Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to nerwica ? Czy jednak cos innego

przez looki29 06 sie 2010, 15:30
Witam wszystkich
Od jakiegos czasu pracuje poza granicami polski gdy wyjezdzam z domu nasilaja mi sie objawy typu
Ciagly lek takie duszenie w klatce ciagle zamartwianie sie nawet najglupsza zecza mnie potrafi doprowadzic do stanu ze mi cialo drzy sztywnieje kark itd lecz najgorsze jest to ze ciagle mysle ze popadne w jakas chorobe psychiczna ze dostane omamow i tym podobnych, ciagle siebie kontroluje czy tak czasami nie jest czy zachowuje sie normalnie.
Strasznie sie boje ze takie ciagle napiecie doprowadzi mnie do psychozy czy tym podobnych.
prosze o odpowiedz czy ktos miewa podobne objawy.

Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 sie 2010, 15:15

Re: czy to nerwica? pomóżcie

Avatar użytkownika
przez mansun 06 sie 2010, 21:47
finiflam napisał(a):czy to może być nerwica? czy ktoś z was ma podobne objawy?


Nerwica. Objawia się hipochondrią. Kiedy rozpocząłem dorosłe życie zaczęły się jazdy, czyli choroby, przykre objawy, dolegliwości, leczenie, badania itd. Trwa to już kilkanaście lat. Ale dziś nie chodzę po lekarzach, szkoda czasu. Polecam poradnię zdrowia psychicznego, z pewnością Twoim problemem jest praca i psychika, która nie radzi z sobie z nowymi wyzwaniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Co sie ze mna dzieje?

przez piastun 07 sie 2010, 21:30
Witam.

Jestem nowy na tym forum. Od jakiegos czasu cos niedobrego dzieje sie ze mna. Zawsze tak bylo ale ostatnio to sie nasila. Moze opowiem od poczatku. Mam dwoje wspanialych dzieci - dwoch synow (3 i 5 lat) i wspaniala zone. Ostatnie meisiace byly bardzo ciezkie - zmarl ojciec i babcia w ciagu jednego miesiaca, stracilem prace i do tego problemy rodzinne. Zawsze bylem taki ze o wszystko sie nie potrzebnie martwilem - ze cos sie stanie, ze sie cos nie uda itd. itp. Teraz jest to o wiele silniejsze. Ciagle wydaje mi sie ze cos zaraz sie stanie - zwlaszcza jezeli chodzi o moja rodzine. Martwie sie o nich praktycznie caly czas gdy nie jestem z nimi. Powoduje to czeste telefony np. z pracy czy wszystko w porzadku, jak dzieci itd. W poprzednim tygodniu mialem (nie wiem jak to nazwac) pewnego rodzaju atak. Najpierw ciezko mi bylo oddychac (w drodze z pracy do domu). Juz w domu brakowalo mi tchu, zaczely mi dretwiec dlonie i nogi a pozniej twarz (nie moglem prawie mowic). Musielismy wezwac karetkie bo nie wiedzialem co sie dzieje ze mna. Dopiero w szpitalu po podaniu silnych srodkow uspojajacych dozylnie i domiesniowo przeszlo mi. Bardzo sie tym nie pokoje bo nigdy cos takiego mi sie nie przytrafilo a boje sie ze moze to zdarzyc sie ponownie.
Czasami mam takie stany w pracy ze musze wyjsc i pooddychac bo czuje ze poca mi sie dlonie i boje sie zaraz zemdleje albo jeszcze cos gorszego.

Co zrobic zeby ciagle sie nie zamartwiac o swoja rodzinie? Jak z tym walczyc? Nie wiem co robic. Jak walczyc z ciaglym zamartwianiem sie. Jest to uciazliwe dla mojej rodziny i dla mnie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 sie 2010, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co sie ze mna dzieje?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 sie 2010, 01:36
piastun, wydaje mi sie,ze skumulowane złe sytuacje uaktywniły u Ciebie lęki. Stress Cię przerósł. Otwarła się puszka obaw, lęków.......radzę terapię/psychiatrę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Co sie ze mna dzieje?

