Nerwica, a wzrok

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 27 lut 2013, 14:55
"Zła dieta stres używki brak ruchu" to najlepiej opisuje moje wcześniejsze życie z dużym naciskiem na stres.
Ja zażywam aktualnie doxepin w dawce 10mg 1-1-1 od tygodnia. Puki co mam jeszcze skutki uboczne w postaci 3xO czyli: otumanienia, oszołomienia,otępienia do tego praktycznie wszystkie objawy mi się nasiliły w tym wzrok też, nawet dostałem myśli depresyjnych takie dziwne uczucie ciężkie do opisania jak w koszmarze albo innym złym śnie. No ale mam nadzieję, że teraz moje cierpienia zostaną nagrodzone za parę tygodni jak lek zacznie działać bo puki co to nawet autem sam nie jeżdżę:/
W swoim życiu co zmieniłem: dzięki psychoterapii na którą chodzę jakoś już 5-6 miesiąc poznałem siebie wreszcie to, że moje wcześniejsze lęki i stresy wcale nie były normalne i, że naprawde miałem ciężkie życie i wcale to nie jest przypadek czy pech, że dostałem nerwicy, moja Pani Psycholog słuchając moich życiowych opowieści w końcu sama stwierdziła, że z mojego życia można zrobić spokojnie 10 innych żyć i , że i tak mnie dość późno dopadła ta nerwica. Ja jestem osobą która miała cieżkie życie która się dużo martwi swoimi i innymi problemami, która zawsze miała wysokie wymagania co do siebie. Odziedziczyłem charakter po mojej matce która kiedyś miała półroczną nerwice lękową(jej matka, moja babcia również) więc kolejny dowód na nerwice.
Przez objawy somatyczne ograniczyłem alkohol i dragi. więcej śpie i siedze w domu- to akurat nie jest za dobre. Staram się unikać stresujących sytułacji. Ogólnie dużo myślałem o tym i wyciągnąłem ważne wnioski. Mam tez wrażenie, że jak kiedyś z tego wyjdę to będę dużo silniejszy, bo jaki problem może być trudniejszy od pokonania ciężkiej nerwicy która trwa już prawie rok? pozdro

Jeszcze tylko dodam, że tak jak Ty po używkach czuję się o niebo lepiej, czy widzę lepiej trudno to określić bo ten wzrok to ja nieraz na to mówię takie pijane widzenie, nie wiem nie analizuję wtedy tego bo mam coś ważniejszego np cieszyć się życiem i chwilowej przerwy od nerwicy więc sam rozumiesz;), no ale w tym stanie nawet jakby coś szwankowało to mi absolutnie nie przeszkadza a, koncentracja odrazu na pewno mi się poprawia i wtedy niczym nie różnie się od moich znajomych:)
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

przez marek23 27 lut 2013, 16:13
Bvb25,
zrezygnuj z używek, zacznij uprawiać sport, przestań się masturbować a wrócisz do zdrowych!
Tylko to trochę potrwa.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 cze 2012, 20:03

