Ważni ludzie w życiu "nerwicowca"

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez paula 09 sty 2006, 14:36
Myslę, ze nie powinieneś obawiac się i powinienes powiedziec swojej dziewczynie o Twojej chorobie. jesli sie kochacie to ona powinna to zrozumieć. Mój chłopak wie o tym jak bardzo cierpię i bardzo mi w tym pomaga. Bardzo często, gdy zaczynają sie tlic te okropne mysli to on stara się odciągnąć mnie od nich, aby nie urosły do ogromnych rozmiarów. Zabiera mnie gdzies, na spacer do pubu. Bardzo mi to pomaga!! A więc nie obawiaj sie rozmowy ze swoja dziewczyną! To tylko może Tobie pomóc! Razem zawsze jest łatwiej!! :wink:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Dana 09 sty 2006, 14:51
Mikolaj ma gorzej z przyznaniem się Paula, niż my dziewczyny. Bo my przyznając się do slabości nic nie tracimy ze "statusu meskiego".

Mikolaj, pewnie boisz się , że stracisz w jej oczach. Ale przeciez, gdy sie przyznasz , ze i Ty masz swoje ludzkie problemy, to nie znaczy,ze prosisz, by Cię prowadzila za rękę ( dowód na to, że od 5 lat ona Cię z arękę nie prowadzi,a Ty zyjesz ze swym problemem). Chodzi po prostu o lepsze poznanie się, odczujesz gigantyczną ulgę . Pozdrawiam, zycze powodzenia.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez mikolaj 09 sty 2006, 14:53
wiesz jak to jest z nami hehe z nerwicowanymi

jak lezymy razem i nieraz mam napady wali mi serec troche glosniej odycham ale ciagle umiem to zakamuflowac mowie jej ze jest oki

chcialem jej to wiele razy powiedziec ale boje sie mysle ciagle o tym Nie raz jak sie wyglupiamy i powie na mnie psychol strasznie mnie to boli bo mam uczcie takie ze pewno by nie zrozmiala :( mnie jak bym jej powiedzial ze mam nerwice i ze 5 latek to juz ukrywam



HEHE DANA tez oto troszke chodzi
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Olka 09 sty 2006, 15:00
mikolaj napisał(a): mam nerwice i ze 5 latek to juz ukrywam

Proponuje odkamuflować sie!!!!! Mysle ze powinna o tym wiedziec, zreszta predzej czy pozniej i tak sie wyda.
Tylko nie rozumiem w takim razie jednej rzeczy - na czym opiera sie Twoj zwiazek? Nie wyobrazam sobie byc z kims i nie moc z nim rozmawiac o wszystkim. Gdzie ta szczerość?
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez mikolaj 09 sty 2006, 15:13
hehe wiesz jak to z facetami bywa

3 latka razem pozniej rozlaka ale ciagle sie widzielismy, teraz powrocilismy do siebie znow, boje sie powiedziec ale uwielbiamy sie koachac, szczerosc nie wierz nigdy facetowi - szczerze

moja kobietaka kocha mnie i to bardzo przepraszam ja ze jej tak zamieszalem boje je sie sie przyznanc
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

Avatar użytkownika
przez Olka 09 sty 2006, 15:19
mikolaj napisał(a):szczerosc nie wierz nigdy facetowi - szczerze

A to wybacz, widze ze mamy inne priorytety...............
Jezeli uwazasz ze Twoja kobieta rzuci Cie po usłyszeniu takiej wiadomosci, to od razu szukaj drugiej!
A jezeli chodzi o kochanie, to chyba wszyscy to lubimy, conajmniej wiekszosc.
Wydaje mi sie ze wpadłes w wir kłamstwa z którego trudno jest Ci sie wygrzebac, czy to prawda?
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez mikolaj 09 sty 2006, 15:27
bystra z ciebie kobietak :):)

po niekat masz troszke racji, nie robicie tego nigdy klamac

troche na sciemnailem przy naszej rozlace poznalem inna kobietke tylko w cale z nia nie bylem widzialem sie raptem moze z 15 razy wiekszosc na imprezkach, smsowalem i wiesz co ona sie wemnie tez zakochala
i mi mowi ze potrzebuje mnie i ze to walsnie ja jestem ten jedyny i nikogo innego nie chce fack

