Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez agent0030 08 lip 2012, 13:13
tężyczka? nerwica? a może jeszcze cos innego?

Cześć.

Od lutego tego roku mam duże problemy ze zdrowiem. Zaczęło się od bólu piekącego w kolanach, zaczłem szukać w necie o SM i innych poważnych chorobach i już za kilka dni miałem atak parestazji, mrówki, pajęczynki na twarzy , rękach i samoistne drgania mięśni, czasami mrowienia na twarzy a w stopy czułem jak by mi ktoś szpilki wbijał. Dodatkowo zaczeły mi się strasznie napinać mięśnie pleców, aż zaczeły mi drętwieć ramiona i biodra a pózniej nogi nie moglem ustać na nogach. Napięcie szło zarówno na kończyny jak i do głowy i czoła. Czułem się strasznie , cięzko mi sie oddychało, miałem mdłości. Drętwiała mi noga i ręka do tego stopnia , ze nie czułem ręki poniżej łokcia przez chwile. Wszystkie te dolegliwości trwały jakiś miesiąc po czym nagle poczułem jakby wszystko puściło. Przez kolejny miesiąc miałem spokoj. Czułem tylko wzmożone napięcie mięśni pleców. Teraz od ub tygodnia mam kolejny atak. Znowu ogromne napięcie mięśni pleców. karku. głowy i twarzy. Jak postoje na słońcu to jest jeszcze gorzej, napięcie wzrasta, zaczynaja m drętwieć ręce źle sie zaczynam czuć robi mi sie słabo. To napięcie mięśni powoduje u mnie mdłości, senność, ciężko mi sie oddycha boli mnie w klatce. Co dziwne moje mięśnie nawet reagują na wodę, po kąpieli mięśnie pleców i głowy i twarzy się mocno napinają. Ponownie czuje jak by mnie ktos kuł w stopy czymś. Od tego napięcia boli mnie kręgosłup i kłuje mnie w mostku eh :(((

Zrobiłem test na bolerioze- negatywny. Dostałem skierowanie na EMG.
Test w tężyczki nie wykazał. Badanie z krwi magnez, wapń, potas ok. Przewodnictwo nerwowe w konczynach ok. Pani neurolog która robiła mi to badanie zdziwona powiedziała, ze nie ma u mnie tezyczki ale dolegliwości na to wskazują. Dla mnie to jest niejasne i nie wiem co o tym sądzicie?
Ostatnio edytowano 15 sie 2013, 21:41 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lip 2012, 18:47

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez serena 08 lip 2012, 19:33
Witam wszystkich.
Spędziłam kilka dni z moją dalszą kuzynką i mam mętlik w głowie, bo ona chyba potrzebuje pomocy, wydaje mi się, że ma starannie maskowaną nerwicę. Aktualnie - ostre stany lękowe, tzn. napięcia, aż do niemożności funkcjonowania, na przykład: wpatrywanie się w niebo, pewność, że zaraz spadnie wielki meteor, nad morzem niemożność przebywania, bo lęk, że właśnie nadchodzi tsunami, za nic nie wejdzie do samolotu, przekonana, że ten natychmiast spadnie tylko dlatego, że ona tam jest :shock: ,najchętniej nie wychodzi z domu, co gorsza i co bardzo utrudnia im życie, to od kilku lat nie prowadzi samochodu, bo jest pewna, że natychmiast spowoduje wypadek, boi się zasnąć w nocy, ze coś się stanie, całe noce siedzi i pilnuje wszystkiego (dziecka, żeby nie przestało oddychać, ewentualnego pożaru,) ma strach przed chorobami, Cały dom w detektorach dymu, czadu, wszystkie meble okrągłe, bo jeszcze ktoś walnie głową w narożnik itp, itd..To wygląda jak ciągłe oczekiwanie na zagrożenie, na karę jakąś, tak jak w dzieciństwie oczekiwała na bicie pasem ( była informowana na przykład, że wieczorem dostanie lanie), lub taka nad-odpowiedzialność za wszystko, bo kiedyś popełniła sporo błędów, nie przewidziała wielu sytuacji i twierdzi, że teraz stara się wszystko przewidzieć i zapobiec... Boi się, jak do dziecka przyjdzie inne dziecko, żeby mu się coś nie stało pod jej opieką, najchętniej się wykręca i by zamknęła wszystkich pod klosz.. Nad dzieckiem ciągle wodzi wzrokiem (kiedyś stała, ale już nie ma energii) , bo sie potknie, bo to, bo tamto.. Owszem, sama zauważyła skrzywienie kręgosłupa u dziecka, (co ją tylko utwierdza, że ma rację, że musi czuwać non stop) Na szczęście nie opowiada o tym, tak cicho "stróżuje" bo chyba zdaje sobie sprawę, żeby dziecko nie żyło lękami, ale dusi to w sobie i widać, że cały czas w napięciu :(