Nerwica, a wzrok

przez DaNNio 28 lut 2013, 00:18
Widzę że jesteśmy bardzo podobni bo u mnie to samo (charakter po mamie) też miała nerwice jak i spora część jej rodziniy..u mnie jest znaczna poprawa ! wydaje mi się że po prostu ja sie wziełem za siebie szybciej nie brałem leków i też zdałem sobie wiele rzeczy które kiedyś wydawały mi sie normalne i minęło to w dość krótkim 2 miesięcznym czasie. Dziś pod wpływem ogromnego stresuuu zupełnie zapomniałem co to znaczy czuć się źle i czułem sie poprostu normalnie..to samo siedząc na kompie i zajmując sie czymś czuje sie dobrze , dziś rano było okropnie jasno na dworze co mnie denerwowało i powodowało lęk jednak zauważyłem że ludzie nosili okulary przeciwsłoneczne i się troche uspokoiłem..ogólnie mam jakąś nadwrażliowść na światło ( mama i tata też mają -.- ) i nie moge sobie przypomnieć czy kiedyś przed nerwicą jej nie miałem..dzisiaj zrobiłem test i po sklepie chodziłem w okularach i czułem sie dobrze ! od zawsze miałem też problem z lzawiązymi oczami..od wczoraj stosuje krople i nie lzawią. Wydaję mi sie że pod wpływem nerwicy ja sie tym nakręcam. Wiele osób pisze że wieczorami i wgl ma lepiej..człowiek jest wtedy zmęczony i nie myśli o tym. Ja zaczełem swoją kuracje czyli ogromna pewność siebie wtedy kiedy czuję sie źle i nie myślenie o tym. Hm ogólnie wydaje mi sie że w otoczeniu świetle nasze myśli sie bardziej skupiają i tworzą sie nie świadomie np "że dziwnie wyglądam itp" Ogólnie mam bardzo wiele teori :D ale od kiedy mam kompletnie w...i robie rzeczy których wcześniej nie robiłem w miejscu takim jak sklep tzn ide pewny siebie patrze ludzią w oczy tłumacze sobie że jest ok w formie diety prawie wszędzie jem jogurty a kiedyś jakoś sie wstydziłem :mrgreen: jest lepiej. Ogólnie najgorzej się czuje od godziny 8 do okolo 14..tak jakby organizm sobie spał a ja na siłe go budzę to też może jakaś forma przemęczenia i podkręcanie sie tym..podejrzewam też lekka fobie społeczną ale nie umiem tego stwierdzić. Ja może nie miałem ciężkiego życia jednak bywały takie momenty który mogły zostac w pamięci a ja tak samo jak ty jestem osoba ktora sie bardzo martwi o siebie i innych.

-- 27 lut 2013, 23:36 --

Też byłem i jestem takiej myśli że będe silniejszy i coś w tym jest..z jednej strony to mnie czegoś nauczyło i zmieniło troche pogląd na życie. Wiem że nie warto wracać do tego co było..napewno nie w takim stopniu. Niektórzy mogą sobie na to pozwolić ja sie musze pogodzić że nie moge i wole czuć sie dobrze przy okazji nie niszcząc sobie zdrowia. Po 2 miesiącach nawet nie widzi mi sie żadna używka..no może prócz alkoholu. Tak czy siak wyjdziesz z tego tylko samo nie przejdzie musisz z tym sie uporać.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 lut 2013, 18:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez lifeless 06 mar 2013, 09:27
Witam wszystkich :)

Moim największym problemem są również mocne zaburzenia wzroku :? Chyba od 10 lat walczę z wszystkimi objawami, z tym, że od około 2 lat zaczęły się nasilać do tego stopnia, że już nie daje rady o rozpocząłem leczenie. Jeśli chodzi o objawy:
- ciągła derealizacja
- czasami depersonalizacja (szczególnie przy lustrze)
- ciągłe błyski, gwiazdeczki, zygzaki, mocne powidoki
- szumy i piski w uszach
- tragiczna koncentracja
- czasami trudności ze składaniem zdań
- zaburzenia pamięci świeżej (czasami nie pamiętam co powiedziałem 2 minuty temu)
- ciągłe zamartwianie się wszystkim
Z wszystkimi tymi objawami dało się jakoś żyć, ale od 2 lat doszły bardzo przeszkadzające nowe dziadostwo z którymi ledwo dawałem radę:
- przeszkadzają mi różne rzeczy w polu widzenia - np. oglądając tv cały czas dekoncentruje mnie jakiś jaskrawy przedmiot wyróżniający się na ciemniejszym tle (biały kaloryfer, jasne oparcia fotela, ciemne drzwi) wygląda to tak niby skupiam się na obrazie tv ale mam takie uczucie jak by mózg na siłę starał się "widzieć" inne jaskrawe wyróżniające się elementy - prowadzi to do lęków a one do ataków paniki, mocnego bicia serca i ogólnego załamania, nie możności wypoczywania itd. próba eliminowania jednej przeszkadzającej rzeczy powoduje poszukiwania następnej błędne koło...
Bardzo ciężko to wytłumaczyć bo mimo np. że dajmy patrzę na coś i jest ok ale wiem, że z boku są jaskrawe rzeczy które przeszkadzają to sama świadomość, że po obróceniu głowy będzie mi coś przeszkadzać powoduje lęk i wszystko się nakręca
Te objawy mam tylko gdy siedzę w miejscu bo wiadomo w ruchu nie ma się jak doczepić do mijanych rzeczy :) czyli trapi mnie to z mocną siła w domu oraz pracy więc praktycznie całe życie uległo destrukcji :x w domu nie mogę wypoczywać a w pracy pracować - to doprowadziło do depresji, załamania, braci chęci życia, myśli samobójczych itd..
Nie dało się tak żyć więc udałem się do psychiatry, dzięki Bogu dostałem Paxtin i jakość życia uległa mocnej poprawie, nadal przeszkadza mi wszystko to samo, ale przestałem się tym przejmować, nie mam lęków, ataków paniki, wszystko mi się chce itd, jedynie pozostały stany smutku i zmęczenie tym wszystkim ale mogę w miarę funkcjonować :D Miałem w życiu kilka wstrząsów mózgu i urazów głowy stąd moja diagnoza podąża w stronę uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego bo testy psychiatryczne i psychologiczne wskazały tylko podwyższony stan depresyjny oraz uszkodzenie pamięci świeżej. 2 dni temu odebrałem wyniki rezonansu i są niewielki zmiany o obszarze hipokamp mózgu oraz poszerzony róg skroniowy komory bocznej prawej - nie mam pojęcia czy to ma jakiś wpływ na takie objawy ale w czwartek idę do psychiatry z wynikami zobaczymy co ona na to :) W obecnej chwili mam diagnozę nerwicy depresyjnej oraz zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych i czekam co życie przyniesie. Co do waszych objawów mam to samo - denerwują i rozpraszają mnie wzory, paski, siatki w autobusach, mam uczucie wpychania się na pierwszy plan obiektów bo boku pola widzenia, bardzo mi się męczy wzrok w okularach (wada -1,25 i -1,50) żyby dobrać szkła muszę średnio 5 par szkieł wyrobić żeby trafić taką która nie będzie męczyć mi wzroku zbyt mocno :/ tak wygląda moje życie ciągle mam nadzieję że jakoś się wszystko ułoży, najbardziej boję się o pracę żebym dał radę wszystko jakoś ciągnąć tym bardziej że pracuje 8h przy komputerze w w sztucznym jarzeniowym świetle :x

