Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 mar 2012, 17:19
Agraffka, myślę,że jak najbardziej może to być nerwica,ale to może już stwierdzić tylko specjalista w realu.Zajrzyj do działu "Oferty",znajdź swoje miasto i poszukaj tego,co Cię interesuje,ewentualnie zadaj w tamtym wątku pytanie,czy Użytkownicy mogą Ci kogoś polecić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Sznycelka 27 mar 2012, 19:01
proszę, odpowiedzcie na moje pytanie. :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 mar 2012, 07:41

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez JAGODA12 27 mar 2012, 19:10
millicent napisał(a):witam wszystkich znerwicowanych...

Moja historia jest długa, ale mam ogromną nadzieję, że ktoś przeczyta, wysłucha i być może pomoże... Błagam, nie daję już rady ;(

Mam 24 lata. Od zawsze byłam zestresowana, nieśmiała, wszystkiego się bałam. Doraźnie pomagałam sobie Nervosolkiem. W wieku 11 lat okazało się, że mam chore serduszko i zaczęłam dostawać częstoskurcze napadowe. To podłamało mnie już całkiem... Myślę, że stąd też wzięła się moja hipochondria. Tak, jestem hipochondryczką, szczególnie od 3 lat jest to nasilone - co za boli, wyszukuję chorobę, przerażam się, denerwuję. To też chyba do reszty "rozwaliło" mój system nerwowy. Mała wymiana zdań, błaha sprawa, wszystko powoduje, że się stresuję, za mostkiem czuję jakiś niewielki lęk, ręce płyną... Największy problem zaczął się miesiąc temu i w tym temacie proszę o pomoc... Miesiąc temu zaczęłam sobie wkręcać, że coś z sercem jest nie tak, że źle bije i wmówiłam sobie...migotanie przedsionków. Przez kilka dni chodziłam i mierzyłam ciśnienie, aby sprawdzić tętno i czy aparat nie zasygnalizuje arytmii. W końcu, po kilku dniach, mierząc ciśnienie wyskoczył wynik 140/105. Przeraziłam się! Raz za razem zaczęłam mierzyć, ciśnienie nie spadało, tętno wzrosło do 120. Pojechałam na pogotowie. EKG - w porządku, lekarz stwierdził, że jestem rozstrzęsiona, że powinnam udać się na psychoterapię. Otrzymałam doraźnie hydroxyzynę, która mnie strasznie ścięła. Następnego dnia ciśnienie nadal było wysokie, wpadłam w szał mierzenia ciśnienia, nakręcałam się tym strasznie, na niczym nie mogłam się skupić, czułam strach, bo nie wiedziałam skąd to ciśnienie. Zaczęłam przyjmować 3x2 tabl. Kalms, 2x1 Tonisol, brać Magnez z wit. B6, pić meliskę i tłumaczyć sobie, że to tylko mój stres powoduje ciśnienie. W efekcie w ciągu tygodnia uspokoiłam się, potrafiłam się już zająć codziennymi czynnościami i ciśnienie spadło, teraz jest prawidłowe. Jednak ten duży stres odbił się na moim zdrowiu i w 2 dni po tym pogotowiu, smacznie śpiąc dostałam częstoskurcz, który mnie wybudził. Nigdy, choć choruję od 13 lat, nie dostałam częstoskurczu na śpiku, tak mnie to przeraziło, że pomyślałam: "teraz będę bała się zasnąć!" I tak też się stało.... Dzień przed tym pogotowiem próbując zasnąć miałam tzw. zrywy mioklonicznie, czyli podczas zasypiania podskakiwałam - zdarzyło się to 3-4 razy, pomyślałam sobie, że muszę być nieźle zdenerwowana. Problem jednak nasilił się po tym częstoskurczu... Następnej nocy nie zasnęłam nawet na minutę, przy każdej próbie zasypiania miałam takie "wzdrygnięcie", zryw, czy jakkolwiek to nazwać. Rzadko całego ciała, najczęściej albo szarpnięcie ręki, nogi lub głowy. Pojedyncze, ale przy każdej próbie zaśnięcia. Oprócz tego w momencie zasypiania czułam, jakby serce zmieniało rytm, potykało się lub zatrzymywało. Leczyłam się więc tym kalmsem i tonisolem, lęki się zmniejszyły, w ciągu dnia funkcjonowałam, nie miałam nigdy żadnych bóli mięśni itp. W między czasie przeczytałam o padaczce mioklonicznej... Tak się tym zestresowałam, że takie drgawki pojawiły się w ciągu dnia! Dużo słabsze, wyczuwalne tylko gdy jestem w bezruchu i gdy leżę (nie zasypiając), nasilają