Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy to nerwica pomocy!!

przez zmeczona28 13 lut 2015, 11:41
Jak sie dziś czujesz? panktos31,
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 lut 2015, 17:10

czy to nerwica pomocy!!

przez panktos31 13 lut 2015, 20:19
zmeczona28, hej czuje się tak samo okropnie jak wczoraj...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 lut 2015, 14:24

Agorafobia ? Nerwica lekowa? czy moze jakas choroba?! pomocy

przez zmeczona28 13 lut 2015, 21:07
oblibenec,
Ja nawet rodziny nie mam siły odwiedzić, a co tu mówić o wakacjach.... Czuje ze to mnie wykancza. Leczysz nerwice?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 lut 2015, 17:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez lolil 14 lut 2015, 13:52
Witam. Czy ktoś z was orientuje się czy jest jakiś sposób na to żeby rozpoznać przyczyny problemów gastrycznych? Nie wiem czy to wynika z psychiki, czy rzeczywiście fizycznie coś mi jest. Myślałam żeby iść do gastrologa żeby wykluczył lub potwierdził to, ale trzeba tu niestety włożyć dużo pieniędzy. Może mieliście podobną sytuację i rozpoznaliście przyczynę bez masy badań i włożenia w nie wielu pieniędzy? Chętnie rozważe wszystkie propozycje ;)
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 14 lut 2015, 14:07
lolil, napisz coś więcej jakie to problemy, od kiedy, jaka częstotliwość
Przerabiałam, wyleczyłam bez badań także może coś podpowiem ;)
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

dziwny objaw, czy ktoś z was miał coś takiego?:(

przez adax6 14 lut 2015, 21:08
może zacznę od początku.. pierwszy raz ataku dostałam po trawce, myślałam że mam zawał, serce zaczęło mi walić, myślałam że umrę, ciśnienie jakoś 170/90.. znajome mnie uspokoiły i wydawało się że jest okej, po jakimś czasie zapomniałam o tym "incydencie".. Niecały miesiąc później coś podobnego stało mi się na zajęciach, jednak było mniej intensywne i "do zniesienia". Puls 130. Trochę się przeraziłam tym, że mogę mieć naprawdę chore serce,więc poszłam od razu do lekarza. Dodam że piłam wtedy bardzo dużo energetyków, mało spałam, mało jadłam. EKG wyszło w porządku co mnie trochę uspokoiło.. Jeszcze tego samego dnia wieczorem znowu to samo, więc pojechałam z mamą na pogotowie. Po drodze dostałam tak silnego ataku że myślałam że na to pogotowie nie dotrę.. Trzęsłam się, płakałam, serce waliło jak oszalałe. Na pogotowiu znowu ekg i znowu wyszło w porządku. Stwierdzili że to zaburzenia nerwicowe, dali jakieś leki na uspokojenie, przepisali hydroxyzynę i mogłam wrócić do domu. Hydroxyzynę brałam przez około tydzień, wszystko było okej, czytałam trochę w internecie na ten temat, przestałam wmawiać sobie choroby serca i myślałam, że już po wszystkim i wracam do normalności.. Tak było przez jakiś czas aż do wczoraj - miałam wrażenie, jakkolwiek głupie by to nie było, że serce mi po prostu stanęło.. zrobiło mi się strasznie słabo, jakiś dziwny ucisk w głowie, czułam kłucie w żebrach, miałam wrażenie że serce mi nie bije, że nie mam pulsu, czułam dziwny spokój i ciszę, nie umiem tego wyjaśnić :shock:
Ktoś miał coś podobnego lub słyszał o takim objawie? nie umiem sobie z tym poradzić, jest to o wiele gorsze niż kołatanie i szybkie bicie :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 lut 2015, 20:37