Podejrzewam że kolejnym krokiem będzie EEG gdyż kiedyś wyszło źle (jak miałem 15 lat po wypadku)

Pozdrawiam wszystkich dam znać co psychiatra na rezonans
Lifeless
PAXTIN 5mg 1-0-0 + Magnefar 2tab 1-0-0 :)
ZOK - Obsesyjne/natrętne myśli - obecnie nasilenie tylko 10% :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 lut 2013, 14:10

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 06 mar 2013, 13:13
Ja dostałem od psychiatry doxepin - straszna siekiera- zmęczenie, otumanienie, myśli depresyjne, spowolnione myslenie i spostrzeganie w ogóle czułem sie tak nie swojo tak źle jak w jakimś złym snie do tego moje wszystkie stare objawy się nasiliły, po 1,5 tygodniu jakos organizm sie przyzwyczaił i wszystko wróciło do moich normalnych objawów pozwalających mi jako tako żyć(jedyny plus tego leku, że wreszcie poprawił mi sie apetyt bo od zawsze miałem słaby i nie mogłem przytyć 176/63). W tym czasie wpadł do mnie kolega na noc, wypiłem 6 małych piwek które nasiliły straszny lęk i kołatanie serca, że dopiero zasnąlem jakoś koło 6.00 rano biorąc kolejna tabletke doxepinu i 2 relanium. Wstałem koło 11.00 i... poczułem się wspaniale!!!. Widziałęm w 90% normalnie miałem wreszcie takie trzeźwe widzenie jak kiedyś:) małe wzorki mnie prawie nie raziły, nic mi się nie rozmazywało, ogólnie spędziłem fantastyczny dzień gdzie byłem tak w 80-90% zdrowy, no ale wszystko co piękne szybko się kończy bo już na 2 dzień koło południa poczułem się tak fatalnie jak na początku brania tego leku i ten stan trwa juz 3 dzień:/ Niema w tej nerwicy żadnej logiki! :////
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 06 mar 2013, 17:45
A mieliście może kiedyś taki efekt "dziwnego widzenia", ze obraz z obojga oczu nie jest jakby "spojny" ?
Ja wlasnie tak mam, i zastanawiam się czy to tez jakis efekt... Jak patrze jednym okiem - jest ok , a gdy patrze dwoma -mam takie dziwne wraznie. Ciezko to nawet okreslic, troche tak jak przy astygmatyzmie i zmianie okularów - kiedy wzrok musi się przyzwyczaić do innego kąta patrzenia. No ale okulary zmieniałam jakiś rok temu....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3947
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez lifeless 06 mar 2013, 21:47
nerwa napisał(a):A mieliście może kiedyś taki efekt "dziwnego widzenia", ze obraz z obojga oczu nie jest jakby "spojny" ?


