Nerwica, a wzrok

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wzrok

przez angie1989 26 lut 2014, 19:38
Tak zdrowe osoby tez,maja powidoki ale mniejsze, albo faktycznie aż tak nie zwracają na,to uwagi.
ja tez mam taki ucisk w glowie ze,masakra, ale najgorze te smugi rozmazywanie i dwojeniw liter i świecących znaków itd bardziej mnie denerwuje. Kiedyś w życiu bym nie powiedziala ze nerwica moze dawac takie objawy...
mam takie oczy zmęczone ze szok:/
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez evvelinka 26 lut 2014, 21:48
To fakt. Kiedyś nigdy bym nie zrozumiała ludzi, którzy przeżywają ataki paniki. Nawet jak je miałam i czytałam, że istnieje też taki rodzaj ataków, w których człowiek boi się, że oszaleje.. myślałam sobie, że to przegięcie i niemożliwe i nawet jeśli to czego tu się bać.. do czasu aż sama takiego ataku doświadczyłam i były to najgorsze typ ataków ever :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Nerwica, a wzrok

przez angie1989 27 lut 2014, 14:14
Do dupy to wszystko. Mam nadzieję że te objawy kiedyś mina...
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez evvelinka 27 lut 2014, 18:04
Ja tam się wolę przyzwyczajać do tego, że nie. Po co się potem przykro zawieść. Poza tym mam jakieś wrażenie, że już z tego nie wyjdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Nerwica, a wzrok

przez angie1989 27 lut 2014, 21:13
evvelinka, a dlugo masz nerwice?
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez evvelinka 27 lut 2014, 22:35
ostatnio zaczynam myśleć, że od zawsze. w dzieciństwie mdlałam w kościele. pierwszy atak paniki miałam w marcu 2013. ostatni może ze 3-4 miesiące temu. tak naprawdę nie wiem co mi dolega, bo mam też inne choroby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Nerwica, a wzrok

przez vifi 28 lut 2014, 00:20
evvelinka napisał(a):Ja tam się wolę przyzwyczajać do tego, że nie
To zły kierunek. Kiedy nerwica jest cięższa, często wydaje się że sytuacja jest beznadziejna i że nigdy nie będzie lepiej. Wtedy właśnie najbardziej trzeba się tego nie słuchać, bo dojdzie się do takiego stanu że nie będzie się chciało podejmować prób wyjścia, bo "lepiej" cały czas być chorym niż wyjść i wrócić do choroby.
To nie minie z dnia na dzień, ale trzeba się leczyć. Czasami sama nadzieja wystarcza żeby przetrwać, a potem gdzieś się znajduje pomoc. Nawet nie zawsze za pierwszym razem dobrą.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica, a wzrok

przez margaritka1985 28 lut 2014, 00:28
Ewelina mysle, ze moze to byc jakis czynnik, ktory sie sklada na twoja chorobe ja gdybym zemdlala kilka razy napewno wmowilabym sobie 105 roznych chorob ktore moglyby byc tego powodem.Oczywiscie psychologiem nie jestem.Moze w dziecinstwie cie to np przerazalo? Ja tez jak bylam mala przezylam traumatyczne wydarzenie ze swoim zdrowiem weszla mi igla w noge eystraszyli mi, ze moge umrzec gdyz igla moze przedostac sie do sercs bylam wtedy przerazona moj terapeta stwierdzil, ze to jeden z powodow nerwicy.

Co do wzroku w nerwicy moze sie pogorszyc na tle nerwowym ja np raz potrzebowalam okularow a raz widzialam dobrze bylo yo zwiazane z nerwica jednak moze sie utrwalic.
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
23 wrz 2013, 17:03

