B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

Avatar użytkownika
przez dzidzia79 24 sie 2012, 21:50
WITAM,

OD kilku lat walcze z nerwica, odkąd pamiętam byłam postrzegana jako silna Babeczka - ale we mnie tyle lęku z któym nie jestem w stanie sobie dłużej radzić sama. Liczę na to że pomożecie po przeczytaniu mojej historii....
Zaczęło się dawno temu - teraz mam 33 lata jestem Managerem w średniej firmie, zarządzam ludzmi, któzy nie mają pojęcia co się ze mną dzieje codziennie od ponad 17 m-cy. Przez 2 lata brałam AUREX 20 MG 1/2 TABLETKI DZIENNIE - BYŁO WSZYSTKO OK, A JAK OK, TO POMYŚLAŁAM ODSTAWIĘ POMAŁU... No i zaczęłam odstawiać zaczęłam brać cwiartkę przez 3 m-ce i w Marcu 2011 r przestałam brać całkowicie. Zaczęłam pomału zauważać różne przykre obajwy - tak dobrze mi znane, pierwsze pojawiły się zawroty głowy do tego stopnia, że wylądowałam na pogotowiu na EKG - kwiecień 2011 - lekarz po badaniu powiedział, że wszystko ok - zapytał czy brałam jakieś leki ppowoedziałm co i jak, zalecił powrócić do ćwiartki Aurex - olałąm temat, dzielnie wierząc, że przecież dam radę. W miarę upływu czasu zaczęłąm odczuwać inne nieprzyjemne somatyczne objawy, jak złe widzenie na oczy + zawroty głowy, ból żołądka mega masakra, ból oczu, ból szczęk, ból głowy, ból nerek, ból psychiczny, derealizacja do tego stopnia, że nie byłąm w stanie nic robic... to chyba było najgorsZE - POSTANOWIŁĄM ZACZĄĆ BRAĆ AUREX NATYCHMIAST ZNOWU - PO 3 TYG codziennej derealizacja + depersonalizacja diostałąm potwornej MIGRENY Z AURĄ, pogotowie zabrało mnie z mojego biura do szpitala na neurologie TK GŁOWY - NIC INNE BADANIA NIC - A JA NIE MOGŁAM MÓIĆ NIE WIEDZIAŁAM JAK SIĘ NAZYWAM, TZN WIEDZIAŁĄM, ALE JAK CHCIAŁAM LEKARZOWI ODP TO BEŁKOT TYLKO BEZ SENSU.... Odstawiłąm aurex przekonana że to od niego (zwrotny wychwyt serotoniny) ponoć może wywołac migreny takie potężne. KOlejen miesiące to była masakra, dochodziły kolejne obajwy + starszne lęki. Poszłąm do psychiatry - zalecił EEG głowy po wynik poszłąm po 2 m-cach tak się bałam, że może mam apopleksje... jak odebrałąm wynik wynyłam a wucie jak debilka, ze szczęścia i ulgi i nad sobą, że 2 m-ce zyłam w dodatkowym stresie a apopleksji brak, natychmiast iodeszły mi obajwy zwiazane z wpadaniem języka do gfardłą, i drętwieniem języka itp któe oczywiście mialam, zanim okazało się, że padaczki brak.... potem doszły nowe somatyczne czyli zawrtoty+ duszności mega+ waleni serca+ dosłowny ból oczu, ból szczęk, drętwienia różne, codziennie cos mi jest tak włąsnie minął rok, a ja mam w szuflkadce lek, któy przepisał laekarz i boje się tak bardzo boje sie go wiziąc.
Znalazłam metodę na tą ku**ę NERWICĘ, JAKCOS MI SIĘ ZACZYNA DZIAĆ, PUIJĘ KILKA DRINÓ LUB PIW I SPRAWDZAM, JAK PRZECHODZI ODDYCHAM Z ULGĄ, ZNACZY SIĘ NTO TYLKO NERWY, NIC PONAD TO.... Załosne??? być moze, teraz zaczynam bać sięże uzaleznię się od alk. bo codziennie cos mi jest i dzień w pracy przeżywam tylko dlatego że myślę sobie wróćisz do domu napijesz się i chociaz kilka godzin będzie "NORMALNIE" Tak bo tylko tak umioem się rozluźnić, przez chwile poczuc 'JAK CZOWIEK"