się chyba pod wpływem zdenerwowania. To też takie pojedyncze szarpnięcia, najczęsciej głowy, jakby jej delikatne tiknięcie na bok, tego nie widać chyba, ale czuć... Obecnie jest to chyba odrobinę mniejsze. Wszystko trwało tydzień, spałam mało, bo zasypiałam z trudem, aż w końcu powtórzyła się szalona noc...tym razem taka drgawa pojawiała się w okolicy serca, aż podskakiwałam, jakby mnie ktoś prądem traktował... Pojechałam do neurologa. Zaczął wypytywać, czy ktoś w rodzinie miał padaczke - nie miał. Powiedział, że istnieje coś takiego jak padaczka miokloniczna, ale "bardzo mało prawdopodobne, aby ją Pani miała". Na wszelki wypadek wypisał skierowanie na EEG mózgu i rezonans głowy. Stwierdził raczej nerwicę i dał Xanax. Zjadłam całe opakowanie Xanaxu w dawce 2x po 1 tabl. 0,25 mg. Lęków zbytnio to nie zmniejszało, ale te zrywy mięśni bardzo! Zasypiałam prawie od razu, ale zaobserwowałam, że jak lek przestaje działać, a ja chcę przysnąć to zrywy są na nowo. Udałam się do psychiatry...tydzień temu. Wyśmiał neurologa, że to absolutnie nie padaczka, tylko nerwica ruchowa, żeby nie robić tych badań, bo tylko mnóstwo kasy stracę, odstawić Xanax, bo jak wdepnę to z niego nie wyjdę. No i odstawiam, 2x dziennie po pół tabletki 0,25 mg przez 7 dni. Na początku po kilku drgnięciach zasypiałam, pomimo zdenerwowania, a wczoraj i dziś, będąc w sumie pozytywnie nastawioną i nie martwiąc się, tych wzdrygnięć miałam ok. 50 :( Za każdym razem, gdy zamykałam oczy i wpadałam w sen. Jak zasnę to na 3-4h, ledwo żyję, znów wkręcam sobie padaczkę. Boję się spać, może to moja podświadomość tak działa? Nie daje mi zasnąć? Dostałam od psychiatry Coaxil w dawce śmiesznej jak to określił dla 14latki, czyli 3x dziennie po pół tabletki, wiem że to nie od razu zaczyna działać, ale czy antydepresant pomoże na te wzdrygnięcia? Czy ktoś się z czymś takim spotkał? Bo nie wiem, czy mam myśleć, że to padaczka, czy że nerwica... Oprócz tych zrywów mięśniowych pojawiają się jeszcze rzadko tiki powieki oka lub takie pulsowania nerwu w różnych miejscach ciała, co też by wskazywało na nerwicę, chyba..... Bardzo proszę o odpowiedź, może ktoś się z tym spotkał... z góry bardzo, bardzo, bardzo dziękuję...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 mar 2012, 18:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 mar 2012, 19:16
JAGODA12, ??
Czy poza zacytowaniem pierwszego postu z tego tematu,masz jeszcze coś do dodania?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez domka 29 mar 2012, 08:15
Od zawsze byłam nerwowa gdyżmam w domu alkoholika. Ojciec strasznie mi zawsze dokuczał. Wiem co znaczy klucha w gardle, dreszcze z nerwów jakby mi było zimno, ścisk w żołądku, pocenie się, senność itd. Pół roku temu zapaliłam pierwszy raz marihuane i bardzo źle się poczułam tzn szybkie bicie serca, bladość myślałam, że umieram. Potem przez tygodnie do siebie dochodziłam tzn miałam zaburzenia równowagi nei mogłam jeść prawie cały czas spałam (wyglądało to jak lęk po jakimś urazie czy coś takiego) Minęło mi to . Poźniej aż do teraz nei zapaliłam juz nigdy bo sie boje i wiem zemi to nei sluzy to bylo tylko jednorazowe. Ostatnio o tym myślałam i te zaburzenia równowagi wróciły nie wiadomo skąd. Zmartwiło mnie to. Zrobiłam sobie TK głowy, badania krwi, byłam u okulisty. Pani neurolog powiedziała ze do laryngologa nei ma sensu iść bo to na pewno nei objawy błędnika. Ogólnei nie przewracam się tylko mam takie lekkie poczucie jakbuym pływała zauwazylam tez jakby drętwienie rąk czy nóg czasem i mam takie tiki nerwoe np porusza mi się powieka lub warga. Czy powinnam sobei jakoś pomóc. Czy to minie? i Czy to jest nerwica?
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 15:36 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 mar 2012, 22:22

