Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica, depresja....????

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 mar 2010, 19:26
miki

a co u Ciebie? Lepiej juz? Jak sobie dajesz rade?

Bo ja ze złoscią nie daję rady!
Nie wiem co począć.
Chodzę na psychodynamiczną. Babka wie,że to złość............
Ale co z tego?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nerwica, depresja....????

Avatar użytkownika
przez Majster 10 mar 2010, 19:31
Rozwiejmy watpliwosc: masz nerwice, nie depresje. Psychoterapia kluczem do sukcesu.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nerwica, depresja....????

przez togolina 10 mar 2010, 19:51
Dziękuję za zainteresowanie.
Na psychoterapię chodziłam, grupowa była na NFZ i niewiele mi dała, potem chodziłam prywatnie płaciałam 100 PLN za wizytę około 45 minut, ale to było lata temu, nie wiem jak teraz wygląda rzeczywistość ale zdaję sobie sprawę że zjada mnie to od środka i jest moja wewnętrzną zgryzotą, która zaczyna przejmować nade mną kontrolę.... To smutne....
Może jest ktoś z Wrocławia i jest w stanie mi coś ( kogoś ) polecić....
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica, depresja....????

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 10 mar 2010, 21:07
Nie jestem z Wrocławia, ale byłam tam raz u lekarza psychiatry , bardzo mi się spodobał, jeśli się zdecydujesz na wizytę u lekarza mogę Ci podesłać namiar. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nerwica, depresja....????

przez togolina 10 mar 2010, 21:46
Wiola173 to jesli możesz to podeślij mi namiary... Myślę że bez tego sama sobie nie poradzę...
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Nerwica, depresja....????

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 mar 2010, 00:14
Wysyłam Ci na priv, żeby mnie o reklamę nie posądzono:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nerwica, depresja....????

przez togolina 11 mar 2010, 09:01
Dziękuję, otrzymałam i skorzystam... :-)))
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Nerwica, depresja....????

przez Łukasz86 11 mar 2010, 12:55
Jak chce się wyjść z tej choroby to. Nie wchodz na i nie czytaj tego forum. Nie szukaj w internecie jak cie boli glowa czy noga czego to moga byc objawy. Radze pojsc do dobrego psychiatry i dobrac odpowiednie leki a wyjdziesz z tego i to szybko. Nie sluchaj ludzi ktorzy sa chorzy od 10 lat na to bo poprostu sami ta chorobe sobie zatrzymuja. Bylem u 3 psychologow i kazdy powiedzial to samo. Z tego sie wychodzi i to szybko. Ci co choruja po pare lat to jest to ich wina bo siedza na forach, laza po stronach, ciagle o tym mysla.

Tez tak robilem ciagle rozmyslalem szukalem po stronach jakie to mam choroby i co? I nic. Psycholog zakazala tego robic i skierwala do psychiatry. Który dal leki i kazal bagatelizowac objawy i wiesz co? Na drugi dzien po 3 miesiecznym koszmarze gdy zbagatelizowalem objaw przestal mnie tak denerwowac. Wkoncu odejdzie.

Kreci ci sie w glowie? Nie boj sie nie zemdlejesz ani nie umrzesz to tylko twoja glowa tworzy takie cos. Musisz to pokonac jak sie tego przestraszysz i usiadziesz to nie da ci to spokoju i nigdy tego nie pokonasz.

Ludzie prosze wezmy sie w garsc. Nic nam nie jest. Nigdy nie bylo i nie bedzie. Szkoda zycia na wymyslanie chorob i chorowanie.

Pozdrawiam.

