WSTAJEMY LENIE! DO ROBOTY!! :)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez coletta 23 lut 2006, 15:36
Opowiem historie dziewczyny młodej pełnej zycia...krotka historia opisana zwiezle jak sie da w punktach ..najlepiej rzecz jasna..
1. 2 tygodnie zamknieta pod schodami w gospodarczym pomiesczeniu
2. Zgwałcona 3 razy
3. Jedna śmierc kliniczna po ciżkim pobiciu
4. 3 tygodnie w zamknięciu w piwnicy
5. zgwałcona 2 razy.
6 szpital
7.załamanie nerwowe
8. terapia.
9. walka
10nawrót choroby
11. walka
12 nawrót choroby (chyba z 5 razy)
13. walka
14. nowy człowiek ...
WIARA I SIŁA DESPERACKA to mi POMOGŁO...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

przez Friday 23 lut 2006, 15:39
A myślisz, że nasze historie są takie różne od twojej?
Nawrót - walka - nawrót - walka jeszcze bardziej desperacja - nawrót?
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

przez ela 23 lut 2006, 15:42
Colleto!
Szkoda ,ze ta rzadko pojawiaja sie tutaj ludzie tacy jak Ty.Ja jakos nie mialam odwagi walnac tego wszystkiego od razu jak to Ty zrobilas.Moze dlatego,ze spodziewalam sie takiej reakcji od wiekszosci.A jestem tu na forum od niedawna i nie wiedzialam czy mam prawo wypowiadac sie "za glosno"o niektorych sprawach.Bo to jest tak,ze najpierw serdecznie jestes witana ale pozniej musisz chyba byc bardza "ostrozna"w swoich opiniach i wypowiedziach.A przeciez to nie na tym polega chyba?Kazdy z nas,ktory znalazl sie na tej stronie szuka pomocy ale jednoczesnie chcialby pomoc.I kazdy z nas ma inne doswiadczenie ze swojej "choroby".Jesli cokolwiek komukolwiek pomoglo to wspaniale,ze dzieli sie z tym tutaj.I tego nie mozna odbierac jako KRYTYKE tylko jak pomoc.
Ja zgadzam sie z Toba calkowicie. Wiem ,ze nerwica ma rozne etapy.Poczatki sa najgorsze i zajmuje przeogromna ilosc czasu zanim dojdzie sie do miejsca w ktory Ty w tej chwili jestes.I to powinien kazdy sie doczytac.Jak zrobic zeby dotrzec tam gdzie Ty juz jestes.
Trzymaj sie :P :P :P
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez coletta 23 lut 2006, 15:46
dziękuje Elu zrozumiałas moje posty....a to dla mnie bardzo wazne mam nadzieje ze jest wiecej takich odbiorców ja ty .

:D :D :D

POwodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

Avatar użytkownika
przez Tygryska 23 lut 2006, 15:48
No prosze czego mozna sie dowiedziec...
Bo to jest tak,ze najpierw serdecznie jestes witana ale pozniej musisz chyba byc bardza "ostrozna"w swoich opiniach i wypowiedziach

Nie wiem czy mam sie śmiać czy płakać.
Niedługo usłyszę ze to forum to sekta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez snaefridur 23 lut 2006, 15:50
A mnie nikt nie przywitał ;(...
;)
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez coletta 23 lut 2006, 15:51
Friday ? ...Nigdy nie mówiłam nawet w najwiekszym powrocie nerwicy ze nie dam rady..ze znowu to samo..Mówiłam" To kolejny etap zeby wyzdrowiec no dalej maleńka nie zrazaj sie skup sie na sobie i dalej przed siebie to tylko kamyk rzucony pod nogi zebym sie przewróciła upadła" Nie upadłam jestem dzis tutaj...gdzie? ... na szczycie...TEGO WAM ZYCZE wam wszystkim i w wielkiej miłości do wszystkich chorujących łącze sie z wami i modle za was
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 lut 2006, 15:59
Witam!!!
Popieram to co mówi coletta. Zauważyłem to samo wchodzac po raz pierwszy, drugi, trzeci,...dziesiąty.... na forum. Efektem tego było założenie tematu, który został później wklejony. Niestety taka jest prawda, nieraz trzeba dostac solidnego kopniaka, aby zmusić sie do działania. Ja takiego dostałem od psychologa.
Co prawda ja nigdy nie brałem leków, poszedłem dłuższą i byc moze trudniejszą drogą. Ale czuję się już super. Tak jak coletta przestałem bac się nerwicy, nie boje sie nawrotu, daję sobie do niego prawo. Przyzwalam, aby coś mnie bolało. Nie rozkładam bólu na czynniki pierwsze i nie zastanawiam sie dlaczego on sie pojawił. Po prostu jest i trzeba go przeczekac. Nauczyłem sie opanowywac ataki paniki. Uspokajac myśli...... Krótko mówiąc nauczyłem sie zyc z nerwicą i praktycznie już o niej nie myśle.....

