Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez grown-up19 02 mar 2006, 16:59
<wow> jestem pod wrażeniem i wiecie co? tak właśnie powinniśmy robić w czasie ataków, zignorować je, wiem, że to nie takie proste, ale mi się też to kiedyś udało. problem jedynie w tym, że nawet jeśli je już zignorujemy to i tak one wracają. tak czy siak, z małych powodzen należy się cieszyć najbardziej:) pozdrawiam i oby tak dalej:)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez roccola 03 mar 2006, 08:28
Wlasnie dlaczego tak jest ze nawet jak zaakceptujemy choroba i nic sobie z niej nie robimy to ona wciąż jest...i ataki sie zdarzaja...Dlatego ja zakładam ze bede juz z nia zyla do konca moich dni...i bede sie cieszyc z najdrobniejszych sukcesow i przelotnych chwil..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Dana 03 mar 2006, 08:39
Gratulacje! Każdy taki sukces u nas nerwicowców smakuje jak zdobycie Bieguna Północenego, więc może jesteśmy bardziej szczęśoliwi niż tzw. "normalni" :))))?
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez paula 03 mar 2006, 13:05
Dana napisał(a):Gratulacje! Każdy taki sukces u nas nerwicowców smakuje jak zdobycie Bieguna Północenego, więc może jesteśmy bardziej szczęśoliwi niż tzw. "normalni" :))))?


Ja myslę, że MY NERWOCIWCY potrafimy cieszyc sie z małych rzeczy, postrzegamy zycie troche inaczej i to chyba jest jedyny plus naszej choroby!!!
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

TAk trzymac!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 04 mar 2006, 12:17
Wuitaj BIbi!
Jestem za Te punkty ktore napisalas sa bardzo modre postaram sie z nich zkorzystac :lol:
O ile bede potrafila ,ale powoli przeciez nigdzie nam sie niespieszy
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez atrucha 04 mar 2006, 12:50
Wiecie co.. Mam niecny plan związany z tą książką.. :lol: Postaram się go zrealizować w przeciągu dwóch miesięcy.. W tym miesiącu będę bez netu więc wieczory po pracy mam wolne ;) Nie obiecuje,ale może wypali.. Wtedy każdy chętny będzie mógł..pi..pi...pi...pi... :twisted: :twisted: :twisted:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

INZPIRO - czy ktoś zna?

przez asik 04 mar 2006, 13:42
Cześć!
Czy ktos z Was zna INZPIRO? (Warszawa, na Siennej)
Jesli tak to prosze o opinie!!! :)
Asik
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 paź 2005, 19:48
Lokalizacja
Warszawa

przez Minhoi 04 mar 2006, 18:00
witam:)

myslę, że każdy ma jakies swoje opatentowane metody na pokonanie lęku. Np. na mnie nie działa wyciszanie i 'spowolnianie'.
Podczas gdy nachodzi mnie taki emocjonalno-fizyczny stan dostaje totalnego przyśpieszenia i latam jak ze śmigłem w tyłku, łapię się wszelkich czynności - to pomaga mi nie myśleć. Ale oczywiście męczy, więc po chwili padam i dostaje odrętwienia, tzn. lęże nieruchomo, totalnie wyciszona, z jakąs niepojeta łagodnościa i sympatią do świata. Taka sinusoida.
W każdym razie metody wyciszania lęku na mnie nie działają. Przeciwstawianie sie uczuciom lęku i nazywanie ich "strasznymi" tylko pogłebia ten stan. Stanięcie twarzą w twarz, konfrontacja z nim daje szanse, że stanie sie mały i w końcu zniknie.
Natomiast bardzo pomaga mi wsłuchanie sie w oddech. Rytm oddechu jest bardzo rzeczywisty, jako symbol życia daje poczucie realności. Wyrównywanie oddechu pomaga.

Pozdrawiam wszystkich cieplutko:)

Skrajnie konsumencka od tygodnia Minhoi:) (jak mi dobrze z tym :D :D :D )
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez Mefisto 04 mar 2006, 22:45
na siłe zaczynam coś robić , byle nie mysleć bo nadmiar zdecydowanie szkodzi ;)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

Avatar użytkownika
przez bibi 04 mar 2006, 23:57
w sumie mimo że sama to napisałam (przepisałam) to ja równiez mam problem z wyciszeniem
również jak mnie coś bierze, a mam dużo energii to próbuję ją rozładowac , a dopiero potem mam jakiegoś doła , gdzie lezę i czekam aż mi przejdzie.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez didado1 05 mar 2006, 11:17
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 15:53 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Mefisto 05 mar 2006, 15:34
to hiperwentylacja , o ile sie nie mylę 8)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

Avatar użytkownika
przez didado1 05 mar 2006, 18:19
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 15:55 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Friday 05 mar 2006, 23:55
Moje zdanie na temat tych rad jest takie, że mogą być one bardzo pomocne, jeśli się cierpi na agorafobię, czy jakąkolwiek fobię związaną z miejscami/sytuacjami itp.

Przy zaburzeniach lękowych uogólnionych - kiedy nie ma się napadów paniki, tylko strach towarzyszy całodobowo, że tak powiem - strasznie ciężko się do nich zastosować.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do