Nerwica, a wzrok

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 18 mar 2013, 18:00
A jak tam u was wygląda sprawa z "mętami" ? (http://pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%99ty_ ... szklistego)
Macie dużo? Bo ja pamietam, że zawsze mi cos latało przed oczami już od wielu lat, ale teraz wydaje mi się, że mam ich duzo, duzo wiecej. Sa widoczne szczególnie w jasne dni... Czy to też może być od nerwicy? :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3847
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 18 mar 2013, 21:45
tak mam męty, zwłaszcza na białym tle np na śniegu. Ściągnij sobie program "floaters simulator" tam będzie Ci łatwiej wytłumaczyć swoje objawy z mętami.

Ogólnie myślałem, że z tym rażeniem oczu od śniegu przesadzam ale po dzisiejszym teście zdałem sobie sprawę, że jest poważnie. Wyszedłem ze znajomymi na dwór gdzie było dużo śniegu spojrzałem po kolei na wszystkich oczy i tylko ja miałem przymrużone...

Kurde do nie dawna uważałem, że ten wzrok jest najgorszy ale po tym jak psychiatra przepisała mi doxepin który zażywałem 3 razy dziennie przez 3 tygodnie i potem po stopniowym odstawianiu(z powodu zbyt dużych skutków ubocznych) teraz dostałem takich dziwnych myśli, odczuć depresyjnych, że ten świat wydaję mi się jakiś obcy jakby w koszmarze, jezdże po tym mieście załatwiam sprawy ale czuje się jakby to było inne miasto jakieś obce, kurde trudne do wytłumaczenia oby to szybko przeszło, wcześniej im bliżej nocy tym się lepiej czułem teraz jest odwrotnie tzn budzę się w tym fatalnym stanie co wcześniej z tą różnicą, że potem jest tylko gorzej:/ Dosłownie odechciewa się, żyć bo czuję sie jak w jakimś koszmarze. Wcześniej to w sumie miałem "tylko" wzrok i otępienie ale teraz ten stan psychiczny mnie przeraża:O wczesniej miałem chociaż chęci do życia wychodzenia imprezowania ale teraz chce uciekać choć nie wiem gdzie bo wszędzie mi źle:/ miał tak Ktoś??

-- 18 mar 2013, 22:15 --

sorry, że trochę zmieniłem wątek ale może Ktoś ze "wzrokowców" tak tez miał?
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

przez Destiny1982 19 mar 2013, 00:38
Z tym wzrokiem to dziwne rzeczy się dzieją przy nerwicy.....ja od kilku lat widzę "coś" trudno mi to wytłumaczyć, jeśli się na czymś skupie albo patrze gdzieś w dal to tak jakby obraz migał....ale delikatnie, byłam u jednego i drugiego okulisty, badania porobili i nic nie znaleźli, mam sokoli wzrok bardzo dobrze widzę. Choć nie wiem czy macie też coś takiego kiedy robi się mrok, ściemnia się to widzę słabiej (generalnie człowiek widzi słabiej) a jak prowadzę auto to jest najgorsze o wtedy musze sie bardzo skupiać, więc ja myślę, że to twór mojej "przyjaciółki"!!!A co do wzroku to ja miewam 2-3 razy migreny z "aurą" więc to też nic przyjemnego:(((
Spokojnej nocy......
:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 wrz 2012, 00:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 20 mar 2013, 18:35
bvb25 , o nawet nie wiedzialam, ze takie fajne symulatory sa ;)
A co do tego Twojego opisu, to troche to wyglada na derealizacje. Ja osobiscie takich objawow nie mialam, bardziej mialam takie permanentne otumanienie, sennosc. Troche tez jakbym chodzila w jakims snie. Ale tak jak napisales o "obcym miescie" to skojarzylo i sie, ze ludzie z derealizacja czesto tak to chyba opisywali.

Destiny1982 , tez kilka razy w roku miewam migreny z aura - masakra! Ja mam tak, ze przez jakies 20min mam mroczki zamiast polowy pola widzenia. Potem juz sie przyzwyczailam, ale pamietam, ze za pierwszym razem niezle sie przestraszylam (ze trace wzrok itd.).
Ja mam jeszcze cos takiego ze jak ide w dzien, to czasem mam wrazenie ze mam jakies blyski dzies na skraju oczu. W sumie nie widze tego tak dokladnie, ale takie mam wrazenie jakby mi ktos latarka zaswiecil od dolu do oka (albo od boku). Tez dziwne... Za 2 tygodnie chce isc do okulisty jak bede w PL.

