Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez amelia1987 24 cze 2008, 19:49
Witam!! Jestem nowa na forum. Gdy zaczały się moje problemy z nerwicą myslałam, że jestem tylko sama jedna jedyna na świecie, dziwolong który się wszyskiego boi, objawów i własnych natrętnych myśli. Mam takie pytanie od kilku dni mam nowy objaw. Oprócz pocenia się, kołatania serca, tętna 150, głupich myśli itp. Pojawiło się coś takiego, że mam głowe jakby nie swoją. Tak jakby głowa mi drętwiała, coś w niej szumiało, chodziły by po niej mrówki, była ciężka i taka poprostu dziwna. Strasznie ciężko jest mi ten objaw opisac. Ale co chwile gdy o tym myśle to ta moja głowa staje się taka drętwa jakby nie czuła bólu. Czy ktoś ma taki objaw?? Czy to wogóle jest objaw nerwicy czy mam jakiegoś raka lub coś w tym stylu. Bardzo mnie to martwi bo nie mogę się na niczym skupić tylko ciągle myśle o tym czy nadal mi się tak dzieje.
Prosze napiszcie czy ktoś ma podobny objaw czy to normalne w nerwicy czy idzie sobie jakoś z tym objawem poradzić czy szybko on przechodzi.
Dodam jeszcze że biore od kilku dni TRITICO 2/3 tabletki.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedz
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2008, 20:26
Lokalizacja
Wielkopolska

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez betty_boo 24 cze 2008, 23:21
nie martw się, ja też mialam drętwienie i mrowienie w głowie oraz takie jakby zdrewnieniegłowy (cos w stylu kurczu)w szyi, mysle ze to zniknie w miare jak twoj system nerwowy zacznie sie uspakajac, przeszlo mi po jakichs 4-5 miesiacach brania leków i terapii.oprócz tego miałam napieciowy ból głowy, ściskanie szczęk, czasem piszczenie (sygnał) w uchu, nawet przytykanie ucha jak pod wodą.wyczytałam ze to wszystko sa objawy nerwciy.chodzisz na terapie?
pozdrowionka
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez amelia1987 25 cze 2008, 12:57
Witaj! Już się troche uspokoilam i powoli ten objaw się zmiejsza. Dziś jest już lepiej. A jak o tym nie myśle to objawu niema. Jest tylko gdy mi się przypomni a to często w ciągu dnia. Ważne, że to nie żaden guz czy coś w tym stylu. Tak, chodzę na terapie. Ale nie wiem czy ona mi w czymś pomaga. Nie wiem czy wierze w psychoterapie!! :( Czasami wydaje mi się, że mi nikt nie pomoże i że sama muszę sobie z tym poradzić. W sumie to nawet nie wiem na czym ma polegać psychoterapia i jak to ma pomoc. Czasami jak ide do mojego psychoterapeuty to wkurza mnie ta wizyta, wydaje mi się, że rady są zbyt ogólnikowe i nie koniecznie pasujące do mojego problemu. Czy też tak miałaś??
Podam taki przykład, mam chłopaka od 4 lat bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jak każdy ma pewne wady bo przeciez nie ma ludzi bez wad. On jest dla mnie bardzo dobry troskliwy gdy mam nerwy to jest przy mnie i stara mi sie pomoc. Planowaliśmy ślub za 2 lata. Wedlug mojej terapeutki powinnam wziąść ślub już teraz i napewno bym się uspokoiła. Kiedy jej powiedziałam, że narazie ślub nie wchodzi w grę bo studia i brak pracy a co za tym idzie pieniędzy i że mój partner nie zgodzi się teraz na ślub bo nie mielibyśmy się jak utrzymać. A ja znowu nie wyobrażam sobie obecnie ślubu i wystania 45 minut przed ołtarzem i calej nocy na weselu. Dlatego nie mam zamiaru "zmuszać" mojego chłopaka do ślubu tylko zostać narazie tak jak jest i najpierw się wyleczyć a potem podejmować decyzje na całe życie. Na to psychoterapeuta powiedział, że mam się rozejrzeć za jakimś innym facetem skoro ten sie teraz ze mną nie poślubi bo nie ma pracy i jest na studiach. Mi się wydaje że dla psychoterapeuty jest wszystko proste. Najlepiej rzucić studia isc do pracy za 600zł itp. Ale życie nie jest takie proste. Co sądzisz o radzie psychoterapeuty. Może mam poszukać jakiegoś innego?? Pozdrawiam i czekam na odp.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2008, 20:26
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez cixi81 25 cze 2008, 22:33
Jestem w szoku ! Jakas dziwna ta psychoterapeutka , nie powinna w ogóle wtracac sie do życia prywatnego, ja rozumiem że chodzilo jej o zmiany , ale nie aż tak prywatne ! uważam ,ze nikt nie powinien ingerować w życie innych! :shock: Myślisz jak najbardziej pozytywnie i idz za głosem własnego rozumu i serca w tych sprawach , bo życie to nie bajka! A z 600zł nie da sie żyć !
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Nerwica lękowa

