Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to nerwica ? Jak mi pomóc ? :(

Avatar użytkownika
przez beti31 30 lip 2012, 16:26
Cześć!
Moim zdaniem to nie jest nerwica , i nie próbuj sobie jej wmawiać proszę. To zwyczajny lęk, i zazdrość o tą wspaniałą kobietę którą masz przy sobie. Też tak miałam jak go nie było koło mnie to wmawiałam sobie najczarniejsze scenariusze, lęk przed utratą kogoś na kim Ci bardzo zależy. Moja rada jeśli mogę opanuj to jak najszybciej zdołasz bo wtedy naprawde możesz ją stracić. A co witamin to polecam poprawiają nasz stan psychiczny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
23 lip 2012, 13:48

Czy to nerwica ? Jak mi pomóc ? :(

przez JKB 30 lip 2012, 18:49
Wyluzuj zakochales sie to Twoja pierwsza miłość , bliska Ci osoba .... I bardzo Ci na niej zależy. Świat sie na tej osobie nie kończy , a co sie stanie jak jutro spotkasz kogoś na kim Ci bardziej będzie zalezalo??? Albo Twoja dziewczyna spotka ???? Świat sie zawali ????
Szanuj ja , kochaj, ciesz sie ze jesteście razem a nie snujesz czarne myśli . W klatce tez jej nie zamkńiesz bo szybko ucieknie. Albo masz do niej zaufanie albo ńie. Na co Ci związek w którym non stop będziesz sie zastanawiał co ona teraz robi z kim jest???? Długo ńie pociągniesz a to tylko twoja wyobraźnia powoduje stan w jakim teraz jesteś

believing94 napisał(a):Więc tak krótko o sobie. Mam 17 lat, po wakacjach idę do klasy maturalnej. Mieszkam w dość małej miejscowości, w której chodziłem do podstawówki i gimnazjum, i właśnie w tej szkole się zaczął problem... Moi rodzice byli bardzo wymagający, nie zezwalali mi na wychodzenie z domu zbyt często. Skończyło się to wszystko na tym, że nie miałem żadnych kolegów, znajomych, nikogo. A w gimnazjum zaczął się koszmar po prostu... Większość osób z klasy była zwrócona przeciwko mnie, padały głupie i obrażające mnie komentarze (to przez to jacy moi rodzice są, jaki to jestem chudy, że się dobrze uczę, że nic nie piję, że nie przeklinam i tym podobne). Aż w końcu przestałem się odzywać do nich praktycznie w ogóle, bałem się nawet na lekcjach zgłaszać... I tak żyłem w tym koszmarze przez 3 lata, nie mając nikogo, siedząc poza szkołą całymi dniami w domu, przed komputerem.

W Liceum sytuacja się poprawiła, tutaj znalazłem 2-3 dobrych kolegow (którzy niestety mieszkają 80 km ode mnie). I... poznałem dziewczynę (w tym roku szkolnym), która dość szybko stała się dobrą i pierwszą w życiu przyjaciółką. Zaczęło jej na mnie zależeć, sama wyduszała ze mnie co się stało jeśli miałem zły humor. Zaczęliśmy się spotykać bardzo często aż w końcu się w niej zakochałem... I po jakimś czasie ona przy mnie też. Ona nauczyła mnie kontaktu fizycznego, pokazała mi jak to jest gdy komuś na mnie zależy. Normalnie jestem sztywnym, nieśmiałym człowiekiem a przy niej... jestem kimś zupełnie innym, radosnym, szczęśliwym i jest mi po prostu dobrze.

Jednak nie jest do końca tak idealnie jak to wygląda... Bo mimo że spędzam z nią bardzo dużo czasu, to ona jest towarzyską osobą (ma koleżanki, kolegów itd.), więc wiadomo, spotyka się z innymi. Jest też parę osób, które mi trochę jej zazdrości, tzn. chcą czegoś więcej z nią. I teraz gdy ona gdzieś wychodzi albo nawet tracę z nią kontakt smsy to mam takie jakby napady... W głowie mam najgorsze scenariusze, że może ktoś teraz próbuje mi ją odebrać, że może zobaczy że ktoś jest dla niej lepszy, albo fajniejszy ode mnie itd. Wtedy serce zaczyna mi szybciej bić, ja nie mogę się na kompletnie niczym skupić, niczym zająć, po prostu nie wiem co się ze mną dzieje. Wszystko się zaczyna uspokajać dopiero jak wiem, że między mną a nią wszystko jest dobrze... Ale to potrafi trwać po kilka godzin czy nawet 1-2 dni, i po prostu wtedy aż mam ochotę sobie coś zrobić, nie mogę po prostu wytrzymać w takim stanie... I właśnie nie wiem co ze mną jest... Co jest powodem tego wszystkiego ?

