Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 04 gru 2013, 19:30
Witam, nie wiem czy w dobrym miejscu, ale chcialam opisać swoją historię...otóż 16.10 urodzilam córeczkę. Mialam cesarskie ciecie. W szpitalu lekarze nastraszyli mnie ze cos z moim sercem nie tak bo za szybko bije. Po porodzie bylo ok. Ale 6.11 najpierw zaczelo mnie kuc q serce, potem zakrecilo mi sie w glowie, zrobilo sie duszno...czulam sie jakbym miala za chwile zemdleć...serce walilo jak mlot wpadlam w panikę ze dostane zawału albo bóg wie co balam sie usnąć. Później kilka dni bylo ok lezalam w lozku i znów myslalam co jak to sie powtórzy wstalam z lozka i znów sie powtórzyli...tylko tym razem bylo gorzej i doszli do tego mrowienie w rękach wiec jeszcze tego samego dnia znalazlam sie u kardiologa ekg, ukg wszystko ok wypadanie platka ale jego zdaniem to nic takiego z tym żyje sie normalnie nie trzeba leczyć oproc tego stwierdzil u mnie nerwice przepisal milocardin ale nie pomagali na kontroli wiec przepisal mi stimilotion(psychotropy) jeszcze ich nie biore bo sie boje zw sie uzależnię albo bóg wie co...od tego czasu jak wiem ze z sercem ok te ataki nie są juz tak silne glownie zdarzaja sie w supermarkecie lub jak o tym myślę jednak pozostaly zawroty Glowy o różnych porach dnia czasem uczucie jakby nogi mi sie uginaly...uciskowy bol Glowy... Nic mnie nie cieszy co chwile placze..boje sie ze w końcu trafie do szpitala...nie wiem czy powinnam idac sie jeszcze do neurologa, do psychiatry na terapie wziasc te tabletki czy co? A moze to jednak co innego...ja zawsze zakladam najgorszy scenariusz boje sie ze to jakiś guz czy cos ;( ccalymi dniami tylko o,tym myślę:( boje sie ze umrę i zostawię córeczkę...nie wiem co robić proszę o pomoc...

-- 04 gru 2013, 18:42 --

Dodam jeszcze ze boje sie teraz byc sama w domu... Mialam roviony jonogram, morfologię tez ok...
zauwazylam ze teraz boje sie tez jezdzic autem jako kierowca... Boje sie ze jak ktoś przyjdzie znów będę miala taki atak...nie lubię teraz przez to gosci przyjmowac...
Ostatnio edytowano 04 gru 2013, 23:24 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez dana-sol 04 gru 2013, 20:36
Witaj,

Całkiem możliwe, że to objawy nerwicy, sama mam podobne ze strony serca, do tego bóle głowy, drętwienia kończyn itp. Urodzenie dziecka to duże obciążenie dla organizmu do tego cały ten stres, jednak, jeżeli cały czas płaczesz i masz obniżony nastrój to może to baby blues? Piszesz, że badania masz w porządku, to nie wmawiaj sobie guzów, ja przeszłam przez ten etap i wierz mi to nic dobrego, sama mam małe dziecko i wiem, co czujesz nakręcając się najgorszymi wizjami.
Co do leków to ja bym się jeszcze raz skonsultowała z lekarzem. Musisz podejść do tego na spokojnie i najlepiej skonsultować z psychiatrą, bo z tego co zrozumiałam leki przepisał Ci kardiolog.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 04 gru 2013, 20:42
Tak leki przepisal mi kardiolog twierdząc ze mam nerwice...mysle ze to nie baby blues bo placze przez to zamartwianie sie chorobami...boje sie byc sama,w domu...boje sie jechac do supermarketu... Teraz juz troche umie opanować te leki ale te zawroty Glowy ciągle mnie martwią..

