Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez kamilwin 08 sty 2014, 21:47
Może Ci dolegać nerwica lękowa. A to, co Cię napadło rano, to prawdopodobnie był atak paniki.
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 08 sty 2014, 22:06
kamilwin napisał(a):Może Ci dolegać nerwica lękowa. A to, co Cię napadło rano, to prawdopodobnie był atak paniki.


kolega ma rację idź na konsultację do psychiatry
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez kamilwin 08 sty 2014, 22:06
Caipirinha, jesteś osobą bardzo wrażliwą (przewrażliwioną?) na swoim punkcie, jak większość chorujących na nerwicę. U mnie też było podobnie. Zaczynało się w miarę niewinnie. Potem ręce zaczęły się coraz bardziej trząść, pocić, zaczęły się ataki paniki i strach przed wyjściem z domu. A też jestem (i wtedy też byłem) ogólnie lubiany przez innych, towarzyski, itp.

Jakaś rada? Zacznij coś z tym robić, póki jeszcze nie zaszło to zbyt daleko. Ja jestem zwolennikiem teorii, że sam musisz się zmienić, nikt za Ciebie tego nie zrobi (żadne leki, czy psycholog). Chociaż psycholog może Ci wskazać drogę. Ja jednak uważam, że dosyć słono sobie za to liczy. Po prostu sam zacznij pracować nad sobą. Czujesz się winny? Wybacz sobie. Negatywne scenariusze? Nie dostaniesz się na studia? Rewelacja! Może zostaniesz dzięki temu przedsiębiorcą? Milionerem?

Zastanawiasz się co jest po śmierci? Mądrzejsi od Ciebie i mnie się nad tym zastanawiali i jakoś nic ciekawego chyba nie wymyślili. Umrzesz? Rewelacja! Może będziesz mógł straszyć ludzi, których nie lubisz? Może poznasz na górze Elvisa, Tupaca i Marilyn Monroe? Może na górze nie ma kaca? A może nic nie ma po śmierci? A jak nic nie ma, to wtedy Ciebie też już nie będzie i nie będziesz wiedział o tym, że nic nie ma?

Staraj się zmienić rzeczy, które możesz zmienić, a te, których nie możesz zmienić, po prostu zaakceptuj. Życie będzie wtedy o wiele łatwiejsze.

Pozdro
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez pysiunia 08 sty 2014, 23:01
lenka29, Te dolegliwości, które opisujesz na pewno świadczą o nerwicy. Też tak miałam na początku, że często albo pogotowie przyjeżdżało do mnie, albo ja szłam na pogotowie. Okazywało się - po zrobieniu badań - że jestem zdrowa, ale dolegliwości, jakie odczuwam mają związek z nerwicą. U Ciebie pewnie jest podobnie.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez evilthrill 13 sty 2014, 20:22
Hmm nie wiem od czego zacząć w sumie. Postaram się wszystko napisać w sposób logiczny i nie nudzący ;)