Chciałbym tylko jeszcze dodać, że jestem dość bardzo chudy, zdrowo też się nigdy nie odżywiałem (w większości tzw. "śmieciowe jedzenie), nie uprawiam żadnego sportu czy aktywności fizycznej, czasami też potrafi mnie głowa pobolewać. Z tego co wyczytałem w internecie to zastanawiałem się czy nie mam czasem niedoboru magnezu, jednak biorę w dość dużych dawkach od tygodnia i jakiś efektów nie widać. Dlatego zastanawiam się czy czasem nie mam nerwicy, bo objawy jak gdyby pasują...

Z góry bardzo dziękuje za jakiekolwiek rady czy pomóc.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Czy to nerwica ? Jak mi pomóc ? :(

przez believing94 31 lip 2012, 10:59
Dziękuje za opinię, pocieszyliście mnie. Macie może jakieś rady co do tego jak to opanować ? (ja się spotkać w tym czasie z nikim nie spotkam, bo nie mam po prostu nawet z kim...)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 lip 2012, 17:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez dolores45 31 lip 2012, 17:53
Witam,

Rok temu, też miałam epizod taki, że poczułam ogromny strach i po nim nagle zaczęłam dziwnie się czuć, wyszukiwałam chorób, poszłam do lekarza internisty,o zrobienie badań - z nich nic nie wyszło, lekarz mówił, że jest pani zdrową osobą. Zaczęło mnie to martwić, aż w końcu trafiłam do psychiatry, przepisał mi leki na depresję i psychozę - Zyprexę, pamiętam, że bardzo się bałam. Zaczełam je stosować, ale strach nie mijał, potem szkoda było mi pieniędzy na prywatnego lekarza i zapisałam się do przychodni, tam trafiłam na lekarza, który zdiagnozował mi psychozę, (było to rok temu)- dał mi wtedy Risperidon 2mg i lerivon - męczyłam się ze snem- nic nie spałam, z myślami, straciłam rytm dobowy doszczętnie, nie miałam zadnych halucynacji itp, po prostu świat przestał być już radosny, wszytsko mnie przytłaczało a ja wyglądałam jak zombie - dosłownie :) Wszytsko przyszło diametralnie. Wcześniej byłam osobą radosną i pewną siebie. Po upływie 2 miesięcy zaczęłam dochodzić do siebie. I było świetnie, lekarz mi powiedział, że te epizody mogą się pojawiać jeszcze. Fakt faktem, że zaczęłam tyć i po tym jak się lepiej już poczułam tych leków czasem nie przyjmowałam aż w końcu ok 4 tyg temu przestałam je brać a po 2 tyg nagle znowu przyszło coś dziwnego -i kółko się zatacza, zrobiłam ponowne badania, a takie miałam objawy bóle brzucha, nudności, zmęczenie, budzenie się w nocy, płytki sen, problemy z oddychaniem, ścisk żołądka. Poszłam do lekarza i znowu zażywam leki tylko już nie 2 mg a 1 mg na noc Risperidonu i 10 mg Lerivonu - to bardzo małe dawki ale z kązdym dniem mam nadzieję, że będę odżywać i wracać do sił. Lekarz sam nie wie do końca co to może być - albo nerwica, depresja.
Ostatnio edytowano 31 lip 2012, 18:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 lip 2012, 17:28

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Dziwne 02 sie 2012, 19:05
Czy nie możność oddania moczu w miejscach publicznych, nawet w pustym pomieszczeniu ale z myślą, że ktoś może wejść to nerwica ? Zawsze bałem się wyjeżdżać na dłuższe trasy bo do końca bym musiał trzymać, nawet z lekkimi myślami, że ktoś czeka aż to zrobię nie umiem sobie poradzić. Uczucie ściskania w okolicach szyi w ciągu dnia, strasznie męczące, od razu w tedy problem z koncentracją i mgła umysłowa. Ciężkie oddychanie, nie możność nabrania powietrza do "pełna". Zdenerwowanie, uczucie napięcia cały dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
14 cze 2011, 23:08

