwsteczniamy... jesteśmy tylko ludzmi i jak mówisz mamy prawo do błędów.. wiec nie pouczajmy...

Pozdrawiam cieplutko:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez Magnolia 25 lut 2006, 00:20
O! Jestem w szoku,jaka miła rozmowa sie nawiązała.A wszyscy tak początkowo najeżdżali na Colette.Ale ja wiedziałam,że w końcu ją zrozumicie ;) I o to własnie chodzi.Gdybym ja też umiała się bardziej otworzyc na tym forum to byłoby lepiej,ale ciagle mi jakos wstyd,choć widze ze większość Waszych postów pasuje do mojego życia jak ulał.Ale może jeszcze uda mi sie cos napisac o sobie.Pozdrawiam
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez toya75 25 lut 2006, 08:27
Coletto dziękuję Ci za twoje posty które dały mi duzo do myślenia.Najbardziej trafiłaś z tym,że już nie będziemy tacy sami jak przed chorobą.Bo ja leczę się tylko farmakologicznie i czekam na dawną ja przed chorobą(rozwrzeszczaną i otwarcie demonstrującą swoje negatywne uczucia).Teraz jestem dziwnie spokojna .Kiedys robiłabym 1000 rzeczy naraz ,teraz mi się nic nie chce .Ale niezabardzo mi się to podoba.Czy to już tak zostanie?Czy już nigdy nie będę ta cholerną perfekcjonistką ?
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez Poetka 25 lut 2006, 13:13
Nic nie da się tak Hop...
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

przez kasiek 25 lut 2006, 15:13
Zycie rzeczywiście przynosi rózne niespodzianki,ale uwazam ,ze coletta ma racje .Nie mozemy wkółko zwalac wszystkiego na nerwic,bo to rzeczywisci jest czasem wygodne.Musimy sie sami wziac za siebie,bo nikt tego za nas nie zrobi.
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Promyczek 25 lut 2006, 15:39
No tak, to moze wypowie sie jedna z tych uzalajacych sie osob, czyli ja :D

Najpierw sie obrazilam ;) , pozniej przemyslalam i teraz przyznaje Coletcie racje

I sama sie zastanawiam dlaczego, do cholery ja jeszcze ze soba nic nie zrobilam? No tak, bo boje sie tak bardzo, ze nawet nosa za drzwi wysciubic sie boje i jakos nie moge uwierzyc, ze z tego da sie wyjsc, da sie wyleczyc

Ale Coletta ma racje, albo pojde do lekarza i dam sobie prawo do lepszych i gorszych dni, albo zamkne sie sama w domu i nie powinnam sie wogole odzywac, ze mi zle

Pojde, pojde, chce isc, chce zyc normalnie ( Nawet zadzwonilam do przychodni :) bedzie w przyszlym tygodniu, bo jest na urlopie ponoc)

I poszlam do sklepu, nawet stalam w kolejce, wrocilam-przezylam :D

Coletto chyba jednak nalezy Ci sie podziekowanie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

przez Dana 25 lut 2006, 16:24
A ja się nie obraziłam, bo ze swoimi problemami walczę po swojemu i jakaś tam krzycząca Coleeta na ten temat wie niewiele. Wrzaski, krzyki, kopniaki - dresiarski styl psychologiczny, żal, że szybko i bezkrytycznie zaakceptowany przez większość, bo był tu inny styl. Użalania się nad sobą??? Może raczej empatii, a już na pewno KULTURY.
Przyszłam na to forum roztrzęsiona w stanie skrajnych lęków. Minęły 2 miechy, mam faceta, pracę, leczę się. Zawdzięczam to między innymi FORUM i radom, które czytałam uważnie, doświadczeniu innych. I Bogu dzięki, że nikt mnie wówczas w tamtym stanie nie KOPAŁ po dupie! Sama - obecnie czuję się wspaniale - też nie zamierzam nikogo kopać. KAŻDY JEST INNY - droga Coletto, zapewne uczono tego na psychologii. Twoje wypowiedzi dla mnie są niesmaczne, tchną poczuciem wyższości, chęcią dominacji i innymi takimi para-nerwicowymi zachowaniami. Więc powiem jedno, skoro już jesteś taką neofitką - LEKARZU LECZ SIĘ SAMA!!!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lut 2006, 11:07
dano !
nie denerwój się (juz od jakiegoś miesiąca)
:D

