Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy to ma związek z nerwami

przez ruski 17 paź 2009, 23:04
Moje objawy to drgania mięśni - najczęsciej w nogach, mrownienia niektórych palców u rąk, czuje też czasem w nogach jakby przepływanie krwi tzn takie niebolesne przepływanie niby prądu. Rano jak wstaję to mam podczas wstania z łóżka ukłucie szpilką w palec nie jest mocne, ale jak przejde kawałek to ustępuje. Do tego uczucie szumu w uszach, szczególnie w jednym po wysiłku fizycznym lubi dać się we znaki, uczucie zmęczenia w ciągu dnia, czuje jakby było mi gorąco, nieraz mam drętwe pół głowy i podczas emocji czuje tam bardziej ciepło. Budze sie też ze słabsza jedną ręką. Kiedyś jak nagle wstałem z łożka czułem słabość w obu rękach, goraco w głowie i roztrzęsienie. jestem dość nerwowy i ciągle myśle o złych rzeczach, w ciągu dnia mam miliony myśli dotyczących życia w czarnych barwach.

Miał może ktoś z was podobne objawy?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 paź 2009, 22:53

Re: czy to ma związek z nerwami

przez magdalenabmw 17 paź 2009, 23:14
Owszem, kazdy z nas je ma :) to nerwica i tyle...
magdalenabmw
Offline

Re: Od ZJD do nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez barca91 18 paź 2009, 14:07
Aldik napisał(a):Pociesze Was, ja mam biegunki na tle nerwowym od ok 18 lat !!!!!!! A lęki/panika doszły 4 lata temu juz chyba... Tylko akurat wiem czemu, bo kuuurwa nie doszedlem do kibla, bo mi starszaki z 8 klasy drzwi zablokowali, paranoja, teraz bym jakiegoś rodzica zaczepil czy cuś ale lipa, poszło w gacie i życie w dupie ...

WYbaczcie za słownictwo...ale w pale się nie mieści jak jeden incydent tak moze zmarnowac całe życie człowieka...



No tak działa nasza psychika niestet. ja nie miałam takiego incydentu, ale samo automatycznie mnie zaczynać 'ściskać', boleć i wl w podbrzuszu podczas sytuacji stresowej, nawet jak o tym nie myślę. najlpesze jest to, że leczyłam się na zjd ponad 2 lata, z czego leczenie polegało na diecie i tabletkach osłaniających jelita, heee a lekarz nawet mi gastroskopii nie kazał robić, dopiero inny mi zlecił i na szczęście było wszystko ok. Na ten moment wiem, że to nie gastrolog mnie powinien leczyć a psyholog bądź psychiatra. W tj chwili mam andzieję, że dostanę to nauczanie indywidualne i w tym czasie zacznę się leczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 paź 2009, 07:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Od ZJD do nerwicy lękowej?

przez arturk 18 paź 2009, 18:25
Spooooko, kiedys tez popuściłem, jechałem do hiszpanii i w niemczech mnie przycisnęło, a wiadomo, autostrady itp ie było gdzie sie yhmyhm.. i nie wytrzymalem, było to dawno i nie mialem jeszcze nerwicy a problemy z biegunką związane ze stresem miewam rzadko nawet bardzo rzadko, raczej miewam zaparcia, no ale wtedy stres związany z wyjazdem i to wszystko moze jakas niestrawność i kleks niespodzianka. Pamiętam to jak dziś, ale spokojnie nie wpłynęło to na mnie jakoś deprymująco, choć jak dzis o tym pomyślę a było to 10 laat temu to wywołuje to we mnie taki niesmaczny lęk :D
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: czy to ma związek z nerwami

przez polakita 19 paź 2009, 12:31
ruski, nerwica ma różne objawy, a każdy z nas przy objawach somatycznych przechodził też na początku różne badania aby wykluczyć choroby. Więc dla świętego spokoju, i dla wykluczenia innej choroby, po prostu się zgłoś do internisty i niech ci zrobi podstawowe badania jakie uzna za stosowne. Na pewno nie zaszkodzi ! A jak wszystko będzie dobrze, to wtedy możesz mieć pewność że to są dolegliwości o podłożu nerwowym.
polakita
Offline

