Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Dana 17 mar 2006, 08:45
A ja po 2 miesiącach mam wszystkie lęki za sobą. Tylko, że wiem,że to zrobił i robi lek. Co się stanie, gdy go odstawię? Obecnie żyję jak zupełnie normalny człowiek, praca, remont, cały dzień biegam, ze wszystkim dahję sobie radę... Ale nie opuszcza mnie to pytanie, czy całe życie mam brać lekarstwo? Co będzie, gdy ten raj się skończy? ....
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez roccola 17 mar 2006, 09:02
Dana jaki lek bierzesz.? I czy chodzisz tez na psychoterapię?
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Martusia 17 mar 2006, 10:12
cześć Krzychu!
też jestem w trakcie terapii poznawczo-behawioralnej i widzę sens tego co robię.
Uważam, że to jest to, czego potrzeba ,by wyzdrowieć...

...z caałą pewnością nie tylkko, bo jest wiele innych istotnych wartości,
ale to bardzo dobry sposób na poradzenie sobie w życiu .
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 17 mar 2006, 14:20
ale powiedz czy metoda behawioralna uczy cie lekarz ,co to jest ta metoda Schutza powiedz? :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Krzychu 17 mar 2006, 16:04
Hej!
Jeżeli chodzi o metodę behawioralno - poznawczą to tajniki tej metody zna na pewno psycholog. ja wiem ,ze tylko stosowana jest w moim przypadku. Polega ona głównie na znalezieniu przyczyny lęku, którego zalązki mogły się ukształtować bardzo dawno temu i nauczenie się właściwej reakcji na sytuacje które powoduja u nas lęk. Oczywiście lęk w nerwicy przychodzi sam nioekoniecznie w sytuacjach stresowych. Ale to właśnie ciągłe lęki , nieumiejętność rozładowania stresu doprowadzają nas do nerwicy i wtedy lęki atakują nas w kazdym miejscu i czasie.
Jeżeli chodzi o trening Szultza to jest na Google pod hasłem Trening autogenny Szchultza szczegółowy opis tej metody - Pozdrawiam!
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

Avatar użytkownika
przez dzasti13 17 mar 2006, 19:00
dzeki Kszychu,za poodpowiedz!Ja mialam terapie indywidualna ,ale nieprzerobilam jeszcze do konca wszystkiego dlatego ide na grupowa,ale czekam na grupe bo cos ciezko ja zlozyc w -niemczech! :lol: :lol: :lol: pozdrawiam ;)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

A co w przypadku gdy nie pomagają ani leki ani terapia?

przez Moniczka 17 mar 2006, 21:39
Jestesmy tutaj wszyscy na forum by sie wspierac,doradzac sobie,proponowac leki i lekarzy.Na nasza wstretna nerwice lekowa pomagac moga tylko dobrze dobrane leki albo psychoterapia,ktora pomaga zrozumiec nature leku.Ale co gdy brane od miesiecy leki plus dobra terapia nie przynosza efektow?Tak jest ze mna.Czuje wrecz coraz gorszy niepokoj i zdenerwowanie.Rozwijaja sie horendalne leki przed smiercia i zwariowaniem.Juz ludzie na ulicy zaczynaja mi sie dziwnie przygladac.Mama powiedziala,ze jak sie zdenerwuje to mam obled w oczach co mnie jeszcze bardziej dobilo.To co mi jeszcze zostalo:leczenie w psychiatryku i stopniowa izolacja?Nie chce zyc z nieustajacym uogolnionym lekiem.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez dalilah 17 mar 2006, 21:48
powiem Ci co mnie pomaga: pracoholizm (ale praca musi byc bardzo absorbujaca). Kiedy wracam do domu poznym wieczorem to mam czas tylko na sprawdzenie poczty i odpowiedz na maile i polozenie sie spac (oczywiscie ze snem mialabym problemy gdyby nie kilka tabletek uspokajjaco-usypiajacych). Mnie tlyko to pomaga, niestety latem, kiedy mam urlop wszsytko mnie dopad ze wzmozona sila, jestem chyba jedyna osoba ktora boi sie swojego urlopu!
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez paula 17 mar 2006, 22:44
Psychoterapia i leki to jedno , a drugie to jest nasze

podejście do tej choroby. Sama psychoterapia nie wystarczy jeżeli sami nie będziemy nad soba pracować! Wiem, że to nie jest

takie łatwe, ale warto dużo zrobić, aby wygrać z nerwicą, bo wierzę w to, że można!!! Kiedy mam gorsze dni ( to takie z