Mam 19 lat. Jestem w klasie maturalnej. Gdzieś w połowie klasy drugiej pewnej nocy obudziłam się ze strasznym kołataniem serca. Ciśnienie miałam bardzo wysokie,normalnie myślałam,że zaraz zejdę na zawał. W końcu pojechałam z ojcem na pogotowie. Tam dostałam lek na uspokojenie. Oczywiście zarówno lekarz jak i rodzice mnie wypytywali czy się czymś stresowałam czy mam jakieś problemy. A ja wtedy byłam wesoła,nie miała problemów ze snem,w szkole zero stresów-luz blues. Poszłam zrobić odpowiednie badania ,miałam wszystko w porządku-serce zdrowe jak dzwon ! Jedne co u mnie "znaleziono" to lekki brak żelaza wiec zaczęłam brać żelazo w kapsułkach . Od tamtej pory zaczęłam mieć pewną obsesje na punkcie mojego serca. Na lekcjach co chwilę mierzyłam puls ,nie mogłam wziąć oddechu, nie mogłam wysiedzieć w szkole. Zaczęły się problemy ze snem,ciągle czułam bicie serca i obawiałam się ,że znowu skoczy mi ciśnienie . Dostałam od lekarza rodzinnego hydroxyzyne na uspokojenie. Po pewnym czasie te lęki ustąpiły ,nie były już takie silne. NA wakacjach zjeździłam prawie całą Polskę,byłam na festiwalach, niczego się nie bałam. Jednak ciągle gdzieś z tyłu głowy czułam delikatny niepokój, który objawiał się tym,że np. jak wypije sobie coś %% to zacznę mieć kłopoty ze sercem albo ,że w tłumie nikt mi nie pomoże jak zacznie ze mną być coś nie tak. A jak usłyszałam ,że ktoś umarł na zawał serca to mnie sparaliżowało,dopiero po godzinie przestałam obsesyjnie o tym myśleć. Nastał wrzesień-czas do szkoły! Przez cały wrzesień,październik,listopad nic mi się nie działo. Balowałam,uczyłam się ,uwielbiałam spędzać czas w towarzystwie. Jednak ten lęk o serce i o "wzięcie" oddechu ciągle gdzieś tam był. Oczywiście robiłam wszystko aby sobie pomóc-przestałam palić, zawsze miałam przy sobie mocno miętowe Hallsy. Czasami się poddawałam i jechałam do domu bo czułam,że zaraz zemdleję i dostanę zawału. Do tego doszedł całkiem bezsensowny lęk jeżdżenia autobusem. Sama nawet nie wiem kiedy dokładnie ale lęk o serce wyparł lęk "brzuszny" tzn. gdy tylko wsiądę do autobusu to mam wrażenie,że zaraz zwymiotuję, że się zbłaźnię przed innymi i że nikt mi nie pomoże. Podobnie mam z alkoholem-wódkę całkowicie odstawiłam,jedyny alkohol jaki toleruje to piwo. W listopadzie doszedł do mnie jeszcze jeden bardzo dziwny lęk-podczas oglądania filmu "czerwony Smok" troszkę mi się przysnęło ,jednak w pewnym momencie nagle się obudziłam ze straszną myślą w głowie...nawet gdy teraz o niej pisze to się denerwuję...w mojej głowie nagle pojawiła się myśl żeby zabić. Bałam się tej myśli,zastanawiałam się dlaczego mi się pojawiła,chciałam uciec jak najdalej żeby nie zrobić nikomu krzywdy. Po paru dniach wyparowała mi z głowy/ Po sylwestrze dostałam jakiegoś dziwnego załamania- w nocy rozpłakałam się i zaczęłam zastanawiać się nad wszystkim. Powiedziałam o wszystkim mojej mamie,rozmowa z nią mnie bardzo pocieszyła. Na drugi dzień jednak nie byłam w stanie wejść do autobusu więc skłamałam mówiąc,że nie przyjechał. Zostałam wiec odwieziona samochodem-jednak przed wejściem do szkoły mnie sparaliżowało. Nie dałam rady wejść,myślałam,że zaraz zwymiotuję. Od tamtej pory zaczęły się najgorsze dni mojego życia. Wszystko jakby nagle gruchnęło. Zaczęłam się zastanawiać czy jestem normalna,dlaczego nie mam chłopaka(jest to bardzo błahy powód,wcześniej się nad tym nie zastanawiałam nawet) ,dlaczego nie mogę wejść do szkoły,dlaczego nie mogę normalnie jeździć autobusami. Nie chciałam wychodzić z domu,ciągle miałam wrażenie jakbym miała zwymiotować. Jednak przełamałam swój lęk "szkolny" i po święcie trzech króli pojechałam autobusem i normalnie przestąpiłam próg szkolny. Byłam wesoła,cieszyłam się,że spotkałam swoje koleżanki itd. Wszystkie negatywne rzeczy starałam się wypierać. Jednak na drugi dzień wszystko powróciło,beznadziejne samopoczucie . I ten ciągły stres o to,że zaraz zwymiotuję. Następna była faza natrętnego myślenia o skrzywdzeniu kogoś,pojawiały się również myśli samobójcze-wolałam(i nadal wolę) skończyć ze sobą niż zabić bądź skrzywdzić kogoś innego. Bałam się rozmawiać ze znajomymi bo czułam,że jak powiem coś nienormalnego albo że strzelę jakąś gafę to uznają,że jestem chora psychicznie. Jednak znalazłam na forum temat o tym,że osoby cierpiące na nerwice mają podobne myśli wiec troszkę się uspokoiłam. Poszłam do lekarki rodzinnej ,stwierdziła u mnie nerwicę lękową-jednak przepisała mi hydroxyzyne w syropie żebym piła prze snem oraz dała receptę na xanax ale powiedziała,że to w razie konieczności. Obecnie tkwię w fazie dość spokojniej ,problemy ze snem się zmniejszyły -Hydroxyzyna pomaga. Jednak ciągle wracają myśli o skrzywdzeniu kogoś,czuję się jakbym traciła swój cały światopogląd,swoje przekonania ,czuję się potworem. Odczuwam ogromny dyskomfort w rozmowie z ludźmi ponieważ czuję się jakaś inna, głupie i straszne myśli nie pozwalają mi się skupić na rozmowie z drugim człowiekiem,przez to powstaje następny lęk ,że ludzie się ode mnie odwrócą. Nie czuję się dobrze we własnej skórze. No i ten beznadziejny lęk przed zwymiotowaniem -jazda mks to dla mnie katorga. Wiele lęków nakłada się na siebie , w tym momencie nie jestem nawet w stanie ich sprecyzować.Najgorszy lęk dotyczy obawy przed chorobą psychiczną oraz tym,że nie będe potrafiła się kontrolować Zauważyłam u siebie ostatnio problemy z pamięcią jednak sadzę,że wynikają one z zaprzątnięcia mojego umysłu przez beznadziejne lęki i obawy.nie cieszy mnie już to co jeszcze niedawno dawało mi taką frajdę,nie potrafię się skupić na filmie czy książce -nic nie ma dla mnie sensu. Czuję się jakbym była innym człowiekiem.