-- 24 sie 2012, 22:03 --

Jest jesscze wiel spraw o któych chiałabym napisać, np. dławienie bez powodu, "mrożenie gardłą", "glut w grdle" pojawiający się w miłej sytuacji zupełnie bez stresu - ztrobiłam wszystkie badania, laryngolog, alergolog,
endokrynolog, nic mi nie jest. Pojawia sie nagle i znika tak samo nagle, nie mam nad tym kompletnie żadnej kontroli... wkurzające i stresujące, boję się kilka razy dziennie, że się udłąwię, że dostanę migreny, że oślepne, że będzie bolało coś znów. Jak boli Cię coś codziennie w skjali 1-10 na 10 to przestajesz myśleć logicznie, jak boisdz się na 10 to przestajesz życ.... a ja zazdroszcze ludziom któzy mogą życ śmiac się cieszyc - szaleć, kochać.
a jka... ja cyuje sie gorsya, sbsya, niezrozumiana, samotna, niekochana.. Nawet fakt że nikt jeszcze nie ulitował się nade mną i nie napisał choić zdania, powoduje u mnie pełne przekonanie o tym ze jestem do niczego....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 sie 2011, 14:39

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

przez JKB 24 sie 2012, 23:55
Poszlas na łatwiznę i oprócz brania prochów które sama odstawilas bez porozumienia z lekarzem odstawilas. A gdzie psycholog ??? Sport??? Jakies hoby??? Odpoczynek ???? A moZe ta twoja korporacja najnormalniej zaorała cię i wypalilas sie??? A teraz uciekasz w alkochol bo najprościej ... A jak masz wolne to tez masz objawy ????? Idź do psychiatry niech ci da jakiś lekki lek na początek, zacznij sie odżywiać uprawiać sport , idź do psychologa , zajmij swoje mysli czymś pozytywnym, a nie rozmyslańiem czy masz gule w gardle itp. Ja 6 miesięcy temu byłem wrakiem człowieka .... Znalazłem paru świetnych lekarzy i jest o niebo lepiej. Nie powiem ze jestem zdrowy , ale jakoś udaje mi sie normalnie funkcjonować , cieszyć życiem, spotykać ze znajomymi , chodzić po restauracjach, chodzić na spacery itd. W pewnym momencie mojej choroby powiedziałem sobie DOSC choroba nie bedzie mną rządzić. Zrobiłem sobie długi urlop , uporządkowałem życie, zacząłem brać sulpiryd, zmieniłem psychologa na nowego , który nauczył mnie dużo technik relaksacyjnych, znalazłem hobby któremu poświęcam dużo czasu i przede wszystkim zająłem swoje mysli. Nie pozwalam im na bezczynne chodzenie po mojej głowie .... Bo to prowadzi do ataków paniki, leku, itp.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

Avatar użytkownika
przez dzidzia79 25 sie 2012, 00:32
Prę lat remu brałam xanax 0,25 codziennie rano i byo zajebiscie... sama odstawiłam...też by ło zajebiście bo byłam dumna ze dałam radę odstawic, potem 2 lata przerwy i Aurex + psychoterapia, to nie tak, że tlko leki,...psychoterapia była ok, ale jka leki pomogły to wyszłam z założenia, że po co mi to? - został sam aurex, hobby było rok fitness super sprawa, byłby do dzisiaj, ale zlikwisowali Klub w moim miescie...a ja od Stcznia nie ćwiczę nie tańczę a kochałam to. Praca - chyba tylko to trzyma mnie czasem pezy zdrowych zmysłach... są takie dni,że rano budzę się jest super nawet zaczełam jeść śniadania zamiast kawy i papierosa... ale potem zaczyna sie "jazda" i walka z sama soba, iśc do biura czy dam radę, a jak padnę, a jak ktoś coś zuważy? a jak zemdleję itd.itp... Jednak idę, na siłę, wbrew sobie maJ I CZERWIEC TO BYŁ KOSZMAR DAWAŁAMRADĘ SIEDZIEC W BIURZE TYLKO PO 2-4 H POTEM UCIEKAŁAM DO DOMU, BO TAM MOGŁAM ZWINĄC SIĘ W KŁEBĘK I pracowac np. w łóżku....
Z czasem poyślałam dosyc, dam rdę zostawałam w biurze e 4- 6 h nawet zaczelam jeździć na spotkania z KLIENTAMI...ALE... to jest wysiłek, to nie jest tak jak dla innych normalne, tylko wysiłek ponad moje możliwości... Mój psychiatra jak skumał, że nie wezmę leków bo sie boje, zapropnował mi psychoterapie -gówno mi pomogła... to nie wina psychoterapeuty -moja, bo najpierw powinnam wziac leki i sie wyciszyc, by można było ze mna pracować, ale sie boje i to zaklęty krąg...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 sie 2011, 14:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

Avatar użytkownika
przez Becia1967 25 sie 2012, 00:48
dzidzia79, tak jak ja cierpisz na nerwicę lękową. Mnie też odbierają za silną, odważną babę która wszystko może i wszystko potrafi i nawet nie wiedzą że tak nie jest.
Moja rada, odstaw alkohol bo wpadasz w jeszcze gorsze bagno. Idź do lekarza, ja zaczynałam od rodzinnego, teraz byłam u psychiatry. Nie dasz sobie rady bez lekarstw, musisz wyciszyć organizm a potem ewentualnie terapia. Piszę ewentualnie bo ja nigdy na takiej nie byłam chodź na pewno była by wskazana, ale nigdy żaden lekarz mi takiej nie wskazał.
Jeśli los cie ściągnie na sam dół, nie poddawaj się, stań i walcz!!!

