Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez somebody 29 kwi 2006, 22:56
DarkAngel - no bo ten temat poszedl juz gdzieś w zapomnienie a ja go tylko odświeżylem. Wieże, że efekty jakie on przynosi są godne nieustannego przypominania i uważąm że wiele ludzi na tym formu nie ma pojęcia, że taki temat już byl poruszan
kratka napisał(a):cholera, somebody, ja tez to zrobiłam

wiem zauważyłem ale już było po fakcie:D:D sorki
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez deprim 30 kwi 2006, 13:27
no więc powiedzcie coś więcej na ten temat
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 20:11

przez somebody 30 kwi 2006, 19:04
trening Schulza polega na tym, że w miarę jego stosowania coraz bardziej "zapisujemy" w swojej podświadomości przekonanie, że jestesmy spokojni i nic nie wyprowadzi nas z równowagi. Jeśli cos często powtarzamy wierzymy w to i tak samo jest z tym treningiem. Trening jest rodzajem autosugestii.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kochajacy 30 kwi 2006, 19:18
somebody
tez mi to przyszlo do glowy
:)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

jak przetrwac..?

Avatar użytkownika
przez anies28 01 maja 2006, 10:58
mam małe pytanko....w czwartek czeka mnie niezbyt miłe przezycie..boje sie ze poprostu sobie nie poradze...bede w pewnym miejscu i bede musiała tam wytrzymac minimum godzine albo i dłuzej a znając mnie i moje reakcje na to miejsce bedzie to bardzo trudne..moze mi doradzicie jak mam to przetrwac musze tam byc i inego wyjscia nie ma nie chce tez dac plamy bo chce zeby ta sprawa sie juz zakońmczyła tylko jak ja mam powiedziec wysokiemu sądowi ze mam nerwice...
"Nikt nie zdobywa oświecenia poprzez wyobrażenie sobie świetlanych kształtów, ale poprzez uświadomienie sobie ciemności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 11:18

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 01 maja 2006, 11:09
Anies naprawdę nie masz się czym przejmować. Dasz sobie radę. Ja też mam nerwicę, a bardzo często muszę uczestniczyć w rozprawach sądowych. I jeszcze się mi nie zdarzyło, żebym dostała na nich ataku.
Wytrzymasz tylko nie zadręczaj się myślami o tym, jak to będzie bo w końcu sama wywołasz u siebie atak nerwicy. Ja tak czasem mam.
Trzymam kciuki. Będzie dobrze.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez anies28 01 maja 2006, 11:14
ja juz mniej wiecej wiem jak to bedzie bo po 1 jestem ale trwała dosc krótko...no mam na dzieje i dzieki:)
"Nikt nie zdobywa oświecenia poprzez wyobrażenie sobie świetlanych kształtów, ale poprzez uświadomienie sobie ciemności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 11:18

Re: jak przetrwac..?

Avatar użytkownika
przez kochajacy 01 maja 2006, 11:20
anies28 napisał(a):mam małe pytanko....w czwartek czeka mnie niezbyt miłe przezycie..boje sie ze poprostu sobie nie poradze...bede w pewnym miejscu i bede musiała tam wytrzymac minimum godzine albo i dłuzej a znając mnie i moje reakcje na to miejsce bedzie to bardzo trudne..moze mi doradzicie jak mam to przetrwac musze tam byc i inego wyjscia nie ma nie chce tez dac plamy bo chce zeby ta sprawa sie juz zakońmczyła tylko jak ja mam powiedziec wysokiemu sądowi ze mam nerwice...


anies28 napewno to wytrzymasz , poprostu jesli bedzie taka koniecznosc powiesz ze masz nerwice , to nie jest nic wstydliwego bo w tempie i wymaganiach jakie sa stawiane w dzisiejszym swiecie mozna sie w tym wszystkim zagubic ,moze dopasc nas jakis wewnetrzny konflikt w takiej wielkiej ilosci spraw ktore mamy na glowie
poza tym sad nie bedzie napewno ocenial ani zaglebial sie w kwestie nerwicy , jego zadanie to analiza sprawy i sprawiedliwy werdykt ,nic poza tym

wyobraz sobie ze jestes w tym sadzie przypadkiem i ze nie dotyczy cie nijak ta sprawa, postaraj nie utozsamiac sie z budynkiem sadu ani z zadnym elementem ktory go dotyczy a wszystko bedzie dobrze :)

mysl pozytywnie
pozdrawiam cie i zycze wygranej sprawy
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez anies28 01 maja 2006, 11:36
jedyne czego mi trzeba to tylko zeby to sie juz skończyło....dziekuje i pozdro

[ Dodano: Pią Maj 05, 2006 11:09 am ]
chcem sie pochwalic dałam rade co prawda było ciezko ale mi sie udało :D :D jestem juz po...dziekuje wszystkim za wsparcie :D
"Nikt nie zdobywa oświecenia poprzez wyobrażenie sobie świetlanych kształtów, ale poprzez uświadomienie sobie ciemności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 11:18

sposob na oszukanie nerwicy

przez rogue 03 maja 2006, 09:51
czestym pomyslem ktory przychodzi mi do glowy jest chec wyrwania sie z systemu. bo to przeciez swiat (zewnatrz) na zasadzie obowiazkow, koniecznosci bycia jednostka spoleczna - praca, sytuacje spoleczne i inne stwarza nam cisnienie ktorego nie potrafimy skontrolowac i przejawia sie w formie nerwicy.
Moj pomysl jest nastepujacy: wyrzekam sie jakiejs wiekszej checi bycia kimkolwiek tutaj. Wyjezdzam zagranice biore najprostsza fizyczna prace, pracuje myslac o tym, ze odkladam kupuje kawalek ziemi w gorach, buduje chate i po 10-15 latach ciezkiej roboty zagranica zyje skromnie i spokojnie.
Prosze o wskazanie bledow w logice takiego rozumowania.
silny nadzieja.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 21:15
Lokalizacja
krakow

