BŁAGAM O POMOC :((

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 wrz 2012, 23:28
Syluch94, Ziołowe tabletki nie uzależniają.


wykończony, ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

BŁAGAM O POMOC :((

przez montechristo 15 wrz 2012, 23:29
wykończony napisał(a):Syluch nie słuchaj montechristo nie opętało cię ani schizofrenii nie masz tylko nerwicę
tyle
a z tym opętaniem to idź chłopie lepiej do psychiatry dobrego.



Byłem w psychiatryku na Nowowiejskiej w Wawie.
I tam miałem modlitwę o uwolnienie.

Chodze regularnie do psychiatry ale z depresją i nerwicą

Jeśli kolega ma wątpliwości co do istnienia świata duchowego - to kolegi sprawa. Natomiast są ludzie którzy w to wierzą
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Syluch94 15 wrz 2012, 23:40
Wiem, że tabletki ziołowe nie uzależniają, jednak moim rodzicom nie da się tego przetłumaczyć, moja mama swojego czasu musiała brać bardzo dużo leków, które negatywnie odbiły się na jej zdrowiu, dlatego ma teraz takie przekonanie.

Chcę po prostu mieć swoje życie sprzed tego czegoś, co mi teraz doskwiera, tak w ogóle to mam wrażenie, że mi się tak naprawdę nie udało pokonać bulimii, bo ona chyba do mnie wraca, tylko, że pod inną postacią. Postacią, która coraz bardziej mnie pogrąża, jednak pociesza mnie trochę myśl, że za niedługo być może otrzymam konkretną pomoc, do psychologa dostałam się w miarę szybko tylko dlatego, że załatwiał mi go mój wychowawca, do którego zgłosiłam się z tym problemem (moi rodzice mi na początku nie wierzyli i ja się wcale nie dziwię, ponieważ zawsze miałam tendencje do wyolbrzymiania, a kiedy zaczęłam im płakać, zaczynając się doszukiwać u siebie objawów białaczki, to już całkiem mnie zlekceważyli).
` Walka o z łóżka wstanie, kolejny taniec w cyrku zdarzeń,
i walka o święte cele, o wieczne nadzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 11:21
Lokalizacja
Gdańsk / Iława

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez pysiunia 15 wrz 2012, 23:52
Syluch94, Poczekaj cierpliwie jeszcze kilka dni do wizyty u psychologa. Zajmij czymś swój czas, swoje myśli - film, książki, spacer, sport, itd.
Dobrze byłoby, gdybyś wybrała się też do psychiatry. To na pewno jest nerwica.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Syluch94 16 wrz 2012, 00:09
Mam pewne uprzedzenia co do psychiatry, ponieważ już kiedyś u niego byłam, to było wówczas, kiedy zmagałam się z samą bulimią i żadnych tego typu natrętnych myśli nie miałam (psychicznie wtedy wszystko było ze mną ok), kiedy opowiadałam mu o swoim problemie, to patrzył na mnie jak na kretynkę i jeszcze rechotał pod nosem, dostałam jakieś tabletki i do widzenia :( ... Brałam je przez krótki okres czasu, ale nie jestem w stanie ocenić ich skuteczności, ponieważ wydaje mi się, że "z głową" wszystko było na tamten czas dobrze, więc działanie mogę określić za neutralne, nie było mi po nich ani gorzej, ani lepiej, jednak wymiotować, wymiotowałam nadal.

Zawsze byłam jakaś "dziwna", pamiętam, że swojego czasu panicznie bałam się burzy (zresztą nadal się boję) i kiedy akurat znajdowałam się na dworze, a usłyszałam, że grzmi, to gwałtownie miałam łzy w oczach i lęk, który po prostu był nie do opisania, byłam przekonana, że jak piorun uderzy, to akurat we mnie ... Albo zawsze wolałam spać przy zapalonym świetle, choć przy zgaszonym nie sprawiało mi to problemów, ale z lampką czułam się pewniej ... w dodatku zawsze musiałam sobie włączyć muzykę na kompie, by móc zasnąć.

W sierpniu pisałam egzamin komisyjny z matematyki (nigdy nie była to moja mocna strona, choć uczę się w miarę dobrze) i czekając kilka godzin na wyniki myślałam, że po prostu zwariuję, nie dość, że potwornie chciało mi się wymiotować, to bałam się, że zasłabnę ... To wszystko nie minęło nawet po tym, kiedy okazało się, że i tak go zdałam.

Nigdy bym nie pomyślała, że życie przez jakieś głupie choróbsko może stać się aż tak uciążliwe i okropne :(.
` Walka o z łóżka wstanie, kolejny taniec w cyrku zdarzeń,
i walka o święte cele, o wieczne nadzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 11:21
Lokalizacja
Gdańsk / Iława

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 16 wrz 2012, 00:22
montechristo na szczęście ja nie jestem jednym z nich. :lol: :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Vian 16 wrz 2012, 01:20
Na podstawie postów to nie musi być nerwica akurat, spokojnie może być np. osobowość schizotypowa, objawy pasują, szczególnie jeśli w pewnym stopniu objawy były "od zawsze".

Dwa - skoro ma być ziołowo, a mamie nie podobają się proszki, to nie bierz proszków - są nalewki, syropy, herbatki ziołowe choćby. Duuużo melisy, waleriany (masz kota?).