Re: Od ZJD do nerwicy lękowej?

przez Aldik 19 paź 2009, 12:52
arturk napisał(a):, choć jak dzis o tym pomyślę a było to 10 laat temu to wywołuje to we mnie taki niesmaczny lęk :D

A ile masz lat - hmm w trasie nie przypomina Ci sie ?

A tak wogóle co oznacza skrót ZJD ?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:32

Re: czy to ma związek z nerwami

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 paź 2009, 13:20
Najpierw zrob badania, jezeli beda dobre to nerwica.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Od ZJD do nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez barca91 19 paź 2009, 13:26
ZJD oznacza Zespół Jelita Drażliwego, bądź z angielskiego nazywa się to IBS - Irritable Bowel Syndrome.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 paź 2009, 07:29

Co to jest i czy to coś groźnego?

przez polak123 17 sty 2010, 22:21
Witam, nie wiedziałem jak nazwać ten wątek dlatego przepraszam za taką głupią nazwę, opis wymaga więcej słów dlatego zrobię to tutaj.

Zacznę od początku, mianowicie:

Od jakiegoś dłuższego czasu mam agorafobię tzn. boję się otwartych przestrzeni,jak np. duże hale sportowe itp. i to w sumie jedyny z objawów tej choroby jakie u siebie zaobserwowałem. Czytałem, że agorafobia to także lęk przed podróżowaniem środkami publicznego transportu lub przebywaniem w tłumie - u mnie nigdy takie objawy nie występowały. Brałem różne leki, aż w końcu trochę mi się poprawiło ale moim zdaniem to nie zasługa tabletek tylko po prostu postawy, w której nie przejmowałem się tym co będzie i nie czułem *lęku przed lękiem* (akurat miałem taką sytuację w życiu, że przez jakiś czas miałem bardzo dobry humor z pewnego powodu dlatego nic nie było w stanie mnie zdenerwować ani przerazić) i wtedy po kilku takich udanych próbach przełamania się, w niektórych sytuacjach jak np. boisko sportowe lub ulica na *pustkowiu* znacznie mi się polepszyło.


Teraz następna kwestia: Od prawie zawsze interesowałem się kulturą krajów takich jak USA i Kanada i od zawsze moim największym marzeniem było tam pojechać, myślałem nawet o mieszkaniu tam na stałe (tylko myślałem bo jeszcze odległą kwestią jest skończenie studiów w Polsce). Chciałem sobie zorganizować wyjazd na przykład na następne wakacje (chociaż to były bardzo luźne plany). Około tydzień temu do głowy przyszła mi jednak myśl, że jednym z objawów agorafobii jest także lęk przed podróżowaniem daleko od domu, tym bardziej samemu. Od tamtego czasu o niczym innym nie myślę, tylko o tym czy dam radę tam kiedykolwiek pojechać czy nie, ciągle nachodzi mnie właśnie ta myśl. Tak jakby moje marzenia legły w gruzach, straciłem motywację do nauki angielskiego. Trochę to dziwne bo kwestia tego wyjazdu to odległa sprawa a ja raczej nigdy nie miałem skłonności do martwienia się na zapas. Nadmienię, że byłem raz w Tunezji oraz kilka razy w Europie (nigdy nie samemu) ale wtedy nie myślałem nawet o tym że mogę się bać czegoś takiego pomimo że miałem już ten objaw/-y agorafobii, chociaż kiedyś myślałem o tym, że to jest dość dziwnie być kilkaset kilometrów od domu, jednak nie w kategorii strachu a bardziej *ciekawostki*. Dodam jeszcze że od tego dnia pojawienia się tej myśli, to coraz mniej zaczynam się martwić o kwestię tego ewentualnego wyjazdu a coraz bardziej nasilają się nastroje depresyjne oraz demotywacja oraz im dłużej myślę *czy dam radę* to w końcu zaczynam się nawet czuć nieswojo we własnym domu.


