lęk przed chorobą i przyszłością

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

lęk przed chorobą i przyszłością

przez silny 03 maja 2012, 22:43
Cześć wszystkim. Właśnie zarejestrowałem się na forum.
Zdecydowałem się w końcu się do kogoś odezwać bo potrzebuje pomocy. Nie radzę sobie z lękiem przed chorobą i przyszłością. Rok temu dowiedziałem się ze mogłem odziedziczyć chorobę genetyczną (choroba huntingtiona) po tacie. Lekarstwa nie ma i pewnie nie będzie (wbrew temu co mówią lekarze, jest za mała grupa chorych, wiadomo biznes i pieniądze). Każdego dnia widzę, jak mój tata śpi po 16 godzi może więcej i nic nie robi.. ciągle widzę co mnie czeka jesli będę chory. A od dłuższego czasu czuję ze będę pomimo, że choroba uaktywnia się pow. 35 roku życia. Widzę podobieństwo ruchów u siebie i boje się ze to początek. Niedawno rozstałem się z dziewczyną i znowu podupadłem na duchu. Staram się być silny, ale nie wyobrażam sobie przyszłości. Nie wyobrażam sobie jak ktoś moze pokochać kogoś kto za 15 lat będzie 'do wyrzucenia' albo 'niesprawny', 'nieużyteczny'. Nie wyobrażam sobie kiedy miałbym powiedzieć swojej przyszłej dziewczynie ze mogę byc chory. Boję się reakcji i odrzucenia. Nie wiem czy będę w stanie sam jako młody mężczyzna i czy się w ogóle zdecyduje na poznanie nowej osoby. Sam nie chciałbym obarczać kogoś problemem lub marnować komuś życie.
Żeby nie myśleć o tym wszystkim ostatnio zabrałem się za bieganie i schudłem juz kilka kg. Spotykam się z przyjaciółmi ale nie potrafię być tak szczęśliwy jak oni. Nawet jeśli nie jestem chory w co wątpię ta choroba zabija mnie już dziś. Ale jak można uleczyć ducha mogąc mieć chore ciało? Co mam zrobić?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 maja 2012, 22:25

lęk przed chorobą i przyszłością

Avatar użytkownika
przez mamma 05 maja 2012, 15:46
Cześć

Staraj się mnie myśleć w taki pesymistyczny sposób. Teraz jesteś przecież zdrowy, dlaczego zakładasz, że "wyrok" na Ciebie już zapadł. Z pewnością Ciebie to ominie, a teraz wydaje Ci się, że masz pierwsze objawy bo się "nakręcasz" i cały czas o tym myślisz.
A co do związków partnerskich, to odpowiedź jest tylko jedna: jeśli ktoś Cię naprawdę kocha to jest z Tobą na dobre i na złe, a jak ucieka, gdy widzi kłopoty na horyzoncie to też dobrze, bo oznacza, że to nie był wartościowy człowiek.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
03 maja 2012, 00:04

lęk przed chorobą i przyszłością

przez silny 06 maja 2012, 15:46
No zapadł, bo albo mam ten gen albo nie i już nic nie mogę zrobić. Obawy nie biorą się z powietrza tylko z jakiś wniosków, a i jest przecież przeczucie, które też nie bierze się z niczego. Związek nie rozpadł się przez chorobę tylko przez brak dopasowania, więc tym bardziej mi przykro. Staram się o tym wszystkim nie myśleć i od tego uciekać. Ale ile można, poza tym to niewiele daje i nie ma dnia żebym o tym nie myślał. Kurcze, tłumaczenia wszystkich i pocieszania, że jutro może mnie samochód przejechać albo dostać raka są nie na miejscu. Szlag trafia, bo chce żyć, a założenia takie nawet nie pozwalają mi pomarzyć i czegoś zaplanować na za 15 lat. Co więcej... Przykładowo idę spotkać się z ludźmi wypić raz na ruski rok piwo itd.. to nie mogę miło spędzić czas bo kiedy biorę łyk piwa to od razu wyobrażam sobie, że przybijam gwóźdź do trumny. Niestety alkohol przyśpiesza nadejście choroby. A kiedy już sobie tego piwa nie wypije to od razu mam żal, że inni mogą.. sam nie bardzo lubię procenty ale świadomość taka powoduje że czuję się uwięziony. I nie to, że nie umiem się cieszyć tym co mam albo, że nie umiem tylko głupie pierdoły mi nie pozwalają. A chciałbym być od tego wolny.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 maja 2012, 22:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

lęk przed chorobą i przyszłością

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 08 maja 2012, 15:44
Możesz się poddać, możesz prowadzić dalej zdrowy tryb życia i dbać o siebie, żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

lęk przed chorobą i przyszłością

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 11 maja 2012, 15:23
Hej,

Myslenie o przyszłosci nie jest rzeczywistoscia . sprawdzone osobiscie i potwierdzam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do