-- 23 mar 2013, 16:48 --

A jeszcze chcialam zapytac - jaką macie reakcje na migające rzeczy? (np. tkai stroboskop) ? Bo ja przynam sie szczerze, ze od lat nie moge patrzec na takie cos. Boje się, że to moze wywołać epilepsje (chociaz nigdy nie mialam - ale kto to wie... ?). I zawsze jak cos mi tak miga, to az takie dziwne mam wrazenie w głowie, wlasnie jakbym zaraz miala takiego ataku jakiegos moze dostac. Ma ktos podobnie?

W sumie to sie wiaze troche z wątpiek o paskach i koszulach, bo to troche podobne odczucie u mnie wywoluje. Nawet sie czasem obawiam, ze mam utajona epilepsje i dlatego tak reaguje na te paski czy wzorki.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3847
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

przez apacz92 23 mar 2013, 22:53
przeczytalem wszystkie posty w tym temacie i naprawde szczerze Wam wspolczuje i wierze ze wyjdziecie z tego dziadostwa niedlugo..

w tych 13 stronach znalazlem bardzo duzo zaburzen wzroku, ale nie natknalem sie na moj problem, mianowicie : czy ktos z Was odczuwal bol galki ocznej przy patrzeniu maksymalnie w bok? jak patrze w prawo maksymalnie to potwornie boli mnie prawa galka oczna.. nie wiem czy kiedys to mialem i nie zwracalem na to uwagi, czy dopiero teraz sie zaczyna. zadnych problemow z ostroscia widzenia czy innych problemow z samym widzeniem, moze tylko draznia mnie promienie slonca odbijajace sie od sniegu(to chyba jednak od tego ze snieg lezy od grudnia) . bol oka nasila sie przy prawostronnym bolu glowy ale zazwyczaj wystepuje bez bolu glowy

podsumowujac : czy ktos mial podobne problemy z bolem galki ocznej przy patrzeniu w bok? czy wiecie jakie badania mam zrobic ?z gory dzieki za odpowiedz
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 mar 2013, 18:19
Lokalizacja
gdańsk

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 24 mar 2013, 10:11
Ja ostatnio miałam taki ból (chociaż nie taki super silny). Bylo to tylko w jednym oku (prawym), jak patrzylam głównie w lewo.
Czasem tez bolala mnie głowa po tej stronie.
Nawet myslalam, ze to moze być od zatok (chociaz nie wiem czy to fizycznie mozliwe). Po jakims tygodniu czy dwoch minelo.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3847
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

przez Destiny1982 24 mar 2013, 15:33
Nerwa jesli chodzi o światła typu stroboskop to tez ich nie lubię!!!ostatnio byłam na koncercie (choć zastanawiałam się jak dam radę wsród tłumu ale spisałam sie dobrze)i był tez stroboskop- szczerze powiem nic sie nie działo ale już zaczełam sobie mysleć z może jakas epilepsja wystapić. Ale uważam że te wymysły to nasza nerwica ale jakoś te myśli odgoniłam....!!!

Apacz92 takie bóle mogą pojawiać sie przy infekcji zatok i kiedy wystepuje ból głowy bynajmniej ja tak mam a na zatoki choruje przewlekle wieć przy ostrej infekcji czasem odczuwam ból galek, chociaż każdy przypadek jest inny.
:D
Miłego dnia!!!:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 wrz 2012, 00:31

Nerwica, a wzrok

przez apacz92 25 mar 2013, 22:58
no to dobrze ze od zatok w sumie:) mam juz termin na zabieg prostowania przegrody nosowej, oby wtedy dolegliwosci minely, dziekuje za odpowiedz i poprawienie humoru, bo juz sobie wmawialem niestworzone historie! pozdrawiam!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 mar 2013, 18:19
Lokalizacja
gdańsk

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 06 kwi 2013, 00:45
Bylam u okulisty. W sumie sprawdzila mi dno oka, cisnienie itd. I tak naprawde nic nie znalazla :-/
Po wpuszczeniu atropiny, byla dla mnie masakra - wszystko mnie tak razilo, ale nie w taki normalny sposob, tylko taki "nerwicowy" :) tzn. az tak w glowie dziwnie sie czulam... w kazdym razie, mialam jedna obserwacje. Z rozszerzonymi zrenicami, nagle nie widzalam męt (mętów?). Po powrocie do domu, jeszcze jakis czas bylo ok, ale juz jak zrenice sie zmniejszyly, to męty powrocily.
Dziwne.. to byl chyba pierwszy raz (od jakichs 2-óch miesiecy) kiedy ich nie widzialam. Zapytałam nawet okulistki czy to mozliwe, zeby po tych kroplach byl taki efekt, i powiedziala, ze raczej nie. Hmmm....
Dostalam za to skierowanie na USG galek ocznych, bo powiedziala, ze to jest dokladniejsze i jesli cos jest nie tak, to mozna ewentualnie jeszcze tym sposobem sprawdzic.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3847
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 06 kwi 2013, 01:14
nerwa to dobrze, że byłas u okulisty i powiedziała, że wszystko ok:) tez zrobiłem te same badania i powiedziała równiez, że jest spoko. Miałaś może czasami chwilowe prześwity normalnego widzenia? Ja miałem kilka głównie na kacu lub jak wcześnie rano wstałem. Widziałem wtedy wyraźnie i trzeźwo bez żadnych zwolnień, klatek ale niestety trwało to dosłownie chwile.