cieszę sie ze to właśnie to forum ci pomogło
ale czasami potrzebny jest nam kopniak. naprawdę . żebyśmy nie pomyśleli , że na tym to się kończy,.
siedzenie w takim maraźmie tez nie daje wiele
tak to jest że dochodzimy do jakiegoś momentu i ponieważ jest nam tu dobrze to się zatrzymujemy na dłużej...a tak nie można...trzeba isć dalej.
następny etap to odepchnąć się od forum i wziąść z zyciem za bary.
oczywiście każdy potrzebuje innego czasu na to , ale są niektórzy (może i ja :D ), co siedzą tu już tak długo i nie mogą się uwolnić od tego ciepłego bezpiecznego miejsca.

ja się nie moge uwolnić od rozmów z wami. a że tematy pasjonujące to poprostu odpowiadam.
z życiem za bary się biorę i opisuję na forum moje małe sukcesy i kroczki ku wyleczeniu.

a tak osobiscie to przyznam ci rację w niektórych sprawach.
buziaczki :D
Ostatnio edytowano 27 lut 2006, 17:56 przez bibi, łącznie edytowano 1 raz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Friday 26 lut 2006, 14:00
Dana napisał(a):A ja się nie obraziłam, bo ze swoimi problemami walczę po swojemu i jakaś tam krzycząca Coleeta na ten temat wie niewiele. Wrzaski, krzyki, kopniaki - dresiarski styl psychologiczny, żal, że szybko i bezkrytycznie zaakceptowany przez większość, bo był tu inny styl. Użalania się nad sobą??? Może raczej empatii, a już na pewno KULTURY.


Pod każdym słowem mogę się podpisać. A dresiarski stylo psychologiczny mnie rozwalił :D
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Avatar użytkownika
przez coletta 27 lut 2006, 09:05
Ciesze sie ze mój dresiarski styl psychologiczny pomógł jednak tak wielu osobom tu na forum. :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

przez Dana 27 lut 2006, 17:10
Coletto, jak miło, że pomogłaś tak wielu w ciągu tygodnia... Kępiński nie miał takich wyników. Żal, że chłopak nie żyje, bo zapewne uczył by się od Coletty. Szkoda, że ja po pomoc chodzę do specjalistów. Serdeczności.

Bibi, nie denerwuję się ( już od jakiegoś miesiąca):). Wyrażam swoje skromne zdanko. SAMA , dzięki pomocy psychiatry i trochę swojej ruszyłam swe życie do przodu. Każdego dnia mam pełno pracy, każdego dnia nowe kroki ( uważam, że milowe i jestem z siebie dumna), ALE osobom, które mają ten krok ( leczenie, psychiatra itd.) przed sobą lub są w naprawdę kiepskim stanie , te ciepłe i pełne słowa otuchy dodają skrzydeł. "Użalanie się nad sobą" to nic innego jak zwieżenia, tak potrzebne , osamotnionym, cierpiącym, znerwicowym ludziom.

Sama jestem pedagogiem i uważam, że pomagać można tylko empatią i wyrozumiałością, umiejętnością KULTURALNEGO dialogu. Może są osoby, którym kopniaki pomagają, mi osobiście nie dają nic oprócz spuchniętej pupy.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez coletta 28 lut 2006, 10:36
Twoj sposób myslenia Dana jest bardzo ograniczony . Ironizujesz ze pomogłam tak wiele w ciągu..tygodnia a przeciez obydwie wiemy "jak"pomoglam..Nikogo nie wyciągłam z nerwicy nikogo cudownie nie ocaliłam...dałam niektorym wiare w wyzdrowienie , przeczytaj posty niektorym te ostre słowa pomogly. A użalanie sie nad sobą to nie ZWIERZENIA osamotnionych tylko czynnosć ktora wykonuje sie w sytuacji zastoju , stagnacji kiedy sami nie chcemy aby nasza sytuacja sie polepszya wolamy pomocy szczerze dogłębmnie jej nie chcąc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

przez Friday 28 lut 2006, 11:11
coletta napisał(a):Twoj sposób myslenia Dana jest bardzo ograniczony . .


:roll:

Już wiesz, Dana ;) Tylko jeden jest słuszny i nieograniczony sposób wychodzenia z nerwicy :roll:
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 42 gości

Przeskocz do