Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez fugitive84 05 cze 2014, 07:37
uderzenia goraca, poboloewanie w okolicy zoladka, duze oslabienie


Tez mam podobne objawy.

Ja za poltorej tygodnia wracam do kraju i udaje sie do specjalisty.

Powiedzcie mi sie leki ktore sa stricte na leczenie nerwicy a chwilowe powstrzymanie atakow? To chyba roznica jest?

Jesli jest juz taki watek to sorki.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 cze 2014, 18:12

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Ewna3096 05 cze 2014, 09:35
Witam.
chociaz jestem tu nowa to problemy stare ;-))
Nie czytałam wszystkich postów ale widze ze wszyscy mamy to samo.
Różnego rodzaju lęki, panika mdłości, biegunki duszności - tak znam to wszystko. Doświadczyłam tego na własnej skórze.
Zaczęło się u mnie - przynajmniej jak tak twierdzę - od ciągłego parcia na mocz.
Miałam problem dojechać 5 minut gdzieś samochodem.
To sprawiło że zaczęłam bać się wychodzić z domu. Gdy miałam gdzieś wyjść od razu biegunka.
Pojawiło się ogólne rozbicie zmęczenie , potem bóle głowy i duszności także bałam się zostać sama w domu z dziećmi.
I wtedy doswiadczyłam 2 ataków paniki które skończyły się na pogotowiu i w szpitalu.(niesamowicie nie przyjemne uczucie) Ale po podaniu środków uspokajajacych wszystko się uspokajało, więc praktycznie "nic mi nie było". Ilu ja lekarzy zwiedziłam, ile pieniedzy wydałam, szkoda gadac.
wkońcu zgłosiłam się do psychiatry. Powiedział że ten strach lęk nie bierze sie z jednej teraźniejszej rzeczy. Przyczyn może być miliony.
Dostałam jakieś tabletki nieuzależniające. Zaczęłam je brać, ale po jakis tygodniach zaczęłam się źle czuć wiec je odstawiłam.
To było jakies 3 miesiące temu.
Dziś sprawy wyglądaja tak że moje parcie na mocz jest różnego rodzaju,jakoś z tym żyje.
dalej miewam lęk ale na szczęście nie jest on taki duży jak na początku. Zdarza mi sie że przed wyjsciem dostanę biegunki i zostaje w domu.

Cały czas grzebie po internecie i szukam informacji na temat tej choroby.
Polecam goraco książkę
"POKONAĆ LĘKI I FOBIE" JUDITH BEMIS , AMR BARRADA
naprawde warto ja przeczytac .

Sory za moje "pisanie" ale nigdy z polskiego dobra nie byłam.
Jeżeli ktos ma jakies pytania walcie śmiało.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2014, 08:57

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez zielinek34 05 cze 2014, 17:54
Witam, mam nadzieję, że ktoś mi pomoże, rozjaśni, doradzi.
Dzieciństwo było dość ciężkie, towarzyszyła mu choroba Taty, jego śmierć, która boli do tej pory. Miałam 8 lat.
Jestem jedynaczką, ale rodzina wymagała zawsze, bym się dużo uczyła, starała się być najlepsza. Niestety, nie zawsze się to udawało i spotykały mnie nieprzyjemności.
Jestem w stałym związku, 6 lat.
Często trzęsą mi się ręce, mam przyśpieszone tętno, a jak się zdenerwuję dusi mnie w klatce piersiowej. Najgorsze są jednak myśli - bardzo agresywne. mam ochotę kopać, bić, krzywdzić. To jest potworne. Boję się, że pewnego dnia naprawdę kogoś uderzę.
Boję się przyszłości, jakichś gwałtownych zmian. Czasami na samą myśl o tym, że mam iść do jakiegoś urzędu itp. czuję lód w żołądku.
Nie potrafię wykonywać czynności na bieżąco, robię wszystko by się nie uczyć, czy nie sprzątać mieszkania.
Nie daję już rady sama ze sobą.
Czy to może być nerwica?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 cze 2014, 17:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Ewna3096 05 cze 2014, 20:04
Witaj zielinek
według mnie cierpisz na nerwice a może nawet depresje. w twoim przypadku zachecam cię do odwiedzenia psychologa lub psychiatry.
Jeżeli chciałabyś o coś zapytać to pisz.
Ja walczę z lękami.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2014, 08:57

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez fugitive84 05 cze 2014, 21:05
ja tez walcze z lekami.