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez lolil 14 lut 2015, 22:20
Przepraszam za długość postu, jednak starałam się napisać o najistotniejszych rzeczach. A że jest ich sporo i były zmienne, to i tekst wyszedł trochę długi ;)
A więc problemy zaczęły się mniej więcej 3 lata temu. Zaczęło się łagodnie (więc nie zwracałam wtedy za bardzo na to uwagi), a mocno przybrało na sile jakieś 2 lata temu. Wtedy przez cały dzień, jak i noc męczyły mnie potworne wzdęcia, gazy, prawie zawsze bez bólów brzucha. Nasilało to się po jedzeniu (każdym!), ale nawet w nocy podczas snu miałam z tym problem. Głowiłam się więc co mi jest, równocześnie brat powiedział że ma podobne objawy i wybrał się do lekarza. Ja miałam poczekać, aż będzie wiadomo więcej, żebym też mogła się leczyć- bo przypuszczaliśmy że mamy to samo. Tutaj zaznaczę, że bratu najbardziej szkodziły inne produkty, niż te które mi. Raczej nawet było na odwrót czasami- to co jemu szkodziło, mi pomagało. On też miał np. bóle brzucha i biegunki, a ja nie.
Ok. rok temu te dolegliwości trochę się zmniejszyły. Chwile potem przeszłam na dietę (odchudzałam) się, gdzie w moim menu było 5 identycznych posiłków. Jadłam je dzień w dzień, przez 2-3 miesiące. Najlepsze jest to że w tym czasie nic mi nie było. Gdy zaczęłam schodzić z diety, problemy wróciły i gdy już odżywiałam się podobnie jak kiedyś (choć trochę zdrowiej), to było w pewnym sensie to samo. Tzn. wymienione wcześniej dolegliwości były mniejsze, ale doszły duże bóle brzucha, trwające najmocniej z kilka godzin po zjedzeniu posiłku, albo nawet po wypiciu napoju gazowanego. Wróciłam więc do posiłków z diety (choć chudnąć jakoś nie potrzebowałam), jadłam tak przez kilka miesięcy. Po tych kilku miesiącach, mimo że byłam na diecie która mi pomagała do tej pory, to teraz zaczęła szkodzić i problemy zaczęły nawracać. Potem byłam chwilowo w innym miejscu gdzie był trochę inny klimat (choć to nadal Polska) i co dziwne- mimo że już w podróży do tego miejsca jadłam inne jedzenie niż to dietetyczne, to nic mi nie było. I mimo nadal nie- dietetycznego jedzenia, miałam od tamtego czasu spokój przez kilka miesięcy. Od mniej więcej nowego roku powoli mi wszystko wracało, ale jakoś się zatrzymało (?) i w tej chwili tak już z 2 tygodnie, dzień w dzień, nieprzerwanie (jedynie ze zmiennym naciskiem) mam bóle brzucha. Tutaj dodam, że niedawno powiedziałam do chłopaka że brzuch mnie boli i mam jakiś spięty, a on powiedział że odkąd pamięta taki mam (czyli co najmniej prawie rok). Ja tego jakoś nie odczuwałam zbyt mocno, tylko czasami gdy go dotykałam, wydawał mi się spięty i twardy. Także od nowego roku zaczęły mi nawracać hemoroidy i zaparcia (wcześniej zdarzały się, ale sporadycznie). Dodam, że na diecie jadłam dużo błonnika, więc od nowego roku piłam błonnik w proszku z apteki i w sumie nic się nie zmieniło. Jeszcze ten z rok wcześniej, zrobiłam test na lamblie i wyszedł niby pozytywny, ale ledwo (był pewien przedział liczbowy i wychodziło że niby pozytywne, ale wątpliwe). Brat zrobił ten sam i jemu wyszedł raczej pozytywny, bez większych wątpliwości. Brał leki żeby to "zabić", a nic nie dawały. W końcu brat po długich badaniach miał zrobioną gastroskopię (chyba bez kolonoskopii) i wyszło mu że miał helicobakter, który spowodował zapalenia żołądka. Teraz go nie ma, ale żołądek jest jakoś osłabiony czy coś. Brał zalecone leki przez kilka msc i mówił że tylko trochę się polepszyło. Jest na swojej wymyślonej diecie i na razie tak mu w pewnym sensie "dobrze".
Przez cały ten czas nie powiem, że nie miałam stresujących sytuacji- bo miałam, jednak o różnym nasileniu. Obecnie jestem w ciężkim momencie terapii, a także dokuczają mi różne bóle pochodzenia najprawdopodobniej psychicznego (także rozregulowany cykl miesiączkowy, czy czasami lęki). Nawet w wakacje trafiłam do szpitala bo bardzo źle się czułam przez dłuższy okres czasu (ale nie miałam problemów gastrycznych), a mimo wielu badań- wyszedł mi tylko leciutko obniżony potas. Także tutaj nie wiem po prostu co robić.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 14 lut 2015, 22:31
lolil, bardzo niejednoznaczne te objawy. Zwykle nerwicowcy maja tzw. zespół jelita drażliwego i sporo twoich objawów pasuje, choć kilku brakuje albo nie pisałaś o nich - biegunki na zmianę z zaparciami, ból z prawej strony w okolicach wątroby. Bóle po jedzeniu mi nie pasują, przy ZJD nie mają nic wspólnego z jedzeniem, a brzuch mimo że nie jest wzdęty potrafi być "zagazowany" Zmiana diety też zwykle nie pomaga, choć póxniej nic ci nie dała więc niejednoznaczne...
Byłas z tym u lekarza? Masz peoblemy tylko z brzuchem czy opisujesz brzuch i żołądek??
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