Czasem ma odrealnienie, mówi, że czasem czuje się jak za szybą, narkolepsja przeplatana z bezsennością, tzn nad ranem zasypia i rano jest nieprzytomna. Totalny brak energii, jakby coś się pod nią podczepiło, Niegdyś elegantka, dużo czasu spędzała przed lustrem, obecnie już od kilku lat bez makijażu, żadnych ozdób, zegarka, zachowuje czystość, ale widać, że zmusza się, by zwlec się umyć zęby czy włosy, często zasypia nad ranem w ubraniu! Musi się zmuszać do najprostszych czynności, najgorzej jej podobno wstać z łóżka czy kanapy. Boi się brudnych rąk, chorób, bakterii, nie je mięsa, bo żal jej zwierząt. jak zje, to zaraz ma poczucie winy. Nie ma żadnych skłonności do nałogów (no może oprócz kawy, czekoladek..) ale wygląda na to, że dość intensywnie siedzi przed netem, często poszukując rozwiązań dla bardziej lub mniej realnych zagrożeń. Ma czasem przejawy klaustrofobii ( prysznic, solarium)

Być może mają wpływ przeżycia z dzieciństwa, niepełna rodzina , brak poczucia bezpieczeństwa, jedynaczka nie znała nawet ojca, (bo ojciec okazał się pijak i matka go wyrzuciła )wychowywana przez babcię i mamę, które ją biły nie bardzo wiadomo za co, bo była świetnie uczącym się dzieckiem. Jednak bardzo nieśmiałym, taka zablokowana, tak bała się odezwać, że potrafiła posikać się w klasie, niż podnieść rękę i zapytać, czy może wyjść. Mimo tej nieśmiałości matka wysyłała ją samą na cały miesiąc na kolonie 500 km od domu już w wieku 6 ciu i 7 lat ... w wieku 4 lat była tydzień w szpitalu- wycięcie migdałków "na żywca" niestety.. lekarze ją związali... Matka wypominała jej, że się poświęca i nie wychodzi za mąż, ( była bardzo ładna) żeby jej obcy facet nie bił ! a sama ją biła ... Wychowywana w małej miejscowości, dość samotna w dzieciństwie, podobno niezbyt popularna w szkole, przezywana, uciekała w czytanie. Bez wsparcia psychicznego czy intelektualnego ze strony matki i babci, proste kobiety, które trzymały razem przeciw niej, interesowało je tylko, by nie przeszkadzała i wszystko zjadła, często miała bóle brzucha. Nieleczone skrzywienie kręgosłupa, nieleczone alergie i poważna wada zgryzu do dzisiaj ma problemy. W dzieciństwie dość intrygujący epizod w kościele - była mała, zaledwie 9 lat miała, gdy zemdlała w kościele i strasznie krzyczała w tym zemdleniu, podobno widziała olbrzymiego jak czarna góra stwora , czuła wcielenie zła, ocknęła się po wyniesieniu na dwór i zobaczyła go chyba znowu nawet na jawie bo zemdlała leżąc (!) drugi raz, aż się posikała ze strachu i strasznie krzyczała ( nieprzytomna?) i sąsiadka odprowadziła ją do domu. W wieku 14 lat została zgwałcona, ale nie wiedziała wtedy, co to było, bo nikt jej nie uświadomił, a bała się o tym rozmawiać z kimkolwiek.

