Problem z patrzeniem w oczy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problem z patrzeniem w oczy

przez margaret*tacher 25 lis 2012, 20:48
Witam.Piszę tutaj gdyż nic nie robie jak szukam ratunku dla siebie i chciałabym wiedziec co robić aby poprawić swój stan, przez który tak ogromnie cierpię w kontaktach z ludzmi. Ale od razu proszę że wiadomości typu idż do psychologa psychiatry on cię zdiagnozuje są zbędne gdyż dawno mam już to za sobą nawet chodze na psychoterapie i biore antydepresanty.Niestety nie dostałam konkretnych odpowiedzi a tylko słowa typu zaakceptuj siebie od psychologa a psychiatra niestety zbył mnie i zbagatelizował sprawę przypisując tylko tabletki.

Od dobrych 6 lat mam fobię społeczną a od ok 2 nasila się coraz bardziej do tego stopnia że powstają rózne problemy według mnie związanych z lękiem przed ludzmi i niską samooceną.

Pomijając problem z lękami powstał inny tak upierdliwy męczący i chory problem że nie wiem jak go rozwiązać

Otóż:
Gdy rozmawiam z kimkolwiek lub gdy tylko kogoś słucham typu nauczyciel za każdym razem wkręca mi się kontolowanie mojego patrzenia myśle o tym tak że nieskupiam się na treści przekazanej przez nadawce tylko na patrzeniu w oczy komuś.
Przez co według mnie inni się peszą gdy widzą jak na nich patrze bo wtedy moje wymuszone patrzenie może być jakieś dziwne, przezywające może za długo się patrze itd,Gdy widzę jak ktoś się peszy to już całkiem się stresuje i jesczze bardziej kontroluje wzrok uciekam wzrokiem troche patrze przez co napewno wyglada to sztucznie.



Wg mnie jest to jakas obsesja natrectwa myślowe gdy nie mysle o tym patrzeniu to problem przechodzi ale te mysli są automatyczne i prawie ciągle mi przypomina i tak się kółko napędza
Prosze o jakies rady co z tym zrobić?
I czy mogą mi pomóc neuroleptyki w tym przypadku?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lis 2012, 20:22

Problem z patrzeniem w oczy

Avatar użytkownika
przez Disarry 25 lis 2012, 21:47
Doskonale Cię rozumiem mam identycznie ... Może jakieś techniki oddechowo-relaksacyjne ?Tak to natręctwo myślowe zdecydowanie. Pomóc może jedynie ta terapia co do neuroleptyków to nie mam bladego pojęcia. U mnie tak to wygląda, że wkręcam sobie, że jak komuś spojrze w oczy to ten pomyśli sobie, że się w nim podkochuje :shock:
Nerwica jest jak cichy zabójca. Skrada się i wyżera kawałek po kawałku Twojego wnętrza. Gdy interweniujesz przymyka Ci usta dawką lęku. Żywi się Twym bólem i nawet nie raczy zapytać czy może. Nie raczy potwierdzić braku autentyczności wymyślonych obsesji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
23 lis 2012, 15:52

Problem z patrzeniem w oczy

przez Monar 25 lis 2012, 23:50
Disarry, też sobie tak myślę.
Ja mam też tak, że jak rozmawiam, to czuję wzrok rozmówcy, i się peszę. A przecież to normalne, że ktoś się patrzy na mnie, jak ze mną rozmawia.
Nie potrafię patrzec w oczy, też głowię się - a to za długo, a to za krótko, ciągle bym to kontrolowała.
Fajnie zdałam maturę ustną z polskiego. Całą prezentację patrzyłam w kartkę z bibliografią i planem ramowym. ;)

-- 25 lis 2012, 22:51 --

Nie mam na to recepty, sama bym taką chciała dostać.
Monar
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z patrzeniem w oczy

przez kamilwin 26 lis 2012, 10:21
margaret*tacher napisał(a):Witam.Piszę tutaj gdyż nic nie robie jak szukam ratunku dla siebie i chciałabym wiedziec co robić aby poprawić swój stan, przez który tak ogromnie cierpię w kontaktach z ludzmi. Ale od razu proszę że wiadomości typu idż do psychologa psychiatry on cię zdiagnozuje są zbędne gdyż dawno mam już to za sobą nawet chodze na psychoterapie i biore antydepresanty.Niestety nie dostałam konkretnych odpowiedzi a tylko słowa typu zaakceptuj siebie od psychologa a psychiatra niestety zbył mnie i zbagatelizował sprawę przypisując tylko tabletki.

