Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez martinita 28 sie 2012, 12:51
Witajcie kochani. Zastanawiam się ,ile czasu żyjecie z nerwicą, od jak dawna zmagacie się z nią? Chodzi mi o napady paniki, strachu i ogólne poczucie zagrożenia.
Ja zmagam się z nią i IBS od 3 lat, najtrudniejszy był dla mnie czas na 1 roku studiów ( teraz je zmieniłam i od dwóch lat jestem na innym kierunku). Od kilku miesięcy zmagam się również z depresją, co jest dla mnie szczególnie trudne, ponieważ mam pod opieką niepełnosprawną babcię i wiem, że każdego dnia muszę wstać z łóżka,żeby się nią opiekować, chociaż nie wiem jak źle fizycznie,czy psychicznie bym się czuła. Cały czas myślę, czy możliwe jest wyjście z tego stanu, czy ta choroba ma jakąś 'datę ważności', po której po prostu stanę na nogi i zacznę funkcjonować normalnie. wiem, że strach jest nieodłączną częścią naszego życia, ale strach, który paraliżuje, zamyka w domu i nie pozwala na jakąkolwiek aktywność w społeczeństwie (chociażby wyjście do sklepu) po prostu mnie już wykańcza. Czy Wasi psychiatrzy/terapeuci mówili Wam kiedyś o tym,że to może się skończyć? Moja terapeutka mówi mi o tym,że jest to czasochłonny proces, który wymaga długiego leczenia, stawiania sobie nowych celów. I ja to rozumiem, ale jednocześnie zastanawiam się, czy komuś 'przeszło' tak po prostu, jakieś wydarzenia lub metody sprawiły,że proces 'dochodzenia do siebie' przebiegł szybciej?
never a failure, always a lesson.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 cze 2010, 00:23
Lokalizacja
Szczecin

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez ladywind 28 sie 2012, 13:53
martinita, ja choruje na nerwice od 10 lat, z przerwami, niestety na to kiedy to przejdzie nikt nie zna odpowiedzi. U jednych ludzi przechodzi szybciej u innych trwa to dłuzej. Jednym pomoże sama psychoterapia a inni musza dodatkowo brac leki, które nie zawsze są tez trafione i trzeba je niestety zmieniac.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez martinita 28 sie 2012, 14:22
właśnie zastanawia mnie ten 'zapalnik' do powrotu do zdrowia. bo jeśli jest coś, co potrafi nas załamać, to może warto szukać takich rzeczy,które sprawiają,że stajemy na nogi,budzimy się z letargu? dla mnie zdanie prawa jazdy było przez pewien czas bardzo budujące (po wielu nieudanych podejściach nareszcie się udało), stałam się nieco bardziej pewna siebie. Może właśnie takie rzeczy pozwoliłyby nam się podnieść?
Ladywind,a bierzesz jakieś leki / chodzisz na terapię?
never a failure, always a lesson.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 cze 2010, 00:23
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez ladywind 28 sie 2012, 14:54
Obecnie biore Fluwoksamine i trritico ale jak dotąd nie odczuwam poztywnych efektów działania tego pierwszego. Trritico dobrze reguluje mi sen.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez martinita 28 sie 2012, 15:11
ja na sen biorę hydroksyzynę, ale często budzę się bardziej zmęczona niż przed zaśnięciem.
chciałabym móc pomóc najpierw sobie, a potem innym w tej chorobie, bo z tego, co widzę, jest nas tak wiele, przerażonych życiem i jego konsekwencjami..
never a failure, always a lesson.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 cze 2010, 00:23
Lokalizacja
Szczecin

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Avatar użytkownika
przez Michuj 28 sie 2012, 15:13
5 lat
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 28 sie 2012, 15:23
3 lata
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Avatar użytkownika
przez Werty 28 sie 2012, 15:42
10 lat choruję, a żyję 23 - nieźle, praktycznie całe moje życie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 sie 2012, 15:49
Od dziecka... Czyli koło 12-14 lat. Fobię mam od dzieciaka, odkąd tylko sięgam pamięcią.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez Anna Maria 28 sie 2012, 15:58
Kilkanaście lat.Teraz od roku wracam do życia,więc nie jest źle.Mam 28 lat.
Anna Maria
Offline

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Avatar użytkownika
przez halenore 28 sie 2012, 16:01
9 lat i nadal zabiera...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez martinita 28 sie 2012, 16:05
Szkarłatna litera napisał(a):Kilkanaście lat.Teraz od roku wracam do życia,więc nie jest źle.Mam 28 lat.


a wracasz do zycia dzięki lekom/psychoterapii/ innym sposobem?
never a failure, always a lesson.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 cze 2010, 00:23
Lokalizacja
Szczecin

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

przez Anna Maria 28 sie 2012, 18:08
martinita napisał(a):
Szkarłatna litera napisał(a):Kilkanaście lat.Teraz od roku wracam do życia,więc nie jest źle.Mam 28 lat.


a wracasz do zycia dzięki lekom/psychoterapii/ innym sposobem?

Dzięki lekom i terapii
Anna Maria
Offline

Ile czasu "zabrała" Wam choroba?

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 28 sie 2012, 22:41
Całe życie ,to będzie najwłaściwsza odpowiedź .Tylko ,że na około 90% objawów ,nigdy nie zwracałem uwagi.Tylko dwa razy w życiu nerwica sprawiła mi kłopot .Pierwszy raz to było ponad siedemnaście lat temu,nie wiedziałem wtedy jak skutecznie zlikwidować objawy, a drugi raz pięć lat temu ,kiedy zmyliły mnie objawy . Obecnie nie mam powodu aby skarżyć się na jakieś objawy nerwicy .Racjonalne myślenie i uczciwa praca przynosi oczekiwane efekty. :yeah:
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do