Troche ostatnio odbiłem od tematu bo do nie dawno uważałem, że ten "pijany" nadwrażliwy wzrok jest najgorszy ale po tym jak szanowana Pani Psychiatra przepisałami mi "cudowny" lek doxepin który zażywałem 3 tyg(stopniowo odstawiłem z powodu zbyt wysokich skutków ubocznych). Po tym leku wszędzie najsilniej wieczorami czuje sie wszędzie obco i nie swojo jakbym był tam 1 raz w życiu do tego dochodzi silny niepokój i lęk/strach,wzrok szaleje- normalnie masakra:(( Czytałem , że to podobno może być jeden w objawów derealizacji, - fajnie, że antydepresant nasilił, a właściwie dodał mi kolejne objawy:/// wykańcza mnie ta choroba... teraz już leczę się tylko psychoterapią i witaminami, bez tych gówien od psychiatry...
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 06 kwi 2013, 11:03
Z tym normalnym widzeniem to trudno powiedziec... w marketach prawie zawsze widze zle (chyba, ze jestem spokojna np. po alkoholu, albo po ciezkim stresujacym dniu). Mety mialam od lat, ale tylko kilka, a ten wysyp zaczal sie jakis miesiac temu i od tego czasu wydaje mi sie, ze mam je non-stop (oprocz wczorajszego epizodu chwilowego po wizycie u okulisty, kiedy to zniknely na jakies 2h). Nadwrazliwosc na swiatlo (i snieg optyczny) tez mam zawsze, chociaz czasami wydaje mi sie, ze jest troche lepiej...

Teraz tak mi sie przypomnialo (jak napisales o tych zwolenieniach), ze chyba mialam cos podbnego kilka razy. Ostatnio nie, ale wygladalo to tak, ze juz od samego rana (i w zasadzie caly dzien), jak patrzylam sie na jakis punkt, to ten obraz nie byl taki klarowny, tzn. byl dokladnym wyrazny, ale jakby tak troche jak we snie (ale nie derealizacja, w sensie, ze nie czulam jakby to bylo nie realne czy cos). Ciezko to wytlumaczyc :) Dodatkowo jak patrzylam z jednego punktu na drugi to jakby z opoznieniem to wszystko dzialalo.
Kiedy tak mialam (powiedzmy tydzien) - dodatkowo dochodzilo jeszcze czesto takie poczucie niestabilnosci. Troche jakby zawroty glowy, ale bez zawrotow. I w pewnym momencie powiedzialam sobie, ze olewam to wszystko, ze trudno, widze jak widze i nic nie zrobie. No i potem minelo mi. Po kilku miesiacach znowu mialam taki epizod i znowu przestalam zwracac uwage i po kilku dniach jakos przeszlo. A teraz ostatnio juz tego nie mialam (przynajmniej nie w az takim stopniu). Pamietam jak wtedy sie balam, ze zostanie mi to na cale zycie i juz nigdy nie bede miala tej "jasnosci widzenia".

A co do lekow - mysle, ze dobry wybor! (z tym odstawieniem).
Ja bralam kilka lat temu (na poczatku) fluoksetyne. Czulam sie beznadziejnie, duzo gorzej niz bez tego, nie moglam spac, jesc itd. Po 2 czy 3 miesiacach postanowilam to odstawic i od tego czasu nie bralam zadnych antydepresantow ani nic. Tylko psychoterapia. I w sumie to mi pomoglo poradzic sobie z najgorszym (np. agorafobią).

-- 10 kwi 2013, 18:17 --

a odczuwacie przy okazji tych roznych "akcji" takie napiecie w oczach?
Bo ja zauwazylam, ze takie mam. Myslalam nawet, ze to przez wysokie cisnienie w galce ocznej, ale wyglada na to, ze nie. Hmm...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3847
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

przez leonardo 19 kwi 2013, 20:02
robiliście badanie VEP?

objawy ze strony wzroku mogą świadczyć o zapaleniu nerwu wzrokowego czyli pznw.
podwójne widzenie lub całkowity zanik widzenia na jedno oko to gwarantowane pznw.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:57

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez lifeless 23 kwi 2013, 21:15
nerwa napisał(a):A jak tam u was wygląda sprawa z "mętami"


u mnie masakra :) ruchome przeźroczyste nitki poruszające się wraz z ruchem oczu - najbardziej widoczne na jaskrawych obiektach :/ mam je około 10 lat ale w sumie bardzo szybko się przyzwyczaiłem :) byłem z 5 razy u okulisty i nic nie wykryły testy więc raczej to nerwica...

