Jestem wykonczona. Pomocy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jestem wykonczona. Pomocy...

Avatar użytkownika
przez Victoria999 18 paź 2012, 13:03
Mój problem zaczal sie wtedy kiedy zapalilam (pierwszy i ostatni raz) trawke. Okolo dwa miesiace temu O 14.00 napilam sie alkoholu w postaci trzech piw . Poszlam spac a o godzinie 18.00 zapalilam trawke dokladnie 5 głebokich wdechow. "Pokopalo" mnie rowno.
Przyznaje , glupio zrobilam. O wczesniejszym alkoholu zapomnialam i te glebokie buchy... Ehh
piętno tej głupoty zostało do teraz.
Na fazie doznałam paskudnych lęków. Piekło mnie cale cialo od zewnatrz i wewnatrz,w zoladku scisk niesamowity, uczucie ze nie mam nad soba kontroli, i ten lęk przed tym ze umieram. Trzymalo mnie to tak 4godziny. I przez pol nocki byl lęk przed tym że ten okropny stan powróci. Niestety moje obawy się spelnily. Na drugi dzien czulam sie identycznie. Myslalam ze spaliłam sie na stałe. Zaczeło mi bić szybciej serce,znow ta panika że coś się ze mną dzieje,strach,nogi jak z waty.... Meczylam sie z tym prawie caly dzien.
Przez kolejne tygodnie byl spokoj, i przysieglam sobie ze nigdy wiecej tego .... Nie wezme.
Po jakims czasie ten stan wrocil.
Nic nie palilam,nic nie robilam a ten atak paniki i dziwny stan wrocil. Nie wiem dlaczego,ale wiem jedno - BYLAM PRZERAZONA.
Pamietam ze normalnie siedzialam na lozku i poczulam jak cale cialo mi cierpnie,odrazu skojarzylam ze wlasnie tak mialam po trawie.
Moje serce zaczeło bic szybciej ze strachu,znow scisk w zoladku i dziwne uczucie w klatce piersiowej. Jakby palilo mnie w niej. Uczucie bardzo podobne do zgagi jesli mam porownac. Zaczelo mnie kloc w prawej piersi.(ulzylo mi jedynie wtedy ze nie po lewej stronie bo zaraz wkrecilabym sobie cos i byloby gorzej,dodam ze jestem hipohondryczka nie raz mi to powiedziano)
w powstrzymaniu ataku choc odrobine pomagala mi zimna woda ktora sie ochlapalam i chlodne powietrze...
Jakos sobie poradzilam i przez kolejne dni nic .ostatnio jestem rozdrazniona,latwo mnie zdenerwowac, znow te leki sa,niepokoj,i czasem pojawia sie odretwienie ale probuje to zniwelowac zimnym powietrzem,woda. Ale ten niepokoj i lęk przed tym ze znow poczuje sie jak zjarana nie daje mi normalnie funkcjonowac.
Bylam u lekarza swojego ktory po wysluchaniu mnie zaproponowal mi wizyte u psychiatry . Juz sie zapisalam . Termin 31 pazdziernik.
Dodatkowo lekarz ten ogolny wypisal mi SULPIRYD 50mg. Ktory mialam brac 2x dziennie ale sama sobie zmniejszylam dawke po przeczytaniu ulotki .i biore raz dziennie w poludnie . Slabo dziala. Ale dziala. Niepokoj jest,lęki są, ale nie ma tej odretwiajacej fazy co mnie cieszy bardzo...
Tylko teraz pojawil sie problem , bo zaczelo mnie bolec serce . I nie wiem czy to od Sulpirydu czy z nerwow. Boje sie. Poradzicie cos? :(
Czasami nie radze sobie z rzeczywistością...