Avatar użytkownika
przez mansun 08 sie 2010, 11:11
Piastun - praca, dom, rodzina na utrzymaniu i do tego dwie tragedie. Ty się dziwisz, że nie dajesz rady? Jeśli możesz, weź urlop (płatny lub bezpłatny), zostań w domu, wyjedź gdzieś, sam lub z rodziną. Po stracie bliskich potrzebna jest żałoba, trzeba to odchorować, wypłakać się. Nie sposób przejść nad tym do porządku dziennego. Jesteśmy tylko ludźmi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

czy to normalne ?

Avatar użytkownika
przez wazniak 09 sie 2010, 15:24
helllol ;) dawno tutaj nie wchodzilem, ale to tylko dlatego ze Lęk minął w 110% po seroxacie. tak jak mowiliscie pierwsze 2-3 tygodnie koszmar, potem rewelacja - jak nowo-narodzony. moge juz niemalze wszedzie jechac samemu i nic mi nie jest ;) rewelacja

pisze bo mam pytanie :) do tej pory moje libido bylo na poziomie -100%..ale od pewnego czasu :P delikatnie mowiac, znowu interesuje mnie płec przeciwna, do tego stopnia ze ;p no jak to w wieku dojrzewania, cisnienie rosnie :P czy takie skoki libido to cos normalnego po tym leku ? przez 4 miesiace dotychczas nawet nie chcialo mi sie ogladac do tylu na ulicy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: czy to normalne ?

przez dankoziomek 09 sie 2010, 20:02
Stary ja mam czasami 2 dni w porządku i nic mi nie jest a np. 3 dni wkręcania sobie różnych strasznych rzeczy i nakręcania samego siebie.
Jak ci laski się podobają to znaczy ,że jest z tobą okk skoro to jest dla ciebie w porządku po co to zmieniać. Ja mam 18 Lat i odstawilem wszystkie leki bez konsultacji lekarze, jest ciężko boli mnie głowa mam straszne poczucie odrealnienia i wogule i jak ktoś coś powie do mnie to strasznie mi zostaje w myślach i ogolnie nasłuchuje czy nie słysze jakis glosów itp. boje się schizofreni strasznie .... :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 cze 2010, 06:41

Re: Czy to nerwica ? Czy jednak cos innego

Avatar użytkownika
przez mansun 09 sie 2010, 20:14
IMO, klasyka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

CO to za nerwica?

przez koala 13 sie 2010, 20:34
Dzień dobry,

Od paru lat męcze się...
Nie mam typowej nerwicy lękowej... bo w zasadzie nie mam żadnych lęków. Objaw to rozdrażnienie i ciągłe uczucie napięcia, stresu, jak po jakiejś kłótni lub w silnym głodzie nikotynowym. Czasami drżenie rąk lub ostatnio szczęki, przelotne, lekkie bóle brzucha. W relacjach z ludźmi - zniecierpliwienie, łatwa irytacja. To wszystko powoduje zmęczenie, chociaż śpię dobrze. Okresowo czuję coś z tyłu głowy, trudne do opisania; senność - ale jakby niedotlenienie a nie niewyspanie, potem silny ból tyłu głowy i brak sił w nogach, kołatanie serca, jakby "zapominanie" o oddychaniu.

Lęki jeśli są to raczej wtórne i wynikają z obawy o możliwość utraty zdrowia psychicznego. Wieczorami głównie, wkręcam sobie że coś jest nie tak, np. słysze coś czego nie ma (potem się okazuje, że to po prostu odgłos jakiegoś urządzenia czy coś).

Kiedyś byłem u psychiatry i próbowałem różnych leków - coaxil, pramolan, spamilan - wszystkie pomagały w okresach największej eskalacji, ale nigdy nie pomogły do końca. Dodam, że w sezonie wiosenno-letnim jest nieco lepiej.

Czy ktoś ma podobnie? Jakie są perspektywy na wyleczenie?
Teraz mieszkam gdzie indziej, ale muszę się chyba znowu wybrać do psychiatry.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sie 2010, 20:19

Re: CO to za nerwica?

Avatar użytkownika
przez Mr.Thomas 14 sie 2010, 11:49
Za dużo przejmujesz się problemami , i z tego co widać boisz się kontaktów z ludźmi.
Irytacja wynika z tego, że boisz się akceptować to co inni do Ciebie mówią ponieważ wewnętrznie się z tym nie zgadasz.

