Wielki problem.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wielki problem.

przez Divinity 15 mar 2012, 10:00
Witam w moim kolejnym temacie, powoli już dochodzi do mnie co jest przyczyną moich stanów lękowych - tata.
Gdy byłem mały przeżyłem trochę, wódeczka, awantury (nie było tego dużo, ale jak widać wystarczyło by mnie zniszczyć), teraz mając 21 lat ciągle się boję, czy wypije piwko czy wódeczke, zawsze się strasznie boję. Wódki nie pije, piwo też bardzo sporadycznie, bardzo mi pomaga walczyć z chorobą, ale jednak coś jest nie tak. Mam spory arsenał leków (w podpisie), zalasta ma niby wyeliminować te myśli, te lęki, ale nie działa.
Dzisiaj dowiedziałem się że będzie z kolegą przerabiać prąd w piwnicy, ja już się cały telepie ze stresu...
Nie wiem co mam robić, jak nie atak nerwicy to depresja i tak w kółko.
Leki średnio pomagają, nie wiem, może wyjściem jest popełnienie harakiri i mieć wszystko z głowy, w dupie ?
Proszę, pomóżcie mi chociaż tyle na ile możecie, to jest rozpaczliwe wołanie o pomoc w internecie (dobrze że jest się gdzie wygadać i być anonimowym)
:(
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
22 lis 2011, 10:56

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości

Przeskocz do