Czy to moze byc nerwica? (chlamydia, bartonella dodatnia)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to moze byc nerwica? (chlamydia, bartonella dodatnia)

przez intensecrew 29 sty 2013, 23:54
Skrocona historia mojej choroby:

Na wstepie napisze jakie operacje mialem w zyciu.

1998 przepuklina
2003 zylaki powrozka nasiennego
2005 wodniak jadra lewego
2006 wyciecie torebki wlosowej

W 2006 roku mialem przez jakis czas pozniej jakies niewyjasnione bole prostaty. Chodzilem do urologa i przypisal mi
Cipronex. Pamietam, ze wtedy mi pomogl. Bole te mialem kilka razy, jakby jakis stan zapalny nie wiem od czego.
Od 2007 roku juz tego nie mialem do wrzesnia 2010 roku wszystko bylo super i czulem sie w pelni zdrowy.

Teraz sie zastanawiam czy od wtedy ze szpitala nie zalapalem zadnego bakcyla.

Od wrzesnia 2010 roku zaczely sie u mnie dziwne objawy. Mocne bole prostaty, okolic zoladka, stany podgoraczkowe ktore trwaly wiele miesiecy, bole glowy, gardla, wezlow chlonnych. Chodzilem po roznych lekarzach ale zaden nie mogl stwierdzic od czego mam te rozne objawy.
Po 3 miesiacach wyczytalem w internecie i zrobilem badania na chlamydie pneumoniae.

Wynik wyszedl mi w IgG 99,70 gdzie od 21 juz jest dodatni.
IgM wyszedl mi ujemny.

Od lipca 2011 zaczalem sie leczyc wedlug ILADS i leczylem sie do grudnia 2011 roku.
Bralem rozne antybiotyki: doxycyclina, roxytromycyna, tinidazol, novocef, cipronex, unidox, azytromycyna.
Przez te pol roku minely mi stany podgoraczkowe i kilka innych objawow ale caly czas mialem bole glowy, gardla, oslabienie.

Przez ten czas zrobilem wiele roznych badan i wszystko wychodzilo w normie: CMV, HCV, Hbs, Helicobacter, WR, morfologia, OB, CRP itd.
Zrobilem rowniez tomografie glowy, RTG pluc, spirometrie, echo serca - rowniez w normie.
W styczniu 2012 roku przerwalem leczenie ale mialem jeszcze takie dziwne pobolewania w glowie i bole gardla, oslabienie.

Wynik na chlamydie pneumoniae wyszedl mi w IgG 131,78. W IgM ujemny.
Zrobilem rowniez inne wyniki (koinfekcje):

- babeszjoza IgG – ujemny (IFA)
- chlamydioza psittaci IgG – ujemny (IFA)
- chlamydioza trachomatis IgG – ujemny (IFA)
- mykoplazmoza IgG – dodatni 12 (ELISA) – od 11 jest dodatni więc wyszło na styku
- bartonelloza IgG (hensalae) – dodatni 64 (IFA) – od miana 64 jest dodatni, a w ostrej fazie choroby od 256 więc również wyszło na styku
- bartonelloza IgG (quintana) – ujemny
- borelioza IgG (WesternBlot) – wszędzie wyszedł ujemny

Przez te pol roku mialem caly czas te objawy (bole glowy, cisnienie w niej, bole gardla, oslabienie, czasamo bole zoladka), a dodatkowo od lutego do maja 2012 mialem duzy problem z cera... pryszcze wyskakujace na czole z biala mazia, wygladalo to bardzo nieciekawie. Nigdy takiego czegos nie mialem. Smarowalem Epiduo i dopiero po 3 miesiacach powoli to schodzilo.