Acha jedynym sprawnym radzeniem sobie z objawami somatycznymi nerwicy to BAGATELIZOWANIE ICH
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2010, 14:27

Re: Nerwica, depresja....????

przez togolina 11 mar 2010, 13:35
Łukasz stosowałam takie rady jak Twoje przez 4 lata z pełnym sukcesem, z lękami tez sobie radzę ale czuję że to wraca i przypominaja mi się słowa pewnej lekarki, jakie jest to ciężkie do wyleczenia.... Musisz sobie z tym radzić całe życie, jak przestaniesz sobie radzić to ona wraca ze wzmożoną siłą i cos w tym jest.... Ja sobie radziałam i to świetnie, nie reagowałam na żadne objawy ale to jest do czasu. Do mnie wraca i co gorsza atakuje z innej strony. Nie mam póki co lęów, napadów paniki że lece do lekarza albo wzywam pogotowie jak kiedyś teraz atakuje moja podświadomość, która co rusz wyszukuje mi jakąś groźna chorobę... Najczęściej jest nią rak.... dokładniej guz mózgu, czerniak, rak jelita.... I zaczynam byc mega popaprana i niestety wiem że potrzebuję pomocy i to mnie boli bo wydawało mi się że wygrałam a jednak poległam....
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Nerwica, depresja....????

przez Łukasz86 11 mar 2010, 14:23
Co ty gadasz. To ze ktos zachoruje na nerwice nie znaczy ze do konca zycia bedzie chory. Co ma powiedziec osoba zdrowa tez musi sie pilnowac by nie zachorowac? Trzeba zyc normalnie i nie myslec o tym.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2010, 14:27

Re: Nerwica, depresja....????

przez togolina 11 mar 2010, 14:39
Nie będzie chory do końca życia ale będzie narażony na jej powrót a jak powróci to zaatakuje mocniej .... J ajestem tego przykładem...
A osobA zdrowa jest zdrowa to na nic nie musi uważać.

[Dodane po edycji:]

Mam jeszcze do Was pytanie... Powiedzcie mi czy miał ktoś z Was powiekszoną źrenicę???? Ja tam mam sporadycznie ale mam, czasami w łazience wieczorem ( głównie tam to zauważam bo w ciagu dnia raczej nie ) widzę że lewa jest większa od prawej... I czym mocniej się przygladam ta różnica jest większa.... I zaczynam szaleć, spac juz nie mogę bo myślę o tym co to może być, doszło do tego że co lustro to przygladam się tym źrenicom... Nie wiem co mam robić. Mam wynik rezonasu ale z maja 2009,wynik ok, ze stycznia mam angiografię fluoresceinową oka, też ok. Zapisałam się do neurologa znowu.... To jest znowu wydana kasa. Zaczyna dopadać mnie mega panika... Strach i wszystko co z nim związane....

[Dodane po edycji:]

Mam jeszcze do Was pytanie... Powiedzcie mi czy miał ktoś z Was powiekszoną źrenicę???? Ja tam mam sporadycznie ale mam, czasami w łazience wieczorem ( głównie tam to zauważam bo w ciagu dnia raczej nie ) widzę że lewa jest większa od prawej... I czym mocniej się przygladam ta różnica jest większa.... I zaczynam szaleć, spac juz nie mogę bo myślę o tym co to może być, doszło do tego że co lustro to przygladam się tym źrenicom... Nie wiem co mam robić. Mam wynik rezonasu ale z maja 2009,wynik ok, ze stycznia mam angiografię fluoresceinową oka, też ok. Zapisałam się do neurologa znowu.... To jest znowu wydana kasa. Zaczyna dopadać mnie mega panika... Strach i wszystko co z nim związane....
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Nerwica, depresja....????

przez Łukasz86 12 mar 2010, 10:07
A moze wrocila bo nie bylas do konca doleczona? Czasami wydaje sie ze jest juz ok i przestaje brac leki badz zmniejsza dawki a wtedy wraca...

U mnie też niekiedy jedna źrenica jest wieksza od innej ale to zalezy od kąta padania światła:) Przygladasz się źrenicą przy świetle w łazience. Do tego skupiasz wzrok na jednym oku... Tutaj raczej dobry fizyk by sie przydal niz lekarz.