Dzis w pracy na spokojnie.
Wpajalem sobie ze wszystko jest w porzadku, przeczytalem kilka porad jak sobie radzic z tym swinstwem, lekami i pomoglo.


Najwazniejsze to nie myslec o tym i tyle.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 cze 2014, 18:12

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Ewna3096 05 cze 2014, 22:13
łatwo powiedziec gorzej zrobic
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2014, 08:57

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez icrew 06 cze 2014, 16:48
Co mi polecicie zrobic?
Od 3 dni caly czas boli mnie zoladek, dzis juz nie mam ale wczoraj i przed wczoraj mialem jeszcze duze oslabienie, pocenie sie mocne, bole glowy itd.
Biore caly czas Venlectine 75mg i teraz psychiatra mi zalecila zeby brac jeszcze 37,5mg na noc.

Biore od 2 dni.
Jutro mam wyjazd do Hiszpanii na 2 tygodnie i chce sie pozbyc tego bolu zoladka i zlego samopoczucia ale nie moge jakos... zeby nie bylo jeszcze gorzej... bo wczesniej tez tak mialem, ze przed wyjazdami gdzies nasilaly sie lęki i objawy...
Mial ktos takie problemy z bolem w nadbrzuszu i jakis sposob jak sie tego pozbyc?
Bralem juz paracetamol itp. ale nic nie pomaga, tak samo picie miety, dieta lekkostrawna...trawna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 11:09

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez chespin 07 cze 2014, 14:17
Witam, piszę z prośbą o poradę.

Mam 22 lata, a początek okresu dojrzałości moich problemów natury psychicznej umiejscawiałabym 4 lata temu. Pamiętam, że był to dla mnie bardzo intensywny i trudny okres - ostatnia klasa maturalna i nałożone na mnie dodatkowe wyzwania wymagały ode mnie ciężkiej i wytężonej pracy, a organizm i psychika odmawiały posłuszeństwa. Zaburzenia snu, długotrwałe poczucie wyczerpania i beznadziei, autodestrukcyjne myśli. Pamiętam, że prosiłam wtedy o poradę też tutaj na forum i zasugerowano żebym jak najszybciej udała się do specjalisty. Niestety z pewnych względów nie było to możliwe.

Poszłam na studia i spodziewałam, że sytuacja się zmieni. Niestety przeglądając zapiski z dziennika z tamtego czasu widzę, że było zupełnie inaczej. Przypominają się, zdawałoby się wytarte już zupełnie z pamięci, bezsenne doby, negatywne myśli, wyczerpanie, które doprowadziło do rezygnacji z jednego z kierunków studiów, a później problemy na kolejnym. Stopniowo uczyłam się radzić sobie z okresami własnej bezradności, złoszcząc się, że taka już jestem.

