Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?

przez vifi 28 lis 2013, 01:53
croc, Witamy, a diagnozowałeś się u lekarza psychiatry? Jeśli problemy ze skupieniem są duże to może mogą pomóc jakieś leki.
U siebie zauważyłem że takie zamulenie pojawia się jak próbuję całościowo ogarnąć jakiś temat, a takie czynności bardziej mechaniczne typu pisanie/liczenie - skoncentrowane na jakieś wąskiej dziedzinie w miarę mi wychodzą, a z czasem odkrywam że mózg jest sprawny, tylko wystarczy żeby się odblokował. Ale ja nie mam większości twoich objawów, także nie wiem na ile to jest analogiczne u Ciebie.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Czy to są objawy nerwicy?

przez croc 28 lis 2013, 13:36
vifi tak, odwiedzałem psychiatrów kilkakrotnie i mam z nimi kiepskie doświadczenia. Totalna znieczulica plus obojętność na moje problemy, w ogóle nie zechcieli jakkolwiek się do nich odnieść.

Napisałeś ciekawą rzecz - mi też liczenie i czynności, które wymagają skupienia na wąskim obszarze, wychodzą dobrze. Zastanawia mnie czy moim problemem nie są pewne myśli automatyczne, pewnego rodzaju panika przed przedsięwzięciami. Zarówno przy bieganiu jak i czytaniu książki moją głowę atakują myśli, że jeszcze tak dużo przede mną. Nie potrafię nad tym zapanować, chociaż się staram.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 lis 2013, 22:30

Czy to są objawy nerwicy?

przez kamilwin 29 lis 2013, 11:32
croc napisał(a):vifi tak, odwiedzałem psychiatrów kilkakrotnie i mam z nimi kiepskie doświadczenia. Totalna znieczulica plus obojętność na moje problemy, w ogóle nie zechcieli jakkolwiek się do nich odnieść.

Napisałeś ciekawą rzecz - mi też liczenie i czynności, które wymagają skupienia na wąskim obszarze, wychodzą dobrze. Zastanawia mnie czy moim problemem nie są pewne myśli automatyczne, pewnego rodzaju panika przed przedsięwzięciami. Zarówno przy bieganiu jak i czytaniu książki moją głowę atakują myśli, że jeszcze tak dużo przede mną. Nie potrafię nad tym zapanować, chociaż się staram.


Pocieszę Cię, że nad silnymi myślami i emocjami nie da się zapanować, więc nie Ty jeden nie potrafisz :)
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Sway 01 gru 2013, 12:42
Czesc, jestem nowa i szukam pomocy, bo zupelnie nie wiem, co sie ze mna dzieje.

Zawsze bylam (jak to stwierdzila moja lekarz rodzinny) nerwusem. Wszystkim sie przejmuje, chce zeby zawsze wszystko bylo jak najlepiej, jesli twierdze, ze cos potrafie zrobic, to tego nie odpusze. Wiecie, nikt tego za bardzo we mnie nie tepil, bo wszystkim podobalo sie, ze jestem taka ambitna... No ale przez to w liceum nabawilam sie neuraligii miedzyzebrowej i przewleklego zapalenia zoladka, wszystko na tle nerwowym. Udalo mi sie troche spucic z tonu i przez dwa lata byl spokoj. Jestem teraz na 3 roku studiow i jakis miesiac temu pojawilo sie u mnie cos dziwnego. Boje sie wychodzic z domu. Kiedy mysle o tym, ze mam wyjsc zaczyna bolec mnie brzuch (znam ten bol, to jest bol stresu) i automatycznie musze poleciec do lazienki. Mialam podobne uczucie kiedys, jak tuz po zrobienu prawa jazdy mialam sama gdzies jechac, ale to bylo zrozumiale, bylam poczatkujacym kierowca w ruchu drogowym. Potem minelo. Teraz wrocilo i boje sie kazdego wyjscia! Jak mam jechac komunikacja miejska, to jest najgorzej. Wole isc na piechote, albo pojechac samochodem (a i to nie jest wolne od stresu). Jest to dla mnei skrajnie uciazliwe, bo nie lubie siedziec w domu, uwielbiam poznawac ludzi, wychodzic na spotkania i imprezy. Staram sie z tym walczyc, ale nawet teraz jak o tym pisze, czuje jak rosnie we mnie strach... Probuje szukac jakichs wyjasnien, sytuacji, ktore to spowodowaly, ale jedyna duza zmiana w moim zyciu, to wyprowadzka z domu jakies 2 miesiace temu. Czy powinnam sie zglosic do lekarza? Moze ktos z was juz tak mial? Nigdy nie czulam tak irracjonalnego leku...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 gru 2013, 12:05

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 12:47
Sway, Witaj na forum :D
Irracjonalny lęk, nieświadomy można uświadomić. Może zapisz się na psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 01 gru 2013, 12:51
Witaj Sway!
Znam to uczucie :-) Też nie jeżdżę komunikacją miejską, zaraz mam zawroty głowy, robi mi się słabo, czuję że zemdleję, serce wali jak oszalałe.
U mnie objawy lękowe zawsze nasilają się po jakimś silnym emocjonalnym przeżyciu.
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Wrazliwiec 01 gru 2013, 12:53
Gdy sobie przypominam pewne dni to widze je jak by były snem, wrecz takim koszmarem. np. był taki dzień że zostałem sam w domu, to później płakałem przez pół dnia że jest tak pusto, bez sensu że jest no do dupy. A tak nigdy nie miałem. to 1.

