Nawroty nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Gość 07 gru 2005, 15:28
Czesc wszystkim, ja mam zawroty glowy, codzienie jest mi

slabo codzienie. Ten stan jest caly dzien, mam leki mysle tylko o chorobach i co mi jest. Chodze oszolomiona niemoge jesc

caly czas leze mam ataki dusznosci serce wali mi strasznie. Moj lekarz twierdzi ze mam nerwice, ale takie bylyby obiawy

niemoge w to uwiezyc ze to takie obiawy prosze o odpowiedz kogos z takimi obiawami :( :( :(



Nie musisz pisac duzymi literami, kazdy przeczyta Twoj post. Odrobina

interpunkcji nie zaszkodzi ;) (dop. Lith)
Gość
Offline

nerwica lekowa

przez rysiu 07 gru 2005, 17:46
Ja podjalem prace w wielkiej firmie, moim

zadaniem jet jezdzenie po klientach i namawianie ich do kupna bardzo drogich rzeczy. Podobno poczatki sa trudne ale wiem ze

przez to mam nerwice.Gdy rano wstaje to serce wali mi jak oszalale i boje sie wyjc na dwor, boje sie pukac do kolejnych

drzwi bo o produktach ktore mam sprzedawac nie mwm zielonego pojecia, bylem u psychiatry dal mi seroxat i xanat ale wiem jak

sam w sobie czegos nie zmienie to bedzie koniec, czy nerwica adaptacyjna moze przejsc.....kiedys bralem seronil i coaxil bo

rzucila mnie dziewczyna...tak to jest gdy ktos jest wraliwy, trzeba chyba sie zajac szydelkowaniem i tonac w dlugach, bo

zycie kosztuje ale co tam chyba nie umre(w tym momencie dziala seroxat), strasznie mi ciezko ...pomozcie
rysiu
Offline

Avatar użytkownika
przez Agal 09 gru 2005, 14:26
W srode bylam w takim stanie, ze nic tylko sie polozyc i

wyc...
Ciagle uczucie zimna na karku, kilkuminutowe przerwy i znow to uczucie, rano zarejestrowalam sie do innego

psychiatry. Poplakalam sie u niej :(
Niespecjalnie mi ta pani podeszla, ale po prostu musialam cos zrobic ze soba.

Rozwazalam nawet mozliwosc zamkniecia mnie w szpitalu, skierowania na zamknieta psychoterapie... a Pani nawet nie zalecila

psychologa, musialam sie o to upomniec :/
Zmienila mi leki teraz biore Lerivon i Afobam, w czwartek przelezalam do 15 w

lozku, ale jak juz wstalam bylo duzo lepiej.
dzis czuje sie prawie normalnie, chociaz momentami czuje jakby to zimno na

karku mialo sie zaraz pojawic, ale nie pojawia sie :)
Zapisalam sie do psychologa - dopiero za tydzien, strasznie mlodo

wyglada, wydaje mi sie, ze jest w moim wieku (mam 31 lat).

Czy to normalne, ze ataki moga trwac przez 3 dni prawie

nieprzerwanie a potem jak reka odjal? Albo ze leki tak szybko pomoga? Wczesniej bralam Xanax a to podobno to samo co Afobam

(mam przepisana taka sama dawke).

Pozdrawiam
Agnieszka

Jak sie mozna dostac do zamknietego osrodka leczenia

nerwic? Potrzebne jest skierowanie od lekarza prowadzacego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez marlow 09 gru 2005, 18:36
Agala napisała:"Czy to normalne,

ze ataki moga trwac przez 3 dni prawie nieprzerwanie a potem jak reka odjal? Albo ze leki tak szybko pomoga? Wczesniej bralam

Xanax a to podobno to samo co Afobam (mam przepisana taka sama dawke)."


U mnie ataki lęku trwały

dokładnie 3 dni i po wzięciu Xanaxu następnego dnia prawie jak ręka odjął tylko jest małe "ale"...
Xanax i

Afobam(ANKSJOLITYKI) to cholernie silne leki(bardzo uzależniają umysł i ciało).Ja brałem xanax przez 30 dni i od 7 już go nie

biore ale myśle o tym leku...
Moim zdaniem te leki powinno się stosować bardzo krótko.Najgorzej jest przy odstawianiu(może

być o wiele gorzej niż przed wzięciem tego leku)
U mnie przez 3 dni po odstawieniu miałem fatalne objawy odstawienne(a

brałem to "tylko" przez 30 dni 1mg sr na noc)Miałem dreszcze,pociłem się i miałem kilka ostrych ataków lękowych i myśli

samobójczych-trwały krótko ale był straszne,gorsze niż te które były przed wzięciem xanaxu. Nie chce straszyć tylko dać do

myślenia. Jeśli masz "siłe" to pogadaj z lekarzem o innych lekach(ja proponuje jakieś z grupy ssri np.asentra,aurex-one są

bezpieczne i nieuzależniają,można je prawie odstawić z dnia na dzień bez objawowo) Fakt,że po nich będziesz się troche gorzej

czuła przez pierwsze 2 tygodnie ale pożniej będzie już z górki...Chce ci zaoszczędzić objawów odstawiennych tych leków i