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez 2Czarnula 30 mar 2012, 21:31
Powedzcie mi czy to moze tez byc objawem nerwicy...Dzisiaj byłam w pracy i obsługiwałam klientke...Nagle dostalam taki ucisk straszny w głowie zaczełam sie strasznie trześć...dłonie zimne i spocone:( czułam sie okropnie...jak bym miala zaraz zemndlec... pozniej troszke mi przeszło ale goniłam cały czas do ubikacji oddawac mocz:(i przez cały czas miałam taki uciskw głowie...miekkie nogi:(to uczucie było okropne....prosze pomózcie mi...jutro wybieram sie w długo trase i boje sie ze mi sie to stanie w aucie:(te dusznosci migotanie w oczach i takie dziwne uczucie ktorego nie da sie opisac:(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
18 mar 2012, 21:51

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez AW34 30 mar 2012, 22:44
Hej wszystkim!

z góry przepraszam, że nie przeczytałam wszystkich postów w tym temacie, ale mam ograniczony czas wolny - małe dziecko w domu.
pisałam już w innych wątkach, ponieważ mam kilka złożonych problemów i poradzono mi, by w każdym wątku opisać osobno objawy.
po urodzeniu dziecka nasiliły się u mnie lęki. głównie przed śmiercią i opuszczeniem córeczki. także przed tym, że coś jej się stanie. przed zajściem w ciążę nie miałam chyba aż tylu "strachów". wydaje mi się, że cierpiałam "tylko" z powodu lekkiej klaustrofobii. no i powracającej falami depresji. ale teraz te okropne lęki się nasilają, wpędzają mnie w depresję, jestem ciągle zmęczona, co okropnie odbija się na dziecku i relacjach z nią. czuję się fatalną matką, boję się, że "sprzedam" dziecku całe to kuku na muniu :( mieszkamy w uk i mam wiele obaw związanych z pójściem do lekarza. wystarczy mi to, że kilka razy mnie "olali" w sprawach zdrowia fizycznego. usłyszałam np "po co robić rentgena przy skrzywieniu kręgosłupa?" nie wiem, co robić. poza tym mam takie "oblewanie potem" i nie wiem, czy to kłopoty hormonalne, czy związane z sytuacją psychiczną? myślicie, że może to być nerwica? da się to wyleczyć bez leków? najchętniej jakimś "domowym" sposobem. mam awersję do lekarzy i do psychologów. próbowałam w Polsce kilku państwowych psychiatrów i psychologów, ale nic z tego nie wyszło. mam problemy z rozmową o moich odczuciach. jestem osobą zamkniętą w sobie pod tym względem. możecie mi coś poradzić? bardzo proszę!
As mad as a hatter.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
28 mar 2012, 20:23