nawet przez jakis czas bajerowalem dwie - blad nie robcie tego bo same problemy

przeprosilem ja, obena kobietke. z piersza jestem obecnie nie formalnie, a drugiej powiedzialem ze nic z tego nie wydzie - ale mysle o niej nie raz

lipa teraz sam nie wiem


sorki troche namotalem nie to wcislem
Ostatnio edytowano 09 sty 2006, 15:30 przez mikolaj, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

przez mikolaj 09 sty 2006, 15:28
mikolaj napisał(a):bystra z ciebie kobietak :):)

po niekat masz troszke racji, nie robicie tego nigdy klamac

troche na sciemnailem przy naszej rozlace poznalem inna kobietke tylko w cale z nia nie bylem widzialem sie raptem moze z 15 razy wiekszosc na imprezkach, smsowalem i wiesz co ona sie wemnie tez zakochala
i mi mowi ze potrzebuje mnie ze to jestem wlasnie ja nie chce nikogo innego fack

nawet przez jakis czas bajerowalem dwie - blad nie robcie tego bo same problemy

przeprosilem ja, obena kobietke. z piersza jestem obecnie nie formalnie, a drugiej powiedzialem ze nic z tego nie wydzie - ale mysle o niej nie raz

lipa teraz sam nie wiem
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

Avatar użytkownika
przez Olka 09 sty 2006, 15:36
Kobiety i mężczyźni tak samo kłamią, zdradzaja i prowadza podwójne zycie. Tu nie ma zadnej roznicy jesli chodzi o płec.
Ale jezeli myslisz powaznie o zwiazku to musisz zbudowac jakies solidne podstawy. Kurde tak zamotałes w tym poście, że juz sama nie wiem ktora Ty byś chciał.........ale pamietaj nie łap dwoch sroczek na raz, bo zostanie Ci po ogonku :lol: Musisz podjąc szybką i ostateczna decyzje- w która strone chcesz isc!!!!!
hem........nie dawno to sama przerabiałam- ktora drogę wybieram......... trudny wybór........
Powodzenia:)
Tylko nie kituj .....bo wszystko zepsujesz!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 09 sty 2006, 19:51
O tych sroczkach, to ja bardzo dobrze znam tą bajkę. Często byłem w niej głównym bohaterem z ogonkami w rękach.....hehe :D
PS.mikolaj pisz, bardziej zrozumiale, bo jak dobrze zauważyła Ola, twój post jest strasznie chaotyczny......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 09 sty 2006, 23:31
ach , ja znam kobietę która ma sześciu facetów!!! jak myślicie? jak ona daje soie rade z nimi wszystkimi??? i żaden o innym nie wie! SZOK :shock:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez snaefridur 10 sty 2006, 18:13
To właśnie rodzice zaciągnęli mnie do psychologa (mimo mojego zdecydowanego sprzeciwu),ale z drugiej strony często słyszę od nich,że wszystko jest wynikiem mojej słabej woli,że mi się nie chce,ze jestem leniwa,a czasem wręcz,że wymyśliłam sobie chorobę.W zasadzie to mam do nich żal,ale jednocześnie rozumiem ich.To normalny akt obrony przed nawałem problemów.Coś w stylu dzieciaka,który myśli,że gdy zamknie oczy zniknie cały talerz szpinaku ;].Dziecinne,ale normalne.
Oni sami są nerwicowcami (wprawdzie nie "lękowymi"ale zawsze).Tata się leczył ,mama niestety nie...Za to w przyjaciołach zawsze miałam oparcie.To moje promyczki ,które potrafią mnie oderwać od złych myśli.Sama ich obecność mi pomaga.
snaefridur
Offline

przez beata0281 11 sty 2006, 11:56
jak pomóc osobie , która zamknęła się na wszystko , i nie ma ochoty uczestniczyć w zyciu codziennym
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
10 sty 2006, 11:05
Lokalizacja

Avatar użytkownika
przez cicha woda 11 sty 2006, 12:19
beata0281 napisał(a):jak pomóc osobie , która zamknęła się na wszystko , i nie ma ochoty uczestniczyć w zyciu codziennym

Beatko to może być depresja. Jeśli naprawdę jest źle radzę Ci przejść się do psychiatry, dostaniesz leki antydepresyjne i prawdopodobnie skierowanie do psychologa.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do