Lęk / Fobia / Zaburzenia / Choroba - Co jest ze mną nie tak?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk / Fobia / Zaburzenia / Choroba - Co jest ze mną nie tak?

przez Grimsday 10 wrz 2012, 21:48
Witam wszystkich , mam 15 lat (Taak to jest strasznie mało ale co zrobić?) i od pewnego czasu a dokładnie od wejścia do Gimnazjum mam pewien problem ze sobą.. Napisałem już na pewnym forum nie profesjonalnym tylko takich młodzieżowym co ze mną nie tak? No i dowiedziałem się że niby "Lęk przed odrzuceniem" ale nie jestem pewien :( 15 lat to rok dojrzewania czyli kontakty , porozumiewanie się z rówieśnikami a ja się mecze ze samym sobą.. Dlaczego? Mam zacną i kochającą mnie rodzinę + Dobry Dom + Zapewnioną przyszłość ale dlaczego ja? Chyba nikt mi na to pytanie nie odpowie ale co mi pozostaje? Cierpieć czy walczyć. Chciałem iść do Psychologa ale strasznie się boję w oczach rodziny "Chory" bo nim nie jestem.. Jestem normalny tylko nie wiem dlaczego los mnie wybrał..

Męczę się z tym już prawie cały rok i dopiero TERAZ postanowiłem napisać tutaj? Eh.. dobrze że teraz bo na prawdę trudno było mi się pozbierać i jeszcze raz przemyśleć to co przeżyłem.
A więc :
Od pewnego czasu tak jak do góry napisałem od wejścia do Gimnazjum mam pewien bardzo przykry problem.. Podobno jest "Błahy" zobaczymy jak profesjonaliści (Tak was uważam po ilości komentarzy na forum i miłej wspierającej atmosferze) otóż bardzo boję się tak zwanego odrzucenia np. Powiedział coś strasznie fajnego i śmiesznego nagle coś w moim mózgu uderza do mnie że zaczynam się bać coś powiedzieć żeby sobie tego przywileju które tym żartem (Tak wiem głupie ale tak jest) zdobyłem , stracić.. To tak jakby ktoś zdobył tytuł WALECZNEGO KRÓLA i zaczął się bać że to straci czyli tak jakby bał się o swoją reputacją. Ale to nie wszystko bo np. Jest też taka sytuacja przychodzę do szkoły jestem strasznie pozytywnie nastawiony bo przecież w poprzednim dniu zaliczyłem porządnego Faila , no i podchodzę do kolegi zaczynam mu nie pewnym głosem coś gadać a ten np. mnie ignoruję albo podejdzie i ja automatycznie jestem na cały dzień że tak powiem bardziej slangowsko "Zjechany" czyli przygaszony a tak nie powinno być.. Ja jestem typem Ekstrawertykiem czyli towarzyski dlatego bardzo mnie dołuje takie sytuacje że jestem sam na korytarzu szkolnym a moi tzw. "Koledzy" (bo tak na prawdę nie za bardzo ich lubię ale chyba przez to że oni mnie poważne nie traktują..) siedzą sobie na ławce szkolnej i sobie rozmawiają a ja się martwię.. Życie jest od tego żeby się cieszyć a nie martwic poza tym Bóg stworzył nas jako Stado , jako ludzie którzy się komunikują , naszą cechą jest komunikacja no ale jak ja mam się komunikować przez ten lęk? :why:

Wybaczcie że tak długi tekst ale jakbym napisał mniejszy pewnie by było za mało szczegółów , muszę to coś wyleczyć jak najszybciej , czas się liczy bo to mi blokuję WSZYSTKO.. Ten lęk -- > Marzenia , pasje , kontakty z dziewczynami po prostu wszystko z tym się żyć nie da że tak powiem.

Myślę że wśród społeczności ktoś się znajdzie z tym podobnym do mojego problemem , z góry bardzo bardzo bardzo dziękuje. Za pomoc oczywiście.

EDIT: Zależy mi bardzo na czasie , jeden dzień = dużo cierpienia , istna katorga :(
EDIT2: Musiałem jeszcze raz stworzyć temat bo tamten kompletnie schrzaniłem , Miło by było gdyby Admini / Moderatorzy go usunęli a ten zostawili :)

-- 11 wrz 2012, 17:47 --

/Refresh
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 wrz 2012, 19:39

Lęk / Fobia / Zaburzenia / Choroba - Co jest ze mną nie tak?

przez JKB 16 wrz 2012, 14:09
Stary wyluzuj bo z igły robisz widly. Przestań sie zamartwiac drobnostkami, jesteś młodym zdrowym człowiekiem a ty sobie głowę zatruwasz co powiedzą inni. A czy ci twoi koledzy pomogliby ci jakbyś miał jakiś duży problem ??? Nie sadze ..... Wiec przestań sie martwić swoimi kolegami co oni myślą o tobie. Z drugiej strony do psychologa zawsze możesz pójść to nic nie boli. I wizyta u psychologa nie oznacza ze jesteś psychicznie chory. U mnie w pracy wszyscy wiedza ze chodze do psychologa i ze lecze sie u psychiatry. I wszyscy łącznie ze mną podchodzimy do tego z humorem. Jak zazywam tabletkę to sie śmieje i czestuje innych , mówiąc macie bierzcie bo wasze miny mówią ze potrzebujecie ich bardziej. I wszyscy od razu maja lepszy humor, a mi uśmiech z twarzy nie schodzi. Stary wrzuć na luz i ciesz sie życiem, wszystko co najlepsze przed Tobą.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do