Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica po trudnym wydarzeniu lub trudnym dzieciństwie

przez mysia 14 wrz 2005, 11:29
Nerwica przychodzi w najmniej spodziewanym momencie.Wszystko jest dobrze a tu nagle...
Najczęœciej jest tak że jest spowodowana trudnym dzieciństwem lub jakimœ konkretnym wydarzeniem.U mnie było tak że miałam trudne dzieciństwo a potem zmarł tata i pół roku temu moja mama.Teraz mam 16 lat i jest mi bardzo trudno samej.Nie radze sobie same a na dodatek moim życiem zaczyna rzšdzić nerwica. =(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 15:00

Avatar użytkownika
przez cicha woda 14 wrz 2005, 11:36
szczerze Ci współczuję, ja nerwicę odziedziczyłam po matce a mój ojciec jest alkoholikiem.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez mysia 14 wrz 2005, 12:26
Moja mama też miała nerwice a na dokładke była alkocholiczkš.Mozna powiedzieć że zapiła sie na œmierć.Teraz mam wstręt do alkocholu.Poza tym napewno nie sš Ci obce awantury wywoływane przez alkocholika,które wpływajš na nasze lęki.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 15:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez technics advance 14 wrz 2005, 18:30
no więc ja tu przynoszę przypuszczalny poglšd mojego nieprofesjonalnego oka na problem o którym piszecie.
w klasyfikacji zaburzeń psychicznych istnieje takie coœ jak PTSD = zespół stresu pourazowego. Objawy typowo nerwicowe... a przyczynš wystšpienia tego zespołu jest właœnie jakieœ traumatyczne/ciężkie/dotkliwe wydarzenie z przeszłoœci które odcinęło trwałe piętno na psychice ofiary... może to być œmierć kogoœ bliskiego , gwałt , udział w jakimœ wypadku, katastrofie itp
Jest to ogólnie znany syndrom. Bardzo pomocne w tym wypadku sš sesje z psychologiem - można wtedy przeanalizować wszystko, dojœć do Ÿródła i przeformułować negatywne schematy poznawcze tj nauczyć się inaczej, mšdrzej i doroœlej myœleć o tych wydarzeniach. Bardziej obiektywnie.
To pomaga i z czasem udaje się poradzić sobie z problemem.

Drugš sprawš jest syndrom DDA - dorosłych dzieci alkoholików. Sš o tym strony w necie i jakieœ stowarzyszenia. Poszukajcie / poczytajcie.
polecam
Kod: Zaznacz cały
http://dda.bhd.pl/

Każdu kto żył w rodzinie
gdzie ktokolwiek nadużywał alkoholu, jest narażony na silny stres.

też wychowałem się w czasach kiedy mój ojciec pił i to stanowczo za dużo. nieciekawie to wspominam, pamiętam ile to razy uciekałem z domu w œrodku nocy bo nie mogłem już znieć kolejnej awantury i łaziłem bez celu po ulicach miasta... na prawdę czułem że nie mam domu... nie czułem się bezpiecznie.

Dom bez œcian, dzieci bez rodziców
technics advance
Offline

Avatar użytkownika
przez Ania 14 wrz 2005, 22:50
Tak to jest z nerwicš :). Jesteœmy wyczuleni na każdy wstzšs emocjonalny. Każde takie zdarzenie może przywołać z powrotem nerwicę i przywołać lęki. Dlatego uważam, iż bardzo ważna jest psychoterapia. Może nam pomóc znaleŸć Ÿródło naszych lęków i je chociaż częœciowo wyeliminować. Nie ma się co bać iœć do psychologa czy do psychiatry, bo to naprawdę nic strasznego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
28 sie 2005, 18:36
Lokalizacja
Skierniewice

Avatar użytkownika
przez paula 22 wrz 2005, 16:05
szczerze Tobie współczuje!rozumiem Cie!ja tez wychowuje sie bez rodziców, ojciec był alkoholikiem, a na dodatek moj brat tez naduzywa alkoholu.u mnie nerwica objawila sie pio wielu latach od œmierci rodzicow, i to dziwne ze w momencie kiedy naprawde wszystko mi sie ukladalo!
trzymaj sie goršco!
zobaczysz pokonasz nerwice i wszystko sie ulozy!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez asia.g 06 paź 2005, 00:17
U mnie nerwica się ujawniła po nagłej œmierci mojej mamy.Widzialam jak umiera... Myœlę, że nerwicę miałam wczeœniej ale kulminacja jej wystšpiła po œmierci mamy. Staram się przy pomocy psychologa znaleŸć przyczynę moich lęków.
asia.g
Offline

