Nie mogę się uspokoić :(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie mogę się uspokoić :(

Avatar użytkownika
przez harpoonek 28 lip 2012, 23:59
Tytułem wstępu powiem, że mam zdiagnozowaną nerwicę lękową. Kiedyś chodziłam na terapię, ale jakoś tak wyszło, że zrezygnowałam niestety. Wrócić jest bardzo ciężko...

Problem, który chcę opisać nie jest chyba bezpośrednio związany z nerwicą lękową - sama nie wiem.
Chodzi o to, że ostatnio, kiedy coś mnie dość mocno zestresuje, bądź zdenerwuje zaczynam się trząść i płakać. Nie mogę powstrzymać się wtedy od głośnego płaczu, wręcz wycia... Zwykle doprowadza to do ataku paniki, nie wiem, co ze sobą zrobić i kompletnie nie mogę się uspokoić. Wczoraj trwało to kilka godzin, od około 23 do 3 nad ranem :( Płaczę jak małe dziecko, zaczynam się od tego dusić, znów pojawiają się myśli o samookaleczeniu byle tylko nie czuć tego wewnętrznego bólu... Ja już nie wiem, co mam z tym zrobić, jak się w takiej sytuacji uspokoić. O skupieniu się na oddechu nie ma wtedy mowy, jestem zbyt roztrzęsiona, żeby się skupić na czymkolwiek. Zwykle zasypiam po prostu z wyczerpania...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2012, 19:32

Nie mogę się uspokoić :(

przez Saraid 29 lip 2012, 00:04
harpoonek, Witaj
Szkoda,ze zrezygnowałaś z terapii,to podstawa w leczeniu nerwic ,Byłaś u psychiatry leczysz się?bo w twoim stanie leki sa raczej potrzebne,nie jestem specjalistą,ale udaj sie do niego jak najszybciej.
Saraid
Offline

Nie mogę się uspokoić :(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sie 2012, 03:06
pojawiają się myśli o samookaleczeniu byle tylko nie czuć tego wewnętrznego bólu...

Cześć:).Koniecznie wróć na terapię.No i właśnie - leczysz się jakoś farmakologicznie?Od kiedy masz te problemy?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie mogę się uspokoić :(

Avatar użytkownika
przez harpoonek 01 sie 2012, 13:17
W tej chwili nie biorę żadnych leków. Po lekach strasznie nasilają mi się lęki i mam sporo więcej ataków paniki... Dlatego boję się je brać :(

Ogólnie problemy mam chyba od dziecka. Nasilać się zaczęły około 16 lat, powróciły ze zdwojoną siłą jakieś 3 lata temu... I od tej pory ciągle mi się pogarsza. Ostatnie kilka tygodni było już nie do wytrzymania :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2012, 19:32

Nie mogę się uspokoić :(

przez nomorewords43 01 sie 2012, 17:24
harpoonek napisał(a):W tej chwili nie biorę żadnych leków. Po lekach strasznie nasilają mi się lęki i mam sporo więcej ataków paniki... Dlatego boję się je brać :(

Ogólnie problemy mam chyba od dziecka. Nasilać się zaczęły około 16 lat, powróciły ze zdwojoną siłą jakieś 3 lata temu... I od tej pory ciągle mi się pogarsza. Ostatnie kilka tygodni było już nie do wytrzymania :(


Widzisz jakąś alternatywę wobec wizyty u psychiatry?
I tu dylemat mam czy namawiać Cię na psychiatrę i psychotropy, bo skoro (w innym wątku) masz urojenia prześladowcze,
to psychiatra jest konieczny. :-|
I z drugiej strony, jest przemoc psychiatryczna w Polsce i każde wzmianka o tym, że chcesz zranić Siebie lub innych może być użyta jako pretekst do ubezwłasnowolnienia jako niebezpiecznej dla Siebie lub innych. A jako "niepoczytalna" masz przechlapane.
Ostrożnie dobieraj słowa przy psychiatrze i pamiętaj - masz dać się wyleczyć a nie "spacyfikować". Trzymam za Ciebie kciuki.
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Nie mogę się uspokoić :(

Avatar użytkownika
przez linka 01 sie 2012, 17:40
harpoonek, a jakie leki brałaś, że powodowały u ciebie pogorszenie samopoczucia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nie mogę się uspokoić :(

Avatar użytkownika
przez harpoonek 01 sie 2012, 18:04
nomorewords43, nie strasz... ja cały czas sobie wkręcam, że psychiatra tylko czeka, żeby na siłę mnie wsadzić do szpitala i przez to tak bardzo boję się do niego iść. A jak jeszcze mówisz, że takie wyznanie naprawdę może do tego doprowadzić...

Tych leków to nazw nie pamiętam już za bardzo.
Na pewno na początku brałam fluoksetynę - baaardzo nasiliła mi lęki i to nie tylko przez pierwsze tygodnie brania, później też.
Mianserynę brałam na noc, ale krótko bo czułam się po niej jak zombie.
Ostatnim lekiem, jaki brałam był mozarin, czy coś takiego (nazwa mi z głowy wyleciała) - ten lek chyba tolerowałam najlepiej, mało skutków ubocznych, ale znów mocno nasilone lęki.
Jakiś czas też miałam xanax (miesiąc) i po kilku miesiącach tranxene na lęki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2012, 19:32

Nie mogę się uspokoić :(

przez Saraid 01 sie 2012, 18:26
harpoonek, dlaczego psychiatra miałby na siłe wsadzać Cię do szpitala?Zacznij sie leczyć może leki miałaś żle dobrane i tyle,skuteczna farmakoterapia plus psychoterapia powinny pomoc.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 34 gości

Przeskocz do