Kochani, proszę o pomoc

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kochani, proszę o pomoc

przez zaniepokojna18 26 sie 2012, 21:10
Witam, jestem nowa na Waszym forum, ale trafiłam tutaj przez moje objawy.
Moje dotychczasowe życie bylo pelne nerwow i bardzo ciezkich sytuacji, z ktorymi musialam sobie radzic. Nie wchodzac w szczegoly: problemy rodzinne, odejscie najblizszyc osob, klopoty z partnerem. Bylo ciezko, ale zawsze myslalam, ze mam mocny charakter i spadam jak kot na cztery lapy. Do teraz. Od jakiegos czasu mam dziwne hustawki nastrojow, bardzo latwo jest mnie wyprowadzic z rownowagi - przejmuje się najmniejszymi sprawami, reaguje bardzo impulsywnie. Wydaje mi sie, ze w nikim nie ma oparcia. Objawy typowo depresyjny, od paru dni mam cos innego: boje sie wychodzic tam gdzie jest duzo ludzi: mam kolatania serca, pocenie sie rak, boje sie, że za moment zemdleje, że coś mi się stanie. Najchetniej siedzialabym w domu - tylko tutaj czuje sie bezpiecznie. Oparciem jest moj chlopak, chociaz i tak irytuje mnie fakt, ze nie potrafi zrozumiec, wysluchac, tylko od razu ocenia. Od paru godzin czuje sie bardzo dziwnie: mam silny nawracajacy bol glowy, napady leku, a sama decyzja zeby wyjsc do znajomych byla jak ta na zycie i smierc. Nie mam jak udac sie do psychologa w najblizszym czasie. Myslicie, ze dobrze bedzie gdy zaczne brac jakies tabletki jak np Kalms czy Deprim? Bardzo proszę o poradę, bo jestem w tym momencie sama w domu i sama nie wiem co mam zrobić.

Pozdrawiam i z gory dziekuje,
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 sie 2012, 20:55

Kochani, proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez Michał97 27 sie 2012, 03:31
Najlepiej poczekaj na następne spotkanie z lekarzem.Powiedź ,że czujesz się ostatnio gorzej czy mógłby Ci przepisać tabletki.Musisz sobie wmówić ,że to tylko lęk i te bóle są z nim związane. Poczytaj w internecie o jakiś ziołowych herbatkach. Też miałem lęk przed wychodzeniem z domu.Napady lęku przed omdleniem miałem wszędzie oprócz domu.Niestety na to lekarstwa nie ma trzeba się przełamać.Zaczynaj od niewielkich rzeczy od spaceru po dworze potem od spotkania z znajomymi. A potem stopniowo zwiększaj cel wyjść z domu np. kino,sklep,jakiś obiad na mieście.Też miałem lęk przed dużym skupiskiem ludzi teraz chodzę na koncerty itp. Jak Ciebie będzie coś blokować to powiedź sobie że jest tyle fajnych rzeczy które trzeba zrobić.Polecam kiedy masz ataki głębokie oddechy i wizualizacje. Pozdrawiam i Trzymaj się. :D
GG:7280205- pisz jak chcesz popisać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 23:42

Kochani, proszę o pomoc

przez Saraid 27 sie 2012, 07:37
zaniepokojna18, powinnaś wybrać się do lekarza psychiatry po leki ziołowe specyfiki raczej chyba są za słabe z tego co piszesz (objawy).Oczywiście nie zaszkodzą Ci ale tak na powaznie
to porządnie dobrane leki i psychoterapia mogłaby pomóc.Postaraj się na teraz skupić na tym co lubisz ,odpręzyć
wyluzować.Powodzenia.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kochani, proszę o pomoc

przez zaniepokojna18 30 sie 2012, 16:11
Dziękuje za odpowiedzi. Byłam u lekarza, tak jak się spodziewałam mam nerwicę lękową z agorafobią. Lekarz przepisał mi dwa leki: jeden do brania na co dzien, w ktorego sklad wchodzi sertalina, a drugi do uzywania doraznego Zomiran. Ten drugi zaczynam brać od jutra, bo musza mi go sprowadzic do apterki. Ogolnie lekarz zaproponowal mi psychoterapie, jednak z niej zrezygnuje: sama znam rozne metody terapeutyczne i sprobuje poradzic sobie sama, zapisujac i analizujac swoje emocje od wczesnego dziecinstwa. Mam rowniez rozmawiac ze swoim chlopakiem, ktory zaczal mnie wspierac. Zrezygnowalam z uwagi na to, ze mieszkam daleko od tego lekarza, a cotygodniowe dojezdanie sprawiloby mi klopot. Ogolnie jestem zadowolona i gotowa do walki z nerwica.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 sie 2012, 20:55

Kochani, proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez Werty 31 sie 2012, 09:40
Ogolnie jestem zadowolona i gotowa do walki z nerwica.


To się nazywa dobre podejście. Bez chęci podjęcia walki z tą przewrotną chorobą wiele się nie zdziała. Co z tego, że leki, wizyty u lekarza skoro nie ma zawziętości.
Nie wiem ile cierpisz na nerwy, bo z twoich postów to jasno nie wynika, ale wiedz że my tutaj w większości zmagamy się z tym od kilku-kilkunastu lat i żyjemy, mimo trudności jakoś dajemy radę. :smile:

Powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do