Trzy - z postów wychodzi, że Twoje ataki lęku w sporej mierze wynikają z tego, że się nakręcasz (nie chce mi się szukać bardziej dyplomatycznego określenia) - fiksujesz się na jakimś strachu, zaczynasz go analizować, tworzyć coraz gorsze i bardziej rozwinięte scenariusze, aż z małego lęczku wychodzi wieeelki strach. Tak czy siak spróbuj to opanować - nie analizować tego, pogadać z kimś, kto Cię jakoś uspokoi albo potrzyma za rękę, zająć się czymś, co pozwoli Ci skupić myśli na czymś innym.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Syluch94 16 wrz 2012, 21:23
Dziękuję każdemu z osobna bardzo za pomoc, chciałam tylko powiedzieć, że dzisiaj, po wczorajszym czytaniu tych postów, już czuję się trochę lepiej, fakt faktem lęki mam nadal, ale dzisiaj już jest nieco spokojniej.

Chciałabym się dowiedzieć, czy nerwicę da się wyleczyć "na stałe"? Bardzo chciałabym funkcjonować normalnie, narazie czekam, co w czwartek usłyszę od psychologa, ale prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie życia na dłuższą metę z takimi lękami ... Chciałabym mieć swoje życie sprzed choćby roku, kiedy jeszcze wszystko było super :(.
` Walka o z łóżka wstanie, kolejny taniec w cyrku zdarzeń,
i walka o święte cele, o wieczne nadzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 11:21
Lokalizacja
Gdańsk / Iława

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Vian 16 wrz 2012, 22:52
Syluch94, jeszcze nei wiesz, co masz. Nawet nerwica nerwicy nie równa, a nie wiadomo właściwie, czy w ogóle masz nerwicę.
Jak się dowiesz, to wtedy się ustali, czy i jak mozna to wyleczyć na stałe.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

BŁAGAM O POMOC :((

przez montechristo 16 wrz 2012, 23:26
Vian napisał(a):Syluch94, jeszcze nei wiesz, co masz. Nawet nerwica nerwicy nie równa, a nie wiadomo właściwie, czy w ogóle masz nerwicę.
Jak się dowiesz, to wtedy się ustali, czy i jak mozna to wyleczyć na stałe.



No też już to mówiłem. Bicie piany.

idź dziewczę do dobrego psychiatry i on zdiagnozuje co masz i jak to leczyć.
Nie panikuj - nie Ty pierwsza i nie ostatnia
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

BŁAGAM O POMOC :((

przez aguskaguska 18 wrz 2012, 18:49
Syluch94 napisał(a):Chciałabym się dowiedzieć, czy nerwicę da się wyleczyć "na stałe"?


Jeżeli chodzi o nerwicę to z mojego doświadczenia wynika, że działa tu zasada "Co cię nie zabije to cię wzmocni". Niestety nie da się zagwarantować, ze wyleczona nerwica nie powróci. Ale po wyleczeniu z nerwicy zazwyczaj ma się już więcej doświadczenia, lepiej zna się swój umysł i jego "niespodzianki" są już bardziej zrozumiałe i mniej obezwładniające. Poza tym dochodzi świadomość, że już raz sobie poradziłaś, więc nawet, gdyby się zdarzył nawrót, to może i przeżyjesz nieprzyjemny okres, ale Twoje możliwości są wystarczająca, żeby sobie z nim poradzić. Dlatego radzę nie przejmować się szczególnie tym, że może się zdarzyć nawrót, tylko skupić się na wyleczeniu. Powodzenia:)!
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

BŁAGAM O POMOC :((

przez bedzie.dobrze 18 wrz 2012, 19:30
Mam nerwice natrectw i tez przechodzilam przez to. Mialam obsesje,ze zostane opetana, pozniej,ze zwariuje. Przeszlo samoistnie. Teraz wiem,ze to ogromna potrzeba kontrolowania swojego zycia wymyslila mi takie 'cuda'. Uszy do gory. Ktos kto ma schizofrenie, nie zdaje sobie sprawy z choroby. Bedzie dobrze!
bedzie.dobrze
Offline

BŁAGAM O POMOC :((

Avatar użytkownika
przez Syluch94 21 wrz 2012, 19:12
Wczorajsza wizyta jakoś w niczym mi nie pomogła ... Nie wiem, czy to dlatego, że to pierwszy raz, ale oczekiwałam choć małej poprawy, może to za szybko. Cóż, w zasadzie oprócz tego, że kolejną wizytę mam 2 października (i to nie jest normalna "wizyta", tylko rozwiązywanie jakiegoś testu), to w dodatku wydaje mi się, że kobieta podeszła do mnie w sposób dość lekceważący ( ( ... ) aha, i co tam jeszcze pani mówiła, że opętana jest? Hehe, dobre sobie).

Przez kilka dni było super, naprawdę cudownie, jak gdyby nigdy nic się nie działo, a teraz znowu wszystko do mnie wraca ... :(
` Walka o z łóżka wstanie, kolejny taniec w cyrku zdarzeń,
i walka o święte cele, o wieczne nadzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 11:21
Lokalizacja
Gdańsk / Iława

BŁAGAM O POMOC :((

przez aguskaguska 21 wrz 2012, 22:39
Faktycznie to brzmi lekceważąco, ale nie przekreślaj od razu tej osoby. Masz w razie czego możliwość udania się do innego terapeuty?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do