Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez palula88 01 paź 2013, 13:02
Witam
Jestem tu nowa i proszę was o poradę, pomoc, wysłuchanie.

Może zacznę od tego że jestem dzieckiem alkoholika i nie powiem dużo stresu i płaczu pojawiło się w moim życiu i nie powiem nadal pojawia.. Mam 25 lat zaczęło się od pobolewania brzucha. Oczywiście chodziłam od lekarza do lekarza wykonałam wszystkie podstawowe badania i dostałam diagnozę Zespół jelita drażliwego i to chyba by się zgadzało. Ostatnio jednak doskwierał mi bol z lewej strony w klatce piersiowej, oczywiście zaczęłam czytać szukać co to może być itp itd. Niepotrzebnie bo chyba sama się nakręcałam ból minął ale pojawiło się mrowienie w lewej dłoni, później w stopie a potem to już wszędzie. Mrowienie nie trwało cały czas łapało kilka razy dziennie. Byłam u lekarza nawet na pogotowi bo zrobiło mi się słabo serduszko zaczeło bić nieregularnie. Znowu szereg badan morfologia wątroba tarczyca pasożyty ekg cisnienie itp wszystko wszyło ok. Dostałam skierowanie do neurologa, wiadomo ile się czeka..zapisałam się prywatnie ale wiem że i tak nie dostane jednoznacznej diagnozy. Codziennie rano boje się iść do pracy mam mdłości potrafi rozboleć mnie głowa a w autobusie musze siedzieć bo boje się ze zemdleje..
Drga mi powieka czasem tez dwie heh mrowienia nadal sa, myślałam że to może z braku magnezu ale w szpitalu dostałam kroplówke z magnezem i nic się nie poprawiło ehh.
Czy te dolegliwości mogą być spowodowana nerwica?Czy człowiek sam może sobie je wmówić doszukać się ich... Czuje się rozbita psychicznie. Nie mam na nic siły ochoty ani chęci. Nic mnie nie cieszy, najchętniej zostałabym w domu i w łóżku przez cały dzień, momentami mam ochotę zrezygnować z pracy bo boje się że nie poradzę sobie, że zemdleje itp.. Wiem że powinnam jeszcze wykonać rezonans magnetyczny mózgu ale wiadomo ile się czeka na takie badanie.. i zobaczymy czy lekarz w ogóle mnie na nie skieruje...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2013, 09:35

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez gosiulek 01 paź 2013, 16:40
Witaj palula88!

Powiem CI,że moją główną obawą też jest to,że zemdleję albo coś mi się stanie...dziś już nie leżę w łóżku,ale ostatnie dni nie wróżyły niczego dobrego i mogłabym się w tym łóżku zaszyć już na dobre...trochę lepiej jest jeśli nie jestem sama w domu...boję się sama wychodzić,bo przecież co się stanie jak zemdleję ? :105: Czasem ubieram się do wyjścia i się zaczyna...przyspieszony oddech...panika i idę na miękkich nogach z trudem łapiąc oddech...i tak w kółko :bezradny: Jeśli to się dopiero zaczęło to może im szybciej pogadasz z lekarzem tym szybciej to minie :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez lamazkokardka 02 paź 2013, 01:07
Witam.
Zanim odważyłam się założyć konto i napsać trochę się naczytałam na tym forum.
Sprawa jest prosta, potrzebuję pomocy, żeby mnie ktoś do pionu postawił. Podejrzewam u siebie nerwicę od roku, co najmniej. Mam 19 lat w tym roku matura, jest 1 dzień października a ja we wrześniu opuściłam więcej lekcji niż przez cały semestr. Panika pojawia się u mnie przy każdej możliwej czynności, wychodzę z domu z wyobrażeniem tłumów na przystanku i robi mi się niedobrze, pocę się, zaczyna mi się kręcić w głowie i zastanawiam się jak wytrzymam te kilka godzin poza domem. Telefonu prawie nie odbieram, bo na dżwięk połączenia posdkakuję jak by ktoś przy mnie wysadzał dom. Wyjście do sklepu to jak wyprawa w Himalaje, najpierw muszę się nastawić (dobra, będą ludzie, nie panikuj dziewczyno, przecież to tylko 5 minut w tę i spowrotem), nie mogę się uczyć, spać, jak jem to ilości jak dla 4 osobowej rodziny, albo wcale. Zasypiam z bólem głowy, budzę się w nocy spanikowana, przerażona tak, że nie mogę się ruszyć, od jakiegoś czasu drętwieją mi nogi. Wszelkie dolegliwości bólowe się nasiliły z momętem rozpoczęcia roku szkolnego i świadomością nadchodzącej matury. Ogółem rzecz biorąc straszne rzeczy. Dodam jeszcze, że od bodajże 5 klasy podstawówki chodziłam na terapię rodzinną i do psychologa średnio raz na rok po pare tygodni, ale zawsze rezygnowłam jak zaczynałam czuć się lepiej. Teraz nie mogę sobie na to pozwolić, potrzebuję pomocy, czy ktoś może mi doradzić coś dobrego na uspokojenie, ćwieczenia na koncentrację i pamięć, albo rodzaj terapii... Cokolwiek?!
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź! :uklon:
Wybierz zwykły dzień i uczyń go idealnym.

