Rzucanie palenia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy ktoś tu rzucił palenie ??

przez marlow 17 gru 2005, 00:06
Czy komuś się udało to zrobić w

trakcie nerwicy ?Ostro się nad tym zastanawiam bo i tak się marnie czuje,gorzej być nie będzie...Jeśli się wam udało to

podajcie kilka wzkazówek...
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez bibi 17 gru 2005, 00:18
cóż ...mogę się pochawalić że ja żuciłam palenie. ale to nie

moja zasługa ale nerwicy!!!!!!!!!!! poprostu pierwszy poranny ( paliłam 17 lat) papieros tak mi podnosił ciśnienie że aż mi

głowa drętwiała i pogłębiał się lęk przed zmianą ciśnienia. to ten lęk spowodował że przestałam palić. z czasem poprostu

bałam się zapalic a potem nawet przebywaćw grupie ludzi palących. nie znam złotego śrotku na fajki
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez osia nie dam sie pokonac! 17 gru 2005, 11:11
szczesciarze !!!!!!!!!!!!!!!!!
pa pa pa pa !!!!!!
Posty
110
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 18:11
Lokalizacja
3city

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 17 gru 2005, 11:26
osia nie dam sie pokonac! napisał(a):szczesciarze

!!!!!!!!!!!!!!!!!
No własnie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 17 gru 2005, 13:50
wolałabym się oduczyć w inny sposób! bez lęków....ale skoro

już to nastąpiło to nie żałuję.26 listopada obchodziłam 2 lata :D:D:D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 17 gru 2005, 17:44
Mnie się w sumie udało, od 4 miechów jestem bez smoczka.

Wskazówki? takie jak zawsze : poprostu próbuj, nawet milion razy. Tylko nie od razu zeruj tylko np. odmawiaj sobie jedną dwie

"pałki" na jakiś czas. Ja przez jakieś 2 lata zmniejszałem dawke, jak doszło do 2,3/dzień po prostu nie kupiłem następnej

paczki i się udało. Jescze pare razów zapaliłęm poczęstowany, w klubie tez nie wytrzymuje bez fajki ale na codzien już nie

czuje potrzeby.
W sumie fajnie było sie w końcu o tym komuś pochwalić :) dzieki :wink:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

beznałogowiec:)

przez Gość 17 gru 2005, 21:29
Rzucanie palenia - nic prostszego, robiłem to

setki razy :wink:
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 17 gru 2005, 23:23
ten tysięczny bedzie prawdziwy


""W sumie fajnie

było sie w końcu o tym komuś pochwalić dzieki""---gratulacje!!!!! p0rzynajmniej pracowałes nad tym i nie poszedłeś na

łatwiznę tak jak ja......
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 17 gru 2005, 23:47
bibi, zacytuje dla ciebie KORKA : wszystkie metody które

działaja sa dobre. Ty akurat wybrałaś metodę "na nerwicę" :D :D
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Astro 18 gru 2005, 17:02
Mnie też chyba bardziej nerwica niż coś innego odzwyczaiło od palenia.

Stwierdziłem, że i tak już wystarczająco ch.... się czuję, że dodatkowo zatruwać się nie ma sensu - oczywiście, aby to

zadziałało trzeba wierzyć w to, że palenie szkodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
13 sie 2005, 21:30
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez cicha woda 18 gru 2005, 22:33
Ja rzuciłam palenie z tego samego powodu co bibi - przez

nerwicę.
Po papierosach czułam się bardzo źle, miałam zawroty głowy, lęki, itp...
Nie palę już pół roku, przestałam z

dnia na dzień.
Uwierzcie mi - naprawdę warto!!!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez grown-up19 09 lut 2006, 23:08
ja rzuciłem palenie jeszcze gdy nie wiedziałem, że mam nerwicę. tak bardzo bałem się o swoje zdrowie, ze kolejny spalony papieros traktowałem jak coś co na pewno w przeciągu najbliższych tygodni wywoła u mnie jakąś nieuleczalną chorobę... potem doszły duszności i skoki ciśnienia więc rzuciłem. jestem z siebie dumny. teraz zapach papierosów mnie odrzuca i gdy nawet kiedys na sile chcialem zapalic to myslalem, ze sie udusze. oskrzela wołały o pomoc po prostu. pozdro
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez anjjjja 09 lut 2006, 23:12
mi sie udalo zucic palenie poprostu w pewnym momencie powiedziala sobie smierdze,zle sie czuje po fajkach a nerwica mi w tym w tym wlasnie pomogla te leki omdlenia ,oslabienia one tez mialy wplyw
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
28 sty 2006, 22:01

Avatar użytkownika
przez biedronka 09 lut 2006, 23:26
Ja też rzuciłam 1,5 roku temu, ale wiele wspólnego z nerwicą to nie miało, po prostu zaszłam w ciążę ;) . A w trakcie mojej kilkuletniej przygody z nerwicą, pomimo fatalnego samopoczucia, paliłam cały czas :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 31 gości

Przeskocz do