Dusze sie pomocy !!! :(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dusze sie pomocy !!! :(

przez ozi198 19 sty 2013, 12:35
kaja no ja mysle ze mam ostatnie stadium choroby poważnie ;(

-- So sty 19, 2013 11:36 am --

Kaja a ty co obecnie masz ? Poradzilas sobie z lekiem objawami ?
ozi198
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
31 lip 2006, 13:05

Dusze sie pomocy !!! :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 sty 2013, 12:39
kaja no ja mysle ze mam ostatnie stadium choroby poważnie ;(

aha ale są momenty ze czujesz się dobrze a lekarze nic nie wykryli. Trochę to science fiction nie uważasz?

-- 19 sty 2013, 11:40 --

Kaja a ty co obecnie masz ? Poradzilas sobie z lekiem objawami ?

poradziłam teraz mam względny spokój i normalność ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Dusze sie pomocy !!! :(

przez ozi198 19 sty 2013, 12:41
Dobrze to nazwała "momenty" jak mi dusznosci przejdzie to mam stany podgoraczkowe jak to przejdzie uczucie mdlenia itd :/ chodziłam na terapie ?
ozi198
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
31 lip 2006, 13:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dusze sie pomocy !!! :(

przez Krzychu 19 sty 2013, 13:41
Hej! Miałem takie napady duszności i wiem jak jest ciężko, ale uświadomienie sobie ,że nic nam się nie stanie jest połową sukcesu. Nerwicę mam ze 20lat z przerwami . Hipochondria, depresja to też mój świat. Ciężko jest z tym ale jakoś daję radę mam teraz 46 lat . Dość późno wziąłem się za leczenie , zawsze ulegałem stresom, emocjonalnie do wszystkiego podchodziłem z dużym lekiem i teraz to wyłazi, brałem jak dotychczas tylko antydepresanty , prawdziwej psychoterapii jeszcze nie miałem ( pojedyncze rozmowy z psychologiem) . Fakt ,że dużo czytam na temat nerwic w necie. Zapisałem się na leczenie 2miesięczne stacjonarne od 2 kwietnia , czekam na nie jak na zbawienie bo chwilami jest bardzo cieżko. Kolejne ataki i epizody moich przypadłości pokazały się w listopadzie ub.r po rocznym w miarę spokojnym życiu.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

Dusze sie pomocy !!! :(

Avatar użytkownika
przez mateusz 19 sty 2013, 14:23
ozi198

Saturacja wychodzi w normie nawet podczas ataku hiperwentylacji dlatego badania pulsoksymetrem nie pokażą odchyleń od normy. Gazometria pokazuje odchylenia od normy. Szczególnie poziom tlenu i dwutlenku węgla. Niestety najdokładniejsza jest z krwi tętniczej a z tętnicy Ci w laboratorium nie pobiorą.

Możesz zrobić gazometrie z krwi pobranej z opuszka palca lub ucha ale nie jest to tak dokładne badanie jak z krwi tętniczej.

To o czym piszesz jednoznacznie wskazuje na hiperwentylacje, która przeszła w stan chroniczny. Masz typowe objawy.

Są ludzie na forum, zwolennicy długotrwałych terapii gdzie rokowania zależą w dużej mierze od zaangażowania i umiejętności terapeuty, zaangażowania i zasobów portfela pacjenta oraz jego cierpliwości.

Nie neguje żadnego sposobu. Na świecie jednak bardzo popularne i efektywne jest leczenie chronicznej hiperwentylacji metodą Dr. Butejko oraz trenażerem oddechu Dr. Frołowa.

Normalizacja oddechu sprawi wyrównanie balansu pomiędzy tlenem i co bardzo ważne dwutlenkiem węgla. Spadek dwutlenku węgla jest odpowiedzialny za nieprzyjemne symptomy niedotlenienia , które odczuwamy ( mrowienie i drętwienie kończyn to jeden z tych objawów ).

Błędne koło hiperwentylacji :

Przyczyna ( stres, lęk, bezrobocie, brak pieniędzy, macierzyństwo, rozwód, egzaminy itp. ) ------->>> hiperwentylacja ( strata dwutlenku węgla ) ------->>>> objawy złego samopoczucia ------->>>> lęk / ataki paniki --------->>> pogorszenie hiperwentylacji ----->>> wzmocnienie nieprzyjemnych objawów / okropne samopoczucie ------>>>Hiperwentylujemy się jeszcze bardziej i nasze symptomy są jeszcze gorsze.