Właśnie ja przy moich obsesyjnych myślach, że różne jaskrawe rzeczy mi przeszkadzają w polu widzenia odczuwam właśnie coś takiego jak by np. lewe oko próbowało "patrzeć" na ten jaskrawy punkt będący po lewej stronie - ciężko to wytłumaczyć ale też odczuwam właśnie taki brak spójności obrazów, poza tym zauważyłem też że, samym lewym okiem (przy zamkniętym prawym) widzę tak jakby ciemną zasłonę na oku (obraz jest ciemniejszy), patrzenie obuoczne jest ok :/ do tego dochodzi jeszcze dziwny objaw różnej wielkości źrenic masakra :/ jutro mam wizytę u psychiatry z rezonansem to może się czegoś dowiem :) martwi mnie trochę ten wynik niewielkich zmian w mózgu

Pozdrawiam

-- 07 mar 2013, 13:53 --

I wszystko jasne to jednak ta nieprawidłowość hipokampa w mózgu powoduje obsesje, które z kolei napędzają efekty wizualne. Psychiatra powiedział, że początkiem maja zaczynam walkę z natręctwami - cokolwiek to znaczy :)
PAXTIN 5mg 1-0-0 + Magnefar 2tab 1-0-0 :)
ZOK - Obsesyjne/natrętne myśli - obecnie nasilenie tylko 10% :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 lut 2013, 14:10

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 08 mar 2013, 16:50
lifeless napisał(a):I wszystko jasne to jednak ta nieprawidłowość hipokampa w mózgu powoduje obsesje, które z kolei napędzają efekty wizualne. Psychiatra powiedział, że początkiem maja zaczynam walkę z natręctwami - cokolwiek to znaczy :)


A to ciekawe, czyli że u Ciebie jest podłoże typowo fizjologiczne wszystkiego (w związku z tym hipokampmem) ?

A co do wielkości źrenic (roznej w kazdym oku), moj znajomy ma to samo - przebadali go dokladnie i lekarze nie wiedzą skąd mu się wzieło coś takiego. A ma po prostu jedna źrenice wieksza od drugiej (co jest dosyc klopotliwe, np w sloneczny dzien).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3947
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 09 mar 2013, 13:02
wczoraj odebrałem bluzę którą sobie przez neta zamówiłem, nie zwróciłem specjalnie uwagi, że ona jest w małe biało czarne paski. Jak ją odebrałem i zacząłem się jej z bliska przyglądać to miałem niezłe kongo w głowie, jakieś zawroty, rozbłyski, zamroczenia jakby śnieg optyczny, lekkie bóle oczu spowodowane rażeniem ehh do dupy to wszystko..

Ogólne moje objawy to przede wszystkim duża nadwrażliwość na bodźce wzrokowe - im mocniejsze światło zwłaszcza jarzeniowe, więcej kolorowych i kontrastowych rzeczy przed oczami to większe otępienie i oszołomienie mózgu, co skutkuje rozmazywaniem, spowolnieniem obrazu,mrużeniem oczu i otępieniem mózgu.