Jednak wpadam na to forum od czasu do czasu, aby spotkac sie z osobami które polubiłem, które próbowały mi pomóc w okresie dla mnie trudnym, kiedy byłem na poczatku drogi walki z nerwica. I za to im dziękuje.......

Prawdą jest ,że nieraz trzeba ostro podejść do sprawy. Wziąśc sie w garść, przecież to nasze życie, zdrowie i to nam powinno najbardziej zależeć na szybkim powrocie do zdrowia....... Rozczulanie się nad swoimi słabościami tylko nas pogrąża.......

Nie chciałem nikogo urazić pisząc ten post, bo nie taki był jego cel.
Pozdrawiam!!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Friday 23 lut 2006, 16:02
coletta napisał(a):Friday ? ...Nigdy nie mówiłam nawet w najwiekszym powrocie nerwicy ze nie dam rady..ze znowu to samo..Mówiłam" To kolejny etap zeby wyzdrowiec no dalej maleńka nie zrazaj sie skup sie na sobie i dalej przed siebie to tylko kamyk rzucony pod nogi zebym sie przewróciła upadła" Nie upadłam jestem dzis tutaj...gdzie? ... na szczycie...TEGO WAM ZYCZE wam wszystkim i w wielkiej miłości do wszystkich chorujących łącze sie z wami i modle za was



Yhm. A skąd wiesz, że tu wszyscy sie poddają?
Gdybym kiedykolwiek się poddała, nie byłoby mnie dzisiaj ani tu, ani nigdzie indziej.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

przez ela 23 lut 2006, 16:04
Tygrysku!
I znowu nieporozumienie....Nie sekta czy inne ......Szczere mysli i moje odczucie.Tylko tyle. :lol:
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 23 lut 2006, 16:27
Kochamy uogólnienia i rady pani przedszkolanki.
Out of order
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez atrucha 23 lut 2006, 17:25
Zgadzam się z coletta prawie w 100%.. Ale patrzę na no z perspektywy osoby,która nie ma już większych jazd psychicznych i chorych lęków.
Może gdyby ktoś strzelił mi taki tekst trzy lata temu,byłabym oburzona i wściekła za jego trafność w ocenie i bezsilność w której trwam. Bo człowiek z silną nerwicą i napadami stanów lękowych ma ograniczone postrzeganie sytuacji i spraw. Ten lęk go zniewala..Proszę nie odbierać tego zdania jako krytyki. Doświadczyłam tego na własnej skórze. Oczywiście każdy z nas jest inny i ciężko uogólniać.. Czasem złoszczę się czytając niektóre posty..totalny brak działania i oczekiwanie na współczucie. Aż korci człowieka,żeby "trzepnąć" słowem i pogonić do specjalisty.. Moja p.psychiatra nie cackała się nigdy ze mną. Mówiła,że przede wszystkim mam się zmobilizować. Czasem dostałam opierdziel. Byłam wściekła na nią! Dzisiaj jestem jej wdzięczna. Samo stanie w bagnie i opowiadanie o tym,jak błoto oblepia ręce - nie oczyści człowieka.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez kasiek 23 lut 2006, 18:13
coletta,jestes bardzo dzielna osoba!!!!!!!!Pozdrawiam Cie! :)

[ Dodano: Czw Lut 23, 2006 8:16 pm ]
a poza tym coletto,mam wrazenie ze to co do nas napisałas,bardzo mi np.-było potrzebne.Ja rzeczywiście sie nad sobą za duzo uzalam,a powinnam zupełne w inny sposób tracić swoją energie!!!!!!!Zycie nalezy wygrac,a nie przegrać.
POzdrawiam

[ Dodano: Czw Lut 23, 2006 8:25 pm ]
coletto,mnie akurat dałas dużo do myslenia!!!!!!!!! :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez coletta 24 lut 2006, 08:18
Dziekuje ..dziękuje wszystkim za ciepłe słowa . Kasiek nawet nie wiesz jak sie ciesze ze moje słowa i przemyslenia pomogły Ci :D :D
Jestem z Tobą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do