Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czerwienienie twarzy i małe krostki. To od nerwicy?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 18 gru 2014, 16:41
miałem tak w ogólniaku jako 16-17 latek oprócz tego musiałem urywać się z lekcji żeby siekać wafla 3 razy dziennie i chodziłem z oklejonymi spodniami.dziweczyny to widziały i się śmiały.wiem że rzucałem się w oczy z tą czerwoną twarzą i widziałem jak ludzie się na mnie patrzą.to było związane z wysokim poziomem testosteronu w tym wieku.niemiło wspominam tamte czasy.obecnie moja twarz ma kolor ziwmisto-woskowy.może w tobie jest za dużo estrogenu?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7865
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Czerwienienie twarzy i małe krostki. To od nerwicy?

Avatar użytkownika
przez xzjemciex 18 gru 2014, 16:45
nieboszczyk napisał(a):miałem tak w ogólniaku jako 16-17 latek oprócz tego musiałem urywać się z lekcji żeby siekać wafla 3 razy dziennie i chodziłem z oklejonymi spodniami.dziweczyny to widziały i się śmiały.wiem że rzucałem się w oczy z tą czerwoną twarzą i widziałem jak ludzie się na mnie patrzą.to było związane z wysokim poziomem testosteronu w tym wieku.niemiło wspominam tamte czasy.obecnie moja twarz ma kolor ziwmisto-woskowy.może w tobie jest za dużo estrogenu?


Nie sądzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
05 kwi 2014, 19:47

Czerwienienie twarzy i małe krostki. To od nerwicy?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 18 gru 2014, 16:51
xzjemciex napisał(a):
Nie sądzę.

zrób sobie badania estrogenu w surowicy prywatnie.to kosztuje tylko 26zł.zrobisz i wszystko będzie jasne.przeczytasz wyniki i będziesz wiedzieć bez lekarza.na wynikach zawsze jest podana tabela MIN-MAX i twój stan obecny.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7865
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

przez SzatanskaArcypelina 19 gru 2014, 03:45
Witam, mam 16 lat. Zakładam wątek bo mam problem. Wydaje mi się że mam nerwicę lękową. Nie wiem czy tylko nie wmawiam sobie tej choroby. Jak sięgnę pamięcią to moje objawy sięgają wieku 6 lat. Moj tata jest alkoholikiem, a mama sie wyżywała na mnie w dzieciństwie ale do rzeczy... Boje się ludzi. Gdy jestem w większej grupie czuje lęk i pustkę w głowie. Często byłam ospała, nie mam na nic siły, lecz ostatnio nie moge spac. Np. jakiś czas temu nie spalam dwie noce pod rząd. Wydaje mi się że wszyscy w klasie mnie obgaduja, jak siedze np. w autobusie to mam wrażenie że wszyscy się na mnie patrza, ze jakos zle wygladam. Gdy ktos sie smieje ja juz panikuje ze to ze mnie. W relacjach ze znajomymi, z chlopakami, ogólnie z ludzmi wydaje mi sie ze wszyscy mna manipuluja. Ostatnio mam tzw. napady. Serce mi strasznie sybko bije, robi mi sie słabo ciemno przed oczami, nastepuje hiperwentylacja, dretwieje mi cialo, konczyny. Caly czas boli mnie glowa. Mam tiki nerwowe. Drza mi rece. Gdy siedze kolysze sie w przod i wtyl, obgryzam paznokcie. Ciagle placze, nie mam poczucia wlasnej wartosci, ogarnia mnie beznadzieja i przeswiadczenie ze jestem nikim. Reaguje nerwowo na wszystko, wyzywam sie na bliskich, a jak sie hamuje to placze. Non stop placze ostatnio. Miałam nawet myśli samobójcze, Raz sie pociełam lecz delikatnie. Prosze o pomoc czy to jest nerwica? Ja juz nie wytrzymuje ze soba. Trace wysztkich przyjaciol przez to ze ciagle jestem smutna i z niczego nie potrafie sie cieszyc, jestem tzw. przymułem. Boje się ciągle zę wszystkich strace. Nawet przyłapałam się że gdy ktoś np. mama wychodzi z pokoju ogarnia mnie niewielki lęk że nie wróci. Nie moge takze pic kawy bo gdy to zrobie to mam wrazenie ze jestem jednym wielkim klebkiem nerwow i mam ochote komus przywalic. Nie moge sie na niczym skoncentrowac, mam zaniki pamieci. Co sie ze mna dzieje?
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Witran 19 gru 2014, 16:06
Witajcie, ok. marca rok temu moj brat zemdlal w przychodni i przyjechala po niego karetka, masakrycznie sie zdenerowowalem i jeszcze czekalem w izibie z rodzina. W tym okresie czasu mial jakies objawy, ktore mogly byc zwiazane z powazna choroba, na szczescie nic takiego sie nie wydarzylo. Jednak od tego czasu ( a mianowiscie od paru dni pozniej) dzieja sie ze mna dziwne rzeczy