żebyś się nie wpakowała w lekomanię(one prawie tak samo uzależniają jak twarde narkotyki) Wiem,że ci jest cieżko ale uwierz

mi,że warto odczekać te 2 tygodnie niż pożniej szlajać się po odwykach po xanaxie lub afobamie...
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez Agal 09 gru 2005, 19:24
dziekuje marlow za odpowiedz.
Zdaje sobie sprawe, ze te

leki silnie uzalezniaja, za tydzien mam kontrole u lekarza i bede chciala je odstawic i zostac tylko przy Lerivonie i moze

doraznie czyms uspokajajacym, no i zaczynam terapie, bardzo licze, ze przyniesie ona szybkie rezultaty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

hej

przez Rafał 09 gru 2005, 20:14
Ja również wynajduje sobie różne choroby nie moge o nich

przestać myśleć, czasem sie załamuje bo myśle ze długo nie pożyje. Wystarczy, że usłysze o pewnej chorobie lub przeczytam to

odrazu ta choroba mnie prześladuje ciągle widze ja przed oczami, nawet słysze jak ktoś coś do mnie mówi. Również nie zadobrze

sie czuje zacząłem nadodatek sporo palić... też nie mam sił... nie martw sie nie jesteś sama, choć dziwne że ja to mówie ale

trzeba uwierzyć w własne siły... trzymaj sie
Rafał
Offline

przez marlow 09 gru 2005, 20:53
agal, ciesze się że myślisz negatywnie o tych lekach. Tylko

dokładnie pogadaj z lekarzem o procesie odstawienia ich. Nie wiem ile czasu je brałaś ale też nie można ich odstawić z dnia

na dzień,bo to będzie szok dla organizmu powodujący straszne skutki odstawienne.Dawke zmniejsza się stopniowo. Ja odstawiłem

to praktycznie z "dnia na dzień" i marnie sie czułem kilka dni.Mam nadzieje,że lerivon niedługo zacznie

działać.pozdrawiam[/img]
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez KOREK 09 gru 2005, 21:14
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez Agal 10 gru 2005, 14:13
Na szczescie biore to krotko, dzis mija tydzien, chcialam

wcale nie brac, ale nie dawalam sobie rady z napadami lekow. Biore najmniejsza dawke 3x dziennie i pomaga mi. Mam nadzieje,

ze nie bede miala problemow z odstawieniem po tak krotkim czasie.
Po lerivonie spie jak niemowle, dlugo i spokojnie. Ale w

ciagu dnia jestem troche senna (to pewnie Afobam) i ciezko mi sie zmusic do jakiejs aktywnosci, bardzo szybko sie mecze :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

To juz moje drugie podejście

przez wielanek 16 lut 2006, 12:11
Witam
Jestem zupełnie nowa na forum. Czy znajde tu osoby po 30-tce, majace problemy z nerwica. Bo czytając od rana posty wydaje mi sie, za trafiam na samą młodziez. A ja jestem żona, matka 11-tka. I zaczełam terapie po raz drugi...


Pierwszy raz, nie znając sie na rzeczy samowolnie przerwalam kurację (będąc w zupełnej euforii). Dlatego teraz jest gorzej. Ale tak przestrzegał lekarz.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 lut 2006, 10:28

Avatar użytkownika
przez agnes635 16 lut 2006, 12:14
No to jesteśmy narazie dwie :lol:
Witam Cię serdecznie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 12:17
witaj . Jestem tuz przed 30tka :oops: i dziecko.. W obecnej chwili takze przezywam nawrót choroby...ale nie jest gorzej niz za pierwszym razem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez beti35 16 lut 2006, 12:24
Ja juz dawno skonczylam 30 latek i zmagam sie z nerwica od 6 lat.Lecze sie u psychiatry,ale czasem ma takie doly,ze wydaje mi sie ze te leki nie dzialaja na mnie.Pozdrawiam.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
31 sty 2006, 22:31
Lokalizacja
Krakow

przez wielanek 16 lut 2006, 12:28
Tak naprawde myslałam o sobie, że jestem silna, ze wszystkim sobie poradzę. I dlatego DŁUUUUGO nie dopuszczałam do siebie mysli, ze jest cosnie tak. na poczatku zreszta swietnie radziłam sobie z lękami. Dopiero w we wrzesniu ubiegłego roku kolezanka zawiozła mnie do psychiatry, bo uznalaysmy, ze nie dam sama rady. A jak balam sie przyjmowac leki!!!!! Ale juz po kliku dnaich bylam very hapy.


Sorki, ze tak sie rozgadalam, ale może bedzie lżej.

Po nowym roku ( w połowie stycznia) przerwałam kuracje. Myślalam, ze wszystko wróci do normy. :lol:
Taaak...
Teraz od 12 dni jestem na tym samym leku - seroxat, ale na razie efekty mizerne.
Tylko teraz juzwiem, że same leki nie wystarcza, pierwsza rozmowę z terapeuta mam juzza soba.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 lut 2006, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do