Tak właśnie wygląda błędne koło chronicznej hiperwentylacji.

Dlatego warto wziąć pod uwagę zmianę sposobu oddychania jako jedna z bardzo efektywnych metod przerwania błędnego koła hiperwentyacjii .


p.s. Dla wszystkich ludzi, którzy mogliby pomyśleć sobie że się wymądrzam. Wszystko co piszę oparte jest na badaniach i publikacjach światowych specjalistów leczących schorzenia układu oddechowego a także na odkryciach rosyjskich naukowców Dr. Butejko oraz Dr. Frołowa.
" Sukces utkany jest z cierpliwosci i czasu "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 02:57
Lokalizacja
Londyn

Dusze sie pomocy !!! :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 sty 2013, 17:23
ozi198 napisał(a):Dobrze to nazwała "momenty" jak mi dusznosci przejdzie to mam stany podgoraczkowe jak to przejdzie uczucie mdlenia itd :/ chodziłam na terapie ?

Chodziłaś na terapię to stwierdzenie czy pytanie? Pomóż sobie chodząc nadal.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Dusze sie pomocy !!! :(

przez emigrantka2002 19 sty 2013, 23:40
ozi198. Czy fakt, że Twój dziadek zmarł 2-a lata temu na raka płuc i Twoje dusznosci pojawiły się w tym samym czasie o czymś nie świadczy? Będąc w hospicjum napewno spotkałeś tam ludzi w bardzo ciężkim stanie. Zacząłeś się bać, żeby Ciebie to nie spotkało, zacząłeś się doszukiwać symptomów choroby nowotworowej, zacząłeś się nakrecać. Takie jest moje zdanie.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 paź 2012, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

Dusze sie pomocy !!! :(

Avatar użytkownika
przez perla86 20 sty 2013, 15:51
A co powiecie na to jak ide spac leze juz jest w miare rano zanim wstane to samo dopiero potem sprzatam nawet przy niedługim wysilku a juz czuje ciezar w przeponie juz serce mocno wali przeciez to jest nienormalne:(żeby lekki wysiłek i dawał takie objawy :why: podobno dyszanie przy wysilku moze wskazywac na zapalenie miesnia sercowego :(a byłam przeziebiona zara zpo swietach i strasznie sie tego boje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Dusze sie pomocy !!! :(

przez hmhm 20 sty 2013, 16:53
po pierwsze nie skupiaj sie na tym ze Ci zle, slabo, niedobrze. oddychaj. staraj sie oddychac powoli i gleboko, niewazne ze nie daje to satysfakcji i masz ochote wziac glebszy oddech. wiele razy mialam ochote sie poddac, majac negatywne mysli ze nie uda mi sie wziac glebokiego oddechu ktory przyniesie ulge, chociazby na chwile. nauczylam sie ignorowac te mysli. totalnie nie zwracac na nie uwagi. po prostu oddycham i staram sie robic glebokie spokojne wdechy, kiedy czuje ze moge sie zaraz zapowietrzyc. grunt to zachowac spokoj i nie panikowac. mozesz sprobowac technik relaksacyjnych, to bardzo pomaga. zwlaszcza jak wykonuje sie je regularnie. ja czasem mam wrazenie ze nie robie zbyt glebokich wdechow, dlatego mozesz tez sprobowac polozyc sie na brzuchu i wtedy czuc jak nabierasz powietrze. raz udalo mi sie przerwac bledne kolo zapowietrzania sie dzieki temu... albo mozesz jeszcze wymuszac ziewanie, to troche dotlenia i pomaga.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 cze 2012, 21:36

Dusze sie pomocy !!! :(

Avatar użytkownika
przez mateusz 20 sty 2013, 20:08
Prawda ( oparta na wielu medycznych badaniach ) jest taka że każdy głęboki wdech, ziewnięcie czy westchnięcie to spora strata cennego dwutlenku węgla w krwi co zasadniczo zmienia pH krwi (kwasowość-zasadowość), a to z kolei powoduje powstawanie wielu objawów psychicznych i fizycznych.

Ulga jaką odczuwamy kiedy uda nam się wziąć satysfakcjonujący oddech to tylko złudzenie. Tak naprawdę jest to krok w tył utrwalający tylko błędne koło chronicznej hiperwentylacji w którym się znajdujemy.