http://student.zsl.gda.pl/~krystian/DSC_0014.JPG

W czerwcu 2012 znajoma polecila mi zeby zrobic taki test z Citroseptem. Pobrac duze dawki przez kilka dni i zobaczyc czy bedzie jakas reakcja na niego.
Po kilku dniach zaczalem sie bardzo zle czuc.
Przyszlo mi bardzo duze oslabienie, ze ledwo moglem stac na nogach, zaczalem miec problemy z oddychaniem, niemoznosc wziecia pelnego wdechu, bylem kilka razy w szpitalu i nie wiedzieli co to jest, a badania nie wykazywaly niczego innego. Mialem takie problemy z oddechem, ze myslalem ze sie udusze.
Od lipca 2012 roku zaczalem znowu sie leczyc wedlug ILADS i te objawy jakby zmalaly ale od tamtej pory caly czas mam takie uczucie niepelnego wdechu, ktore sie nasila czasami dosc mocno i slabnie... czuje to caly czas, bardzo meczace. Uczucie cisnienia w glowie i pobolewania, palenia mam od ponad 2 lat juz i zadne leki mi nie pomagaly na to.

Robilem tez badania tarczycy i wyszly mi tak:

http://www.tkk.pl/~intense/wyniki/nowe3/nowe3.JPG


Ostatnia morfologia:

http://www.tkk.pl/~intense/wyniki/nowe4/morf1.JPG

http://www.tkk.pl/~intense/wyniki/nowe4/morf2.JPG


Bralem juz antybiotyki w protokolach dwa razy po pol roku ale te objawy z oddechem nie chca mi ustapic do konca... nie wiem czy gdzie mam szukac.
Od 22 listopada 2012 roku do konca grudnia mialem przerwe od leczenia i po 2-3tyg czulem sie coraz gorzej... z tym oddechem i ogolnie.
Od stycznia zaczalem znowu brac i po tygodniu juz byla duza poprawa... ale caly czas czuje ten niepelny oddech i glowe.. nasila sie to... tak samo oslabienie i takie palenie w klatce. Czasami mam tez takie dziwne uczucie, ze robi mi sie slabo i mam takie przechodzenie takiego pradu w organizmie... nie wiem jak to opisac.

3tyg temu zrobilem powtornie wynik na chlamydie pneumoniae i wyszedl mi w IgG 112. IgM ujemne. Dodatni od 22
Nic innego mi nie przychodzi do glowy jak nie przewlekle zakazenie chlamydia (chlamydioza) zwlaszcza, ze po tej przerwie i zaczaciu od nowa antybiotykow byla dosc szybka poprawa.

Do leczenia antybiotykami biore oczywiscie duzo probiotykow, suplementow (magnez, omega3,6,9, koenzymQ10, esseliv na watrobe, witamina b complex, witamina c).
Biore rowniez ziola takie jaki koci pazur, rdest, andrographis, sida acuta od miesiaca i alchornea.
Z antybiotykow obecnie biore minocykline, azytromycyne, klindamycyne i w pulsach tinidazol.

Nie wiem kiedy mina mi te objawy bo juz powoli zaczynam w to nie wierzyc :(
Boreliozy raczej nie mam bo kilka razy mi wychodzila calkowicie ujemna.
Leczylem rowniez ta bartonelle, ktora mi wyszla dodatnia w IgG. Bralem w protokole Levoxe pol roku.

Moze ktos zna jeszcze jakies dobre sposoby aby mocno podniesc odpornosc? Moze wtedy organizm sobie w koncu z tymi bakteriami poradzi?

Wiekszosc moich wynikow znajduje sie tutaj:

http://www.tkk.pl/~intense/wyniki/

-- 05 lut 2013, 07:09 --

Wie ktos od czego moze byc taki dziwny ciezki, niepelny oddech, taka ciezkosc w klatce. Mam juz tak od 7 miesiecy i to sie raz nasila, a raz czuje mniej. Spirometria wyszla ok i RTG klatki tez ok.
Do tego ciagle taki scisk w glowie i pobolewanie. Czasami rowniez gardla.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 sty 2013, 23:50

Czy to moze byc nerwica? (chlamydia, bartonella dodatnia)

przez antek85 10 kwi 2013, 13:25
witam,

może warto byłoby leczyć się wg ILADS do ustąpienia objawów plus kilka miesięcy. Sporo grupa osób leczy się po pare lat. Nie jest to nic przyjemnego ale czasami nie ma wyjścia. Przerwy w leczeniu nic dobrego nie wnoszą. Syf się tylko namnaża a bajke trzeba zaczynać od początku.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 39 gości

Przeskocz do