a) kilka dni po zdarzeniu, obudzilem sie w nocy i jakos zaczalem sie trzasc , nie moglem przestac *(przede wszystim nogi), potem w ciagu dnia (przez kilka miesiecy z przerwami) , poczucie "guli" w gardle, problem z glebokim oddechem, nabieranie powietrza podczas jedzenia. Kiedy najczesciej objawy sie pojawiaja? Kiedy ktos mowi obok mnie o swoim zdrowiu, pewnie kiedy jest jakas niebezpieczna sytuacja tez sie denerwuje, ale przede wszystkim jak ktos mowi ze kogos cos boli, zle sie czuje, nawet ostatnio byla u mnie moja 9-letnia kuzynka, kiedy juz sie polozyslimy wszyscy, zaczela mocno kaszlec, wszyscy wyluzowani a ja caly spanikowany co sie dzieje, 2 sprawa to moja ciocia, ktora mieszka samotnie, specyficzna osoba, ale jak np. dzwoni jej sasiadka ze nie moze sie z nia skontaktowac to mnie tez bierze panika (trzesienie sie).

Wiem, ze sprecyzowanie "choroby,zaburzenie etc.." nie jest łatwe, jednak prosilbym was o pewne ukierunkowanie, ja bym to nazwal maksymalnie przewrazliwienie na punkcie zdrowia innych, co wywoluje we mnie panike, a ta panika czesto objawia sie w zyciu, nawet wtedy kiedy nie chodzi o zdrowie. Za kazda odp :uklon:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2014, 18:38

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 19 gru 2014, 18:10
SzatanskaArcypelina, wiesz poleciłbym ci wizyte u psychiatry natręctw masz dość dużo to lepiej pomoże.

pamiętaj nasz charakter tworzy się przez doświadczenia, na które z góry nie mamy wpływu. Nawet jak robimy niektóre rzeczy świadomie, to decyzja ta jest spowodowana tym że nasz dotychczasowy charakter uformował się przez przypadkowe gorsze doświadczenia. Najważniejsze to umieć mieć zrozumienie do siebie i zrozumieć że masz prawo czuć żal.

Nerwica działa tak że chcemy wszystkich natręctw się pozbyć co ją tylko wzmacnia : ( zamiast wypierać to, miej dla siebie zrozumienie, że masz prawo czuć się zdenerwowana, masz prawo się bać. Tylko dlatego że to wypierasz to się pojawia, jak zaczniesz mieć dla siebie szczere zrozumienie że masz prawo się bać to przestanie lękać.
Czujesz te nerwy ponieważ chce to od siebie odciąć zamiast siebie zrozumieć.


Znam jeszcze taką metodę relaksacyjną. Połóż się na łóżku i staraj się wyciszyć czyli daj płynąć myślom, nieważne czy pozytywne czy negatywne niech płyną. W pewnym momencie jak umysł będzie czysty poczujesz takie zrelaksowanie i wyluzowanie. Możesz to robić kiedy gorzej się czujesz.
Podobnie dział Modlitwa w ciszy też działa relaksująco, jak się modlisz po prostu powiedz Bogu co cię trapi i smuci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

przez SzatanskaArcypelina 19 gru 2014, 19:58
Z tym że wszyscy otaczający ludzie wmawiają mi że inni maja podobnie, lub nawet gorzej i sobie radzą. Nie mam powodów żeby ciągle być smutną i przygnębioną, lub też rozgniewaną, przy czym rozładowywać emocje na bliskich. Mam z tego powodu poczucie winy. Uzależniłam się ostatnio od pewnego chłopaka, desperacko pragnę jego bliskości jednak jak przychodzi co do czego to jakoś nie potrafię nic z tym robić, wydaje mi się że nie mam nic ciekawego do powiedzenia, wszystkich nudzę w tym jego i dlatego kilka razy próbowałam zakończyć znajomość, lecz za każdym razem wracał. Prawie każdym ponieważ teraz na dobre odszedł. Strasznie mnie to boli że nie mogę się cieszyć z czegokolwiek mimo że nie mam powodów żeby się czuć źle. Moje "napady" mnie wykańczają. Na pewno zgłoszę się do psychologa. Dziękuje za odpowiedź i przepraszam za swego rodzaju narzekanie, nie mam komu o tym powiedzieć i musiałam gdzieś przelać emocje. :)
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 19 gru 2014, 21:09
SzatanskaArcypelina, nie wstydź się swoich uczuć, to że potrzebujesz się wygadać oznacza że sama nie potrafisz jakby zaakceptować siebie
przez co te natręctwa wracają nasilone tak że musisz je jakoś wyładować.

jak ci napisałem starasz się odciąć natręctwa zamiast je przyjąć co powoduje to że one się nasilają. Musisz zmienić nastawienie zamiast na siłe zwalczać te natręctwa staraj podejść tak że masz prawo czuć się gorzej, staraj się być bardziej wyrozumiałom dla samej siebie, wybaczyć samej sobie.