przez martasta 05 sty 2006, 15:25
ja bylam typowym dzieckiem "bohaterem"-jestem najmlodsza,moj brat jest alkoholikiem.....a ja za to jestem grzeczna,dobrze sie ucze,zawsze powinnam byc najlepsza..bo we mnie jest ich nadzieja,bo moje rodzenstwo takie zle,ja jako jedyna studiuje itp..no a oprocz tego to czulam nienawisc rodzenstwa za to ze taki ideal bylam...tak wiec moje dziecinstwo to pomieszanie molosci rodzicow i nienawisci rodzenstwa[w dodatku przyrodniego]
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sty 2006, 00:13
Lokalizacja
Opole

Doświadczenie po doświadczeniu

przez Moniczka 29 mar 2006, 08:25
Kazdy z nas dostal nerwicy lekowej z jakiegos powodu: problemow osobistych lub rodzinnych, smierci kogos bliskiego lub choroby, niepowodzen...Moje pytanie jest takie, czy raz wystepujaca nerwica lekowa uodparnia nas i sprawia, ze jestesmy silniejsi psychicznie i fizycznie czy tez przy nastepnym ciezkim doswiadczeniu dopada ze zdwojona sila?Mysle o tym bo skoro po smierci babc dopadly mnie takie straszne rzeczy to co bedzie gdy kiedys umra np.moi rodzice...Czy ktos z was przezyl ciezkie doswiadczenie powodujace nerwice lekowa a pozniej kolejne takie?Co sie wtedy z nami moze zdarzyc?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 08:37
moniko i dlatego potrzebna jest terapia . Ona pozwoli Ci poznac swoje emocje i nauczy p[ewnych zachowan, oraz jak radzic sobie w trudnych chwilach, jak nie blokowac uczuc, jak nie zamykac sie w sobie. Terapi nie tylko leczy nerwice ale uczy jak postępowac zeby nie zachorowac powtórnie
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Moniczka 29 mar 2006, 09:42
Naprawde mnie pocieszyliscie-a ja juz mialam nadzieje,ze jak raz sie przejdzie przez ten koszmar to za kol;ejnym razem organizm juz sie przyzwyczaja i emocje tez sa tak jalowe,ze juz czlowiekowi wszystko jedno...Sami widzicie,nic sie jeszcze nie stalo a ja juz martwie sie na zapas
Moniczka
Offline

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 29 mar 2006, 09:42
WItaj moniczko!
Ja chodz nieprzeszlam powrornego razu, to moge ci powiedziec , ze to zalezy od organizmu czlowieka ile przeszedl ile w swoim zyciu zmienil jak zyje i jakie sytuacje od momentu wyzdrowienia do nastepnego leku przezywal.Poniewaz wydaje mi sie ze jesli czlowiek teraz po raz pirwszy wezmie sie dobrze za siebie , i zmieni to i owo w zyciu to niemoze nerwica powrocic ze zdwojano sila bo kochana przerobilas juz naterapi jakas czesc swojego zycia i chyba nauczyc sie trzeba spogladac na nie inaczej.Jest to bardziej niemozliwe by dopadla jakas podwojna nerwica!Pozdrawiam Moniczko i prosze niezastanawiaj sie co by bylo gdyby, trzeba teraz sie wziasc za siebie i zmieniac swoje zycie krok po kroczku do przodu , a nie martwic sie co bedzie potem.....radze napewno niepomaga takie myslenie ,bardziej cie doluje!POzdrawiam :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 09:44
słusznie dzasti . własnie to " przerabianie " emocji bardzo pomaga i daje gwarancje całkowitego wyleczenia
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 29 mar 2006, 10:02
WItaj! Wiem Roccula o czym mowisz moze napisalam w zlym kontekscie ,ale tez mysle , bo jest to oczywiscie logiczne ze jak pare razy przerobimy ten problem to jest on juz troche inaczej przerobieony niz powiedzmy raz i patrzymy na niego z wiekszym dystansem, nieboli juz nas tak jak nieprzerobiony!JA moze nieraz zle sie wypowiedam bo brakuje mi slow!By sie pozytywnie wypowiedziec!Ale masz wszyczegolnosci racje!pozdrawiam! :lol: 8)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do