Piszę to dlatego żeby się zapytać Was czy obawiam się tego tylko dlatego że dowiedziałem się iż taki może być objaw agorafobii i tego *można się bać* (bo z mojego punktu widzenia to trochę tak to wygląda).Poza tym, czy można wmówić sobie coś, tak jak w moim przypadku, że później na prawdę pojawi się lek w takiej sytuacji czy jednak jeśli takich objawów nigdy nie miałem to nic nie zmieni to że o nich przeczytałem i zacząłem się *bać czy nie będę tego się bać*? Druga rzecz, dlaczego to przyszło tak nagle oraz czemu ta myśl nie chce ustąpić? (Dlatego, że tak bardzo chciałem i nagle wszystko *legło w gruzach?*) Kolejne pytanie to czy to nie jest jakiś początek nerwicy natręctw lub czegoś w tym stylu czy jednak po kilku dniach to powinno ustąpić oraz jak starać się tych myśli pozbyć? No i jeszcze ostatnie, skąd i dlaczego Waszym zdaniem to się wzięło (te myśli) i czy jest to groźne?


Aha, no i może jednak jeszcze coś, co myślicie o możliwości takiej podroży do USA lub Kanady w przyszłości z agorafobią (nie koniecznie samemu, może z kimś) ? Jakie objawy mogą mi się pojawić jeśli zacznę się bać? Może ktoś z Was był w takiej sytuacji i może opisać? Czy w ogóle jest jakaś nadzieja czy jednak należałoby o tym zapomnieć i spróbować poszukać innych marzeń? Dodam, że na przykład, wydaje mi się że nie odczuwałbym strachu przed pojechaniem nawet samemu do jakiegoś kraju Europejskiego. Czy odległość ma w tym wypadku znaczenie tzn. że jeśli nie będę bał się przebywać 1000 km od domu to nie znaczy że nie będę bał się pojechać 10000 km?



Wiem że tekst jest długi, jest dużo pytań ale mam nadzieję że pomożecie potrzebującemu i postaracie się na nie odpowiedzieć, będę niezmiernie wdzięczny :)


Pozdrawiam!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sty 2010, 22:15

Re: Co to jest i czy to coś groźnego?

Avatar użytkownika
przez Victorek 18 sty 2010, 01:25
Przede wszystkim nie martw się na zapas, nie możesz teraz rezygnować choćby z nauki języka angielskiego bo czujesz strach obawę przed jakimś atakiem podczas dalekiej podróży itp. To ucieczka, ona w niczym ci nie pomoże, to nie zwalczy leku, to da powód żeby jeszcze w życiu wiele razy z czegoś zrezygnować, schować się przed lękiem, obawami.
Owszem masz prawo się tego bać, szczególnie że występują u ciebie tego typu lęki, ale jak pisałeś z tymi dotychczas radzisz sobie jakoś, czemu więc miałbyś nie poradzić sobie i teraz?
Sam zauważ że to myśl wyzwala u ciebie te obawy, czy coś serio może stać ci się od myśli? czemu jest taka że jej trudno się pozbyć? W sumie lękowe myśli tylko są takie :)
Ale one nie sprawiają prawdziwego niebezpieczeństwa, tylko iluzję....czemu miałoby ci się stać coś podczas akurat podróży? bo tak myslisz?
Owszem obawy czujesz realne, bo odbierasz to jako zagrożenie, ale sam powiedz czy mysli moga powodować prawdziwe niebezpieczeństwo? NIE.
Niczego nie porzucaj i nie martw sie na zapas, bo to tylko cię będzie pogłębiać, rób to co do tej pory jak gdyby nigdy nic, nie zwracaj uwagi na te obawy co będzie w przyszłości? jak się poczuję podczas lotu? czy coś.
To fikcja, podpowiadana z jakiegoś powodu stresogennego naszej głowie.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Co to jest i czy to coś groźnego?