Dlatego bardzo pozytywnie przyjęłam fakt, że okres od października tego roku wydał mi się nad wyraz lekki. Bywały dni w których czułam się źle ze sobą, ale miałam energię do produktywnej pracy i samorozwoju. I wtedy, jakoś od lutego zaczęły się zupełnie nowe problemy. Na początku zaczęły się ataki wstrząsów mięśni w nocnym okresie i długotrwałe napady płaczu z paradoksalnych powodów. Zaczęłam bać się swoich współlokatorów, którzy są skądinąd moimi znajomymi i których lubię, do tego stopnia, że instynktownie musiałam się przed nimi ukrywać. Od początku maja ten stan przybrał na wyrazistości. Pojawiły się ataki paniki w różnych momentach, prowadzące do stanu niemalże omdlenia, ataki płaczu potrafią trwać cały dzień, a ostatni tydzień spędziłam w łóżku nie wydając broń boże żadnego dźwięku, bo poruszanie się po moim pokoju czy hałas wywoływały paniczny lęk. Lęk był tak duży, że wolałam leżeć głodna niż opuścić swoje łóżko i pewnie gdyby nie mój chłopak, który wmuszał we mnie jedzenie, nie jadłabym wtedy ogóle. Jestem też koszmarnie wrażliwa na bodźce - wizyta w IMAXie w tym okresie była jednym z bardziej przerażających doświadczeń mojego życia.

Lekarz rodzinny miesiąc temu zapisał mi afobam w sytuacjach doraźnych i pewnie dzięki temu jeszcze mam jakiekolwiek nadzieje na zaliczenie tego roku akademickiego. Jednak mam świadomość, że benzodiazepina na dłuższą metę co najwyżej mnie od siebie uzależni. Zrobiłam również na polecenie lekarza badania krwi, które nie wykazały żadnych poważnych odchyleń od norm. Tydzień temu nadszedł wreszcie okres oczekiwanej wizyty u psychiatry.

I, no właśnie tutaj zaczyna się problem. Po godzinie opowiadania o swojej sytuacji, co było doświadczeniem nieprzyjemnym i zawstydzającym, Pan doktor oświadczył mi, że powinnam iść w świat i zmagać się ze swoimi lękami. A po dniu pełnych bojów wziąć tabletkę, "ale TYLKO JEDNĄ", która mi te przykrótkie, płaskie, cykle snu wydłuży.

Reakcje były dwie, najpierw złość na siebie, że oto wymyśliłam sobie i podświadomie symuluję problemy psychiczne. Wcześniej jako przyczyn wstrząsów nocnych poszukiwałam niedoborów, lub jakiegoś rodzaju padaczki, toteż pierwszą myślą było, że sobie je wmówiłam i symulowałam. Potraktowałam więc tą sytuację podobnie. Później rozgoryczenie, że nie uzyskałam żadnej hipotezy co do przyczyn problemów, a sama rada trochę nie przystawała w mojej opinii do skali problemu. Tzn. mam świadomość, że z sytuacjami lękowymi i tak przyjdzie mi się mierzyć, że jest to jednym z głównych założeń terapii behawioralnej itd. Ale powiedzmy sobie też szczerze, że z sytuacjami takimi jak robienie zakupów czy przygotowywanie posiłków we wspólnej kuchni "mierzę się" od dawna, stąd też małe prawdopodobieństwo, żeby mój obecny sposób "mierzenia się" miał przynieść poprawę. Próbowałam go modyfikować w oparciu o dostępną mi literaturę o charakterze samopomocy dotyczącej terapii ACT, na razie bez większych rezultatów. Lekarz nie sugerował nawet kontaktu z psychologiem, ani psychoterapeutą.

Mam umówioną jeszcze jedną wizytę, u zupełnie innego lekarza, w innej przychodni (kiedy szukałam pomocy zapisałam się najpierw w tej przychodni, a później udało mi się załapać na wcześniejszy termin u wspominanego w historii lekarza) i zastanawiam się, czy nie poddać się ponownie diagnozie. Rodzi to jednak pewne wątpliwości, po pierwsze czy tak szybka zmiana przychodni w której moje wizyty są refundowane, jest "legalna", w ogóle możliwa i czy nie będzie wiązać się z jakąś karą pieniężną? Po drugie, zastanawiam się czy jest to działanie racjonalne - tzn. czy mam prawo mieć faktycznie wątpliwości i trafiłam pechowo na lekarza, czy też powinnam dać mu kredyt zaufania i postępować wg. jego porad, choć na chwilę obecną nie czuję się z tym ani pewnie, ani bezpiecznie?

