Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

przez anullas1988 24 maja 2012, 19:54
Jest tego tak duzo, ze nie wiem od czego napisac.
Wlecze sie za mna to juz kupe czasu... a wiec od poczatku:
Jestem ciagle oslabiona, najgorzej rano zamiast wstac wyspana czuje zmeczenie, choc klade sie spac mam problem z zasypianiem... mecze sie naprostrzymi rzeczami np. odkurzanie... łatwo sie wkurzam byle błachostka, a co dopiero powaznymi sprawami:( ciagle czuje sie spieta, mam wrazenie, ze cos mnie "goni", taki niepokoj w sobie mam- glupie uczucie ciazko opisac.
Siedzac prawie nieruchomo poce sie jakbym nie wiem jaka prace musiala bym
wykonac. O seksie z mezem nie ma mowy, drazni mnie jak probuje mnie dotykac, choc chcialabym, zeby przytulil mnie ot tak...Mam bolesne miesiaczki, co podobno moze byc skutkiem nerwicy- bole brzucha i glowy to juz standard. Kocham moje dzieci, ale one tez dzialaja na mnie jak plachta na byka, glownie jak sie kloca, lub halasuja, czasem wybucham taka agresje, krzycze, a potem mam wyrzuty sumienia- okropna ze mnie matka... mieszkam w domu tesciowej choc osobne mieszkania, to jeszcze rok temu zarlysmy sie jak pozganiane koty, 5 groszy dolozyla szwagierka, z mezem tez roznie bywa, czesto nie ma go w domu, wiec znikoma pomoc z jego strony... nie mam znajomych, bo wszyscy zajeli sie karierami lub swoimi rodzinami i wyszlo jak wyszlo...
Ogolnie to podejrzewalam tarczyce, ale wyniki ok... Szukam dla siebie ratunku, bo czuje ze jak tak dalej pojdzie to nie wiem co ze mna bedzie...
Mam wizyte u psychiatry, ale dopiero na 4 czerwiec, a ja czuje, jak bym miala zaraz wybuchnac... licho sie z tym czuje... chce mi sie plakac, prosze o pomoc... Szukam jakiejs porady lub domowych sposobow aby choc troche poczuc sie lepiej.... :why: :bezradny:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 maja 2012, 19:31

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 maja 2012, 20:18
anullas1988, Trudno powiedzieć co Ci dolega, zresztą od diagnozy są specjaliści. Wg mnie powinnaś najpierw się solidnie przebadać czy na pewno od strony fizycznej jest wszystko w porządku. Możliwe ,że Twoje samopoczucie jest spowodowane problemami psychicznymi ale powinnaś się upewnić. Wizyta u psychiatry również jest wskazana. Do tego czasu może spróbuj jakichś leków uspokajających bez recepty .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

przez anullas1988 24 maja 2012, 21:32
Z badaniami ciezko, nie wiem czy mam pecha do lekarzy w naszym osrodku czy faktycznie sa tacy fatalni, jak ich sie nie nakieruje o co konkretnie chodzi to z wyleczeniem raczej beda problemy. Ledwo dostalam skierowanie do endo... jeszcze sie okazalo, zeby do niego sie dostac trzeba isc prywatnie, a niestety nie stac mnie na gruntowe badania nie tylko na tarczyce...
Niestety coraz bardziej przekonuje sie do zaburzen psychicznych, praktycznie wszystko ma na to wplyw kolo mnie, a do tego nasililo sie to jak sobie teraz pomysle w zeszlym roku jak pogorszyly sie moje stosunki z tesciowa i z miesiaca na mc jest tylko gorzej, ale zamiast konfliktu z tesciowa- gdzie poprawily sie relacje, to inne czynniki maja wpyw...
Jezeli np. dzieci spia, ogladam tv to nawet przez chwile czuje sie wolna od tych moich utrapien... Ale za nim poloze dzieci spac to wbijam sobie do glowy, ze jutro kolejny zwykly dzien, beda dzieciaki znow halasowac, rozwalac zabawki, bic sie, krzyczec... maz po snaidaniu zostawi sterte naczyn, kupa roboty- co posprzatam- narozwalane...
Nic mnie nie cieszy, a jestem z tym sama i nawet nie mam z kim pogadac o tym... a tak wogole to chyba zaczelo sie piec lat temu jak wprowadzilam sie tu gdzie teraz obecnie mieszkam, urodzilo sie dziecko i tesciowa ze szwagierka wtracaly sie we wszytko, nie mialm chwili na nic bo siedzialy jak takie kozy, nic nie pomogly, a wiadomo, ze przy noworodku sie nie lezy...., a nawet jak byl czas, zeby zamknac oko to one siedzialy, a ja glupia nie potrafilam ich wyprosic, bo wydawalo mi sie, ze nie wypada bo tesciowej dom... Tyle przykrych rzeczy sie tu wydarzylo, sie nie odezwalam bo balam sie- wszystko siedzialo w srodku to moze teraz za to place..... :why: :why: :why: wgl to nie cierpie tego domu.... jestem tu bo nie mam dokad pojsc... chyba pojde do lazienki sie wyryczec
Przepraszam.... :bezradny:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 maja 2012, 19:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Avatar użytkownika
przez shaam20 25 maja 2012, 13:05
Psychiatra - lekarstwa + dobra psychoterapia - będzie o wiele lepiej ! :)
myślę, że jesteś przeciążona, taki kryzys masz teraz. Będzie lepiej, głowa do góry.
Wiem, że łatwo się mówi, ale warto by było znaleźć jakąs pasje hobby, żeby czekać z radością na kolejny dzień a nie z dobitą rutyną.
Może rower, może jazda konno? Albo wyjazd na tydzień z mężem w 2, zeby odpocząć :)
' co cię nie zabije to cię wzmocni' - także chyba już jestem nieśmiertelna ;)