dziwny objaw, czy ktoś z was miał coś takiego?:(

Avatar użytkownika
przez stx 14 lut 2015, 22:53
ja po zajaraniu też myślałem że mam zawał. pamiętam że to było kiedyś w zime to powiedziałem kolegom ze musze cos załatwić i poszedłem usiąść na byle gdzie, chyba na schodu jakimś przy sklepie, to mnie jakos 'uspokoiło', zimno tez pomogło bo miałem duszności
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez lolil 15 lut 2015, 00:28
Czy żołądek to nie wiem, ale chyba też.

Właśnie mi też kilka rzeczy nie pasuje, ale wiele też pasuje. Dlatego sama nie wiem.
Bóle miałam różne kiedyś- nie pamiętam obecnie w którym dokładnie miejscu, tym bardziej że zdarzały się rzadko. Obecnie problem w tym, że boli mnie cały brzuch- i podbrzusze i też wyżej. Coś w stylu jakbym zjadła coś nieświeżego, albo miała biegunkę. A nie mam jej, choć zdarza się czasami.
U lekarza nie byłam, bo tak jak pisałam musiałbym iść wydaje mi się że do gastrologa- i tutaj płacić za wizyty+ badania. Nie wiem czy u każdego tak jest, ale mó brat przez rok czasu chodził regularnie, co 3- 4 tygodnie do gastrologa i babka wysyłała go zawsze po każdej wizycie na jakieś drogie badania+ przepisywała drogie leki. W końcu jako że pracowała w prywatnym szpitalu to chyba jako "wynagrodzenie" załatwiła mu szybko pobyt tam i różne badania za darmo, chyba jakoś na NFZ. A przypuszczam że każdy gastrolog każe zrobić co najmniej kilka badań, żeby cokolwiek móc stwierdzić. Myślałam żeby zapisać się sama z siebie (bez skierowania, prywatnie) na gastroskopię ale może tak być że nie jest konieczna. Może też być, że np. kolonoskopia byłaby tutaj jednak potrzebna. Wolałabym więc sama z siebie jednak nie decydować się na takie badanie i nie strzelać na oślep. Tym bardziej, że nie cierpię wizyt u lekarzy itp. z powodu dużej wrażliwości na ból i strachem przed nim.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Usagi87 15 lut 2015, 11:50
Cześć wszystkim. Piszę w tym wątku, bo muszę się wygadać, w przeciwnym wypadku dostanę na głowę.
Moje objawy somatyczne nerwicy (którą leczę ok. 5 lat, ale do tej pory miałam głównie natrętne myśli) to pulsowanie w różnych częściach ciała. Oto moja lista:
- kłucie w okolicy pępka (mięsień pod skórą?)
- ucisk nad lub za lewym okiem, gorzej widzę na to oko, ale minimalnie
- spięte mięśnie brzucha, nie mogę czasem wypiąć brzucha
- okropne bóle u podstawy czaszki
-skurcze lub sztywność mięśni karku
- nużliwość, spięcie lub ból mięśni obręczy barkowej (głównie lewej ręki, bo nią pracuję), które nie do końca ustępuje po nocy, ale w sumie nie spałam dobrze od kilku tygodni
- pulsowanie mięśni nóg, czasem ramion i brzucha
- mrowienie w okolicy ust, palców rąk i stóp
- wrażenie osłabienia siły mięśni
- drżenie kciuków
- przeskakiwanie karku (coś jakby tik), głównie przy gwałtownym skręcaniu głowy
Zgadnijcie co sobie wyczytałam w necie. Najpierw stwardnienie rozsiane (w związku z okiem), a teraz jestem nawet na etapie stwardnienia zanikowego bocznego (ze względu na pulsowanie mięśni, zwłaszcza problemów z lewą ręką i pulsowaniem mięśni brzucha). Dwa dni temu nie mogłam nic przełknąć, bo miałam wrażenie, że moje mięśnie brzucha są sparaliżowane.
Wylądowałam u psychiatry. Od trzech dni łykam Xanax, a na noc Ketrel, żeby spokojnie spać.
Chyba dostałam na głowę. Cały czas wyczekuję na moment, aż nie będę mogła zupełnie ruszyć lewą ręką. To jest po prostu straszne. Wykańczają mnie te myśli. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez murbeton 17 lut 2015, 17:28
Usagi87, nie czytaj o objawach w necie, bo będziesz miała wszystkie:) Ja też już chorowałam na tężyczkę, stwardnienie rozsiane, zapalenie opon mózgowych, raka trzustki itd.