Uff,ale się rozpisałam. Może nieco chaotycznie ale staram się wszystko sobie poukładać i nie jest mi łatwo. Dostrzegam w tym pewnie objawi nerwicy więc dlatego napisałam ten post. Czy ktoś ma bądź miał podobne objawy? Rodzice nie chcą mi wierzyć ,twierdzą że, tylko ludzie po traumatycznych przejściach mogą mieć takie problemy o jakich ja mówię. Błagam niech mi ktoś odpisze,w głowie mam zarówno totalny mętlik jak i pustkę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 sty 2014, 19:23

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez ajana 15 sty 2014, 20:57
evillthrill, objawy które opisujesz jak najbardziej świadczą o nerwicy lekowej. Najlepiej będzie jeśli udasz sie do psychiatry.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
21 gru 2013, 11:39

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Servitor 17 sty 2014, 00:21
Powitać :)

No cóż moje objawy to : Zaburzenia równowagi ( czasami czuje jak by podłoga się ruszała i mnie znosiło) ciągłe uczucie "oszołomienia/otępienia /niewyspanie ) sam nie wiem jak to nazwać pojawia się mniej więcej 1h po przebudzeniu czuje jak by ucisk w głowie + takie wytłumienie nie mam uczucia przejrzystości bardziej jak bym był strasznie nie wyspany w tym lekkie zawroty głowy osłabienie ( narastające wieczorem) wydaje mi się że moje ciało drga mimo że nie jest mi zimno. Czasami gubię słowa zapominam rzeczy które ktoś powiedział do mnie kilka min temu )albo powiem zupełnie coś bez sensu... bolą mnie oczy ( jak by ciśnienie je rozpierało ) do tego ból głowy i słyszenie " ciśnienia" w uszach ( ew efekt zatkanego ucha" na 1-2s zdarza mi się " zawiesić" nad czymś na kilka sec. bardzo często mam uczucie niepokoju że coś się zaraz ze mną stanie ( bo serce nie co przyspieszyło to zaraz zacznie wariować / bo zawróciło mi sie w głowie to zemdleje itp)

Boje się tego bo nie wiem czy to jakieś schorzenie braki w witaminach/minerałach czy nerwica... :x ( badania do tej pory są w normie)

o ile wszystko jestem w stanie jakoś znieść o tyle to " przytłumienie" mnie dobija... Help :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
16 sty 2014, 21:54

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez krgoivefdN1 17 sty 2014, 00:30
czy duszenie - taka gula w gardle nie do przełknięcia to objaw nerwicy? - dodam, że po jej pojawieniu wpadam w panikę że się duszę, podnosi mi się ciśnienie i temperatura ciała - pojawia się zazwyczaj gdy za dużo się dzieje w moim życiu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 sty 2014, 00:20

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 17 sty 2014, 13:56
Servitor,tez mam takie objawy od marca zeszłego roku.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Servitor 17 sty 2014, 14:26
Trochę mnie uspokoiłeś... ale z drugiej strony jak z tym walczyć? jak mam zdać sesje jak czuje się jak bym miał obręcz na głowie i czuć się non stop przytłumionym.. :x
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
16 sty 2014, 21:54

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 17 sty 2014, 18:25
Servitor, ja niestety jakoś nie mogę się tego pozbyć,mam z tym problem dzień w dzień,dostałam tabletki od lekarza,ale ich nie brałam,podobno trzeba to zaakceptować i z czasem powinno przejść,ale nie jest to łatwe jak się z tym budzisz,zasypiasz i myślisz non stop
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Servitor 17 sty 2014, 22:13
eh... najgorsze jest to że jak się budzę to wszystko jest ok... już myślę że wszystko jest ok a tu mija 1/2h i znowu się zaczyna... osłabienie/wytłumienie... oszaleć idzie :x
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
16 sty 2014, 21:54

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Rada 17 sty 2014, 22:50
Ponownie ja :)

pewny % objawów uległ zmniejszeniu po dłuższej suplementacji ( zwłaszcza problemy z sercem nudności itp)
na dobrą sprawę zostały : Lęki/Osłabienie pojawiające się do 1h po przebudzeniu i trwające cały dzień (można to pod lekkie uczucie pijaństwa podciągnąć) poza tym bóle/zawroty głowy trwające chwilę... ( prawdopodobnie nabawiłem się też jakichś problemów z trawieniem ) przy takich rzeczach będąc nabawiłem się niezłego strachu dzisiaj wizyta w toalecie jak to zawsze o podobnej godzinie jedyna różnica mocz... biały mętny z jakimiś farfoclami poczekałem aż " opadną" osad dość gruby i wyglądem przypomina białko z jajka ( takie drobinki) albo... coś ala plankton (badania są ok tylko baaardzo liczne pasma śluzu ale nigdy aż tyle...) wiem że to nie miejsce ale musiałem to wyrzucić.. :x
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 sty 2014, 23:55

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 17 sty 2014, 23:13
Servitor,dokładnie,rano jest ok dopóki się nie rozkręcę.A potem zaczyna się jazda.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do