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez juliadw 02 sie 2012, 21:56
jestem tu nowa.mam od lat stwierdzona nerwice..natrectw i lekowa ktora podwoila sie po porodzie...caly czas jestem na roznych lekach ...jednak niewiem czy objawy ktore odczuwam to objawy nerwicy ..otoz mam leczona niedoczynnosc tarczycy jestem caly czas pod okiem psychiatry i endokrynologa zapewniaja ze wszystko jest ok ale....ja od roku czuje sie strasznie mam ciagle uczucie jakbym byla przeziebiona,jakbym miala goraczke,dreszcze ,poce sie niesamowicie i jestem strasznie senna...lekarze niewiedza od czego robie badania i nic....i tyje w zawrotnym tempie...niewiem co sie dzieje powoli sobie przestaje radzic myslicie ze to objaw nerwicy ??maz sie smieje ze mam menopauze ,cukrzyce ale oczywiscie wszytsko zostalo wykuczone;/
W tańcu możesz sobie pozwolić na luksus bycia sobą.


"Wyzwania stawiane Ci przez życie nie mają Cię sparaliżować
- one mają pomóc Ci odkryć, kim jesteś."
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
01 sie 2012, 21:39
Lokalizacja
półwysep helski

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez rossalinda 02 sie 2012, 23:17
Podpowiedzcie proszę, czy nerwicę można skutecznie leczyć bez przyjmowania jakichkolwiek leków i czy jakaś ewentualna psychoterapia jest możliwa na NFZ? Myślę, że TO mam, ale jestem zagorzałą przeciwniczką leków. Dlatego nie idę z tym do psychiatry.

PS. jestem z Krk, moze znacie kogos godnego polecenia?
Kambiodolor porlibertad
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 20:56

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 sie 2012, 23:19
I tak będziesz musiała iść do psychiatry, bo żeby dostać się na psychoterapię na NFZ trzeba mieć skierowanie od lekarza (może być też lekarz rodzinny zamiast psychiatry), potem z tym skierowaniem idziesz do przychodni albo poradni psychologicznej, która zatrudnia psychoterapeutów w ramach kontraktu z NFZ i umawiasz termin wizyty- zwykle czeka się 1-2 miesiące. Jeśli wybierasz się prywatnie na psychoterapię to wtedy nie potrzeba żadnego skierowania. Jeśli szukasz psychoterapeuty w Kraku to proponuję zacząć od przeszukania działu "Oferty" na naszym forum. Możesz też wygooglować "kraków psychoterapia NFZ".
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez rossalinda 02 sie 2012, 23:29
Dzięki. Taka psychoterapia sponsorowana przez NFZ jest grupowa, czy niekoniecznie?
Tak na marginesie- polecacie raczej iść prywatnie do psychologa, czy taka psychoterapia refundowana jest równie skuteczna?
Mnie osobiście odstręcza coś takiego, że idę na godzinę do psychologa, płacę niemałe pieniądze żeby się wygadać i widzę jak psycholog mimowolnie zerka na zegarek z myślami: "pora kończyc". U mnie tak to wyglądało i g...o mi to dało więc wytrzymałam góra pięć razy...
Kambiodolor porlibertad
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 20:56

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 sie 2012, 23:37
Psychoterapia sponsorowana przez NFZ jest indywidualna. Zwykle jedna 45-50 minutowa sesja raz w tygodniu. A to czy jest równie skuteczna zależy od konkretnego terapeuty- jego kwalifikacji, umiejętności, charyzmy, osobowości itd.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 03 sie 2012, 00:46
juliadw, Przyznam szczerze ,że objawy dość "dziwne", aby zwalić je na nerwicę . Ja bym szukała innego wyjaśnienia,. , może poza tarczycą masz inne problemy. Ciśnij lekarza, niech szuka przyczyny.

-- 03 sie 2012, 00:49 --

Z tego co wiem, to niedoczynność tarczycy powoduje znaczny przyrost masy ciała, a to wskazywałoby na to ,że leki , które bierzesz nie poprawiają Twojego stanu. Coś mi się jeszcze o nadnerczach obiło , przy problemach z tarczycą. Miałaś badane ?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez juliadw 03 sie 2012, 08:57
wlasnie obawiam sie ze to cos innego a nie tylko nerwica ale wszytsko mi badaja ciagle:(

-- 03 sie 2012, 08:59 --

niewiem juz co by mieli badac .....saami niewiedza badalo mnie mnostwo lekarzy :(
W tańcu możesz sobie pozwolić na luksus bycia sobą.