W związku z tym, że nie chcę czytać netu, to zwracam się do Was.
Od pół roku biorę escitalopram i choć nie odczuwałam stuprocentowej poprawy to przez kilka miesięcy było znośnie. Miesiąc temu pogorszyło mi się i lekarka zwiększyła mi dawkę. Na kilka dni się poprawiło, ale od dwóch tygodni znowu mam jakieś dziwne objawy: drżenia, nudności, ból w klatce piersiowej i plecach na wysokości łopatek. Dzisiaj w nocy miałam ból z lewej strony i zaczynam się niepokoić...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
07 kwi 2014, 20:49

Czy to nerwica?

przez watsonik 17 lut 2015, 17:53
Witam, chciałbym na wstepie podkreślić, że jestem po wizytach u wielu lekarzy, którzy mowili mi rozne rzeczy. Generalnie mialem początkowo zaburzenia czucia w łokciach i kolanach a więc oczywiście SM. No nic psychiatra zdiagnozował depresje. Następnie poszedłem do neurolog, która po mojej opowiastce spojrzala jak na idiote i powiedziala po badaniu ze nic z odruchów nie wynika ale tak sie zaczynają ciezkie choroby neurologiczne i zaprosila jak stan sie pogorszy. Kolejny neurolog powiedzial ze nic mi nie jest i przepisal pramolan. Następny zaś stwierdził że to nerwica lękowo-depresyjna i trzeba to leczyć. Miesiąc miałem całkiem fajny i znowu sie zaczeło zaczalem sie przejmowac, niosłem paczkę dosc ciężką (nie ćwicze sportów żadnych) i gdy ją doniosłem na miejsce po kilku minutach to ręce latały mi niemiłosiernie, drżenie nic nie mogłem zrobić, po jakimś czasie sie uspokoiło. Oczywiście moja diagnoza od razu SLA bo takie objawy są przy sla albo znowu SM. JA już nie mam siły na kolejne badania i zastanawianie sie czy to sm czy sla. Jestem wręcz o tym przekonany że tak jest i nie wiem jak temu zaradzić. W końcu ręce latające po wysiłku....

Wszystkie problemy zaczely sie 5 miesiecy temu bo nagłym zdenerwowaniu, wtedy mialem objawy nerwicowe ze w nocy zrywalem sie bo dostawalem takiego pulsu ze myslalem ze mam zawał, cierpnięcia, po kilku dniach to przeszło i wlasnie od tamtego czasu wydaje mi sie ze zle widze, cos mi cierpnie i jstem caly czas zmeczony i wgl nie do życia. Czasami sie cieszę i nie mam ataków nerwicy ale juz sam nie wiem. Pomozcie. Pramolan nic nie pomógł.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2015, 17:45

Czy to nerwica?

przez eldruto 17 lut 2015, 18:05
no a jak Ci życie płynie? Wszystko w porządku? Dom, praca, miłość? Podrózujesz czy siedzisz przed telewizorem? Jakie masz zainteresowania? Kiedy ostatnio się smiałeś? Co lubisz na kolacje? Chce Ci się żyć? Masz dużo przyjaciół?

Nie mam pojęcia co to SLA czy SL czy SM, (w ogóle co za różnica co i jak lekarze nazywają?) ale skoro byłeś u lekarza i ten powiedział, żeś zdrów na ciele, to trzeba by może coś w życiu duchowym/niecielesnym poszukać? Skoro usłyszałeś diagnoze nerwica, no to chyba jakaś wskazówka jest, nie?

Więc teraz sobie usiądz, pomyśl co cię martwi, co chciałbyś zmienić w swoim życiu (jeżeli jest coś takie), spisz sobie listę i sposoby jak zmienić no i do roboty.

Jak jest problem z czymś większy i nie wiesz jak go ugryźć, to możesz zwrócić się po pomoc do lekarza, przyjaciela, rodziny etc, a w koncu na tym forum.

Fajnie, że napisałeś post. Grunt to nie siedzieć z założonymi rękoma, narzekać i czekać aż samo się coś magicznie zmieni.

Jest dobrze, będzie lepiej;) Pozdro!
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do