Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez cicha woda 29 mar 2006, 11:27
Ale macie fajnie, ja też tak chcę. Od 5 dni biorę Seroxat i jak zwykle nakręcają mnie skutki uboczne i narazie boję się sama wychodzić. Dziś ruszam do biblioteki, zobaczymy jak będzie...
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 11:28
Lopez bravo ja tez wyrwałam sie z trującego małeństwa...Wiele osób cierpi i idzie przez zycie z nieodpowiednim partnerem... :( Nie mają odwagi odejść układac zycia na nowo...to jest trudne ale odwaga się opłaca...Ja teraz jestem b. szczęsliwa :D :D
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 13:50
No własnie niektórzy zasłaniaja sie chorobą..i w głębi nie chca wyzdrowieć.
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 29 mar 2006, 15:12
To ja też się pochwalę. ;) Nie miałam ataku od 7 miesiecy, z czego żadnych leków na uspokojenie nie biorę już od 4 miesięcy. :D Czasem jest ciężko, ale jakoś mi się udaje wytrwać. Na a Lopezowi i Roccoli gratuluję odwagi, bo dużo jej potrzeba by zacząć żyć od nowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez Mada 29 mar 2006, 16:36
Nie jestem pewna Roccola i Dzasti. W swoim mniemaniu robie wszystko co jest w mojej mocy. Na terapii mowie o wszystkim, zdaje sobie sprawe ze nie ide spotkac sie z psychologoiem po to zeby rozmawiac o tym jak mi dzien minal ale zeby gleboko analizowac co mnei doprowadzilo do nerwicy, wiec staram sie mu mowic jak najwiecej, baaa! nwet dzien przed wizyta zastanawiam sie co mu moge powiedzec co z kolei pomoze mu lepiej mi pomoc. Moze rzeczywiscie gdzies podswiadmie sama sobie nie chce pomoc, mimo ze z pozorow bardzo chce. Moze moj terapeuta nie jest odpowedni dla mnie. Jestem zakrecona jak Reni Jusis :) Niby stosuje sie do wszystkich zalecen a i tak sie mecze. hmmm....
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez mamukaroli 29 mar 2006, 17:23
Cześć, nie wiem co mam powiedzieć .... u mnie pierwsze objawy wystąpiły już w wieku 5-6 lat a teraz mam 32! Bałam się wychodzić jak bylo ciemno, nie mogłam wytrzymać w kościele itp. Rodzice to zignorowali. jakoś zyłam uczyłam się , uprawiałam sport ( jak smutno to brzmi byłam , robiłam jakby mnie już nie było).Teraz leczę się już 9 lat i wiecie co utknęłam w domusiedzę w domu już 2 miesiące i nie mogę wyjść. Mam trzy śliczne córeczki, mąż nie interesuje sie za bardzo nami tzn spędza w domu jakieś 1,5 godz w ciągu dnia. Ja się nawet boję dzieci tzn i ch oczekiwań nie potrafię im sprostać. rano mam kłopoty ze zrobieniem śniadania codzienna tachycardia poranna (dzisiaj było 159). Od lat faszerowano mnie benzo teraz pani doktor postanowiła je nagle odstawić ale ja i tak trochę biorę bo jak nie brać po takim czasie. Poza innymi lekami oczywiście.bOJę SIę nie wiem co będzie ja już nie widzę wyjścia. Moja 10 córeczka ma objawy nerwicy. A moja mamusia stwierdziła ,że to przeze mnie Ola jest chora przeze mnie a ja dlatego ,że jestem egoistka skupioną na sobie haha. Już nie wiem co robić Siedzę jak sierota w łóżku i już nie potrafię wziąść się w garść a życie ucieka
Wszystkie POPRAWIACZE NASTROKU TYLKO POTĘGUJĄ MÓ LĘK. Wczoraj od 7 rano szykowałam sie do wyjścia do internisty 2 przecznice od domu a miała ma 11.30 wróciłam wykończona zresztaczuje się jak zombi cały czas a ja tylko chce póśćz dziećmi na spacer, połązic po sklepach czy to tak wiele? Anka :(
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

przez Moniczka 29 mar 2006, 19:37
Fajnie,caly czas ta nerwica jest u mnie stlumiona ale ktoras z was pisala,ze nerwica w nas jest zawsze-tylko objawy sie ujawniaja lub nie i wlasnie ja mam problem z jednym z takich objawow-a mianowicie caly czas mam cos z oczami.Zostaly przebadane pare miesiecy temu i to dokladnie wiec jest ok,ale ja codziennie-nawet jak wstane rano i jestem wypoczeta mam migotki przed oczami,oczy wydaja sie zmeczone,raz ostrosc jest za duza ale czesciej obraz wydaje sie zamazany.Dzis mialam taka "platanke"przed oczami,ze myslalam iz zlece ze schodow.Moze to od tej nerwicy albo od seroxatu(chociaz biore go juz dlugo-pare miesiecy i organizm powinien sie przyzwyczaic).Zaczynaja mnie juz denerwowac te moje oczy :shock: Ale poza tym jest pieknie bez tej nerwicy... :)