ogronym lekiem, podobnie jak u Ciebie Moniczko z lekiem o życie itp.) To staram sie je jakoś przetrwać, ale wiem, że nadejdą

lepsze dni. Obecnie jestem na terapii i na ostatnim spotkaniu uświadomiłam sobie przyczynę moich lęków. Wiem co powinnam

zmienić i to daje mi siły! Ja podobnie jak Ty miałam i jeszcze czasem mam lęki o swoje zdrowie, ale kiedy czuje sie

psychicznie dobrze to jakoś nadle objawy tych wszystkich chorób mi znikają, czyli wniosek z tego jest taki, że jestem zdrowa

, że to "tylko" nerwica, a nie zaden rak itp. Także polecam Tobie, abys spróbowała zmienic swoje nastawienie do pewnych

rzeczy i nie skupiała całej swojej uwagi na chorobach!
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Dana 17 mar 2006, 23:42
Roccola, biorę od 2 miesięcy Effectin, wszystkie objawy minęły jak ręką odjął, podejmuję się nawet wyzwań, na które mnie nie było stać, gdy jeszcze nie było zemną tak źle. Ale to lek i obawiam się, że to się skończy, gdy go przestanę brać. Jutro idę po raz drugi do psychiatry po nowe recepty, zapytam, jak z tym odstawianiem i czego się spodziewać. Wezmę też skierowanie i pójdę na psychoterapię, narazie nie miałam na to czasu. pozdrawiam
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez Mada 17 mar 2006, 23:55
Moze powinnas zmienic lek, jezeli na Ciebie nie dziala a jedynie poglebia Twoje leki a bierzesz go juz od kilku miesiecy chyba nie jest dla Ciebie.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez Moniczka 18 mar 2006, 09:45
Wiecie co ta hydroksyzyna,ktora wczoraj polknelam pozwolila mi jedynie spac,ale leki byly we mnie i to mocne.Pomyslalam,ze moze warto udac sie jeszcze do jakiegos psychiatry-skonsultowac czy to na pewno nerwica,ale moze to nie ma sensu ze ja szukam najgorszego?Powiem tylko tylke,ze jak mam dobry dzien-tzn.kiedy nie dopadaja mnie leki to wtedy tez czuje sie dobrze i chce mi sie zyc,sluchac muzyki,dzielic sie szczesciem.Niestety,caly czas gorszych dni jest wiecej i wiecej.Mam wrazenie,ze strachy sa mimo tego ze staram sobie wmawiac,ze to nic,ze ich nie ma.Zaczelam sie lepiej odzywiac,wiecej cwiczyc ale to wszystko na nic.Moim problemem jest przerazajacy wewnetrzny lek uogolniony,ktory siedzi we mnie caly czas,non stop,strach o smierc,o zwariowanie,o wszystko.Nie pozwala cieszyc sie zyciem,nie pozwala normalnie funkcjonowac.PS.Ja tez nie wierze,ze podczas wakacji sie uspokoje
Moniczka
Offline

przez atrucha 18 mar 2006, 10:25
Dana..nie spodziewaj się po tak krótkim czasie sukcesów. To tylko 2 miesiące i odstawiając Efectin wszystko wróci do stanu wcześniejszego. Niestety.. W tej chorobie potrzebny jest czas. Sporo czasu.. Odstawiałam Efectin i lęki wracały. Normalnie żyć się odniechciewało..bo przecież z tabletkami tak dobrze..i klops. Postanowiłam zainwestować w czas. Powoli,powolutku będę odstawiać. Tabletkę będę "ociosywać" nawet przez kolejny rok. Jem już tylko 37,5 mg.. Mówię sobie,że mam czas;)

Lekarz nie powie Ci więcej niż już wiesz.. Rzuci teorią. Doświadczenie jest ważne (odczuwanie na własnej skorze) Kawał drogi przeszłam z tym tobołkiem na plecach i potrafię się już odnieść z dystansem do tematu Efectinu.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Bol glowy1

Avatar użytkownika
przez dzasti13 18 mar 2006, 15:44
w Sumie tak ale kazdy znas ma inny organizm i z innych przyczyn nabawil sie nerwicy i dostal lekow , wiec niemozesz mowic tylko na swoim przykladzie ze tobie leki wrocily to i komos tak musza guzik prawda.Kazdy ma innaczej wglowie znas i wcale niemusza do niej leki wrocic.Jestem przeciwna! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 17 gości

Przeskocz do