Jako nastolatka trochę podobno wyrosła z nieśmiałości wobec rówieśników, ale nadal była nieśmiała wobec starszych, dorosłych, urzędników. We wczesnej młodości bunt i związywała się z ludźmi, którzy używali wobec niej bicia i przemocy, było to niestety normalne w środowisku jej koleżanek. Zaczęła poszukiwanie ojca w mężczyznach, niestety bijących i pijących, skłonności autodestrukcyjne, czasem okaleczała się, potem dość poważna próba samobójstwa( trzy dni nieprzytomna) z powodu przemocy psychicznej partnera. (wiek około 23 l) Maturę zdała świetnie, ale w liceum zaocznym, bo nie wytrzymała codziennie być w szkole. Jednak ze studiów nici, zaczynała kilka razy i zawsze coś ją wybijało z rytmu.

Potem po próbie samobójczej jakby zwrot o 180 stopni, stała się odważniejsza co do rzeczy ( podróże, nie bała się wielu rzeczy, podejmowała ryzyko, nie bała się mieszkać sama) zaczęła nawet prowadzić się trochę hedonistycznie, szalejąc i nie zwracając uwagi na etykę czy moralność, ważne były przyjemności i życie przyziemne, nie bała się wtedy samolotów i podróży.

Krótko potem ucieczka od własnej tożsamości, zmiana miasta zamieszkania, nazwiska i wyglądu - całkowita zmiana ... zerwała wszystkie kontakty ze wszystkimi. Zaowocowało to podobno pozbyciem się kompleksów i wzrostem pewności siebie. W takim dość dobrym stanie nalazła w końcu około trzydziestki dość łagodnego i wyrozumiałego partnera, rozwodnika, po czym po kilku latach odważnych, kiedy prowadzili działalność i zarabiali dobrze, znowu nastąpił obrót o 180 stopni, tym razem w kierunku etyki i moralności chrześcijańskiej, początek lęków ale i wzrost zainteresowań intelektualnych. Niestety było za poźno podjąć i ukończyć studia, była też zbyt chwiejna z powodu swoich szerokich zainteresowań - medycyna, historia, której kiedyś nienawidziła. Jednak wrażenie, ze im lepiej wiedzie jej się w życiu ( przystojny łagodny mąż, wprawdzie późno urodzone po wielu poronieniach, ale śliczne i w miarę zdrowe dziecko z leciutkim Aspergerem po dziadku, zarobienie dość dużych pieniędzy, więc ładny dom) zaczęła mieć stany lękowe i depresyjne, może po prostu poczucie winy że na to wszystko nie zasługuje i ciągłe oczekiwanie na karę, że wszystko zostanie jej zabrane w jakiś brutalny sposób. Czasem "wykupia się" jakimś datkiem charytatywnym, nie kupuje dla siebie luksusów, ciuchów itp. a jeśli to zrobi, ma wyrzuty sumienia, że tyle dzieci głoduje ..Jej stan doprowadził do tego, że musieli zamknąć firmę, ponieważ ona czasem była tak przerażona rzeczywistością, że wydawało się, że nie wytrzyma. i zaczęła przewlekle chorować na nawracające zapalenie oskrzeli.