przez irisg 26 cze 2008, 09:20
Co mam zrobić, nie mogę sobie poradzić z nerwami? Kilka lat temu uczestniczyłam w wypadku drogowym,kierował mąż. 3 lata temu zdawałam już na prawko. Teraz muszę zrobić prawo jazdy.Nie poradziłam sobie z nim z powodu stresu. Co robić żeby sobie z nim poradzić. Drżą mi ręce, pocą się, mam kłopoty z koncentracją.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 cze 2008, 14:15

Re: Nerwica lękowa

przez ewaryst7 02 lip 2008, 17:08
irisg, musisz się leczyć...zanim przejdzie to w stan przewlekly.pozdrawiam.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez betty_boo 02 lip 2008, 22:35
rzeczywiscie , psycholog nie powinien sie wtracac, to ty masz podejmowac decyzje w granicach własnego systemu wartosci, a on tylko pomaga poukładac sobie sprawy, zobaczyc je z dystansu i dokonac wyboru.
pozdrawiam
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez Mafju88 03 lip 2008, 00:24
Mi sie wydaje ze do tego momentu jak zasugerowal slub bylo ok. Bo jako terapeuta musi wiedziec wszystko o kims i jego prywatnych sprawach, myslach, uczuciach itd... ale jak mu wyjasnilas ze slub nie wchodzi w gre i on dalej na to naciskal to juz presada... mam nadzieje ze sie ze mna zgadzacie ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

przez amelia1987 09 lip 2008, 11:44
Witajcie:) Dziękuję bardzo za odpowiedzi odnośnie mojego tematu.
W sobotę idę do nowego psychoterapeuty! Sprawdzę jak to jest u kogoś innego i wtedy ocenie co jest dla mnie lepsze.
Poprzedni tydzień był dla mnie nawet dobry! Prawie wogole się nie stresowałam. Niestety od poniedziałku znowu jest to samo. Brak chęci na cokolwiek i lęk:( Kurcze ile to jeszcze będzie trwało... mam już powoli dosyć. Już przez tydzień poprzedni miałam nadzieję, że będzie lepiej i że to powoli mija:(:(:( Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2008, 20:26
Lokalizacja
Wielkopolska

Re: Nowy objaw czy ktoś ma podobny??

Avatar użytkownika
przez luker77 09 lip 2008, 20:28
Witaj :smile:
U mnie własciwie wszystko zaczęło sie od głowy- dokładnie takie same objawy jak opisywałaś, ja do tego wszystkiego miałam uczucie jakby mi cała krew z głowy spłyneła i czułam że zaraz zemdleje, na szczęście nigdy do tego nie doszło. Do tego uczucie rozpierania z wewnątrz czaszki lub ściskania jej pasem-nie do opisania sa niektóre objawy ale pokonamy to!
Teraz własnie tez sie tak czuje więc próbuje sie czymś zająć co by za duzo nie rozmyslać :(
Pozdrawiam i zycze zdrówka!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 cze 2008, 17:22
Lokalizacja
Poznań