Przepraszam za tak długą wiadomość, mam jednak nadzieję, że ktoś przełamie się, przeczyta ją i będzie w stanie mi doradzić w tej decyzji.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 cze 2014, 13:14

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Ewna3096 07 cze 2014, 22:33
Do chespin.
Witaj. zmagam sie z lękami ale chyba u mnie to nie jest aż takie straszne.
Powiem Ci tak. Byłam na wizycie u psychiatry i powiedział mi tak samo że powinnam wychodzić z domu gdzie tylko chce.
szkoda że mi nie powiedzial jak mam to zrobic przy moich lękach :-/
Byłam tam raz i juz wiecej nie poszlam.
czasem mam takie dni zeby isc gdzie indziej ale po malu daje sobie rady.
Nie wiem czy czytalas ale naprawde polecam ksiazke
"POKONAĆ LĘKI I FOBIE" JUDITH BEMIS , AMR BARRADA.
Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2014, 08:57

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez dariusz1990 07 cze 2014, 22:47
Witam u mnie cały czas i wciąż lęki lęki i jeszcze raz lęki nie wiem już kompletnie co zrobić anafranil niestety nie zdał egzaminu zastanawiam się
nad włączeniem Perazyny i Amitryptyliny Co o tym myślicie?
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez skarabeusz 08 cze 2014, 14:17
Mam problem z zaklasyfikowaniem mojego "ustrojstwa"... W 2010r. miałem zdiagnozowaną i leczoną fobie społeczną...
Objawy które wtedy mi nie pozwalały w funkcjonowaniu na poziomie normalnym ustąpiły.. Teraz mam objawy lęku przed pracą, przed wyrzuceniem z niej, przed oceną i porównaniem do innych w pracy. Czy są to typowe syndromy nerwicy lękowej o podłożu zawodowym czy to tylko rozwinięcie fobii społecznej ukierunkowanej na pracę?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
08 cze 2014, 13:02
Lokalizacja
Warszawa

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Meryka 10 cze 2014, 20:11
Hej! Jestem nowa na forum. Wreszcie zdecydowalam sie dolaczyc tutaj bo niedlugo chyba zwariuje! Prosze powiedzcie mi czy ja mam ataki lekowe czy moze naprawde umieram? Zaczne od tego ze mecze sie z nerwica juz dobrych kilka lat. raz jest lepiej, raz gorzej, ostatnio nerwica byla uspiona przez okolo 4 lata a teraz wrocila z potrojna sila. Ostatni rok mialam bardzo stresujacy. W sytuacji stresowej bardzo dobrze funkcjonowalam, mialam mnostwo energii na pokonanie jej. Gdy stres minal wrocila nerwica! Mam okropne ataki i naprawde zastanawiam sie czy nie umieram! Zaczyna sie od tego ze mam nagle zawroty glowy, po czym nastepuje pustka w glowie i to taka ze nawet nie umiem sie wyslowic, zapominam slow, wydaje mi sie ze to co mowie to nie ja mowie, mam tez wrazenie ze moj mozg z opoznieniem ogarnia ze cokolwiek powiedzialam. Czuje ze moje cialo nie nalezy do mnie, mam wrazenie ze za chwile strace czucie w rekach, czuje jakbym zupelnie byla pozbawiona samej siebie! Wszystko dociera do mnie z opoznieniem i oczywiscie zawroty glowy nie ustepuja. Wmawiam sobie wtedy ze mam udar mozgu. To jest straszne. Zazwyczaj dochodze do siebie przez okolo godzine. Bardzo sie poce, chodze do toalety i mam wrazenie ze umieram. Po takim ataku jeszcze dlugo czuje jakbym miala kaca.... Dodam ze mialam ostatnio robione wszystkie badania krwi, hormonow itp. Bylam u lekarza pierwszego kontaktu i generalnie wszyscy twierdza ze nie ma potrzeby isc do neurologa bo jestem zdrowa a ja codziennie umieram! Mam te ataki naprawde codziennie od ponad dwoch miesiecy :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 cze 2014, 18:07