-- 04 gru 2013, 19:43 --

I taki uciskowy bol Glowy... ;(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez dana-sol 04 gru 2013, 20:53
Ja po porodzie też miałam okropne zawroty głowy, mimo dobrych wyników krwi i braku anemii- trwało to ładnych kilka miesięcy czasami czułam się jak na karuzeli, a najgorzej to było się położyć lub wstać. Lęki i te bóle głowy ( sama to mam, jakby mi 100 kg ciążyło na czaszce) mogą być faktycznie objawem nerwicy i powinnaś skonsultować je ze specjalistą. Naprawdę nie możesz się zamartwiać, a już na pewno nie szukaj objawów w internecie bo znajdziesz najgorsze choroby świata i będzie jeszcze gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 04 gru 2013, 20:58
No to moze to faktycznie nerwica...a ty leczylas sie jakoś? Teriapia? Leki?
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez dana-sol 04 gru 2013, 21:19
U mnie po porodzie nerwica nie była jeszcze rozpoznana, choć miałam objawy, jednak dopiero niedawno zaczęły mi trochę utrudniać życie i poszłam do lekarza. Na razie jestem bez leków i mam psychologa, jakoś daję radę po części dzięki sukcesywnemu wmawianiu sobie że będzie dobrze- ze mną to w ogóle dziwna sprawa problemy zaczęły mi się od dziwnego drętwienia języka i właśnie tych bólów głowy, potem doszło kołatanie serca i lęk o wszystko- najgorzej było jak miałam jakąś trudną sytuację wtedy objawy były najgorsze i to nie w chwili stresu, ale jakiś czas po wszystkim, jak ochłonęłam, bo w kryzysowych sytuacjach działam jak maszyna, później jak emocje opadną wkracza na scenę nerwica. To forum to naprawdę pomocne miejsce, przynajmniej dla mnie. Czasami sama rozmowa z innymi bardzo pomaga, bo wiemy, że nie tylko my sami mamy taki problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 04 gru 2013, 21:28
No ja mam dokładnie tak samo...nie w chwili stresu jest najgorzej wtedy jakoś nic mi nie jest ale później chyba organizm tak odreagowuje...a potem jak objawy mina to jestem jakas taka zmeczona i najchetniej poszlabym spac żeby juz nie myslec o tych wszystkich objawach i zastanawiac sie czy jutro znów sie to powtórzy...bo wszystkiego sie odechciewa....
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez dana-sol 04 gru 2013, 21:43
Dokładnie tak, dodam jeszcze, że np. u mnie w nocy wszystkie objawy mijają, rano też jest w miarę dobrze, a problem wraca, jak już wejdę na normalne tory myślenia lub coś jest nie tak, najczęściej po południu. Najgorszy jest ten lęk, co będzie jutro dzień bez dolegliwości czy znowu to samo, chociaż zauważyłam, że jak dzieje się coś naprawdę dobrego i mam głowę zajętą czym innym to zapominam o dolegliwościach. Jak do tej pory to najbardziej przeszkadza mi okropne uczucie duszenia i guli w gardle, które czasami trwa kilka dni pod rząd, ale teraz już wiem, że to nie rak ani inne cholerstwo i trochę łatwiej z tym żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 04 gru 2013, 22:05
U mnie tez w nocy ok nawet jak wstaje do malej rano jeszcze tez ale juz kolo południa sie zaczyna... Mam nadzieje ze to ta nerwica a nie noc innego...kurcze chcialabym juz o tym nie myslec nie mieć tych objawów i normalnie funkcjonować i cieszyc sie zyciem...jak dawniej...a terapia u psychologa cos pomaga? Na czym polega?
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez dana-sol 04 gru 2013, 22:32
Mi osobiście terapia pomaga, początkowo trafiłam do psychiatry (wiem, jak to brzmi), który zdiagnozował nerwicę i zalecił psychoterapię. Trochę się bałam wywnętrzania swoich problemów przed obcą osobą, ale jest ok, polega to przede wszystkim na szczerej rozmowie. Można się wiele o sobie dowiedzieć, a przede wszystkim zrozumieć, co się dzieje. Zaczynasz od dzieciństwa i tak dalej, u mnie to akurat problem związany z ciągłym wpływem na moje życie toksycznej rodziny (ojciec i brat) sama nie mam praktycznie żadnych dużych problemów, mam cudownego męża, zdrowe i kochane dziecko, pracę, pasje, a jednak nie jest różowo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 04 gru 2013, 22:40
U mnie chyba tez sprawa zaczela sie w dzieciństwie rodzice strasznie sie kłócili..potem rozwód...teraz tezw sumie nie mam powodów do zmartwień mala zdrowa z mężem sie uklada... Wszystko niby ok ale to chyba przez ten stres związany z porodem jeszcze mnie nastraszyli w szpitalu ze cos nie tak z sercem...a ja od dziecka mam tak ze zawsze najgorsza wizja wszystkiego, wyszukiwanie chorob w Internecie..pesymistyczne myśli... Nawet teraz dalej sie waham czy to nerwica czy moze co innego...:(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez dana-sol 04 gru 2013, 22:57
Ja właśnie uczę się dostrzegać jasne strony i buduję poczucie własnej wartości. Co, do wyszukiwania chorób mogę się pochwalić, że od 2 miesięcy nie sprawdziłam żadnych objawów w necie, a znalazłam u siebie już wszystko. Mój psycholog mówi, że jak naprawdę na coś zachoruję to nie będę miała siły szukać internetowej diagnozy, tylko od razu pójdę do lekarza (albo mnie zawiozą). W końcu zdałam sobie sprawę, że to nie ma sensu, jak mam zamiar coś sprawdzić to biorę psa i idę pobiegać Jeżeli mam z kim zostawić małego), jak nie to szukam innego zajęcia. Musisz znaleźć lekarza, który potwierdzi, że to nerwica i wówczas możne będzie łatwiej. Dopiero urodziłaś dziecko, więc to normalne, że psychika może wysiadać, ale lepiej sprawdzić, żeby móc rozprawić się z "wrogiem"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
09 paź 2013, 16:32
Lokalizacja
Podkarpacie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 05 gru 2013, 05:56
Teraz wstałam nakarmić mala i znów o tym myślę...i ten uciskowy bol Glowy...i ciągle czy to czasem nie guz...nie wiem to do neurologa pierw lepiej sie udac czy do psychiatry? Nie wiem co robić ale z tymi objawami i ciągłymi myslami trudno,normalnie żyć.
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez antananarywa 05 gru 2013, 13:10
Od kiedy pamiętam, przejawiałam skłonności do zamartwiania się. Ale ostatnio chyba było tego za dużo. Problemy w związku (być może wyolbrzymiane przeze mnie, bo do tego też mam skłonności), zamartwianie się swoim wyglądem, zdrowiem, studiami (ostatnio jeden z wykładowców "uwziął" się na mnie, co mnie dodatkowo stresowało).