"Wyzwania stawiane Ci przez życie nie mają Cię sparaliżować
- one mają pomóc Ci odkryć, kim jesteś."
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
01 sie 2012, 21:39
Lokalizacja
półwysep helski

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Binio 05 sie 2012, 12:52
Witam wszystkich znerwicowanych! Jestem Pawel i mam 19 lat. Moje objawy zaczęły się jakieś pół roku temu: zawroty głowy, drżenie nóg, szybsze bicie serca, uderzenia ciepła, taka gula jakby w gardle, przez co wydawało mi się, ze nie mogę wziac pełnego oddechu. Troche wcześniej zacząłem odczuwać kłucie pod zebrem podczas zmiany pozycji czy wdechu przez klatkę piersiowa. Lekarze nic nie stwierdzili nic konkretnego, tylko, ze to przez nerwy. Potem mialem ze dwa-trzy takie ataki i kilka mniejszych, które jednak potrafiłem opanować. Pozniej byłem na TWKL, wiec przebadalo mnie wielu specjalistów, mialem robione EKG, RTG płuc, badania krwi i moczu z wszystkimi możliwymi odczynnikami. Co jakis czas takie uczucie niepokoju powraca i zaczyna boleć mnie brzuch, poce się. Lekarze mówią, ze to na tle nerwowym, a ja chcialbym wiedziec czy ktos ma podobnie i jego diagnoza była identyczna.

Pozdrawiam,
Paweł.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 sie 2012, 10:58

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez tomek0700 06 sie 2012, 13:16
Witam,
Otóż mam taki bardzo duży problem:
Od 2 lat cierpnie na biegunke/rozwolnienia/ na wiele stolcow/obfite stolce/ załatwianie po 8x dziennie :/
Dodatkowo na nadmierne odbijanie, bóle brzucha związane ze stolcami itp.
Zaczeło się od infekcji bakteryjnej, ta infekcja mi coś pomieszała w jelitach i w głowie, najprawdopodobniej wmówiłem sobie, że jestem ciągle chory, zacząłem reagować na stres ale w brzuchu, w głowie całkowicie się nie skupiam na niczym, moje życie jest bez stresów jednak zauważyłem, że jakies blache sytuacje sprawiają, że mam ból brzucha.
Te rozwolnienia mam każdego dnia, od 2 lat, nawet jak siedzę w domu, mam wakacje i nic do roboty to mnie boli.
Miałem wykonane szereg badań, wszystkie jakie się da jeśli chodzi o endoskopie i o krew, nic z nich nie wynika, jelita są błyszczące, o poprawnej architekturze itp. Jedynie infekcja, którą przebyłem wynik wychodzi wątpliwy ale brałem już bardzo dużo antybiotyków i jej po prostu nie powinno już być.
Zacząłem od psychiatry, dostałem asertin - 0 poprawy
Potem sulpiryd - nic
Potem cital ze sulpirydem - i jest poprawa, nie ma bóli itp, jednak - jest ciągle nadmierne odbijanie, nad czczo i tym co zjem,
cital mi powodował zaparcie i brzydkie gazy więc go odstawiłem :/ no i tu od razu armagedon, powrót wszystkiego.
Teraz mam pytanie, czy to może być jakaś nerwica? Jeśli tak jak wytłumaczyć np. nadmierne odbijanie, które mi ciągle towarzyszy?
Nie mam refluksu ani nic z tych rzeczy, badania endoskopowe wszystko wykluczają od chorób zapalnych poprzez rozrost flory itp....
Proszę o pomoc, może jakie leki tu by się przydały? nie mam depresji, czy powinienem brać jakieś przeciw lękowe i na nerwice?
Mój problem jest taki, że jak otworze oczy jak się obudzę to już muszę lecieć do ubikacji, nawet po drzemkach boli mnie brzuch.
Do psychiatry ide dopiero za 3 tygodnie a muszę jakoś funkcjonować przecież

Proszę o rady i swoję opinie czy to wygląda na nerwice?
pozdrawiam
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
06 sie 2012, 13:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do