Asertin 50
Hydroxyzinum
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 paź 2013, 00:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez travol4 02 paź 2013, 11:28
Witajcie.
Potrzebuje sprecyzowania moich objawów.....podejrzewam ze to nerwica lekowa,,,,tylko niewiem jakim cudem sie jej nabawiłem.....
Zaczęło sie tym ze połozyłem sie spać.......i nie moglem usnąć......
Zacząłem sie krecic...i nagle zaczeło mi bic serce jak by miało za chwile wyskoczyć,tak głosno ze zono słyszała jego bicie,,,,,,,zrobiło mi sie zimno,zacząłem cały sie trząś.....mdliło mnie,i nie wyraznie widziłem.......
powtórzyło sie to jeszcze dwa razy lecz z mniejszym nasileniem,,,,,boje sie zasypiac bo wtedy mam te ataki.....czy to jest nerwica lekowa????
Byłem juz u psychologa........i teraz chce isc do psychiatry.......meczy mnie to i sie boje.......o siebie......
mam tabletki hydroxizinum tyle ze niewiem czego sie po nich spodziewac......raz ja wziąłem i nie pomogła.....
prosze o pomoc....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez gargul 02 paź 2013, 21:31
palula88, drętwienie i mrowienie skóry, szczególnie w obszarze kończyn, jest objawem nerwicy. Gdzieś kiedyś o tym czytałem, bo sam tego doświadczyłem. Diagnozując nerwicę, działa się często na drodze eliminacji innych przyczyn. Dlatego ważne są wizyty u innych lekarzy i różne badania. Ja zaliczyłem oprócz rodzinnego jeszcze neurologa, kardiologa i endokrynologa. Wyniki zawsze wychodziły ok, więc pozostała tylko jedna diagnoza.

travol4, zrób sobie wyniki tarczycy (TSH). Zaburzenia jej pracy mają bardzo podobne objawy do nerwicy. Warto to sprawdzić. Hydroxizina nie jest b.silnym lekiem, ale powinna Ci pomóc. Co prawda w przypadku niektórych rodzajów leków psychotropowych, uzyskanie poprawnego efektu to prawie ruletka. Jeden jednemu pomaga jak marzenie, a u innego z tymi samymi objawami jeszcze pogarsza sprawę. Ciężko trafić. Ale szczerze nie wiem czy dotyczy to leków z tej grupy. Psychiatra powinien ci coś poradzić. Pewnie też zaproponuje Ci bardziej długofalowe. Warto iść. Ale jeżeli miałbyś jeszcze wystarczająco sił, porobił bym inne wyniki. Inaczej się wtedy gada z psychiatrą.

lamazkokardka, mi wygląda to na nerwicę. Leki ziołowe szybko i skutecznie z takiego stanu Cię nie wyciągną. Potrzebujesz coś od profesjonalisty. Zgłoś się do psychiatry.
pozdr, gargul
----------
Stres? Wpędzanie się w chorobę, głupotą innych...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 20:21

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez lamazkokardka 02 paź 2013, 21:58
Dzisiaj przeszłam samą siebie. Wybrałam się do poradni psychologicznej, że byłam pierwszt raz w tym miejscu miałam duży problem, żeby znaleźć wejście, gabinet, ogólnie sam budynek. Weszłam, zaczęłam krążyć, dzwoniłam do rodzicielki, (bo wie co i jak) znalazłam budynek weszłam i co? Płacz, nogi jak z waty, siódme poty mnie zalewały, mało brakowało a zaczęłabym się hiperwentylować. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam... Oczywiście nic nie załatwiłam, bo skąd miałam wiedzieć, że trzeba mieć skierowanie do psychologa?! Stąd moje pytanie, czy są jakieś ziołowe tabletki, które trochę mnie uspokoją żebym dotrwała wizyty u psychologa/ psychiatry/ psychoterapeuty?
Wybierz zwykły dzień i uczyń go idealnym.

Asertin 50
Hydroxyzinum
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 paź 2013, 00:50

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez travol4 03 paź 2013, 10:12
gargul,
robilem wiec TSH mam w normie...inne badania tak samo.....wszystkie badania mam dobre....
za tydzien ide do psychiatry.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez madfrog 03 paź 2013, 10:28
lamazkokardka napisał(a):czy są jakieś ziołowe tabletki, które trochę mnie uspokoją żebym dotrwała wizyty u psychologa/ psychiatry/ psychoterapeuty?