Dwa to jest to że mam jakby taka "silna empatie"(nie wiem jak to nazwać). otóż gdy np jadę do kogoś w odwiedziny czy na wizyte do lekarza, to wchodze tak jakby w jego świat. nie wiem dokladnie jak to opisac. Ale jak bym wchodził w jego świat, i jest on no nie mój. nei ma w nim mojej dziewczyny, itp.. przechodzi po paru godzinach dopiero. jak np wczoraj byłem u lekarza i potem u drugiego i potem na badaniach, to miałem takie dziń w ktorym czułem się tak jak bym był w szpitalu, taki no jak bym chorował, taki zamieszany.

Trzecie to to że już 3 specjalistów mi mówi że mam zaburzenia lękowo depresyjne. Lecz ja sie boje ze mam cos gorszego.. bo naprawde tak sie czuje fatalnie i dziwnie ze masakra.. Oczywiście na zewnatrz mnie jest wszystko ok usmiecham sie(ale nie czuje tego w pełni) odpowiadam zywo z emocjami. A w środku ciągły lęk, smutek, przygnębienie..

Ogolnie to nie wiem czy to na pewno nerwica tylko. bo takie jazdy jak opisuje u gory sa no dziwne.. psycholog mi mowila ze jestem strasznie przewrazliwiony. a ja no kurde martwie sie bo nikt nigdy takich objawow nie opisuje.

Dodam do 2. ze np jak jestem w szkole to tak wchodze w ten swiat szkolny.. tak czuje ja po prpstu i ten stan obejmuje mi cale 100% mojej uwagi. a kiedys tak nie mialem. owszem odczuwalem ten stan ale latwo sie z niego wybijalem i wracalem do siebie. a Tu nie wiem jak to opisac..

jeszcze cos. jestem przewrazliwiony na punkcie rozmyslan. np gdy dziewczyna mi mowila ze to dziwne jak ludzie sie ze soba spotykaja i potem tak sie do siebie zblizaja. albo kumpel dzis ze ludzie bardziej doceniaja to jak sami kupia niz jest podane na tacy. i kminilismy jak to mozna wyrownac. lecz gdy tak zaczynam kminic to wchodze w przeszywajacy silny lek. boje sie chyba tego ze to takie skomplikowane czy cos. straszne dziwne jazdy mam ostatnio. doluje mnie to juz. bo co jakas rozkmina to wchodze w lek..

dodan ze ja sie zajmowalem samo świadomością. i moze dlatego wiem co sie ze mna dzieje. a chory jestem na cos gorszego?


A.. ten moj stan wtedy. jestem w tym zamyslony i no reakcjevmoje sa raczej opoznione. nie mam mozliwosci miec pidzielnej uwagi w takim stanie. tak tez mam takie wrazenie ze widze tylko ta rzeczywistość. nie jak kiedys ze moglem bardzo wiele ogarniac i czuc moj wlasny swiat. Tak np. jak bylem u mojego zielarza miesiac temu. tak weszlem w ten jego stan ze nie bylem zdolny nic robic. Czulem sie ciaglw jak bym byl na tym fotelu u niego.. taka jego rzeczywistość. nie moja. jego.


Zauwazyłem że wszystkie te stany odczuwam o wiele intensywniej niż kiedyś. Tak jak w koszmarze, czujesz w pełni tylko jeden stan. Nawet nie sposób to opisać. Po prostu jestem strasznie wrazliwy na stany. Np. Gdy byłem z koleżanką ostatnio sie rpzejsc i poczułem jej perfumy, to od razu mi sie włączył taki stan z przed roku kiedy sie z nią czesciej spotykałem. I to jest tak że widze tylko ten stan, nie moge nawet sie skupic na jakimś innym stanie, tylko odczuwam "od niej" stan non stop. Tak jak bym był w jakiejs bańce z której nie moge sie wydostać..

to też są objawy nerwicy? macie podobnie?
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
30 lis 2013, 14:15

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Sway 01 gru 2013, 13:17
Dzieki dziewczyny. :) Musze wybrac sie do specjalisty. Ciesze sie, bo z obu waszych postow wynika, ze to nie jest permanentne. :)

Wrazliwiec, nie jestem specjalista, ani nie mam jakiejs duzej wiedzy na ten temat. Ale skoro mowisz, ze juz trzech lekarzy postawilo Ci taka diagnoze, to mozesz im chyba uwierzyc. :) Zdaje mi sie, ze jestes przewrazliwiony na punkcie swojej "normalnosci" (nie wiem, moze diagnoza Cie jakos podburzyla? albo ta cala samo swiadomosc Cie skierowala na takie myslenie), ze probujesz sie utorzsamiac z tymi wszystkimi ludzmi, zeby zobaczyc jak oni zyja, czy sa inni, czy sa tacy jak ty.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 gru 2013, 12:05

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Wrazliwiec 01 gru 2013, 13:23
Co prawda nie mówiłem tych moich objawów psychiatrze. Bo nie umiałem tego w słowa ubrać. ale ide 11 grudnia jeszcze i zobaczymy co powie na to..