Natręctwa stają się natręctwami bo z nimi walczymy, jak zmienimy podejście zobojętniejemy na nie to odejdziemy. Nie chodzi mi tylko o ignorowanie ich, bo możemy je ignorować ale one i tak mogą nas złościć. Tylko zobojętnienie na nie podejść jak są to niech będą, jak ich nie ma to ich nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

przez SzatanskaArcypelina 22 gru 2014, 00:06
Rozumiem o co ci chodzi i doceniam to że starasz się mi pomóc, lecz jeśli zaakceptuje takie zachowania to po prsotu one dalej będą, a przez to stracę wszystkich, w szczególności przyjaciół i zostanę sama. :(
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 22 gru 2014, 19:03
SzatanskaArcypelina, nie chodzi mi zaakceptować raczej olać mieć do tego obojętne podejście

Rozumiem o co ci chodzi i doceniam to że starasz się mi pomóc, lecz jeśli zaakceptuje takie zachowania to po prsotu one dalej będą, a przez to stracę wszystkich, w szczególności przyjaciół i zostanę sama. :(

właśnie chodzi o to że nie będzie bo to są same myśli, teraz podchodzisz do tego w ten sposób bo ciągle z tym walczysz, jak przestaniesz z tymi myślami walczyć zobojętniejesz na nie to odejdą

to działa w ten sposób pojawiają się natrętne myśli, odpychamy je nie chcemy ich, chcemy by odeszły - takim podejściem tylko je nasilamy :(
za to jak podejdziemy że olewamy je jak są to są, jak ich nie ma to nie ma to zaczynają znikać.

Najważniejsze to pamiętać by mieć obojętne podejście to tylko myśli, tylko my chcąc się ich pozbyć sprawiamy że stają się natrętne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

Avatar użytkownika
przez pysiunia 22 gru 2014, 21:37
SzatanskaArcypelina, Objawy, które opisujesz - moim zdaniem - to nie są objawy natręctw /jak sugeruje rikuhod/, a objawy nerwicy lękowej.
Twoje dzieciństwo wpłynęło na to, że nie radzisz sobie sama ze sobą, masz niskie poczucie wartości, wyrzuty sumienia, gdy upominasz się o swoje, itp.
Wybierz się do swojego lekarza rodzinnego, weź skierowanie na psychoterapię. Poszukaj w internecie certyfikowanego psychoterapeuty w twoim mieście, regionie; dowiedz się, w jakiej poradni pracuje. Pojedź tam, zawieź skierowanie na psychoterapię i czekaj.
Ja czekałam na psychoterapię na NFZ prawie rok. Ale warto.

Na teraz: *nie hamuj swoich myśli, pozwól im płynąć... To objawy nerwicy. Im bardziej będziesz je hamować - tym bardziej będą napierać.
*Zajmij się czymś, co lubisz.
Ważna jest *aktywność fizyczna: spacery, bieganie, pływanie, jazda na rowerze, rolkach... Podczas aktywności pozbywasz się negatywnych emocji, wyładowujesz je.
*Medytuj - w internecie można znaleźć medytacje dla nerwicowców /Ewa Foley/. Pozwalają one wyciszyć się, mieć kontakt ze sobą.

Czy Twoje pogorszenie samopoczucia poprzedził silny, długotrwały stres ?
Stres wpływa na nasze samopoczucie. Gdy przeżywam silny stres - wtedy odzywa się nerwica lękowa. Zaniki pamięci to właśnie wynik silnego stresu.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

przez SzatanskaArcypelina 22 gru 2014, 23:25
A jeśli chodzi o nerwicę lekową to wystarczy psychoterapia, czy również konieczna jest farmakoterapia? Pytam ponieważ nie uśmiecha mi się faszerowanie lekami :(
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

Avatar użytkownika
przez pysiunia 22 gru 2014, 23:58
Jeśli dajesz radę bez lekarstw, to wystarczy tylko psychoterapia :)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Czy to nerwica lękowa, depresja, a może inny rodzaj nerwicy?

przez SzatanskaArcypelina 23 gru 2014, 00:16
Nie daje rady, boje się iść do szkoły... Mam wizytę u psychologa na 9 stycznia. Czeka mnie tydzień chodzenia do szkoły. Nie wiem co mam robić, czy wysiedze na wszystkich lekcjach ponieważ ostatnimi czasy nie mialam siły nawet wstać z łóżka, cały dzien płakałam. Cały ten lek przebywania pośród ludzi to ze zle o mnie myślą, maja mnie za przymula, ciape i wiecznie uzalajaca się nad sobą kretynke dobija.
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do