Teraz od 3-4 lat nie ma ochoty na nic, unika towarzystwa, imprez, przyjemności, ma wrażenie wyczerpania, niewielkie resztki energii wykorzystuje do opieki nad dzieckiem, (jest dobra dla dziecka, wszystko tłumaczy, nie krzyczy, ładnie je ubiera, dba, by ładnie wyglądało, ale jedzenie gotuje babcia, bo ona nie ma siły)

Jeżeli chodzi o codzienne sprawy typowo fizyczne, to partner ją wyręcza, bo nie ma energii, czasami jest wrażenie, że ucieka od rzeczywistości ( boi się każdego dzwonka do drzwi, ma lęki prześladowcze, boi się, że ktoś jej wszystko zabierze, urzędy, komornik, itp) boi się wymawiać i myśleć pewnych słów , np szatan, policja,) odczuwa lęk przed dokumentami, wmawia sobie jakieś nieistniejące winy i kary za nie. Z drugiej strony nikt jej nie jest w stanie wyręczyć w sprawach trudniejszych niż "mycie garów", nie ma wsparcia intelektualnego, to ona musi myśleć za siebie,męża, swoją matkę i jego ojca z totalnym Aspergerem, pamiętać o planowaniu przyszłości, podatkach, wyborze szkoły dla dziecka, sama zaplanowała i nadzorowała budowę domu, firmy od podstaw, teraz to ma umysł detektywa, umie już ocenić, kto jaki jest, taka intuicja, która się jednak narodziła w wyniku niepowodzeń i doświadczeń życiowych, nauczyła się wszystko sprawdzać i nie ufać ludziom. Ma natręctwa, sprawdzanie wszystkiego po 10 razy, poprawianie... unikanie wszelkiego możliwego ryzyka - np za kilka lat dziecko będzie nieszczęśliwe, bo ona na pewno nie puści je samo na kolonie, wszystko musi mieć na oku i pod kontrolą. On z kolei jest taki tolerancyjny, ale "easy going" , sam pewnie nie zauważy problemu, bo chyba taki trochę niedojrzały, duży grzeczny chłopiec, w domu zrobi wszystko, posprząta, ugotuje, zrobi zakupy, uwielbia dziecko, ale żyje chwilą, nie podejmuje żadnych poważnych planów ani zadań życiowych sam, np do tej pory nie są małżeństwem, bo pewnie to ona musiałaby wszystko załatwić i zorganizować. Poza tym dla niej ważny byłby ślub kościelny, ale już nie ma szans, bo on rozwodnik, a ona teraz chyba wyhodowała poczucie winy, że żyje w grzechu.Widać, że chętnie by chodziła do kościoła i brała komunie, ale taka zrezygowana jest, że jej nie wolno będzie do końca życia.( Chyba się boi, ze pójdzie do piekła).

I co najgorsze ona ciągle ma przed oczami jakieś okropne wizje, tortur, nie może gotować, bo garnki z wrzątkiem przywołują jakieś obrazy tortur, nie może patrzeć na ogień , bo widzi jakieś sceny ze średniowiecza, wczuwa się w każdy dramat ludzki, ma wizje jasnowidcze ( zasypia nad ranem, często w ciuchach, bo nie starcza jej energii na poszukanie piżamy), śnią jej się czasem rzeczy, które opowie i naprawdę się potem wydarzają. Kilka lat wstecz miała też jakieś omamy, widziała nad sobą twarze jakieś brzydkie, zwłaszcza wieczorem w łóżku, wykrzywiały się nad jej głową. Nie bała się ich i trochę przeszło.

Jeszcze przed ciążą miała ostre epizody hipochondrii, każdy pryszcz był rakiem , faktycznie krótko potem miała ze trzy lata trwające ciągłe przeziębienia, brak odporności - po kilku latach sama wpadła na to, że miały związek z niedoczynnością tarczycy. (Teraz hipochondria tylko sporadycznie)

Aktualnie bierze coś na tarczycę, ale nie ma to zbytniego wpływu na powyższe objawy, i przed leczeniem tarczycy i w trakcie objawy były podobne. A od kilku lat ma iść na operację laparoskopem, bo na codzień żyje z bólem od jakichś zrostów, tylko nie idzie, bo się boi, że się nie wybudzi z narkozy .. ech ;)