-- 01 gru 2013, 13:08 --

to mnie przyprawia o straszliwy lęk. Bo kurde martwie sie juz od paru dni i nie wiem co to do cholery jest.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
30 lis 2013, 14:15

Co jest?

przez shadylady 02 gru 2013, 00:45
witam. Nie wiem jak zacząć. Mam 21 lat. Od dziecka byłam nieśmiała, jednak zawsze znajdowałam sobie jakąś "bratnią duszę", byłam bardzo radosna i jakoś się dogadywałam z rowieśnikami, choć nigdy nie byłam w centrum i siedziałam cicho. Z wiekiem nieśmiałość się trochę zmniejszyła. W gimnazjum schudłam, zadbałam o wygląd.. Na dzien dzisiejszy czuję sie atrakcyjniej, a razem z tym nabrałam trochę pewności siebie. Mogę powiedzieć, że wizualnie się jako tako sobie podobam, choć dalej nieakceptuje swojej sylwetki - mimo, że jestem dość szczupła. Często się objadam do bólu brzucha, a potem mam potworne wyrzuty sumienia. W liceum miałam straszne lęki, że ktoś coś powie o mnie źle, czasem miałam drgawki głowy oraz rąk, wszystko spowodowane stresem. Mimo to miałam dużo znajomych, byłam lubiana, ale mimo wszystko najlepiej czułam się w domu. Zaczęłam studia w polsce, ale nie dokonczyłam. Poddałam się - tłumacze to sobie tak, że kierunek był nie dla mnie, ale wiem, że po prostu nie radziłam sobie ze stresem, wystąpieniami, unikałam przez to zajęć, mimo, że grupę miałam fajną. Na dzień dzisiejszy siedzę w Irlandii i szukam pracy. Niepokoją mnie moje wahania emocjonalne, jeden dzień jest taki, że czuję, że potrafię, że jestem super, że ze wszytskim sobie poradzę, a na drugi dzień, albo jeszcze tego samego dnia czuję się fatalnie, chce mi się płakać, czuję lęk, czuję się niepotrzebna, że z niczym sobie nie radzę. Czuję się jak mała dziewczynka, przytuliłabym misia i spała. Wiem - żałosne. Tylko mój chłopak potrafi mnie podnieść na duchu. Z drugiej strony bardzo mi go szkoda, że musi to wszystko znosoć. Nieraz przy nim dostaję ataki histerii, że np. nie pójdę do pracy, bo jestem do niczego (mimo, ze w glebi ducha to moje marzenie). Ostatnio czułam, że napewno jakoś sobie poradzę i zadzwoniłam w sprawie pracy i mnie wzięli. Gdy załatwiłam formalności nagle wybuchłam przy nim, że nigdzie nie pójdę, że to bez sensu, nie poradzę se z językiem, bo mój ang jest bardzo przeciętny itd. No i nie poszłam czego bardzo żałuję. Mam już dość wszystkiego. Czuję się bezwartościowa. Często wydaje mi się, że ludzie się ze mnie śmieją i zawsze czuję się gorsza. Wszytskim się strasznie stresuje, boli mnie brzuch, mam dreszcze i mdli mnie... Czy ktoś wie co to może być. Proszę o pomoc :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 gru 2013, 00:17

Co jest?

przez anna.anakaia 02 gru 2013, 01:27
shadylady nie byłaś u lekarza?
anna.anakaia
Offline

Co jest?

przez shadylady 02 gru 2013, 01:29
nie, chciałam sobie jakoś pomóc.. chłopak mnie namawiał na wizytę u psychologa, ale oczywiście wielki wstyd , lęki i obawy...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 gru 2013, 00:17

Co jest?

przez anna.anakaia 02 gru 2013, 01:32
shadylady nie masz się czego wstydzić :) Psychologowie/psychiatrzy od tego są żeby pomóc. Dobrze, że masz wsparcie w chłopaku.
anna.anakaia
Offline

Co jest?

przez shadylady 02 gru 2013, 01:35
Poza tym gdy już miałam myśli, że ok pójde do tego lekarza to zaraz na drugi dzień myślałam "ale przecież nic mi nie jest, to nic takiego,jestem normalna", ale to chyba jednak nie jest normalne...

-- 02 gru 2013, 00:36 --

fakt, gdyby nie on to nie wiem co by było... :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 gru 2013, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do