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez evvelinka 28 lut 2014, 02:00
vifi to może popełniam błędy właśnie tu. ja po prostu codziennie od roku źle się czuję, już nie wiem co mi jest. wszystko nie pasuje do przeciętnej nerwicy, do typowych ataków. czuję, że jestem sama; do niczego nikomu niepotrzebna i już skończę taka niezdolna do normalnego funkcjonowania. jak chodzę ulicą to tak bardzo zazdroszczę ludziom, że sobie normalnie idą. a ja ciągle się chwieję i z każdym krokiem zastanawiam się czy za chwilę nie upadnę, albo nogi mi się ciężkie robią i boję się, że za chwilę nimi nie będę mogła ruszyć i będę tak stała na ulicy. sama wychodzę tylko do najbliższej kliniki na badania, nigdzie nie byłam sama daleko od kilku miesięcy :(

margaritka bałam się, jasne, ale potem znalazłam na to sposób.. po prostu sobie siadałam. ja tak naprawdę nigdy nie byłam osobą, która się przejmuje jakimiś chorobami. zawsze wszystkie swoje objawy raczej bagatelizowałam. do czasu kiedy się dowiedziałam, że mam guz na jajniku i przez 2 miesiące myślałam, że umieram na raka. potem się dowiedziałam, że to endometrioza - choroba jest nieuleczalna i nawraca, od tego czasu ciągle żyłam w strachu, że to odrośnie, kiedy itd. każde kujnięcie w brzuchu, jakikolwiek ból podbrzusza od razu powodował u mnie przykre myśli o operacji, ale nic w tym szczególnego, tak się z tym żyje. jeszcze niedawno jakoś się tym przejmowałam, żeby mi nie wycieli jajników, żebym nie musiała brać hormonów do końca życia, żebym miała szansę mieć dzieci, ale coraz bardziej mi to obojętne.. i chyba znowu wpadam w mój sinusoidalny coroczny dół depresyjny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Nerwica, a wzrok

przez angie1989 28 lut 2014, 12:55
Ja nie wiem objawy ze strony oczów są dziwne... Denerwują mnie i nie pokoja...ale w sumie jak czlowiek jest w ciągłym stesie i napięciu to mozg tez pracuje inaczej...jest juz zmeczony i pewnie stad te powidoki snieg optyczny szum w uszach i inne cuda. No ale ze dwoja mi sie te literki biale na ciemnym tyle....to nie wiem...bie wiem juz w sumie nic...mam nadzieję to to tylko nerwica. I ze kiedyś będę mogla,napisać w dziale wyzdrowialam.
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Nerwica, a wzrok

przez ziomuś 01 mar 2014, 16:31
Z ta atropina mialem tak samo na badaniu. Niby wiem ze rozszerzy mi zrenice ze nie bede mial ostrosci. Wchodze laska mi zakrapla wychodze i...

... a cos mi sie stalo Jezu cis mi sie stalo nie moge skupic wzroku to na pewno cos z akomodacja pewnie to jakies porazenie guz albo wylew o matko pomocy...

leb w dol oczy w podloge i ciagle powtarzanie. Wiesz ze to atropina to normalnr prawidlowe tak ma byc i sie uspokoilem :-)
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
23 lis 2013, 23:38

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez evvelinka 02 mar 2014, 02:15
ziom piona.. ja akurat zaczęłam się nakręcać, ale za chwilę mnie wezwała do gabinetu i nie zdążyłam się pogrążyć w myślach, że oślepnę, albo nigdy już nie będę widziała normalnie. co do widzenia po atropinie.. ja widzę po niej super. łzawię tylko kilka sekund po wpuszczeniu kropli, a tak to świetnie.. jakby ostrzej, mniej mroczków, jaśniej też.. i ta jasność jest taka niebezpiecznie podobna do stanów derealizacji, chyba to mnie tak przeraziło.

angie też mam szumy w uszach i ciągłe schizy, że to grzybica albo coś z kręgosłupem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 02 mar 2014, 19:31
evvelinka, a ile Ty masz lat ?
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Nerwica, a wzrok

przez ziomuś 03 mar 2014, 17:22
Dzisiaj znowu to samo juz z miesiac byl spokoj.
Lewe oko maksymalnie przekrwione.
kluje mnie w nim strasznie.
czuje jakby cos chcialo mi je scisnac wycisnac.
masakra.

nie wierze w to ze to niby jest alergiczne bo prawe jak zwykle luz.

czekam do okulisty zobaczymy co powie.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
23 lis 2013, 23:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do