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
21 sie 2012, 22:42
Lokalizacja
dolnośląskie

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

Avatar użytkownika
przez dzidzia79 25 sie 2012, 01:16
Becia1967,
Dziękuję za odpowiedź, niesamowite, że większośc "zwykłych smiertelników"czytając Nasze wywody złapałoby się za głowę i uciekło... a ja chłonę każdą radę, chłonę każdy wpis, bo wiem, że już dłużej nie dam rady udawać, zgrywać bohaterki i nie bac się bać... Lekarz rodzinny nic tu nie zradzi, mam świetnego Psychiatrę byłam u iego 3 razy w zyciu, ale za każdym razem, gdy udało mu się sprowokowac mnie do farmakologii wyszło na Jego i mi na dobre, u mnie problemem jest to, że moje objawy zaczynają rosnąc w siłe wraz z upływem czasu, mam wrażenie że jak rak rozprzestrzeniają się po moim ciele///przykład: jak udało mi się "uodpornić" np.: na ból głowy trwający non stop miesiąc i przestałam o nim myśleć i myśleć, że zaraz dostanę wylewu, to zaczęły mnie boleć oczy, czy szczęki czy kark, czy nerki czy żołądek, lub dla urozmaicenia pojawiły się masakryczne mdłości. :( Czasem odnosze wrażenie, że nerwica szuka sobie w nas miejsc, w które może uderzyć by nas na nowo przerazić....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 sie 2011, 14:39

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

Avatar użytkownika
przez Becia1967 25 sie 2012, 01:43
Coś w tym jest, bo mnie dzisiaj cały dzień bolał i boli żołądek i w zasadzie tylko na nim się skupiam i wszystkie lęki z tym związane :(
Jeśli los cie ściągnie na sam dół, nie poddawaj się, stań i walcz!!!

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
21 sie 2012, 22:42
Lokalizacja
dolnośląskie

B O J Ę S I Ę !!!! POMÓŻCIE

przez JKB 25 sie 2012, 06:58
Ja tez sie boje leków ale biorę .... Mam 2 opcje ta która ty teraz masz, albo leki i normalne życie. Wiec wole brać leki. Po co Ty sama odstawiasz leki bez porozumienia z lekarzem????? Tobie moZe sie wydaje ze jesteś zdrowa a leczenie trwa dalej. To tak jak z angina antybiotyk masz na 5-7 dni a po 2 dawkach czujesz ze już jest ok a lek bierzesz dalej. A ty musisz wziąć lek zeby uciąć ta błędne koło .... Piszesz ze masz dobrego psychiatre porozmawiał z nim niech ci da cos lekkiego.
Jak zamknęli klub to idź na rower jak nie rower to chociaż spacer. I zajmij czymś mysli bo rozmyslańie o chorobie aby ja nakreca. Oddycham pij wode mów sobie jestem zdrowa to tylko nerwica. Co do odżywiania - to nie ze wezmiesz byle co zjesz tylko zacznij sie świadomie odzywiac. Mamy teraz tyle warzyw i owoców, dostarczaj magnezu a nie kawa i papieros , jedz ryby, olej lniany to wszystko omega-3 dla ciebie zbawienne. Przejmujesz sie co powiedzą inni heh a pomysl sobie tak a moZe oni tez maja nerwice??? Ja mówię wszystkim na lewo i prawo nawet klientom i okazuje sie dużo z nich tez sie leczy. I nie spotkałem sie zeby ktoś patrzył na mnie jak na wariata a wręcz bardziej z sympatia.
Jak sie wezmiesz za siebie na poważnie to szybko zobaczysz rezultaty, nie mówię ze będziesz zdrowa, ale nawet jak cię dopadnie atak, gorszy dzień to będziesz umiała sobie z tym poradzić. Ja tak samo jak ty miałem jazdy, około 45 lekarzy żaliczylem dziesiątki badań , straciłem na to dużo kasy. I po co ? Po to zeby wiedzieć ze fizycznie jestem zdrowy, a reszta to tylko nerwica... A mając leki, wiedzę mogę nad nią w jakimś stopniu zapanować. Wiedzę możesz zdobyć kupując książki lub czytając to forum. Ludzie tutaj piszą naprawdę mądre rzeczy.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do