"Jak siebie przeżyć mam?
Czas nie leczy moich ran"


"Czasami nawet racje mam,czasami nawet sama sobie kłaniam się,ale wystarczy obcy śmiech i wszystko znowu trafia SZLAG"

A. Chylińska.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 wrz 2012, 10:26

Jestem wykonczona. Pomocy...

przez HansKlosz 18 paź 2012, 21:14
tak, tak wizyta u psychiatry jest wskazana - jeżeli będzie to dobry psychiatra to zaleci psychoterapię. zrób sobie wszystkie badania od krwi poczynając. prawdopodobnie twój, niezdrowy :evil: tryb życia oraz używki przyczyniły się i wywołały stan w którym teraz jesteś. osoba z dużym poczuciem własnej wartości nie ma zaburzeń nerwicowych, bo potrafi sobie radzić z emocjami i problemami, nie popada w nałogi, bo ma siłę mówić NIE, nie potrzebuje dopalaczy i nie zagląda na forum nerwica.com. teraz trwasz w lęku i w ciągłym napięciu - aby się tego pozbyć to odrzuć ten cały syf, którego używasz i zacznij żyć swoim życiem. a swoją samoocenę i dobre samopoczucie buduj na sobie, a nie na tym co powiedzą inni, a z używkami to wiesz co zrobić. a jak je naprawdę lubisz...no cóż...to twoje życie.
HansKlosz
Offline

Jestem wykonczona. Pomocy...

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 paź 2012, 21:23
I to wszystko po 5 buchach trawki? Bez jaj....
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem wykonczona. Pomocy...

przez agatodemon 18 paź 2012, 21:31
Moja droga przeżyłam dokładnie to samo :) Właściwie tendencję do ataków lękowych i nerwicy mam od zawsze. Miałaś tzw ,,lęk napadowy". Dobre jest to, że ten stan może minąć.. leki, terapia, złe- może wrócić jak u mnie co kilka lat i trzeba coś z tym zrobić....Na razie masz syndrom lęku przed lękiem. Poczytaj trochę o tym co Ci napisałam... To nie jest żadna choroba. Boisz się tego stanu, który Cię skopał, straciłaś kontrolę nad sobą. Dasz radę weź leki, porozmawiaj z lekarzem, poczytaj o tym...
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:05
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Jestem wykonczona. Pomocy...

Avatar użytkownika
przez Victoria999 18 paź 2012, 23:32
Tak... Mam niska samoocene...
Tak... To wszystko zdarzylo mi sie po 5 buchach trawy...
Tak... Czytałam o tych lękach napadowych...
Ciezko...:/
Czekam na wizyte u psychiatry...
Co do badań widzę że musze lekarza błagać. Bo już dwa razy spotkałam się z odmową. A bo to przeziębiona i badania wyjdą nieprawidłowe,a bo to przyjmuje lekarstwo które też może fałszować wyniki...
Ahh Ci nasi lekarze to niestety nie chętni na wydawanie skierowan na badania są.

Ale dam radę,myślę.

Co do używek...lubię alkohol tzn piwo ale powiem szczerze że te napady lękowe obrzydziły mi je. Nawet nie potrafie na nie patrzeć.
A co do trawy...to byl pierwszy i ostatni raz... Nigdy nie popelnie juz tego bledu...
Bardzo,ale to bardzo dziekuje za odpowiedzi co do mojego wątku i zapraszam do dalszego komentowania. Bardzo potrzebne mi sa wasze opinie..:*
Czasami nie radze sobie z rzeczywistością...

"Jak siebie przeżyć mam?
Czas nie leczy moich ran"


"Czasami nawet racje mam,czasami nawet sama sobie kłaniam się,ale wystarczy obcy śmiech i wszystko znowu trafia SZLAG"

A. Chylińska.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 wrz 2012, 10:26

Jestem wykonczona. Pomocy...

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 paź 2012, 23:49
Tak... Czytałam o tych lękach napadowych...

Moze nie czytaj tyle? Bo co przeczytasz to zaraz masz objawy...
Przesledzilam Twoje wpisy b-agam-o-pomoc-t38173.html ... Zespół Münchhausena?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jestem wykonczona. Pomocy...

Avatar użytkownika
przez Victoria999 20 paź 2012, 13:27
Proszę Panią to nie jest zespół Münchhausena.
Czasami nie radze sobie z rzeczywistością...

"Jak siebie przeżyć mam?
Czas nie leczy moich ran"


"Czasami nawet racje mam,czasami nawet sama sobie kłaniam się,ale wystarczy obcy śmiech i wszystko znowu trafia SZLAG"

A. Chylińska.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 wrz 2012, 10:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do