Jeśli chodzi o choroby psychiczne w rodzinie, to ktoś z bliskiej rodziny pod koniec życia, które spędził jako przykładny mąż i ojciec, po śmierci żony zachorował na depresję, leczył się też na oddziale psychiatrycznym, brał leki, kiedyś popił je alkoholem i niestety zmarł.
Oni oboje sami się dorobili, bo nie mają wsparcia w swoich rodzinach, właściwie wcale ich nie mają - on tylko zakręconego ojca z Aspergerem, (który cały majątek rozdał dalekiej rodzinie, a sam tak się wkręcił w religię, że tylko klepie różańce, ale odrealniony, pożar wywołał i wogole.. ) ona poczciwą, ale niezbyt rozgarniętą matkę, do której ma dystans za to bicie w dzieciństwie.

Przyjaciół mają niewielu, na palcach ręki, i większość nie zdaje sobie sprawy ze stanu rzeczy, bo ona nawet jak mówi o tych fobiach, to jakby żartem - ostatnio podobno doszły jej jakieś myśli bluźniercze.

Ona trochę zdaje sobie z tego sprawę, że coś jest nie tak, że jest chyba nienormalna, bo jest bardzo bystra i przenikliwa w myśleniu, każdemu potrafi dobrze doradzić, zmądrzała życiowo, ale sama chyba boi się iść do psychiatry, była w kościele, gdize są modlitwy o uwolnienie od opętań, ale to jest anonimowe, a psychiatrzy chcą pesel i ona chyba boi się, że ktoś kiedyś wykorzysta to przeciwko niej, czy zabierze dziecko, czy coś..

Dodam, że oni nie są młodzi, ale bardzo mili i lubiani, choć się trochę izolują, (nawet jak się ich zaprasza gdzieś na imprezę, to ona zawsze się wykręci, mówi, że nudzi ja towarzystwo i bezsensowne rozmowy) Co ciekawe, ona nie odczuwa przy tych przewlekłych lękach i zwidach takich silnych odczuć, jak palpitacje serca, tylko silny niepokój, tzn. zdarzają się palpitacje, ale przy tych "realniejszych" zagrożeniach, np. burzy, wtedy cała się trzęsie, zamyka okna w histerii, bo wtedy myśli, że zaraz ją piorun wleci i uderzy za jakąś karę.

Pytanie, co to wszystko może być? tyle etapów, że wygląda to poważnie, coś się chyba rozwija :?: Nerwica? Schizofrenia? paranoja? kompulsje? Depresja? Mania prześladowcza? czy wszystko po trochu, może przyczyna tkwi w toksycznym dzieciństwie? Może przyzwyczajona do roli ofiary, kiedy już nie ma realnych zagrożeń, to znęca się sama nad sobą? a może opętanie, może tu ksiądz potrzebny ? może ktoś zna podobny przypadek..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lip 2012, 18:53

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez JohnnyLittleHeart 09 lip 2012, 12:48
Chciałbym jeszcze zapytać, czy z moimi objawami najpierw kierować się do psychologa, czy psychiatry?
Agent F.45
Posty
21
Dołączył(a)
18 paź 2010, 09:15
Lokalizacja
Rajsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 lip 2012, 01:54
agent0030, Objawy są podobne do objawów somatycznych w zaburzeniach lękowo-depresyjnych.
Zasugerowałabym wizytę u psychiatry/psychoterapeuty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez JohnnyLittleHeart 11 lip 2012, 11:03
Jestem już po wizycie u psychiatry, po dłuższej rozmowie przepisał mi Escitil i Chloroprothixen na noc. Stwierdził coś podobnego do zespołu lęku uogólnionego + objawy nerwicowe z somatyzacjami. Zobaczymy co będzie.
Agent F.45
Posty
21
Dołączył(a)
18 paź 2010, 09:15
Lokalizacja
Rajsze

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez agent0030 11 lip 2012, 11:24
*Monika* napisał(a):agent0030, Objawy są podobne do objawów somatycznych w zaburzeniach lękowo-depresyjnych.
Zasugerowałabym wizytę u psychiatry/psychoterapeuty.