Najlepiej proponowałbym Ci czasową izolacje , tzn odciąć się od internetu , telefonu i innych rzeczy które mogą Ci przeszkadzać i wyjechac na 2 czy 4 tygodnie.

Zobaczysz że się poprawi znacznie Twoja sytuacja.

Pozdrawiam
Sprawna i szybka porada psychologiczna http://ipzo.psychorada.pl/aff/psychorada
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 sie 2010, 10:24
Lokalizacja
Łódź

Re: CO to za nerwica?

przez koala 14 sie 2010, 12:11
Mr.Thomas napisał(a):Za dużo przejmujesz się problemami , i z tego co widać boisz się kontaktów z ludźmi.

Tutaj do końca się nie zgodzę, o ile faktycznie przejmuję się problemami i porządkuje "świat" wokół siebie, to kontakt z ludźmi lubię. Fakt, że może nie do końca z tymi, z którymi muszę przebywać...
Irytacja wynika z tego, że boisz się akceptować to co inni do Ciebie mówią ponieważ wewnętrznie się z tym nie zgadasz.

No tutaj trafiłeś 100%! Sam bym tego chyba lepiej nie ujął, chociaż nie analizowałem tego wcześniej.
Najlepiej proponowałbym Ci czasową izolacje , tzn odciąć się od internetu , telefonu i innych rzeczy które mogą Ci przeszkadzać i wyjechac na 2 czy 4 tygodnie.


Nie da rady, mogę sobie pozwolić tylko na tydzień.

Dzięki za pomoc!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sie 2010, 20:19

Re: CO to za nerwica?

Avatar użytkownika
przez Mr.Thomas 14 sie 2010, 12:43
Dobry jest nawet tydzień , im więcej tym lepiej : )

Cieszę się, że Ci pomogłem. :)
Sprawna i szybka porada psychologiczna http://ipzo.psychorada.pl/aff/psychorada
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 sie 2010, 10:24
Lokalizacja
Łódź

Re: CO to za nerwica?

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 14 sie 2010, 21:53
koala, dzisiaj lekarze określają to jako zaburzenia lękowo-depresyjne ,kiedyś nazywano to nerwicą wegetatywną. Lekarstwa nie zmienią nieprzyjaznego otoczenia w którym musisz żyć ,bo tak bywa że często nie mamy wyboru.Nie wyleczą Cię z nerwicy,a kiedy przestają działać powracają reakcje układu nerwowego ,powraca nerwica .Izolacja ,albo większy dystans od ludzi którzy Cię irytują to dobry pomysł. Z drugiej strony człowiek potrzebuje kontaktu z ludźmi ,najlepiej z tymi którzy są przyjaźnie nastawieni do innych ,tolerancyjnymi.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Nerwica?? Depresja?? Czy cos innego??

przez Muzzzynek 15 sie 2010, 23:04
Witam wszystkich:)
Mam zle przeczucie ze dzieje sie cos ze mna nie tak. A wiec przychodza mi momenty (co raz czesciej) ze nie wiem skad zaczynam byc bardzo nerwowy. Bieze sie to nie czesami od nie wyspania zmeczenia pogody, a nie czesami przychodzi samo i wtedy sie zaczyna(najgozej jest jak przyjdzie mi taki moment i moja narzeczona zaczyna mi truc wypytywac sie marudzic, jak presadzi to wtedy wybucham) nikt nie moze nic do mnie powiedziec, bo zaraz wyładuje sie na tej osobie, poprostu przychodzi moment w którym chciałbym byc sam połozyc sie na wyrku z nikim nie rozmawiac ogladac tv lub spac i jest ok jestem coraz bardziej zmeczony i brakuje mi checi do zycia dosłownie do wszystkiego. Przy tym wszystkim ŁYSIEJE, cały czas mysle o wszystkim dosłownie o wszystkim nawet o najmniejsazych bzdetach, zawracam sobie głow wszystkim. Nie wiem co sie ze mna dzieje, , a dzieje sie to od trzech lat, bo ztego co wczesniej pamietam to nie było czegos takiego...
Prosze o wasza pomoc....:(
I am what I am
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 sie 2010, 21:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do