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez vejdax3 02 kwi 2012, 19:11
No więc tak - jak najkrócej..Mam 14 lat. Można powiedzieć,że miałam ciężko w życiu od zawsze - rozwód rodziców, zawsze jakieś niefajne dogadywanie się z siostrą, potem anoreksja ( ale zaznaczę,że nie taka straszna, nie byłam w szpitalu, aczkolwiek tak psychiatra itp, tak..no niełatwo było. Do tej pory nie jestem do końca zdrowa, ale takich problemów już nie mam ) . No i teraz, gdzieś od września, początku nowej szkoły zawaliło się wszystko. Tzn. właściwie wcześniej, gdy " zerwałam " przyjaźń z mą przyjaciółką i zostałam sama, a sądziłam,że pewne osoby nie będą miały mnie w dupie. Płakałam w domu itp, ale nic mi się jeszcze nie działo takiego.Piszę o tym, bo wiem , że każda rzecz mogła mieć jakieś znaczenie. A dlaczego się zawaliło? Bo mam nerwicę..tzn.chyba.. Zaczęły się fizyczne objawy, jak pot, czerwienienie się ogromne nawet przy czytaniu zadania na lekcji, drżenie rąk, drętwienie, ciągły niepokój, kołatanie serca, duszności..no wszystko! I psychiczne jak straszne lęki, nieuzasadniony ten niepokój, utrata pamięci świeżej i długo by wymieniać. Tyle,że jakoś nawet często było spokojnie, w szkole i wszędzie. Jakoś udało mi się dosyć ogarniać..do czasu, a dokładnie piątku dwa tygodnie temu..moja ciotka jest chora na schizofrenię od lat wielu, ja byłam już raz świadkiem jej " ataku " . W tamten piątek przyszedł kolejny po 2 latach spokoju..a że już nerwica była, to zareagowałam na to najpierw ogromnym strachem i płaczem, potem gdy działy się kolejne rzeczy z nią, coraz gorzej..nie mogłam przestać o tym myśleć, a w nocy ..zero snu! cała drżałam, nie wiedziałam co robić, kołatanie serca, cała spocona, no ciężko to opisać! Takiego lęku nigdy nie przeżyłam..Nad ranem zabrało ją pogotowie, a ja..niby wróciłam do normy..jakoś przeżyłam te wszystkie dni, nawet nieźle.ale jakby pojawiło się poczucie odrealnienie, myślenie czy to co robię jest normalne..jakieś takie bardzo natrętne myśli..no i w tą sobotę zostałam sama cały dzień w domu..było okropnie ! nie wiedziałam co robić, znowu ten strach, może nie taki.. bardzo dużo okropnych myśli, znowu takie mega dziwne odrealnienie i ścisk w żołądku, gardle..takie jakby nacisk do płaczu..I teraz to się utrzymało. Dodatkowo nie mogłam się skupić, usiedzieć spokojnie, jakoś tak niedobrze..Teraz jest lepiej czasem, ale znowu wszystko powraca, NIE MOGĘ SIĘ POZBYĆ TEGO OKROPNEGO LĘKU PRZED SCHIZOFRENIĄ! szczególnie,że miałam z nią do czynienia. Błagam..czy to już coś gorszego niż nerwica? Co mam robić? Idę do psychiatry, mam nadzieję, w jak najszybszym czasie się uda..ale proszę dajcie mi jakieś rady..

-- 02 kwi 2012, 18:40 --

A i dodatkowo mam bardzo wrażliwe uszy i oczy, jakieś małe światełko, zmiana kąta padania światła, jakieś nie wiem..to już mi się coś zaczyna wydawać, już strach..i z jakimkolwiek dźwiękiem, choćby cichutkim, który jednak dogłębnie przechodzi przez me uszy . No i miałam tak z 2 razy,że śniło mi się coś okropnego, a ja się zastanawiałam czy to nie była prawda, po obudzeniu.
Ostatnio edytowano 02 kwi 2012, 19:13 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 18:55