Nie bój sie naprawde nic ci nie jest. Po tym co piszesz to wydaje mi sie ze masz to co ja, a ja w skali u psychologa na badaniach przekroczylem wszystkie gorne progi hipochondrii. Ciagle czlowiek siedzi i wyszukuje w swoim ciele czegos nieprawidlowego. Od tego to nawet zdrowy czlowiek by sie pochorowal...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2010, 14:27

Re: Nerwica, depresja....????

przez togolina 12 mar 2010, 10:35
Może nie doleczyłam ale zobacz 5 lat już mineło jak odstawiłam leki a brałam Seronil i w sumie jakoś trwałam. Fakt sama zrezygnowałam z kuracji bo wydawało mi się że mogę juz góry przenosić byłam taka szczęsliwa że mi minęło. Czasami wracało ale byłam na tyle silna że radziałam sobie z tym.
Aż do października 2009, wpierw zachorowało dziecko, powiększyły mu sie węzły chłonne i morfologia była nie bardzo, ja wmawiałam juz mu białaczkę i ziarnicę złośliwą, biegałam po lekarzach i hematologach. Lekarze mi mówili łącznie z hematologiem że to nic nie jest, obstawiali mononukleozę. W końcu wylatałam mu szpital zakaźny, tam porobili mu szereg badań, lekarka to patrzyła sie na mnie jak na wariatkę bo ja tylko o tej ziarnicy, co mu wyszło - faktycznie mononukleoza zakaźna i chlamydia pneumoniea. Odetchnęłam ale zaczęły się moje problemy z krtanią, trafiłam do głupka laryngologa który mi wmówił że to przełyk, więc miałam już wszystkie nowotwory przewodu pokarmowego... Jako że żadne leki na żołądek mi nie pomagały poszłam pod koniec grudnia do laryngologa prywatnie co się okazało chlamydia pneumoniea w staniew ostro przewlekłym. Znowu odetchnęłam. Aż do końca stycznia gdy pojawił mi się męt w oku ( taka czarna plamka w polu widzenia ) poszłam do okulisty i zadała mi Pani pytanie o źrenice czy zawsze mam lekko powiększoną lewą... Badanie ok, nic nie ma na dnie oka, potem angiografia oka też nic nie wykazała, odetchnęłam... Ale problem źrenic mi pozostał , co lusterko to przeglądałam sie sobie... Fakt że tylko w łazience to widzę i cos jest z nimi nie tak.... Doszło do tego że w pracy mam małe lustereczko i co chwilę je wyciagam i patrzę w te źrenice czy są normalne i wtedy są.... Boże jakie to jest straszne.... Nie wiem jak radzisz sobie z tą hipochondrią ( jeśli to ona u mnie jest ) ale ja nie umiem tego wyplewić... Nie wiem czemu ale tylko rak jest w moich myślach.... W wakacje przerabiałam czerniaka. Oczywiście onkolog wykluczył. Jak sobie radzisz ????
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Nerwica, depresja....????

przez Łukasz86 12 mar 2010, 11:32
Sluchaj napewno to ze to wrocilo to dlatego ze przestalas sie leczyc. Mi psychiatra powiedziala ze leczenie moze potrwac do 6 miesiecy po tym jak poczuje sie juz dobrze. A to dlatego zeby to zaleczyc.

Z oczami jest u ciebie wszystko ok. Poprostu w jedna zrenice dociera mniej swiatla w lazience dlatego sie ona rozszerza. Naswietl sobie oczy i szybko spojrz w lustro zobaczysz ze ta co jest powiekszona reaguje tak samo i sie mocno zwęzy.

Wiesz jak ja sobie zaczynam radzic z hipochondria? A moje objawy to:

1. Napięta tętnica w skroni (ciagle ja dotykam/dotykalem) - myslalem ze to zapalenie tetnicy skroniowej
2. Podczas zmiany pozycji z siedzacej na stojaca czuje sie fatalnie (robi mi sie slabo)
3. Nie moge nic dzwignac bo odrazu dostaje ataku paniki serce zaczyna walic, robi mi sie duszno i wogole paraliz calkowity
4. Ciagle dusznosci (juz teraz z tym sie troche uporalem)
5. Nagle kolatania serca i panika podczas np. ogladania meczu, boksu itd.

I co mam zrobic? Iść do lekarza i co uslyszę skoro juz bylem przebadany i powiedzieli mi ze to nerwica. Trzeba to olac, przestac sie bac i ciagle sobie powtarzac. "dam rade, nic mi nie jest" a jesli masz cos zrobic to mowisz sobie "dam rade jestem zdrowy" musisz uwierzyc w to.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2010, 14:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do