Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Hollow 19 mar 2006, 20:02
Co zrobić? Zastanowić się.
Może to coś we mnie uniemożliwia postęp terapii. Czy wiem co to?
Jeśli nie, może terapeuta nie ten. Albo podejście które reprezentuje.
Jeśli wiem, dlaczego sobie nie radzę? Za mało się staram, za mało czasu, czy j.w.?
Leki nie działają? Dowiaduję się co mogę o lekach które brałem/biorę, farmakoterapii w leczeniu mojej przypadłości, ew. rewiduję swoją ocenę kompetencji psychiatry, itd, itd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez monika* 19 mar 2006, 21:35
Moniczko nie jestes sama. Ja przez tydzien czulam sie dobrze i myslalam ze lek juz zaczol dzialac a tu klops,znów sie zaczelo!
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lut 2006, 16:49
Lokalizacja
zabrze

Avatar użytkownika
przez bibi 19 mar 2006, 21:47
:oops: Przepraszam Moniczko że tak na ciebie naskoczyłam, było to wywołane właśnie tym zaznaczonym zdaniem.
to bardo dziwne że mimo leczenia , i terapii nie ma efektów.
ale może to faktycznie wina leków.
musisz o tym powiedziec psychiatrze i jezeli on czegoś nie zrobi to go zmień.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Kachur 20 mar 2006, 00:11
Czesc. Stosowalam homeopatie i czulam sie, hmm... napewno nie gorzej. Trudno mi powiedziec jednoznacznie czy dziala, nie wiem jakby bylo bez niej... Jestem z Poznania :) Trzymaj sie i glowa do gory, pozdrawiam.
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

przez Sonia 20 mar 2006, 11:36
Moniczka napisał(a):Co masz na mysli piszac "inne choroby objawiajace sie takimi silnymi lekami"?

Nie jestem lekarzem, więc to są tylko moje przypuszczenia, spotkałam sie w opisach innych chorób czy zaburzeń psychicznych, z takimi własnie dolegliwościami, np.w schizofremi ( są różne rodzaje). Ale to nie znaczy, że Ty ją masz, szukasz w tej chwili powodu braku poprawy w leczeniu, więc można brac pod uwagę różne aspekty, najlepiej wykluczając je po kolei , aż dojdzie się do przyczyny takiego stanu rzeczy. Wg mnie natomist, najlepiej zastanowić się nad tym co napisał Hollow.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez Dust 20 mar 2006, 11:58
Moniczko ja leczę się od ponad roku,różnymi lekami i muszę powiedzieć,że w czasie tego czasu miałem tylko kilka "normalnych dni" gdzie czulem się dość dobrze.O pozostałych dniach wolałbym nie wspominać: ciągły lęk,dezorientacja,oszołomienie.
Tak więc jeszcze z Tobą nie jest tak tragicznie uwierz mi,skoro jak mówisz masz jeszcze te dobre dni.Jednak uważam,że powinnaś może zmienić psychiatrę,lub skonsultować się z tym lekarzem,u którego się teraz leczysz odnośnie dalszego leczenia.
Trzymaj się!

Pozdrawiam!
Dust
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 20 mar 2006, 14:29
stosowałam krople bacha - pomogly ;)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 20 mar 2006, 14:33
Moniczko witaj!
jak jest tak strasznie jak opisujesz to przestan ladowac w siebie leki powiedz lekarzowi chyba na terapi rozmawiac czy jest dobrze czy zle ,wiec powiedz ze czujesz to co napisalas, moze zacznij meedytacje ,albo duzo ludzi wyzdrowialo przez metode Schutza, i Maltza, zapytaj sprobuj .DO psychiatryka sie nawet niewaz wybieraz ,bo cie tam jeszcze prochami beda ladowac i nic wiecej,a ja tez mialam okres n apoczatku lekow i nerwicy jak sie dowiedzialam to w srodku mialam uczucie ze zwariuje i sie pytalam mojej lekarz , ale bac spokojna to nam sie tylko tak wydaje od nerwicy lekowej jeszcze nikt niezwariowal, a powiedziala mi ze pyta ja prawie kazdy pacjent!Wiedz sama niejestes!pozdrawiam cie i glowa w gore pozytywne myslenie zaprowadzi cie dalej ! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Moniczka 20 mar 2006, 20:36
Ludzie,fizycznie to nie jest ze mna tak zle-co przyznaje.Po prostu czuje uczucie nierealnosci i oszolomienia,jakbym patrzyla na swiat przez cienka siateczke.Czasem wszystko wydaje mi sie takie nierealne,dziwne,przecieram oczy i mysle...Wlasnie te mysli sa najgorsze,mysli ktore mnie mecza od srodka.Wsrod nich ta najgorsza:czy to na pewno nerwica lekowa,czy to minie i czy ja nie mam jakiejs choroby psychicznej.Dekoncentracja i utrata uwagi jeszcze bardziej poteguja te wewnetrzne pytania.Moze kiedys przyjdzie u mnie poprawa,ale teraz jestesm pewna ze cos ze mna nie tak.Dzis przeczytalam,ze sa rozne odmiany schizofrenii-wsrod nich tzw.odmiana "pseudonerwicowa".Nie pisalo na czym to polega ale na pewno juz sama ta nazwa wywolala we mnie potworny lek.Co mam dalej robic?Jak zyc bez strachu?Jak byc pewnym,ze nie zwariowalam...?
Moniczka
Offline