Dzięki Moniko za odpowiedź. Ale powiedz mi czy te dolegliwości mogą się nasilać przy upałach? np stojąc na słońcu?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lip 2012, 18:47

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez nethools 11 lip 2012, 19:06
Czy to nerwica?

Witam wszystkich

Od pewnego czasu (około 3-4 miesięcy) zaczełęm mieć dziwne objawy i wydaje mi się że to jest związane z nerwicą aczkolwiek nie jestem pewien.

Otóż od pewnego czasu dostałem dziwnych lęków jadąc smaochodem odczuwam niepokój to samo gdy jade autobusem lub jakims innym środkiem lokomocji poprostu odczuwam lęk któy czasami bardzo narasta podczas takich stanów wysychają mi usta serce wali jak szalone trzęsie mnie i zaczynam się starsznie pocić czasami oczuwam tez delikatne kłócie w klatce piersiowej. Jak wstanę np. z łóżka to serce zaczyna dziwnie kołatać i tłucze sie rpzez jakieś 20 sekund po czym sie uspokaja to samo tyczy się wysiłku fizycznego jak wychodze pod górkę albo przebiegnę kawałek drogi to serce wali jak oszalałe i czuje wtedy przerazliwy strach i niepokój ze cos mi się stanie wówczas odczuwam również dławienie w gardle czasem mam wrażenie że się dusze że nie mogę złapać oddechu to jest straszne :cry: Miewam takze napady agresji i łatwo się denerwuje bardzo łątwo mnie wytrącić z równowagi

A najgorsze jest to że się boję tych objawów i boję się że cos mi się stanie dlatego unikam miejsc publicznych i boje się gdziekolwiek ruszać.Staram się z tym walczyć przełamać ten lęk i ignorowac objawy ale to staje się męczące...

dziekuje za wszelkie sugestje i rady
Ostatnio edytowano 12 lip 2012, 16:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 mar 2012, 19:22
Lokalizacja
Warszawa

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez zagi 12 lip 2012, 14:01
Witam Wszystkich
Jestem tutaj pierwszy raz.... Po przeczytaniu wielu postów zauważam wiele podobieństw i podejrzewam u siebie nerwice. Opowiem w skrócie moją historię. Zaczęło się jakieś 1,5 roku temu od ciągłego uczucia guli w gardle. walczyłem z tym przez kilka miesięcy aż wpadłem na pomysł zażycia neo-persen forte i po 3 tabletkach ból minął bezpowrotnie jak ręką odjął. Kolejnym dziwnym symptomem był paraliż prawej części twarzy pod koniec roku. Neurolog zdiagnozował zapalenie nerwu trójdzielnego. Pobrałem witamine B12 i przeszło. A teraz najważniejsze rok temu wykryto u mnie helikobakter pyroli refluks i pare nadżerek. Pobrałem troche controlog i przeszło ale do czasu... Od kwietnia tego roku borykam się z ciągłym uczuciem ucisku z lewej strony brzucha tak obok żeber ( pasuje do ucisku żołądka ) Już nie daje sobie z tym rade. Czuję ciągły dyskomfort. Czy to może być objaw nerwicy ??? Jestem hipohondrykiem bo co mnie nie zaboli to szukam w necie i odrazu myślę że to jakiś rak. A ostatnio zauważyłem że muszę po kilka razy sprawdzić czy są zamknięte drzwi albo kurki od gazu. Te wszystkie objawy skierowały mnie na te forum. Proszę o opinie co sądzicie. Bardzo zależy mi na opinii na temat tego ucisku z lewej strony brzucha czy to objaw nerwicy??? bo o tym że mam nerwice hipochondryczną + nerwice natręctw to się domyślam :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lip 2012, 13:35

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez papiaxxxx 12 lip 2012, 14:04
Szczerze mówiąc to też zależy mi na odpowiedzi bo mam dokłądnie to co kolega wyżej a miałam robione miesiąc temu usg które niczego nie wykazało
papiaxxxx
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez zagi 12 lip 2012, 14:17
Zapomniałem dodać że mam bardzo stresującą pracę. Jestem windykatorem i użeram się z ludźmi przez telefon. Zaobserwowałem również dziwny objaw że jak jest weekend i jestem np. na działce i się relaksuje to bólu praktycznie nie czuje .....