[ Dodano: Czw Mar 30, 2006 8:24 am ]
Niestety DZIS JUZ DZIEN Z NERWICA...Nie spalam pol nocy bo mialam straszne zawroty glowy,cos mi sie znowu uroilo ze moze mam schizofrenie,wydawalo mi sie ze jakis kobiecy glos gada mi za uchem cos brzydkiego w stylu "kur...co tu sie dzieje?",slyszalam jakies swisty i piski za uchem i nad ranem juz jestem pewna,ze moze jednak ja mam cos w glowie nie tak...?Cholera,a bylo juz tak pieknie.Dzis znowu strasznie wygladam-twarz czerwona,oczy na wierzchu :shock: ,ja juz nie mam sily.Pozostaje mi wierzyc,ze to jedyny epizod leku nocnego i dzis za dnia jakos przezyje...Ale i tego pomalu juz nie jestem pewna...

[ Dodano: Pią Mar 31, 2006 6:54 pm ]
Tragedia,w nocy caly czas czuwalam,nasluchiwalam czy nie uslysze glosow,czy juz nie zwariowalam.Na kazdy trzask reagowalam podskokiem.Dzisiejszy dzien tez jest przerazajacy,straszny lek przed schizofrenia,okropne zawroty glowy,astronomiczne cisnienie-jednym slowem nerwica wrocila z potrojna sila...jesli to w ogole jest nerwica i nie rozwinie sie w psychoze...Jestem rozpaczona.Cala drze....Pomozcie...

[ Dodano: Pią Mar 31, 2006 7:02 pm ]
Tragedia,w nocy caly czas czuwalam,nasluchiwalam czy nie uslysze glosow,czy juz nie zwariowalam.Na kazdy trzask reagowalam podskokiem.Dzisiejszy dzien tez jest przerazajacy,straszny lek przed schizofrenia,okropne zawroty glowy,astronomiczne cisnienie-jednym slowem nerwica wrocila z potrojna sila...jesli to w ogole jest nerwica i nie rozwinie sie w psychoze...Jestem rozpaczona.Cala drze....Pomozcie...
Moniczka
Offline

przez anielka 29 mar 2006, 20:12
witam:-))
wczorajszy wyjazd do Warszawy jakośc przeżyłam, choc im dalej od domu tym bardziej czułam sie zestresowana..a już najgorszy był moment przebijania sie przez te wszystkie korki w stolicy.... wrrr półtorej godziny w korkach... koszmar dla agorafobika.. zresztą nie lepiej było na miejscu... mój chłopak załatwiał sprawy a ja siedziałam i czekałam... i to czekanie zamieniało się momentami w piekło.. obcy pokój, brak możliwości na ucieczke... koszmar.. w pewnym momencie jak stres osiągnął apogeum wyszłam na dwór troche się otrząsnąć...na nieiwle pomogło i bez tabletki na uspokojenie sie nie 0beszło..ale najważniejsze że jakoś to przeżyłam... i dałam radę...
a dziś zaliczyłam dwa supermarkety, wprawdzie u boku mojego chłopaka, ale jednak...
a jak wy sobie radzicie z wychodzeniem???
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez bibi 29 mar 2006, 20:14
ja nie mam od 6 miesięcy :d ( chyba wiecej , ale nie będę przesadzac)
gratulacje wszystkim :D :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: Mania prześladowcza

Avatar użytkownika
przez dzasti13 29 mar 2006, 21:09
Mamukaria!#WItam na forum to bardzo przykre co piszecze naprawde, radzila bym pojsc i sprobowac nie tabletkami a, metoda autogenna przez tak zwany trening, Schultza i Maltza, to jak bys medytowala niepowiem ci dokladnie ale duzo ludzi wyszlo z nerwicy raz nazawsze pozbywajac sie lekow, przez terapie i wlasnie ten trening, a twoja madre pani doktor kazala ci odstawic odrazu tabletki to ona jakas nienormalna powolutku trzeba odstawiac, i uwazac!
pozrawiam duzo zrdowia i walki zycze! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez aska 29 mar 2006, 21:46
jak robimy nerwicy na złosć i z nią walczymy to ok.grunt to nie poddawać sie .bo nie tęDy droga.ja też właże gdzie sie da.dziś wsiaDŁAM DO AUTOBUSU ZATŁOCZONEGO.HA HA NAJPIERW NIE WIERZYŁAM ŻE TO ZROBIŁAM A POTEM PRZEJECHAŁAM BEZ LĘKU
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

przez szczupak649 30 mar 2006, 00:43
ja jak wydaje mi sie ze serce zaraz wyskoczy na podloge i zaczne skakac po pokoju slucham techno :lol:
:arrow: wkoncu techno powstalo w oparciu o rytm bicia serca Chucka Norrisa

pozatym hoduje bonsai...hehe ostatnio wyskubalem prawie wszystkie liscie :lol:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 mar 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez roccola 30 mar 2006, 07:45
Ja podobnie ja Atrucha kupilam akwarium , rybki niby dla mojej córeczki ale tak naprawde to mnie ono bardziej interesuje niz ja :D :D . Czasem patrze na nie przez wiele minut i faktycznie sie wyciszam
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez didado1 30 mar 2006, 11:12
xxx
Ostatnio edytowano 15 mar 2008, 15:02 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do