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Rico 10 cze 2014, 21:48
Witam, dawno tu nie zaglądałem. Skończyłem inżynierkę, nie przyjęli mnie na dzienne, trochę się wkurwiłem, ale spoko, miałem trochę wolnego czasu, coś kminiłem z robotą, udało się załatwić chyba całkiem niezłą pracę, zacząłem od maja. Na początku "moich wakacji" czułem się w sumie dobrze, ale później pojawiły się problemy, czasami nie mogłem zasnąć. Przed zaczęciem pracy czułem się mega zestresowany, sam nie wiem czemu, bo wiedziałem, że będzie ok, no ale cóż, psychika czy tam mózg nie chciały tego przyjąć do wiadomości i przed pierwszym dniem nie mogłem zasnąć, zasnąłem chyba dopiero o 3. 1 i 2 tydzień też w sumie dalej miałem te problemy z zasypianiem, wieczorem byłem nerwowy, zestresowany mimo, że nie miałem czym się stresować tak naprawdę i parę razy znowu późno udało mi się zasnąć. Później już sam się nakręcałem, bo jak nie mogę zasnąć to mi się chce lać, leżę znowu i znowu lać i tak w kółko, aż później się stresowałem chyba samym faktem, że nie będę mógł zasnąć i będzie mi się chciało lać co chwilę przez to. Po 2 tygodniach skręciłem kostkę na piłce i miałem 2 tyg L4, musiałem siedzieć w domu, bo z taką nogą to nie można chodzić przecież. Pierwszy tydzień jakoś lepiej spałem, ale drugi już nie, apogeum miałem w weekend przed powrotem do pracy - w piątek wieczór w ogóle nie mogłem zasnąć, nawet już później czułem, że nawet mi się nie chce i nie zasnę z samego faktu zmęczenia jak to miało miejsce wcześniej koło 3 nad ranem, zasnąłem o 5 czy dopiero 6. Ten tydzień już nie był taki zły ale na noc brałem 4 a nawet 6 tabletek uspokajających i hydroksyzynę. W piątek nic nie brałem, siedziałem na kompie do 1:30 w nocy i jakoś zasnąłem szybko po tym, sobota no to 3 piwka z przyjacielem to się dobrze spało po tym, ale wczoraj tj. niedziela już powrócił niepokój, dodatkowo gorąco i trochę "mi zeszło z zasypianiem". Dziś jak wstałem to jakiś niepokój i stres :bezradny: Parę rzeczy miałem do zrobienia takich z "obowiązków domowych" - zrobiłem, zagrałem chwilę na kompie, teraz obiad robię, nic mi nie przeszło. Stresuję się trochę tak jakbym miał jakiś egzamin, ale jednak to inny stres trochę. Myślałem, że częściowo problemy z zasypianiem są z tego, że gram na kompie wieczorem/oglądam coś, idę się myć i chcę spać, ale takie piątki jak ten jednak temu przeczą (siedziałem dużo na kompie i zasnąłem). Masakraaa, nie mogę się wyzbyć tej bezpodstawnej spiny...
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez TylkoSteki 10 cze 2014, 22:44
Medyka. Powiem ci ze to nerwica miałem bardzo podobne sytuacje co ty ... Pocenie się , zawroty głowy i pustka zupełnie no niczym nie myślałem tylko patrzalem się w sufit przez parę godzin . Na tv się nawet nie patrzalem bo nie dawałem rady jakby mnie tv nie interesowało... Jeszcze gorsze objawy miałem takie jak kołatanie serca duszności brak apetytu i bezsennosc
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 18 gości

Przeskocz do