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez aga3000 03 kwi 2012, 02:48
WITAM
MOJA NERWICA ODEZWAŁA SIĘ DO MNIE 8 MSC PO URODZENIU DZIECKA (7LAT TEMU) - CHOĆ JAKOŚ NIE WIERZE NA CHWILE OBECNA ZE TO WŁAŚNIE ONA - OBJAWY SZYBKIE BICIE SERCA, DZIWNE UCZUCIE RAK JAKBY MI SZTYWNIŁY, JAKIES UCZUCIE GORACA W NICH SAMA NIE WIEM JAK TO NAZWAC, ZAPADANIE SIE POD ZIEMIE , CZASEM WRAZENIE BUJANIA SIE JAKBYM BYLA NA STATKU DRYFUJACYM PO FALACH , JAKAS DZIWNA GŁOWA I CO NAJGORSZE Z TEGO TO CHYBA CIAGŁY NIE USTAJACY LEK ... PARALIŻUJĄCY , NIE POZWALAJACY CZŁOWIEKOWI USIEDZIEC W MIEJSCU W TYCH NAJGORSZYM MOMENTACH MIAŁAM NAJGORSZE MYSLI.... TRWAŁO TO WTEDY KOŁO ROKU MOŻE PÓŁTORA POZNIEJ PRZESZŁO. MIAŁAM JUZ TYLKO PRZEZ TE 5 LAT GORSZE DNI ZE BYŁO MI JAKOS SŁABO W GŁOWIE TAK DZIWNIE I CZUŁAM LEKKI NIEPOKOJ ... TERAZ TO WSZYSTKO WRÓCIŁO ZARAZ PO ŚWIETACH BOZEGONARODZENIA W 2011R I TRWA DO DZIS - WŁAŚNIE NIE MOGE SPAC BO MECZY MNIE TEN LĘK ... WZIEŁAM KOŁO 20 HYDROXYZYNE ZA POL GODZ CLOMAZEPAN, PO 22 WYBUDZIAŁ MNIE LEK WZIELAM ZNOWU HYDROXYZYNE I NIC WOGOLE NIE CZUJE ULGI... BOJE SIE SAMA TEGO LEKU TO JEST OKROPONE.... NAJGORZEJ ZE NIC NIE POMAGA....
W CIAGU TEGO CZASU BRAŁAM TEZ LEKI NA STAŁE - MOZARIN, POZNIEJ ZMIANA NA LEK , KTOREGO NAZWY NIE PAMIĘTAM I TERAZ OD POCZĄTKU STYCZNIA ARKETIS - MAM WRAŻENIE ZE CHYBA NIE DZIAŁA - PROCZ TEGO ZE PRZYTYLAM PONAD 10 KG ALE JEDNOCZESNIE BOJE SIE ZE JAKBYM NIE BRAŁA MOGŁO BY BYĆ JESZCZE GORZEJ.......
MAM 31 LAT OD 23 LAT MECZY MNIE TO CHORÓBSTWO - CAŁE SZCZESCIE ZE CHOCIAZ W TYM CZASIE MIAŁAM 5 LAT MOZE NIE CAŁKOWITEGO ALE SPOKOJU BO DAWAŁAM RADE BEZ LEKÓW.... TERAZ BOJE SIE EPRZYSZŁO TO JUZ NA ZAWSZE..... I CIAGLE SIE ZASTANAWIAM CZY TO NERWICA??? JAK JEST DOBRY DZIEŃ TO JESTEM W STANIE TO ZROZUMIEC I PRZYJAC DO WIADOMOSCI ALE JAK JEST ZLE TAK JAK DZIS MYSLE ZE TO MOZE OD CZEGOS INNEGO , ZE MOZE JAKIES BADANIA POWINNAM WYKONAC ... SAMA JUZ NIE WIEM ... PROSZE O ODPOWIEDZ CZY KTOS MIAŁ TAKIE OBJAWY.... JAKIE LEKI NAJLEPIEJ NA WAS DZIAŁAŁY.... POZDRAWIAM AGA
Ostatnio edytowano 03 kwi 2012, 02:49 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 02:24

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 kwi 2012, 02:51
aga3000, proszę,żebyś więcej nie używała Caps Locka,ponieważ jest to sprzeczne z Regulaminem forum.Proszę,żebyś się z nim zapoznała.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez aga3000 03 kwi 2012, 03:00
OK :) przepraszam :) widze ze nie tylko ja nie spie po nocach :) pozdrawiam :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 02:24

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 kwi 2012, 03:04
aga3000, nic się nie stało ;) Tak,bezsenność jest tu dość częsta ;)Jakbyś chciała z kimś porozmawiać,to zapraszam do tematu "Nocne Darki"w dziale "Off-topic".Tam przeważnie ktoś jest.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez aga3000 03 kwi 2012, 03:13
czy wampiry też mają nerwice ? ;) dziękuje za info
Ostatnio edytowano 03 kwi 2012, 03:24 przez aga3000, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 02:24

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez tahela 03 kwi 2012, 03:17
cześc nie tylko ty kasia sprząta, administrator pije a ja pałaczę , doborowe towarzystwo jak widzisz
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do