Średnia nadwrażliwość na dźwięk - z tym jakoś sobie daję radę

Otępienie - brak koncentracji, problemy z pamięcią krótkotrwałą

Czasami pozostałe: lęki, zawroty głowy, kołatanie serca,duża nerwowość,brak cierpliwości, oszołomienie,bóle głowy
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez lifeless 09 mar 2013, 14:46
bvb to mamy bardzo podobnie tyle że mi się przyplątały do głowy te myśli, że mi przeszkadzają różne jaskrawe kontrastowe obiekty i nie mogę normalnie pracować, odpoczywać - masakra, bez antydepresanta nie dał bym rady a wytrzymuje naprawdę dużo :/
Pytałem wczoraj psychiatry czy ta asymetria może wywoływać takie świństwa i stwierdziła, że często takie przypadki się zdarzają ponieważ ta cześć mózgu odpowiada za wiele funkcji życiowych jak pamięć, orientacja przestrzenna, kojarzenie wzrokowe, przetwarzania pamięci świeżej w trwałą i wiele innych niestety - prawdopodobnie to od któregoś wstrząsu mózgu lub urazu głowy (2 raz w dzieciństwie uraz głowy oraz ze 3 wstrząsy później). Ponoć urazy z dzieciństwa często pozostawiają mikro uszkodzenia które wraz ze wzrostem mózgu dają o sobie coraz bardziej znać - i tak to gówno się rodzi, tak bardzo chciałbym normalnie żyć...mieć zwykłe problemy a tak jest 100% koncentracji na nerwicy przez co nawet prosta czynność wydaje się bezsensowna i skomplikowana... :( budząc się wiem jak będzie wyglądał każdy dzień każda minuta i sekunda, co będzie mi przeszkadzać i kiedy będzie najgorzej. Najbardziej boli ta pier****** bezradność, czasami myślę, że wolałbym nie mieć nogi albo ręki - oczywiście to bzdura bo ci ludzie dopiero wiedzą co to ciężkie życie...

No nic życzę wszystkim by nadchodzący tydzień był najlepszy jak tylko to możliwe

bez odbioru...lifeless
PAXTIN 5mg 1-0-0 + Magnefar 2tab 1-0-0 :)
ZOK - Obsesyjne/natrętne myśli - obecnie nasilenie tylko 10% :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 lut 2013, 14:10

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 09 mar 2013, 15:40
lifeless doskonale Cie rozumiem, bo samemu trudno o tym nie myśleć jak masz to przed oczami dlatego wybrałem drogę lekami od psychiatry które od września zażywam i puki co wciąż nic nie dały. Wcześniej non stop to przeżywałem i analizowałem, aha dodam, że miałem w życiu 2 razy wstrząs mózgu raz w wieku 10 lat drugi raz w wieku 17lat, teraz mam 25 no ale raczej nie sądzę żeby to miało jakiś wpływ na to.

A czy miałeś chwilowe momenty, że dobrze widziałeś? Ja miałem kilka przeważnie wcześnie rano albo na kacu ale one są baaaaaardzo rzadko do tego od razu mi resztę objawów się osłabiało. Ostatnio miałem to w poniedziałek jak dzień wcześniej wypiłem parę piwek. Widziałem tak w 90% normalnie, trzeźwo bez zwolnień i rozmazywania, małe wzorki mnie praktycznie nie raziły więc co to tu dużo gadać wszystko to psycha no bo jak by było to jakieś uszkodzenie to chyba nie miałbym tych momentów normalnego widzenia.

Z tymi wzorkami to tylko dodam, że ja miałem wcześniej tak, że mnie bardzo delikatnie raziły ale, że to mi w ogóle nie przeszkadzało, a nerwica którą dostałem nagle wszystko nasila, jak przejdzie kiedyś ta choroba to powinienem widzieć normalnie...
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 09 mar 2013, 20:53
Tez wydaje mi sie, ze to głownie psychiczne podłoże jest....
I nawet byłoby to logiczne, osoba zestresowana, lękowa, z nerwicą i tym podobnymi - niestety na wszystko bardziej zwraca uwage i te bodzce wydaja sie pewnie przez to ze 20 razy mocniejsze, niz gdy postrzega je osoba zdrowa. A potem jeszcze dochodzi nakręcanie się tymi objawami...
Ja niedawno, w pewnym momencie powiedzialam sobie - dobra olewam, nie zwracam uwagi na to dziwne widzenie, zajmie się robotą! :) I w sumie przez pare dni bylo troche lepiej, ale teraz znowu mam jakis nawrót... I znowu myslenie, ze to pewnie jednak nie od nerwicy tylko jakas poważna choroba itd. Ehh....