Od dobrych 6 lat mam fobię społeczną a od ok 2 nasila się coraz bardziej do tego stopnia że powstają rózne problemy według mnie związanych z lękiem przed ludzmi i niską samooceną.

Pomijając problem z lękami powstał inny tak upierdliwy męczący i chory problem że nie wiem jak go rozwiązać

Otóż:
Gdy rozmawiam z kimkolwiek lub gdy tylko kogoś słucham typu nauczyciel za każdym razem wkręca mi się kontolowanie mojego patrzenia myśle o tym tak że nieskupiam się na treści przekazanej przez nadawce tylko na patrzeniu w oczy komuś.
Przez co według mnie inni się peszą gdy widzą jak na nich patrze bo wtedy moje wymuszone patrzenie może być jakieś dziwne, przezywające może za długo się patrze itd,Gdy widzę jak ktoś się peszy to już całkiem się stresuje i jesczze bardziej kontroluje wzrok uciekam wzrokiem troche patrze przez co napewno wyglada to sztucznie.



Wg mnie jest to jakas obsesja natrectwa myślowe gdy nie mysle o tym patrzeniu to problem przechodzi ale te mysli są automatyczne i prawie ciągle mi przypomina i tak się kółko napędza
Prosze o jakies rady co z tym zrobić?
I czy mogą mi pomóc neuroleptyki w tym przypadku?


Cześć!

Psycholog dobrze Ci poradził - zaakceptuj siebie. Brzmi jak frazes. Brzmi nielogicznie ("Jak mam zaakceptować siebie, skoro chcę się zmienić? Skoro nie chcę być taka? Przecież to bez sensu."). Może i bez sensu, ale działa. Akceptacja stanu obecnego to pierwszy krok do zmiany.

Miałem podobnie. Przejmowałem się tym, że mi się będą trzęsły ręce przy jedzeniu i ktoś to zauważy. Stresowałem się tym, jak mnie odbierają inni - że mnie mają za mruka, nieśmiałego, gbura, itd. Zastanawiałem się ciągle kiedy i co powinienem powiedzieć, żeby było dobrze, jaki gest wykonać, a jakiego nie. Taka obsesyjna próba kontrolowania swoich gestów, mimiki, myśli, emocji, słów to jeden z objawów niskiej samooceny, nieśmiałości, może nerwicy.

Nie wiem co to neuroleptyki, ale jak się domyślam jakieś leki. Jeśli myślisz, że leki podniosą Twoją samoocenę i pewność siebie, to gratuluję podejścia.

Tak, czy siak Zdrówka życzę!
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Problem z patrzeniem w oczy

Avatar użytkownika
przez Disarry 26 lis 2012, 15:16
O właśnie jeszcze jak wspomniał kamilwin, kontrola gestów i mimiki to jest dla nas tak trudne, ale zarazem śmieszne, bo się mrugnie np. jakoś zupełnie inaczej niż normalnie jak się o tym myśli, miałam swego czasu tak, że próbowałam kontrolować swój oddech, musiałam go wstrzymywać jak na kogoś spojrzałam. Wydaje mi się, że nie patrzymy ludziom w oczy dlatego, że nas przejżą, bo to dość "bliskie". Że będą znać nasze odczucia, emocje, zamiary może
Nerwica jest jak cichy zabójca. Skrada się i wyżera kawałek po kawałku Twojego wnętrza. Gdy interweniujesz przymyka Ci usta dawką lęku. Żywi się Twym bólem i nawet nie raczy zapytać czy może. Nie raczy potwierdzić braku autentyczności wymyślonych obsesji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
23 lis 2012, 15:52

Problem z patrzeniem w oczy

przez Rafka 26 lis 2012, 15:24
tez mam problem patrzenia w oczy. Jakoś patrzenie w oczy peszy mnie
Rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do