Dość wszystkiego. Koniec !

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dość wszystkiego. Koniec !

przez rad444 26 gru 2012, 19:02
Witam wszystkich forumowiczów. Wiem, że każdy z Was przeczytał już setki podobnych tematów i postów i każdy najchętniej przekierowałby mnie do odpowiedniego działu. Napiszę tylko parę osobistych zdań, sam już nawet nie wiem po co.

Od 3 miesięcy, od kiedy to poszedłem do nowej pracy byłem całkowicie zdrowym człowiekiem. Pieprzona polityka firmy i praca pod mocną presja doprowadziła mnie do szaleństwa. Psycholog stwierdził że to najprawdopodobniej nerwica i odesłał mnie do psychiatry. Dziś do tych miesiącach:

mam o wiele rzadsze włosy zawsze miałem grube i gęste sam widok powoduje zniechęcenie do wszytskiego
-> derealizacja doporwadza mnie do szału. Np dziś jestem na mega kacu po wczorjaszej imprezie praktycznie nie czuje żadnej różnicy w percepcji rzeczywistości niż na trzeźwo.
nie chcę mi się jeść, nic nie sprawia mi przyjemności cały czas udaje, że wszystko jest ok
-> przed nerwica nie miałem żadnych problemów jeżeli chodzi o erekcje, tydzien temu, spędziłem noc z nowo poznaną dziewczyną, całe szczęscie że sama stwierdziła że jest za wczesnie na sex. Pomimo bardzo bliskich relacji czułem że nie osiągnę zadowalającej formy. Wczesniej z poprzednią dziewczyną mogłem to robic po 5 razy podczas spotkanie. Dzis jestem wrakiem człowieka To takie upokarzające dla faceta.
-> serce nawala mi tak mocno że nie moge spokojnie zasnąć
-> nie byłem ani razu u psychiatry, boje się psychotropów, nie chcę być bezmózgim yeti
.> Powiedziałem sam sobie że jak do Dziś nie wyzdrowieje tj 2 dzien świąt kończe z sobą, (data nie przypadkiem wymyślona, jeśli ktoś kojarzy Magika z Paktofoniki ) . Do dzis nic się nie polepszyło, najgorsze jest to, że to wszytsko mogło się nie wydarzyć. Mogłem zrezygnowac z pracy, ale mój ojeciec zacząłby mnie wyzywac od nierobów i ze niczego w zyciu nie potrafię. Wiem ze to dzicinne i żałośne, ale na prawdę skończę ze sobą
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 lis 2012, 16:13

Dość wszystkiego. Koniec !

przez Unikalny 26 gru 2012, 19:50
To jak nie skończysz ze Sobą, to się odezwij :)
Unikalny
Offline

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez Selenhe 26 gru 2012, 21:00
Mam nadzieję, że ten dołek ci minie i spojrzysz na wszystko optymistyczniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dość wszystkiego. Koniec !

przez rad444 26 gru 2012, 22:18
dołek ? myśle o tym wszystkim praktycznie non-sop. boję się przez to że wpadnę w schizofrenię, to jest dołek ?
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 lis 2012, 16:13

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 gru 2012, 22:43
rad444, zastanów się teraz chwile "na zimno". Wolisz strzelić samobója niz żeby ojciec Cie zwymyślał jak się zwolnisz ? :shock: ?
Jeszcze z 10 razy w życiu będziesz zmieniał pracę, od domu sie odpępnisz wcześniej czy poźniej i komentarze rodziny będą Ci koło d.upy latać. To nie jest powód do samobójstwa.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Dość wszystkiego. Koniec !

przez rad444 27 gru 2012, 13:50
bittersweet, powodem są zmiany jakie zaszły w mojej głowie i wszytsko odbieram jakoś inaczej

Mam do Was kochani jeszcze jedno pytanie, bardzo często zdarza się okres ze przez 5 dni zjem dosłownie dwie kromki mimo to nie chudne, w ogóle nie mam łaknienia. Dlaczego nie chudne ?
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 lis 2012, 16:13

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2012, 16:17
Wiem ze to dzicinne i żałośne, ale na prawdę skończę ze sobą


rzeczywiscie zalosne pisanie o tym na forum bo niby co mamy zrobic z taka informacja? Nie rozumiesz durniu ze po ktoryms takim temacie czlowiek przestaje reagowac i nie udzieli pomocy komus naprawde potrzebujacemu! Ja /cenzura/ co za ludzie! :evil:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dość wszystkiego. Koniec !

przez rad444 27 gru 2012, 16:27
dureń Cie spłodził dziwko
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 lis 2012, 16:13

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 gru 2012, 16:30
rad444, Kolego przegiąłeś i dostajesz za tego posta ostrzeżenie :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dość wszystkiego. Koniec !

przez Monar 27 gru 2012, 16:34
rad444 napisał(a):dureń Cie spłodził dziwko

ile w Tobie życia... :smile:
Monar
Offline

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 27 gru 2012, 16:45
Jakaś niezdrowa atmosfera panuje w tym wątku. Można dyskutować bez wyzwisk. Proszę o odrobinę kultury.