- ja biorę tabletki uspokajające Labofarm. Tanie i dobrze działają.
madfrog
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez palula88 03 paź 2013, 11:34
Coraz bardziej jestem przekonana ze to nerwica... Dzis mialam atak, zaczela mnie boleć głow zrobilo mi sie slabo żołądek zaczął warjować wylądowałam w wc.. Zaczelam mocno oddychac wzielam nervosol i przeszło...chociaż bol głowy pozostał. Najlepsze jest to że to samo miałam dokładnie tydzień temu też w pracy też w czwartek i tez o podobnej porze:| Może podświadomie bojąc sie powtórki sama ją wywołałam :-(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2013, 09:35

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez travol4 03 paź 2013, 11:56
palula88,
Ja tez tak miałem.....
Pierwszy atak miałem dwa tyg temu w niedziele.....ok godz 1;00, po tygodniu powtórzyło sie tez w niedziele ok godz 1;30 w nocy.......wiec chyba atak został wywołany podswiadomie........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 04 paź 2013, 20:40
lamazkokardka

Ja polecam Nervomix. Ewentualnie herbatę z melisą. Też pomaga. A przede wszystkim nie nakręcać się :D
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez travol4 04 paź 2013, 22:11
jak narazie popjam melise i doraznie mam relanium 2......
dzis jedna zażyłem bo mecza mnie ataki ale nie dopuszczam ich do siebie ,koncentruje sie na czyms innym....ale meczy mnie to strasznie.....i wqurza :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez rella 05 paź 2013, 10:12
mi melisa nic nie daje, ale valerin forte łykam czasem, jak mnie coś męczy z nerwów - głowa, żołądek itp
Offline
Posty
1067
Dołączył(a)
09 maja 2013, 12:40

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez tempus fugit 05 paź 2013, 19:08
Moje objawy. Proszę o pomoc.

Dzień dobry Państwu,
Jestem nowy na forum, chciałbym opisać historię i dostać ewentualną poradę, gdyż mam pewien problem i potrzebuję wsparcia. Naturalnie, rozumiem, że żadna dyskusja na forum nie zastąpi wizyty u terapeuty, lecz mam nadzieję, że Państwa doświadczenie i wiedza może rzucić nowe światło na mój przypadek