-- 12 lip 2012, 14:21 --

Przez prace stałem się nerwowy wybuchowy i ciągle muszę coś robić np. teraz muszę machać nogą albo jak pale papierosa to chodzę sobie w kółko bez celu ;P

-- 12 lip 2012, 14:33 --

Dodam jeszcze tylko że mam bardzo chorą mamę i od 3 lat żyje w ciągłej niepewności że przyjdzie taki dzień że nie usłyszę jej głosu przez telefon..... Ciągle martwię się o jej kiepskie zdrowie. Myślę że to też może mieć wpływ na moje objawy... Jak sądzicie ????
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lip 2012, 13:35

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 lip 2012, 16:17
agent0030 napisał(a):
*Monika* napisał(a):agent0030, Objawy są podobne do objawów somatycznych w zaburzeniach lękowo-depresyjnych.
Zasugerowałabym wizytę u psychiatry/psychoterapeuty.


Dzięki Moniko za odpowiedź. Ale powiedz mi czy te dolegliwości mogą się nasilać przy upałach? np stojąc na słońcu?

Tak, mogą się nasilać podczas upałów. Jest Ci duszno, zaczynasz się nakręcać, nie wiesz czy słabo Tobie od upału czy z innego powodu. Wpadasz w atak paniki, zaczyna się przyspieszona akcja serca, niemożność wzięcia głębszego oddechu....dalej chyba nie muszę kończyć ;)
Psychiatra!Terapia! :D

-- 12 lip 2012, 16:19 --

JohnnyLittleHeart napisał(a):Chciałbym jeszcze zapytać, czy z moimi objawami najpierw kierować się do psychologa, czy psychiatry?

Do psychiatry, po leki i skierowanie na psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez papiaxxxx 15 lip 2012, 11:13
Ci z hipo ...
Też chudliście?
papiaxxxx
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Pitu 16 lip 2012, 10:29
Cześć , Mam poważny problem.
Od 3 miesięcy bardzo źle się czuję , paradoksalnie nie umiem opisać objawów , bo codziennie są jakieś inne a potem dochodzę do wniosku ,że za bardzo wyolbrzymiam i koło się zamyka. Czuję się jakbym nie był we własnym ciele , masakrycznie obniżony nastrój , natrętne myśli że jestem na coś chory , wszystko co mnie otacza rozkładam na pierwsze czynniki , jestem juz wykończony ,nauczyłem się słuchać chodź wcale nie byłem głuchy nie mam chwili odpoczynku ,wszystko biorę do siebie , z tego podowu zaczełem pić piwo w dużych ilościach , poszedłem do lekarza przepisał Mi mało znany lek , bardziej pod kątem uzależnienia , po miesiącu lekarz zmienił lek na Tianesal 12.5mg 3 x dziennie czuję ,że lek w ogóle nie działa bo objawy się nasilają , jedyne co mnie odpręża to alkohol , który odcina mnie od natrętnych myśli że choruję na coś. Nie mam wsparcia od rodziny tylko wjeżdzają Mi na psyche ,że mam iść do pracy , ale jak mam iść do pracy jak się źle czuję , ostatnio pracowałem 2 dni bo nie wytrzymałem presji jako kierowca , miałem ochotę zostawić pasażerów w samochodzie i oddalić się w nieznanym kierunku , mam w sobię niesamowitą destrukcje , cały w środku chodzę. Nie wiem co mam zrobić .... iść do szpitala już dłużej tego nie wytrzymam ..... :why:
Pitu
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez user007 16 lip 2012, 14:46
Nerwica czy złe samopoczucie/wyczerpanie/powikłania?