OJej!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 20 mar 2006, 22:20
Hej monika!
Jasne ze niezwrarjowalas jest to normalne w nerwicy lekowej i niepotrzebnie czytasz jeszcze sobie dodatkowy lek spraiasz ja jak mnie cos przeraza nieczytam tego wale .Kazdy prwie mial znes uczucie cze zwarjuje,ale to normalne moj lekarz powiedzial ,,,,,,badz pewna ze nieda sie zwarjowac od nerwicy, to nie choroba psychiczna,i nienakrecaj sie sama jeszcze gorzej tylko zacznij sie jakos zastanawiac co by zrobic i w jakim kierunku by sobie pomoc! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Moniczka 21 mar 2006, 09:52
Dzis w nocy tragedia:obudzilam sie z przerazajacym uczuciem przytlocznie i leku,ze juz dostalam schizofrenii...Nie widzialam prawie na oczy:szczypaly mnie i byly zmeczone.Mialam takie zawroty,ze nie moglam dojsc do lazienki.U mnie chyba zaczynaja sie jakies zaburzenia psychoafektywne.Mam dzis sie spotkac z terapeuta,ale watpie ze to cos da :shock: -tak tera wygladam:chuda,wielkie wystraszone oczy i zaplakana twarz.
Moniczka
Offline

przez Nonenow 21 mar 2006, 10:15
Moniczko, ja mam podobne leki do Twoich, chociaz jak czytam o wiele mniejsze. Nie wiem, czy masz swiadomosc tego, ze NIC z tego co tu piszesz nie swiadczy o poczatkach choroby psychicznej? Jestes wymeczona, wystraszona jak nie wiem i... tyle.
Ludzie, ktorzy maja epizod psychotyczny zachowuja sie inaczej. To jest organiczne, nie cos co mozna zwalczyc.
A przerazony czlowiek (kazdy) miewa poczucie ze zaraz zwariuje, uczucie odrealnienia itp. My jestesmy czesciej przestraszeni, wiec te uczucia mamy niemal wbudowane na stale.

A w ogole skad to okreslenie? Zaburzenia psychoafektywne? Czyzbys, podobnie jak ja, przekopywala sie przez ksiazki psychiatryczne albo strony www? :lol:

Dalbym sobie reke uciac za to, ze nic poza nerwica Ci nie dolega. W koncu sie pozbierasz, zobaczysz.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

OJej!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 mar 2006, 11:49
Moniczko niewiem Ale mam caly czas wrazenie ,ze ty badzo sie sama nakrecasz jak tylko cos nietak to napewno bedzie jakas choroba wiesz o tym ze nerwica ma wialkie podloze i objawia sie roznie .Ja chodz bylam cala w skowronkach bo poczulam Wiosne ,to dzis wstalam z twarza napuchnieta oczy podkrarzone i wygladalam jak pomiot,ale popatrzylam na siebie w lustro i niemowilam odrazu o napewno jestem chora na schizofrenie, albo na cos innego ,niemozna tak Moniczko niewolno , bo pogarszasz swoj stan zdrowia, a ty masz pomagac sobie by czuc sie lepiej a nie tragizowac za kazdym razem.Przeciez kazdy z nas ma te lepsze dni i gorsze.JA jak bys zaczela sie z rana dzis nakrecac i wystraszyla bym sie siebie w lustrze i 10000000% lek przyszedl by do mnie i zaraz bym sie czula jak oczywiscie kazdy z nas zna to uczucie.....po co? moniczko postaraj sie przestac myslec o tym co ci dolega czy to jakas tam choroba , bo to jest nerwica ktora ma wiele TWARZY!!!!!Trzymam kciuki, badz prosze bardziej twarda ,chociaz zrob to dla samej siebie! :cry: :? :)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Moniczka 21 mar 2006, 12:47
:shock: :shock: :shock: :shock: Macie racje,za bardzo sie nakrecam,juz sama wygladam jak bym byla psychiczna ale widze,ze nikt sie nie odniosl do "pseudonerwicowych" poczatkow i objawowo schizofrenii.A ja chyba mam prawo ja u siebie podejrzewac mimo tego,co mowi lekarz.Przeciez ani leki ani terapia na mnie nie dzialaja,a przeciez na nerwice dzialac powinny.Logiczna sprawa.Tak sie leczy zaburzenia nerwicowe i to powinno dac skutki a u mnie...nic,a nawet jeszcze gorzej.Tylko prosze nie piszcie,ze nie trafilam i z lekiem i z terapeuta bo to juz bylaby tragifarsa.A wy tez czasem przy tych zawrotach nic nie widzicie na oczy i wszystko wam faluje i znieksztalca sie przed wzrokiem?
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do