Uczucie przeszkody w gardle, osłabienie fizyczne i psychiczn

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Uczucie przeszkody w gardle, osłabienie fizyczne i psychiczn

przez chocolate-brown 12 sie 2012, 13:57
Witam wszystkich bardzo serdecznie, jestem tutaj nowa. Mam 21 lata i od kilku lat mam nerwicę. Na początku tego tak nie nazywałam, ale należy spojrzeć prawdzie w oczy. Najgorsze jest to, że mam pewne opory, jeśli chodzi o wizytę u psychologa. Mam nadzieję, że założenie konta na tym forum choć w części mi pomoże i będziemy mogli podzielić się swoimi doświadczeniami. Mój charakter jest okropny, jestem zupełnym wrażliwcem i sądzę, że przez to dostaję od życia po dupie. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest ok, mam gdzie mieszkać, studiuję na kierunku, o którym zawsze marzyłam, idzie mi bardzo dobrze, jestem zdrowa ( choć w moim odczuciu jest zupełnie inaczej) - jednak cały czas nie potrafię się cieszyć życiem. Wmawiam sobie różnego rodzaju chory, które są oczywiście śmiertelne. Obecnie mam raka krtani. Gula w gardle nie daje mi żyć, a im bardziej o niej myślę, tym bardziej ją czuję. Typowy mechanizm. Najlepiej czuję się po piwie, wtedy jakby wszystko ustępuje. Ale, nie przesadzajmy, leczyć się piwem nie mam zamiaru :) To straszne, że osoba tak młoda jak ja nie potrafi się w pełni cieszyć życiem. Najgorsze jest to, że często, gdy byłam z kimś w związku, wymagałam ( nieświadomie), aby starał się mi pomóc. Bardzo możliwe, że było to jedną z przyczyn rozpadnięcia się ostatnio związku, w który byłam bardzo zaangażowana, trwał 1.5 roku i jednak wiele przeżyłam...Po rozstaniu nie potrafię się podnieść, już zupełnie czuję się rozbita i chora.
Ciekawa jestem jak u Was wygląda historia.
Pozdrawiam cieplutko
Dominika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 sie 2012, 13:46

Uczucie przeszkody w gardle, osłabienie fizyczne i psychiczn

przez druhna 13 sie 2012, 21:25
Rok temu miałam coś podobnego. Poszłam do lekarza, stwierdził że nic mi nie jest. Trzy miesiące z gulą w gardle miałam dosyć, potem było mi jeszcze niedobrze miałam mdłości. Poszłam prywatnie na gastroskopie i okazało się że mam zapalenie przełyku. Lekarz powiedział że to z nerwów, bo wtedy produkowane jest więcej kwasów żołądkowych, one się cofają i tak dalej. Dostałam leki, uspokojona że nie umieram :) poczekałam kilka tygodni i przeszło.
Czasami jak mam gorszy okres (a teraz mam) to wraca ale biorę leki i mija po jakimś czasie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 sie 2012, 20:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 48 gości

Przeskocz do