myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez leon21 10 maja 2012, 22:14
Miałem robione QEEG mózgu i wykazało kilka nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem obszaru odpowiadającego za koncentrację, pamięć głębokość snu i relaks. Tylko jestem ciekaw czy to wynika z wadliwego myślenia o sobie i świecie czy zaburzenia w działaniu mózgu generują dziwne poglądy i zachowania?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez bluecd 08 cze 2012, 17:25
leon21 napisał(a):Miałem robione QEEG mózgu i wykazało kilka nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem obszaru odpowiadającego za koncentrację, pamięć głębokość snu i relaks. Tylko jestem ciekaw czy to wynika z wadliwego myślenia o sobie i świecie czy zaburzenia w działaniu mózgu generują dziwne poglądy i zachowania?


jakbym widzial siebie.
ale mozna z tego zrezygnowac i wrocic do normalnosci czy nie ??
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 maja 2012, 16:54
Lokalizacja
Wawa

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez kaczanov 08 cze 2012, 18:49
Też miałem podobne fazy, gardziłem ludźmi bo uważałem się za kogoś lepszego, uważałem, że jestem bardziej inteligentny, oczytany, mam bardziej wyrafinowane zainteresowania itd. itp. Jest to niebezpieczna iluzja, trik tzw. 'ego', trzeba się tego wyzbyć i nabrać pokory. Bardzo ciężko się z tym żyje, w końcu uświadomiłem sobie, że tak naprawdę jestem głupi i nic nie wiem.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 cze 2012, 19:17
w końcu uświadomiłem sobie, że tak naprawdę jestem głupi i nic nie wiem.

nie do konca... czlowiek rozwija sie przez cale zycie

Też miałem podobne fazy, gardziłem ludźmi bo uważałem się za kogoś lepszego, uważałem, że jestem bardziej inteligentny, oczytany, mam bardziej wyrafinowane zainteresowania itd. itp. Jest to niebezpieczna iluzja, trik tzw. 'ego', trzeba się tego wyzbyć i nabrać pokory

a za to brawo :brawo:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez bluecd 08 cze 2012, 23:02
kaczanov napisał(a):(...)że tak naprawdę jestem głupi i nic nie wiem.


ale to tez jest iluzja, nie wiem czy nie bardziej destruktywna...,
i badz tu madry czlowieku. mam to samo.
Pokora... a co to jest?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 maja 2012, 16:54
Lokalizacja
Wawa

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez leon21 09 cze 2012, 12:10
O pokorę można się jedynie modlić - inaczej nie da rady. Pytanie skąd się to wzięło?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 cze 2012, 12:46
Zycie potrafi nauczyc pokory kiedy wydaje sie , ze jestes silaczem i ze wszystkim dasz rade a tu nagle powali na kolana. Mnie nauczylo... jestem duzo ostrozniejsza w osadzaniu innych i wlasne niedoskonalosci zobaczylam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez leon21 09 cze 2012, 20:58
A jak mimo dostawania po dupie od życia, wewnątrz człowieka jest poczucie że się jest absolutnie wyjątkowym, mający specjalną misję, poczucie bycia absolutnie lepszym od innych mając świadomość że to absurd? Ale wewnętrzne fantazje wydają rozkazy o tym, że trzeba być absolutnie najdoskonalszym bez najmniejszej skazy...To bardzo męczące uczucie.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez regi7 09 mar 2014, 15:24
Może masz pewną cechę neurotyczną. Polecam książkę "Neurotyczna osobowość naszych czasów" Karen Horney, szczególnie Roz. 11 - Neurotyczne współzawodnictwo ("(...) neurotyk nie tylko chce osiągnąć więcej niż inni czy od­nosić większe sukcesy, ale chce także być jedyny i wyjątkowy. (...) Może być w pełni świadomy tego, że kierują nim niewątpliwe ambicje. Najczęściej natomiast wypiera je zupełnie albo częściowo ukrywa. W drugim przypadku może sądzić, na przykład, że nie chodzi mu o sukces, ale wyłącznie o cel, dla którego pracuje; albo mo­że uważać, że nie chce zajmować eksponowanej pozycji, chce tylko kie­rować wszystkim zza kulis; albo też może się przyznać, że był kiedyś ambitny w jakimś okresie swego życia — że jako chłopiec marzył o tym, żeby zostać Chrystusem czy drugim Napoleonem, albo o tym, żeby uchronić świat przed wojną; że jako dziewczynka chciała wyjść za maż za księcia Walii — będzie jednak utrzymywał, że od tego czasu ambicje jego ucichły zupełnie. Może nawet ubolewać nad tym, że zanadto spadły i że dobrze byłoby je wskrzesić.")
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 mar 2014, 14:16

myśli wielkościowe, idealizm, fantazje

przez withapain 09 mar 2014, 18:54
Mam dokładnie to samo, chorobliwe ambicje i walka o pozycję społeczną są właśnie jednymi z motorów zapalnych nerwicy. Sam również dostałem się na najlepsze studia ekonomiczne w Polsce, zaliczałem wszystko, udzielałem korepetycji z matematyki, dobre wyniki przychodziły same, ale tak naprawdę się nie rozwijałem. Gdy przyszła nerwica podczas sesji, nagle wszystko zaczęło się walić. Nie wyszło z dziewczyną, niektóre przedmioty w poprawce, przestałem sobie trochę ufać i już nie jestem w stanie odpływać myślami do wyimaginowanych dyskusji z ludźmi, które oczywiście w umyśle ja zawsze wygrywałem, trochę przestałem sobie ufać. Psychoterapeutka powiedziała mi, że to wielki krok, by nauczyć się, że osiągnięcia nie są tym co mnie tworzy, że nie jest tak, iż skoro czegoś nie osiągnę, to mnie nie ma. W moim wypadku pomaga robienie mi rzeczy z których czuję, że się rozwijam, bardzo utożsamiam się z bohaterem "wiecznego męża" Dostojewskiego, polecam przeczytanie wszystkim, którzy mają takie dylematy i problemy z własną psychiką. Nie da się wygrać na każdym froncie, celem jest zrozumienie, że pojedyncza porażka nie oznacza od razu spadku naszej wartości. Każdy sukces bowiem w moim umyśle był bardzo szybko szufladkowany jako coś oczywistego i szybko traciłem z niego wszelką radość. Jeśli będziemy oceniać się tylko po tym jak dużo jesteśmy bądź nie jesteśmy w stanie osiągnąć, to jedno potknięcie w dążeniach wystarczy, by zniszczyć nasz cały światopogląd. Nie jest to łatwe, ale trzeba przestawić myślenie i zamiast czerpać radość z sukcesu, z papierka, być szczęśliwym z samej drogi dążenia do tego. Hindusi bardzo nie rozumieją podejścia Europejczyków i naszego życia w pędzie. My jak idziemy gdzieś, to myślimy tylko o momencie dojścia do celu, oni czerpią radość z małych rzeczy, takich jak choćby uczucie za luźnych jeansów, które powodują dostawanie się nam wiatru pod nogawki spodni. Trzeba się tego nauczyć : )
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 lut 2014, 18:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do