Proponuje wykonać proste ćwiczenie . Z zegarkiem w ręku położyć się wygodnie na plecach. Ustawić alarm na 15 min. Oddychać spokojnie nosem ( wdech i wydech tylko nosem, to bardzo ważne ). Może pojawić się uczucie duszności lecz jest to normalne.

Po 15 minutach można zauważyć że nie trzeba brać głębokich oddechów, ziewać ani wzdychać żeby dalej funkcjonować.

Teoria Dr. Butejko pomaga ludziom z problemami oddechowymi na świecie od 60 lat. Na świecie są publikacje na ten temat grubości '' Pana Tadeusza '' . Nie wiem dlaczego metoda nie jest popularna w Polsce. Może dlatego że nie wspiera koncernów farmaceutycznych ..

a może dlatego że NFZ nie ma kasy ..

Bardzo często słyszę od ludzi '' idę na psychoterapie na kasę chorych ... Zaczynam za 3 miesiące .. 1 spotkanie ( 45min ) co 10 dni. Wiecie ile może potrwać taka terapia ?. 90 % pacjentów poddaje się po miesiącu lub dwóch .

Jak moja znajoma z Berlina poszła do swojego lekarza rodzinnego i powiedziała że ma objawy depresji to 2 h po powrocie do domu do jej drzwi zapukał psycholog z niemieckiego NFZ i zaproponował terapie indywidualna 2 razy w tygodniu przez 2 miesiące za darmo. Później terapia miała być płatna a kwota dostosowana do jej zarobków. Jak przesłała zwolnienie lekarskie do pracodawcy z powodu depresji to po kilku dniach odezwali się z ubezpieczalni czy ma już terapie bo oni bardzo chętnie ją zasponsorują.

Na co mogą liczyć Polacy, którzy nie mają 100 zł, 1-2 razy na 45 minutowe spotkanie z prywatnym psychologiem ?. Dostają tabletki żeby stłumić objawy lęku i jakoś popchnąć człowieka do przodu.

Jak człowiek w USA ma problem z hiperwentylacją to idzie do breathing therapist ( terapeuty oddechowego ) i uczy się treningu oddechowego głównie opartego na metodzie i odkryciach Dr. Buteyko oraz Dr. Frołowa.

Dla ludzi znających język angielski polecam stronę Dr. z Kanady, który poświecił lata pracy na badania dotyczące problemów oddechowych

http://www.normalbreathing.com/

Jest on jednym z wielu, którzy na co dzień pomagają ludziom z problemami oddechowymi i również on dokładnie opisuje drogę wyjścia z chronicznej hiperwentylacji.
" Sukces utkany jest z cierpliwosci i czasu "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 02:57
Lokalizacja
Londyn

Dusze sie pomocy !!! :(

przez emigrantka2002 20 sty 2013, 22:18
ozi185 Po pierwsze, chciałam przeprosic, ponieważ zmieniłam Ci płeć. Po drugie, przy dusznościach, powinno się sprawdzić również zatoki.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 paź 2012, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

Dusze sie pomocy !!! :(

Avatar użytkownika
przez rixaa 21 sty 2013, 00:06
Heeej ! Ja tez mam dusznosci niestety.. wiem jakie to moze byc cholernie meczace ! kiedys co 2 noc trafialam do szpitala bo wydawalo mi sie ze nie moge oddychac..
teraz jest juz troche lepiej ale nadal ciezko jak przychodzi jechac gdzies dalej.. wlasnie wrocilam z londynu autokarem 4h i tez bylo ciezko ale dalam rade.. nic ci sie nie stanie to tylko nerwy i musisz to sobie uswiadomic zadne raki ani nic takiego ! psychika i jeszcze raz psychika.
trzymam kciuki :)
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Dusze sie pomocy !!! :(

przez ozi198 21 sty 2013, 04:45
Dzięki wszystkim za wsparcie jest prawie 4 rano a ja nie moge spać boje sie udusić to straszne :/ ciekawe czy moze byc taki moment ze nie nabiore juz powietrza /;?
ozi198
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
31 lip 2006, 13:05

Dusze sie pomocy !!! :(

przez hmhm 21 sty 2013, 11:20
nie martw sie o to ze nie nabierzesz wiecej powietrza. mozesz co najwyzej stracic przytomnosc przez te hiperwentylacje, ale wtedy oddech automatycznie wraca do normy... ze swojej strony moge polecic relaksacje Jackobsona. nie zajmuje wiele czasu, ale jak bedziesz robic codziennie to efekty widac.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 cze 2012, 21:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do