przez polak123 18 sty 2010, 19:40
Victorek napisał(a):Owszem masz prawo się tego bać, szczególnie że występują u ciebie tego typu lęki, ale jak pisałeś z tymi dotychczas radzisz sobie jakoś, czemu więc miałbyś nie poradzić sobie i teraz?



Właśnie problemem jest to że nie wiem czy sobie radzę bo nigdy jeszcze nie byłem tak daleko a nie ma żadnej możliwości żeby to sprawdzić :/
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sty 2010, 22:15

Re: Co to jest i czy to coś groźnego?

Avatar użytkownika
przez bee84 18 sty 2010, 20:04
... jak zaczniesz sie ograniczac to za jakiś czas nie wyjdziesz z domu ... ja też zaczynałam powoli rezygnować z wyjazdów międzymiastowych (o zagranicznych nawet nie marze) ... aż doszłam do etapu gdzie nie byłam w ogóle w stanie wsiąść do pociągu ... i kolejno ... nie byłam w stanie wyjść z domu ...

... dlatego pod żadnym pozorem nie można zawężać swoich możliwości !!!
... załorze się, że nic Ci nie będzie:) ... może troche najesz sie strachu ... bo za pewne nie zapomnisz o swoich obawach ... ale z tego co piszesz to nie jest z Tobą źle ... może po prostu tak dla picu zaopatrz sie w leki przeciwlękowe i tyle ...

Pytasz czy może sie pogorszyć od wmawiania sobie i rozmyślania ..... obawiam sie, że właśnie tylko i wyłącznie od tego sie może pogorszyć ... lęk przed lękiem to własnie najgorszy objaw agorafobii ...

heh ... ja od dwóch miesięcy codziennie "wyjeżdżam" do Wrocławia (z Gdańska) ... i jakoś NIE MOGĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Co to jest i czy to coś groźnego?

Avatar użytkownika
przez Kn24 18 sty 2010, 23:25
moze to i glupie pytanie ale musze zapytac mozna miec zawroty glowy tylko po jednej stronie? czy to juz naprawde moje wyobrazenie bo czuje takie cos jakbym sie zapadala tak jakos jakbym miala zawroty glowy ale tylko ta lewa strona jest taka ...wiem to durne ale musialam zapytac bo na necie nic nie ma na ten temat. A nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale mam torbiel w lewej zatoce szczekowej.
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Co to jest i czy to coś groźnego?

Avatar użytkownika
przez Victorek 18 sty 2010, 23:34
Nie wiem czy może miec to znaczenie z torbielem, ale mam czasem tak jakbym gdzieś leciał, albo siedze na krześle i się jakos jakby zapadam, nie wiem czy o to ci chodzi :) Kn24.
polak123, ale czemu ma tobie coś się stać 10000 km od domu skoro dajesz radę 1000km od domu, to jest tylko obawa powodowana myślami, ale niestety tak jak napisała bee84 im wiecej bedziesz o tym dumał i analizował to obawy moga się urzeczywistnić.
Ale np leki przeciw lękowe posiadając chociaż przy sobie już moga cię uspokoić, ale niepotrzebnie sam pogarszasz to sobie, drążąc temat kiedy dajesz w tej chwili rade, jechac dalej od domu, to nic nie przeszkadza jechać jeszcze dalej. Tak więc trzymaj się planów, marzeń i nie wierć tego tematu w swoich myślach, obawa to tylko obawa, to nie rzeczywiste zagrożenie. Szczególnie że jeździsz już gdzies i jest okey.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do