rad444, jeżeli czujesz, że coś z Tobą dzieje się niedobrego, że odczuwasz wszystko jakoś inaczej - jak określiłeś, to najlepiej wybierz się do lekarza. Napisałeś, że byłeś u psychologa, który podejrzewa nerwicę i odesłał Cię do lekarza. Jeżeli Twoje samopoczucie się pogarsza, to idź do lekarza, a nie gdybaj. Lekarz będzie w stanie postawić rzetelną diagnozę i zaproponuje odpowiednie leczenie. Pamiętaj, że zawsze decydujesz o sobie i nawet jeżeli lekarz przepisze Ci lekarstwa, to Ty decydujesz, czy je weźmiesz. Ponadto możesz porozmawiać z psychiatrą, by przepisał Ci leki o najłagodniejszych skutkach ubocznych. Teraz na rynku jest wiele dobrych leków, nowej generacji, które minimalizują ryzyko objawów niepożądanych. Ludzie na antydepresantach czy lekach przeciwlękowych nie stają się wcale bezmózgimi yeti, o co się obawiasz.

Jeżeli przyczyną Twoich problemów jest faktycznie stresująca praca, to łykanie tabletek też na nic się nie zda. Trzeba poznać przyczynę Twoich kłopotów i ją wyeliminować. Jeżeli źródłem Twoich problemów ze zdrowiem psychicznym/fizycznym jest praca, to warto rozważyć wyjście z sytuacji. Czy zwolnić się i poszukać mniej stresującej pracy? Myślę, że Twoje zdrowie jest ważniejsze niż to, jak Twój tata skomentuje Twoją decyzję zawodową. Nikt nie każe Ci przecież siedzieć bezczynnie w domu. Po prostu warto znaleźć inne miejsce zatrudnienia, które mniej by Cię stresowało. Zmiana pracy to nic złego - pomyśl o tym. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2012, 17:27
sorry, ze sie unioslam ale jak widze takie zagrywki to mnie szlag trafia
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez zetVi 27 gru 2012, 19:36
... masz pewno wrażenie, że nie spełniasz oczekiwań swojego taty, może Ci niejednokrotnie sam daje do zrozumienia, że "jesteś do niczego", być może kłóciliście się często i miałeś wygarniane nieróbstwo.. może jest i tak, że pracujesz jedynie z przymusu narzuconego przez ojca - nie zaś z własnej woli czy chęci zarobku/wykonywania jakiś czynności zawodowych. Zgadza się? Jeśli tak - to moim skromnym zdaniem, nie wyliżesz się z tej depresji nie zmieniając uprzednio nastawienia do swoich obowiązków. Praca jest obowiązkiem dorosłego, zdrowego człowieka. Obowiązkiem który nie musi dawać większych przyjemności ani nie musi być wymarzonym zajęciem (i zazwyczaj nie jest). Praca ma dawać pieniądze ale i chociażby minimum satysfakcji z tego, że się "coś robi". Nie może być zaś jedynie ciężkim wymogiem rodzica czy kogokolwiek. PRACUJESZ DLA SIEBIE. Spróbuj przekonać się co do tej oczywistej prawdy, że do pracy chodzisz wyłącznie dla siebie. Nie dla ojca. A potem kombinuj jak to zrobić, żeby w pracy było lepiej, żeby się lepiej czuć, nauczyć żyć z ciężkimi zwierzchnikami, mając ciężkie obowiązki w ciężkich warunkach. Jeśli uznasz, że to miejsce nie jest dla Ciebie - bez najmniejszych skrupułów i bez oglądania się na kogokolwiek zmień tą pracę. Rozejrzyj się za inną. Może niezbyt fajnie to brzmi, ale skoro jesteś dorosłym facetem - ojca słuchać nie musisz.

I głowa do góry. Depresja jest wyleczalną chorobą. Nie będziesz czuł się tak wiecznie i nie musisz robić żadnych głupot, żeby już teraz na szybko przestać się tak czuć. Wystarczy popracować nad sobą. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Dość wszystkiego. Koniec !

Avatar użytkownika
przez coccinella 27 gru 2012, 20:36
Strasznie to wszystko niedojrzałe co piszesz...
Postawiłeś sobie termin, do którego masz wyzdrowieć? A ja się pytam co zrobiłeś w tym kierunku, żeby coś się zmieniło. Siedziałeś i czekałeś aż nadejdzie ten termin? Bo przecież do lekarza, psychologa nie pójdziesz, bo po co. Stanie się cud i nagle wyzdrowiejesz i wszystko będzie cudownie. Ale po co się starać? Skoro Twój termin już minął.
Zastanów się nad sobą. Praca doprowadziła Cię do dużych problemów, to może czas ją zmienić. Dużo pracowałeś, więc pewnie masz spore doświadczenie. Może warto po prostu zmienić pracę/firmę/otoczenie, żeby poczuć się lepiej? Nie musisz od razu z niej rezygnować.
Jesteś dorosłym człowiekiem, nie musisz spełniać niczyich oczekiwań, tym bardziej takim kosztem.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do