A jeszcze co do wzorków na ubraniach, ja nie jestem w stanie rozmaiwać z ludzmi, któzy np. są ubrani w koszule z małymi paskami :)

W ogole ja mam wrazenie, ze najlepiej widze po zmroku, jak nie ma zadnych wiekszych zrodel swiatla po jednej stronie.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3947
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Nerwica, a wzrok

Avatar użytkownika
przez bvb25 09 mar 2013, 23:51
nerwaczytając Twoją wypowiedź to jakbym siebie widział:) Tak z tymi rozmowami tez tak mam, utrudnia mi to skupienia się na własnych myślach. Co do zmroku to aktualnie jest to moja ulubiona pora;)

Ja Ci powiem co mi się przytrafiło równy tydzień jak mnie zaatakowała nerwica. Ogólnie cały tydzień przeleżałem przerażony tym co ze mną się dzieję i twierdzenie, że nagle mi się całe życie zawaliło jest jak najbardziej twierdzeniem słusznym no ale do rzeczy: To był maj, przyszedł piątek piękna pogoda, matka mnie na siłe wyciągneła z domu żebym z nią troche pojeździł oczywiście jako pasażer po mieście samochodem- to był pierwszy raz gdzie cookolwiek zaczałem cos robić bo tak leżałem w łózku na zmiane z szukaniem w necie chorób. Tak sobie gadaliśmy w aucie i pojechaliśmy na bezdotykowa myjke no więc co jak co ale Kobieta nie wypada, żeby sama myła auto jak mężczyzna siedzi w aucie, więc się za to zabrałem. I tak sobie myje i myje to auto do tego dookoła fantastyczna pogoda potem zjechalismy autem i je suchymi scierkami zaczelismy suszyć- to był chyba wtedy 1 raz, że o tym nie myslałem i... nagle zauważyłem, że jest jakby troche lepiej no to mi zaraz humor poprawiło, że zaczałem nawet żartować, mama tez się ucieszyła, że jest lepiej i powiedziała, że no jak tak już żartuje to, że wracam stary Ja:). Na 2 dzień równiez była piękna pogoda objawy jakby słabsze więc byłem przekonany, że to coś przechodzi. Pojechałem nawet do poznania na egzamin który był w niedziele. Egzamin zdałem ściągając, reszte dnia spędziliśmy ze znajomymi w ogródkach piwnych(oczywiście ja nie piłem) Ogólnie ten weekend spędziłem fajnie gdzie albo nie było tych objawów albo mi kompletnie nie przeszkadzały(pewnie po części jedno i drugie). W niedziele wieczorem wróciłem do domu i mama sie pyta czy już zdrowy powiedziałem, no że chyba tak. W poniedziałek rano wstałem z przekonaniem, że to coś mi już przeszło(to był błąd), a gdy zauważyłem, że wciąż dziwnie widzę to zaraz panika i odrazu w kilku minutach mi wszystkie objawy wróciły. Ja załamany, przerażony tym przeżywaniem doprowadziłem się do takiego stanu, że w środę wpisali mnie na odział neurologiczny w którym sędziłem 3 dni, gdzie oczywiście nic nie znaleźli i wyszedłem bez diagnozy, potem to juz było kupe badań diet cudów az wreszcie ktoś powiedział, że to nerwica no i jestem teraz tu z Wami;)
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Nerwica, a wzrok

przez nerwa 10 mar 2013, 15:17
bvb25 napisał(a): to był chyba wtedy 1 raz, że o tym nie myslałem i... nagle zauważyłem, że jest jakby troche lepiej no to mi zaraz humor poprawiło


bvb25 ja tez bardzo dobrze Cię rozumiem i znam z doświadczenia to o czym piszesz :)
I zawsze sobie mysle, ze gdyby to było cos takiego prawdziwiego, to pewnie nie byloby momentow kiedy zapominamy, nie?
Ja sie kiedys łapałam nawet na tym, że zaczynałam coś robic (angazującego bardzo) i nagle sie zaczynalam zastnawiac... "zaraz, zaraz.. ale cos mi dolegalo.. co to było?" i za chwile sobie przypominalam, ze aha, np. ciezko mi sie dzisiaj oddycha :) i znowu wszystko wracało.

Wiec wynika z tego, ze oczywiscie najlepszym rozwiazaniem byloby o tym nie myslec i starac sie zyc normalnie (w pewnym momencie moze by przeszlo), ale z drugiej strony, jak zyc normalnie skoro światło razi, cieżko sie patrzy itd. :-/ Ze wzrokiem to o tyle klopotliwe bo cały czas na coś patrzymy i jak przed oczami są mroczki czy snieg optyczny, to nawet ciężko o tym zapomniec...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3947
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do