bvb25 napisał(a):Kurde do nie dawna uważałem, że ten wzrok jest najgorszy ale po tym jak psychiatra przepisała mi doxepin który zażywałem 3 razy dziennie przez 3 tygodnie i potem po stopniowym odstawianiu(z powodu zbyt dużych skutków ubocznych) teraz dostałem takich dziwnych myśli, odczuć depresyjnych, że ten świat wydaję mi się jakiś obcy jakby w koszmarze, jezdże po tym mieście załatwiam sprawy ale czuje się jakby to było inne miasto jakieś obce, kurde trudne do wytłumaczenia oby to szybko przeszło, wcześniej im bliżej nocy tym się lepiej czułem teraz jest odwrotnie tzn budzę się w tym fatalnym stanie co wcześniej z tą różnicą, że potem jest tylko gorzej:/ Dosłownie odechciewa się, żyć bo czuję sie jak w jakimś koszmarze. Wcześniej to w sumie miałem "tylko" wzrok i otępienie ale teraz ten stan psychiczny mnie przeraża:O wczesniej miałem chociaż chęci do życia wychodzenia imprezowania ale teraz chce uciekać choć nie wiem gdzie bo wszędzie mi źle:/ miał tak Ktoś??


BVB gdzieś 3 miechy temu byłem w dokładnie takim samym stanie życie nie miało sensu wszystko wydawało mi się za trudne, nie mogłem się skoncentrować na niczym, pojawił się ciągły lęk nasilający się rano po przebudzeniu (strach przed rozpoczynającym się dniem) napady bicia serca, napady panicznego strachu, zawroty głowy oraz myśli samobójcze. Próbowałem z tym walczyć miesiąc ale nie mogłem tego znieść zawalałem obowiązki w pracy, nie chciałem nigdzie wychodzić i do tego doszły bardzo mocne natręctwa myślowe. Stwierdziełem że długo już tak nie pociągne i udałem się do psychiatry :) i tu się z wami nie zgodzę leki pomogły mi po prostu rewelacyjnie - moge pracować normalnie ,nie ma napadów paniki lęku mogę wszystko jak zdrowy człowiek :) tylko natrętne myśłi zostały ale jakoś sobie z nimi radzę :) BVB twój stan przypomina mi tamten okres więc gorąco namawiam cię jednak do zmiany leku (widocznie ten nie był dobry dla ciebie) zapytaj lekarza o paroksetyne - najsilniejszy SSRI u mnie działa rewelacyjnie.

Nerwa napisz czy usg oczu coś wykaże - ciekawe tego badania nie robiłem

Czytałem dziś, że zagranicą przeprowadzali badania pod kontem tzw stresu wzrokowego - polegającego właśnie na pulsowaniu tekstu i innych obiektów nadwrażliwości na światło oraz różne wzory - paski, zygzaqki kratki - badania dowiodły że osoby którym dobrano specjalne szkła okularowe z barwionymi na stałe szkłami korekcyjnymi w kolorach fizjologicznych (szary, czarny i brązowy) o zabarwieniu od 18 do 50% odczuwały wielką ulgę w codziennym funkcjonowaniu :) w podsumowaniu stwierdzono że ludzie z różnymi formami epilepsji, depresji, nerwicy oraz innych zaburzeń układu nerwowego mogą łagodzić negatywne efekty wzrokowe właśnie dzięki takim szkłom zmniejszając drażnienie układu nerwowego atakowanego co dzień przez ostre bodźce świetlne :) w Polsce takie szkła robi JZO :) koniecznie muszę spróbować.

Pozdrawim
lifeless
PAXTIN 5mg 1-0-0 + Magnefar 2tab 1-0-0 :)
ZOK - Obsesyjne/natrętne myśli - obecnie nasilenie tylko 10% :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 lut 2013, 14:10

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 23 kwi 2013, 22:45
lifeless, to ciekawe, co piszesz o tych badaniach.
Ja generalnie zajmuje się badaniem percepcji wzorkowej (z EEG), ale tak naukowo, u zdrowych ludzi.
I ciekawa jestem, bo są pewne potencjały skorelowane z bodźcami, które np maja większą amplitude przy większym natężeniu (np. im jaśniejsze coś tym wieksza reakcja w mózgu na to). I tak sie zastanawiam... ciekawe czy ludzie z nerwica mieliby juz na tym poziomie widoczna zmieniona rekacje? Musze sie zagłębić w ten temat :)

A co do USG, dam znac - chociaz nie wiem kiedy pojde, bo w Polsce jestem tylko co jakis czas i to zazwyczaj na krotko :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3847
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do