Re: sposob na oszukanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez kochajacy 03 maja 2006, 11:16
rogue napisał(a):czestym pomyslem ktory przychodzi mi do glowy jest chec wyrwania sie z systemu. bo to przeciez swiat (zewnatrz) na zasadzie obowiazkow, koniecznosci bycia jednostka spoleczna - praca, sytuacje spoleczne i inne stwarza nam cisnienie ktorego nie potrafimy skontrolowac i przejawia sie w formie nerwicy.
Moj pomysl jest nastepujacy: wyrzekam sie jakiejs wiekszej checi bycia kimkolwiek tutaj. Wyjezdzam zagranice biore najprostsza fizyczna prace, pracuje myslac o tym, ze odkladam kupuje kawalek ziemi w gorach, buduje chate i po 10-15 latach ciezkiej roboty zagranica zyje skromnie i spokojnie.
Prosze o wskazanie bledow w logice takiego rozumowania.


A gdyby ta logika byla ukierunkowana na podobny tok myslenia rozniacy sie jedynie tym ,ze pozostajesz tam gdzie byles dotad :?:
temu cisnieniu o ktorym wspomniales sami sie poddajemy :idea:
kto wymaga od ciebie zebys byl jednostka spoleczna :?: sasiad :?: kolega :?: rodzina :?:
co tak naprawde trzymie nas zeby nie moc powiedziec temu wszystkiemu dosc :?: dlaczego boimy sie zmiany swojego sposobu myslenia :?:
czego boimy sie stracic :?: moze pozycji w oczach innych ludzi :?: ich powazania :?: czy to ze zmienie swoje spojrzenie na swiat i sposob jego postrzegania wywolujac tym samym zdumienie mojego otoczenia powoduje jakakolwiek strate dla mnie jako czlowieka :?:
a zakladajac ze cos stracimy to czym tak naprawde ta strata bedzie :?:
czy bedzie ona czyms fizycznym i namacalnym :?: NIE :!: czy jest proporcjonalna do stopnia obaw przed nia :?: NIE :!: dlaczego trzymamy sie utartych schematycznych zespolow mysli ktore kaza nam za wszelka cene tkwic w tym nie majacym sensu teatrzyku :?:
czy konieczna jest ucieczka :?: NIE :!:
dlaczego nie otworzyc sie na zmiane plaszczyzny dzialania :?:
zmiana plaszczyzny dzialania ktora sklania do wlasciwego rozwiazania :idea:

swiat zewnetrzny jest dokladna projekcja naszych wyobrazen o nim :idea:
jesli zmienia sie te wyobrazenia WSZYSTKO ULEGA ZMIANIE :!:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Virginia 03 maja 2006, 11:48
Rouge... to naprawde Ci nie pomoze. Za granica czekaja cie dodatkowe stresy, o ktorych teraz nie zdajesz sobie nawet sprawy.

To fajny plan, ale jak bedziesz zdrowy.I bedziesz mial sily do jego realizacji.

Prosze zrob to o czym Ci napisalam na GG. Wszelka proba ucieczki odwroci sie przeciwko Tobie. Problemy zabierzesz ze soba.

Nie szukaj rozwiazan gdzie ich nie ma.
Pozdrawiam :D
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez OLA-1982 03 maja 2006, 12:12
wiesz, też nieraz o tym myślałam, zwłaszcza po diagnozie mojej psychoterapeutki, czyli: lęk przed bliskością do chłopaka, znajomych (gdyż z tego powodu przyjaciół nie mam), uzależnienie się od toksycznej matki, beznadziejna praca i inne problemy z życia prywatnego. rozwiązanie??rzucić to wszystko wpiz.... niestety to jest moja dotychczasowa metoda rozwiązywania problemów i dotychczas była dobra, ale wcale nie dobra, bo jednak dopadła mnie nerwica!! teraz niestety trzeba ukształtować sobie nowy schemat myślenia o sobie i postrzegania innych. Nasz stan pokazuje, że za długo robiliśmy dobrze innym wykorzystując nas samych i nasze siły. Uważam, że pora to innym odebrać i zacząć patrzeć na siebie i zająć się na jakiś czas sobą, a nie innymi i nie zwracania uwagi na to: co on/ona na to powie. Koniec z tym, najważniejszy jesteś TY, bo życie i nerwica jest Twoje, a nie innych. Inni nie mogą zadecydować jak powinieneś żyć, tylko Ty jesteś najważniejszy w Twoim życiu, potem reszta w zależności od tego czy chcesz...Ja obecnie zwróciłam się ku sobie... nie myśle nad tym, żeby komuś było wygodnie. Nie, bo niektórzy nawet nie rozumieją co to nerwica, więc zajęłam się sobą...Nerwica to czas dla mnie, dbam o to, zeby ataki nie wróciły, jak wracaja, staram się nie załamywać a brnąć przez życie dalej i olewam to co inni powiedza. Nie jest łatwo, ale staram się. A czy rogue ma prawidlowe myslenie :?: oczywiście, że ma,ale pamietaj, że najpierw wylecz sie i swoej objawy i wnetrze, a potem...żyj!!
Ty panujesz nad czynami jeśli się w nie nie wciągasz
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 19:05

Avatar użytkownika
przez agapla 03 maja 2006, 17:44
Jeżeli to ci pomoże to dlaczego nie! Powodzenia :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do