Przez ostatnich kilka (3?) miesięcy niemal codziennie popłakiwałam wieczorami. Powodów było wiele - a bo to nie dam sobie rady, a bo przyszłość niepewna, bo pewnie już się chłopakowi nie podobam, bo zawiodę rodziców, itd. Zwalałam to na karb tabletek antykoncepcyjnych. Jednocześnie niemal cały czas byłam w tym okresie przeziębiona. Na początku listopada dopadł mnie silny ból gardła i kaszel, dostałam antybiotyk, który mnie uczulił, pojawiła się bolesna i swędząca wysypka. Możecie sobie wyobrazić, jaki był to dla mnie stres i ile stron internetowych przemierzyłam. W nocy płakałam, bo bałam się, że to coś poważnego, a chłopak nie mógł mnie uspokoić.

Jak pisałam powyżej, ostatnio jeden z wykładowców na studiach ma na mnie oko. Noc przed zajęciami z nim (a miałam już wtedy tę przeklętą wysypkę) bardzo, bardzo źle "spałam". Nawet nie wiem, czy to był sen. Budziłam się i przysypiałam na przemian, roiły mi się w głowie dziwne rzeczy, okropnie waliło mi serce, aż czułam delikatny ból po lewej stronie klatki piersiowej.

Być może wpływ ma kuracja antybiotykowa, po której jestem osłabiona, ale brałam osłonowo probiotyk i nadal biorę. Nie wiem już, co mam myśleć, a nie mogę myśleć o niczym innym :( Wczoraj w lustrze zauważyłam, że pojawiła się u mnie dość mocna asymetria piersi - czy to skutek odstawienia tabletek? Sama nie wiem. Już myślałam o raku:/ Poza tym na wewnętrznej stronie lewej dłoni mam nabrzmiałą żyłę. Mierzyłam sobie tętno - 90. Wiecznie jestem zmęczona - i znów: antybiotyk, nerwica czy coś innego? Bo antybiotyku można łatwo złapać jakąś chorobę.

Co do wysypki, to nadal pojawia się pod wpływem zimna. Infekcja bakteryjna czy nerwica? Poza tym mam rankę w ustach, która się nie goi, co również przemawia za infekcją.

Jutro idę do lekarza, ale obawiam się, że nic ciekawego mi nie powie :( Mam już dość tych nerwów, tego stresu. Nie wyrabiam! Nie mogę się nawet uczyć, bo ciągle wertuję internet, wpisując swoje objawy. I zamęczam chłopaka tym samym. I wciąż się martwię, i martwię...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do