Serce+łydki

przez zbyry8 13 lip 2008, 23:41
kilka dni temu miałem zatrucie pokarmowe (w ciagu 2 tyg drugie z rzędu....), zaczałem czuc dyskomfrot w klatce piersiowej i zaczeły mnie bolec łydki...pojechałem do szpitala, przebadali mnie, zrobili ekg, morfologie krwi i troche miałem potas za niski, ale nie na tyle, zeby dawac mi kroplówki. najgorsze jest to, ze kurcze cos dalej mnie te łydki bola, i jakos tak dziwnie mi serce czasem zakołacze i na sekunde zasłabne (ekg wyszło dobre, krew tez)...czy mieliscie cos takiego? czy to znowu kolejny etap nerwicy...?

P.S biore xanax 1 mg i 10 mg propanololu 2 razy na dzien (propranolol od 2 dni, xanax, badz zomiren, to juz od 3-4 mc...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 mar 2007, 18:27

Re: Serce+łydki

Avatar użytkownika
przez adam_s 14 lip 2008, 00:10
Może popróbuj z magnezem? Na skurcze i kołatanie serca niezrównany a możliwe że w czasie zatrucia (zapewne z biegunkami i/lub wymiotami) doszczętnie wypłukałeś sobie magnez, co dało takie objawy. Skoro w badaniach wszystko było ok to może spróbuj. Możliwe że pewne znaczenie mają tu też leki, jakie przyjmujesz.
Pozdrawiam
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Serce+łydki

przez tomakin 14 lip 2008, 00:23
right, to jest dość krytycznie niski magnez i do tego konieczne uzupełnianie potasu (banany, pomidory - są skuteczniejsze od tabletek).
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

PONOWNIE POTRZEBUJE POMOCY

przez who em I 19 lip 2008, 18:30
Witam. Trwa to juz u mnie od marca czyli juz prawie 5 m-cy. Jakos z tym walcze ale jest mi bardzo ciezko. Boje sie wyjechac do pracy chociaz mam dosc powazna propozycje niestey nie na terenie Polski. NIe wiem co mi juz dolega. Na poczatku bylem na 100% przekonany ze to schizofrenia. Pozniej wybilem sobie to z glowy. Teraz znowu te mysli wracaja, a to z racji tego ze objawy nie ustepuja tylko sie zmieniaja. Caly czas za mna chodzi poczatek nerwicowy schizofrenii. Obajwami ktore w tej chwili najbardziej mnie mecza to silne zmeczenie przez caly dzien, dziwne takie sekundowe zawroty glowe (takie inne jakby chwilowe rozerwanie w glowie). Dalej caly czas mam wrazenie, ze nie jestem naturalny, ze nie jestem juz osoba ktora bylem. Ze to wszystko co robie nie ma sensu. Zmienilo sie moje podejscie do zycia, czasami mam wraznie, ze go nie szanuje tak jakbym zyl na granicy (kiedys np balem sie szybko jezdzic autkiem, a teraz zasuwam jak dziki, balem sie burzy, teraz sie juz nie boje itp...). Kolejna meczaca i bardzo niepokojaca rzecza jest sen. Snia mi sie dziwne rzeczy ale z zycia wziete. Czasami po snie zastanawiam sie czy to czasami nie mialo miejsca w rzeczywistosci. Juz sam sie w tym gubie. Staram sie to wszystko sobie poukladac ale nie daje rady. Prosze Was powiedzcie co mi dolega czy aby napewno to ta cholerna nerwica, ktora zdjagnozowali pschiatrzy. Moze to cos powazniejszego. Kochani prosze Was ratujcie. Czekam na wasze odpowiedzic co mam robic. Dodam, ze staram sie wychodzic, spedzac czas z przyjaciolmi ale nic nie pomoga. Sa dni lepsze ale jest ich malutko. Przewaznie dzien w dzien wystepuja jakies objawy. Czy jest mozliwe, ze objawy nerwicowe sie zmieniaja? Ja juz jestem najgorszej mysli to schizofrenia drobnymi kroczkami sie rozwija i ze ma juz nie duzo czasu. POMOCY! Pozdrawiam i dziekuje za odp.
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
28 mar 2008, 19:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do