fluo 10mg
nerwica lękowa,hipochondria, ataki paniki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 maja 2012, 18:57
Lokalizacja
Kato

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 maja 2012, 13:11
anullas1988, Z opisu sytuacji faktycznie wiele wskazuje na psychikę.
Mam nadzieję ,że chociaż psychiatra okaże się kompetentny. Nie wiem co Ci doradzić:( Rozumiem Twoją sytuację i przyznam ,że jest trudna.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

przez anullas1988 25 maja 2012, 14:13
Dziekuje za odzew. Bylam dzies w aptece i kupilam sobie jakies srodki ziolowe na uspokojenie... na szczescie nie czuje sie senna:) a i tak troszke czuje sie spokojniejsza- chyba, ze wmawiam sobie, ale dobre i to. Musze jakos przetrzymac do 4 czerwa.
Wracajac do hobby, to od wrzesnia wracam do szkoly, zawsze chcialam kontynuowac nauke, bo ciaza zamrozila moje plany... tyle, ze nie wiem, czy to nie doklada sie do stresow, bo mialam dluga przerwe, a niezaliczenie semestru to dla mnie powazne konsekwencje, zalatwilam sobie dofinansowanie do szkoly i wiaze mnie umowa... teraz juz nie moge sie wycofac, dlatego musze odzyc...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 maja 2012, 19:31

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 maja 2012, 14:17
anullas1988, Jeśli wcześniej nie brałaś silniejszych leków uspokajających , to ziołowe na pewno coś dają. Szkoła to świetny pomysł, rozumiem ,że i stres , ale jak Ci zależy na pewno dasz sobie radę :smile: Spróbuj sprawiać sobie drobne przyjemności, wiem ,że z małymi dziećmi i nie jest to łatwe, ale postaraj się wygospodarować odrobinkę czasu dla siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 25 maja 2012, 14:17
czuję się ostatnio podobnie...do tego jakoś tak ciężko mi zebrać myśli, jestem rozkojarzona, ciągle podirytowana, smutna, płaczliwa..u mnie to psychika, ostatnie wydarzenia dają się we znaki...ale mimo wszystko nie wiem jak sobie pomóc, bo codziennie wstaję z poczuciem bezsensu. Próbowałam dziś umyć kanapę to w końcu się nad tą kanapą popłakałam i się poddałam. Najchętniej poszłabym do łóżka spać.
Mam nadzieję, że to minie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

Avatar użytkownika
przez mamma 25 maja 2012, 16:19
shaam20 napisał(a):Psychiatra - lekarstwa + dobra psychoterapia - będzie o wiele lepiej ! :)
myślę, że jesteś przeciążona, taki kryzys masz teraz. Będzie lepiej, głowa do góry.
Wiem, że łatwo się mówi, ale warto by było znaleźć jakąs pasje hobby, żeby czekać z radością na kolejny dzień a nie z dobitą rutyną.
Może rower, może jazda konno? Albo wyjazd na tydzień z mężem w 2, zeby odpocząć :)



Shaam20 świetnie Ci doradziła. Nic dodać nic ująć.
Ja w niektórych kwestiach mam sytuację podobną do Twojej, czyli zapracowany mąż i małe dzieci (no pewnie nie aż tak małe jak Twoje dziecko, ale też wymagające mnóstwo uwagi). I mnie też brakuje dawnych pasji, sportu jaki uprawiałam, kiedy miałam więcej czasu. Druga moja pasja - doktorat, leży "rozgrzebany", bo przecież nie mam ani czasu ani sił, żeby się zająć pracą naukową. A co potrafi zdziałać teściowa, to też wiem :blabla:
No ale cóż, nie można mieć wszystkiego...
Trzymaj się dzielnie i napisz co Ci lekarz powiedział.

mamma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
03 maja 2012, 00:04

Czy to nerwica neurasteniczna? Jestem w fatalnym stanie...:(

przez anullas1988 25 maja 2012, 17:19
Powiedzcie mi kochane, czy przy nerwicy moze stale utrzymywac sie niska temperatura 35, 36 stopni? Bo ja taka mam ciagle... W nocy i z rana najgorzej, bo w dzien jak sie "rozchodze" to ona rosnie.
Ogolnie moj dziadzek tez podobno mial stale niska temperature i wszyscy mi mowia, ze to rodzinne i nie mam sie przejmowac, ale to jest strasznie meczace...
W dodatku od starony ojca brat ma schizofremie... Boje sie, ze mnie tez moze dotknac...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 maja 2012, 19:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 27 gości

Przeskocz do