Witam.

Postaram się krótko opisać swój problem.

Niecały tydzień temu po powrocie z wczasów poczułem się trochę gorzej: duszności, zawroty głowy. Początkowo pomyślałem że to przemęczenie, jednak zacząłem czytać w internecie o podobnych przypadkach i niestety sam sobie postawiłem diagnozę... nerwica lękowa.

Przez kolejne dwa dni byłem załamany że nie będę potrafił z tym normalnie żyć itd. ciągle panikowałem co dalej. Postanowiłem iść do lekarza. Opowiedziałem mu o swoich odczuciach (duszności, uczucie mdlenia, apatia, zmęczenie, zawroty głowy, senność, oszołomienie/otępienie, uczucie bycia pijanym, brak apetytu, biegunka). Lekarz bez zrobienia żadnych badań, nawet bez zmierzenia ciśnienia, przepisał mi Pramolan i Magnez z wit. B6.

Po powrocie do domu martwiłem się jeszcze bardziej, panikowałem że dostałem psychotrop itd. Wziąłem go pierwszego dnia według zaleceń lekarza, po czym przemyślałem sprawę i uznałem że tak naprawdę nikt mi żadnej nerwicy nie stwierdził i ten psychotrop to lekka przesada. Odstawiłem lek, kontynuowałem branie Magnezu z wit B6, dokupiłem preparaty ziołowe: melisę i neospasmine, zacząłem sobie to popijać 3x dziennie w normalnych, zalecanych dawkach. Duszności, panika, negatywne myśli a częściowo także brak apetytu i biegunka ustąpiły. Nie wiem czy przez ziółka czy przez to że przestałem się tym martwić.

Obecnie najbardziej męczy mnie: oszołomienie/uczucie bycia pijanym (być może to derealizacja), senność, apatia, ogólne zamulenie i uczucie jakbym dostał czymś ciężkim w głowę. Lęk, zmartwienia i pesymistyczne myśli minęły prawie całkowicie.

Trochę ogólnych informacji o mnie:

Ostatnio przechodziłem przez:
- zapalenie dziąsła przy ósemce + ból całej głowy, nerwu trójdzielnego, skroni (kilka dni temu)
- wielotygodniowa alergia (jak do tej pory najmocniejsza) na pyłki roślin, brana Certyzyna, powodowała lekkie zamulenie
- stres związany z kłopotami rodzinnymi (ostatnie pół roku)

Od wielu lat ćwiczę fizycznie (siłownia, aeroby, hiit) i mam zbilansowaną dietę złożoną z jak najmniej przetworzonych produktów. Z tego co pamiętam zawsze latała mi noga pod biurkiem/stołem na co inni zwracali mi uwagę :smile: Nie panikuje gdy słyszę własne serce, czy gdy zrobi mi się lekko gorąco, czyli wydaje mi się że nie mam objawów typowych dla nerwicowców. Śmiech, radość itd. wyklucza też depresje.

Nie narzekam na lęki, fobie społeczną czy cokolwiek, z chęcią wychodzę do ludzi, rozmawiam z nimi, śmieje się, żartuje, przy zagadaniu się zapominam nawet o derealizacji i dziwnym uczuciu w głowie. Za tydzień mam wizytę u psychoterapeuty, postaram się trochę o sobie dowiedzieć, może usłyszę jakąś konkretną diagnozę, może dostane skierowanie na badania. Najgorsze jest to że pierwsza moja myśl rano, ostatnia wieczorem oraz 9/10 myśli w ciągu dnia to: "Czy jest mi lepiej czy nie jest? Trochę tak, ale to jeszcze nie to" przez to ciągle się zamartwiam, ale tak jak wspomniałem, wystarczy kilka minut oderwania od tych myśli i czuje się o niebo lepiej.

Czy ktoś ma jakieś pomysły. :smile: Pozdrawiam!
Ostatnio edytowano 16 lip 2012, 16:11 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2012, 14:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do