Jestem mężczyzną, rok ur. 1990, trzeci kwartał, jedynak. Od dzieciństwa matka żywiła mnie swoją chorobliwą miłością. Martwi się o mnie do tej pory, zważając, że niebezpieczeństwo zawsze czyha na mnie za rogiem. Od zawsze byłem pod silnym jej wpływem oraz jej matki (mojej babci). Czułem się z tym dobrze, zresztą do tej pory czuję. Mam osobowość neurotyczną, od zawsze miałem wahania nastroju i tendencję do filozofowania i rozmyślania nad przeszłością i sensem życia. Przy matce i babci czułem się bezpiecznie. Wszystko zaczęło się zmieniać 2,5 roku temu (kwiecień 2011). Pewnego kwietniowego dnia dowiedziałem się, że babcia ma chorobę nowotworową. Strasznie to przeżyłem, początkowo racjonalizowałem sobie ten problem, jednak po kilkunastu dniach zaczęły pojawiać się silne lęki. Początkowo (poniedziałek wielkanocny 2011) czułem kłucie/ucisk w gardle, dziwne uczucie, byłem przekonany, że coś mi zaczyna poważnego dolegać. Później pojawił się ból głowy za prawym uchem, początkowo myślałem, że to zapalenie ucha, pojechałem na pogotowie, lecz lekarz stwierdził, że tam nic poważnego się nie dzieje. Do tego dochodziły zawroty głowy (uczucie niestabilności gruntu pod nogami), leżąc na łóżku miałem wrażenie, że "lampa się porusza". Inaczej mówiąc, miałem wrażenie, że jestem na jakimś haju. Zacząłem czuć cały czas niepokój i lęk. Uwierzyłem, że i ja jestem poważnie chory, przerabiałem: guz migdałków, tętniak, guz mózgu, ciężkie choroby serca, stwardnienie rozsiane, niedocukrzenie i in. Zauważyłem jeszcze, że uczucie lęku, zawroty głowy pojawiają się nasilone po wejściu np. do galerii handlowych, dużych sklepów spożywczych itp. miałem wtedy lęk przed zatrzymaniem się w miejscu, gdyż miałem wrażenie, że zaraz się przewrócę. Raz wylądowałem na izbie przyjęć, niestety nic nie stwierdzono. 11 czerwca 2011 roku dostałem silny atak lęku. Pracowałem wówczas w pubie muzycznym, zaczęło się przed rozpoczęciem dyskoteki: gula w gardle, przyspieszona akcja serca, zawroty głowy, silny strach przed śmiercią. Kiedy zwolniłem się ze zmiany, dotarłem jakoś do domu, położyłem się do łóżka, byłem przekonany, że w tym stanie nie dożyję do rana. Później zacząłem nadużywać używek, alkohol m.in. lecz stany lękowe utrzymywały się. Do tego miałem uczucie derealizacji i depersonalizacji. Zacząłem powątpiewać we własne istnienia oraz realność świata. Miałem wrażenie, że wszyscy są jakoś zmienieni, inni. Miejsca, rzeczy i osoby straciły swój "feeling" sprzed czasu kiedy wszystko się to zaczęło, wszystko zaczęło tracić sens. Byłem silnie przekonany, że cierpię (podobnie jak babcia) na ciężką chorobę, taką, którą w dodatku lekarze nie umieją zdiagnozować.
Lęki co prawda trochę ustąpiły, ból głowy też, potrafię wejść już do sklepu i zrobić na spokojnie zakupy, pozostała mi od ponad 2 lat derealizacja (+śnieg optyczny). Co chwilę patrzę na zegarek i uświadamiam sobie, że każda godzina zbliża mnie i moją matkę do śmierci. Rzeczywistość w której się wychowywałem tak jakby uległa zdekonstruowaniu, co wywołało u mnie silne poczucie zagrożenia i lęki. Utraciłem poczucie czasu, żyję cały czas tymi zdarzeniami, które wywołały u mnie to zagrożenie i nie potrafię żyć teraźniejszością, dlatego mam wrażenie, że czas b. szybko leci, a ja nie czuję ulgi. Ponadto, mam wrażenie, że uległy zmianie moje uczucia wobec innych, podejrzewam, że to przez derealizację. Uczucia do matki uległy jakby spłaszczeniu, co przejawia się u mnie tęsknotą za tą "dawniejszą miłością". Zastanawiam się nad tym jak wyglądać będzie mój pogrzeb i najbliższych, bo będąc przestraszony tym szybkim upływem czasu i ciągłą derealizacją mam obawy, że nastąpi to - szybciej niż mi się wydaje. Nie potrafię już czerpać radości z życia, gdyż wszystko wydaje mi się bez sensu. Kiedy przypominam sobie siebie dawniej, mam wrażenie, że to nie ja, że to jakaś inna osoba, czuję, że straciłem jakąś tożsamość i nie potrafię jej przywrócić poprzedniego stanu. Czuję się jakbym wręcz był "opętany", mam wrażenie, że kiedyś ja to zupełnie ktoś inny. Nie potrafię od tego momentu budować nowych relacji z innymi, mam wrażenie, że "natura" (biologia, choroby) wobec "kultury" jest bezwzględna, dlatego na nic zdadzą się moje starania. Naturalnie, poczucie bezsensu towarzyszy mi bardzo długo, jednak nie miałem myśli samobójczych, lecz odczuwam ciągłą tęsknotę, złość na płynący czas i brak ulgi. Kiedyś miałem wrażenie (2010-2011, tj 20,21 lat), że wszystko co najlepsze przede mną, teraz gdy już jestem starszy (za rok 24 lata na karku) mam wrażenie, że już jest za późno na wszystko, a każdy dzień przybliża mnie do coraz większego cierpienia, do tego strach przed starością. Choć to wszystko o czym piszę jest głęboko uświadomione, nie straciłem motywacji do działania, wręcz przeciwnie realizowałem swoje zainteresowania, choć przykro mi gdyż nie dają one mi już takiej satysfakcji jak kiedyś. Z babcią dobrze, okazało się, że jej guz ma niski stopień zagrożenia tzn. nie była potrzebna nawet chemioterapia lecz tylko kontrole, które nie wykazują od prawie 3 lat żadnych niepokojących zmian. Niestety moja psychika została naruszona, nie wiem czy zdołam sobie jakoś z nią poradzić, wewnętrzny niepokój pozostał i nie pozwala mi swobodnie funkcjonować, stałe, nawiedzające myśli egzystencjalne dołują i gnębią. Mam wrażenie, że wewnętrznie mam ponad czterdzieści, a nie ponad dwadzieścia lat.

Moje podejrzenia:
nerwica lękowa, hipochondryczna,
zespół stresu pourazowego,
dodatkowo: uczucie derealizacji/depersonalizacji, zaburzenia odczuwania czasu, uczuć i przeżyć.

Odpowiem na wszystkie pytania. Proszę o radę.
pozdrawiam
Ostatnio edytowano 07 paź 2013, 20:07 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 paź 2013, 17:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do