Jak przetrwać poranki?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez tahela 28 lut 2012, 20:27
Mi to wyglada na zespół leku uogólnionego z rańca, przerabane, dobrze ,ze mija w sumie
na to pomaga SSRI jako tako , wiec jak nie psycholog to moze psychiatra
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez Tony 29 28 lut 2012, 21:06
Ja też z rana mam niechęć do wstawania do pracy , jedyne co to najlepiej szybko wstać i nie rozmyślać ale trudniej tego dokonać. Tym bardziej iż mam nawyk włączania drzemki :p Ostatnio dziwnie się ta cała nerwica moja zachowuje ale jak już zaobserwowałem to taka zabawa w kotka i myszkę, zaczynamy jedno sobie tłumaczyć w naszych objawach a gdy już sobie wytłumaczymy występują nowe objawy. To jest dobijające , hihi ale trzeba jakoś radzić sobie z tą jędzą !!! ja chodzę ostatnio do psychiatry (dla uspokojenia że inni też chorują na takie przyległości :) ) i dostaje kolejne leki , nie biorę ich bo nie mogę się przełamać ,być może z obawy że się uzależnie. Daję sobie radę w naturalny sposób czyli pozytywizmem :)

-- 28 lut 2012, 20:40 --

Poza tym Scarlet, jak będziesz miała zły poranek to napisz do mnie lub zadzwoń , myślę że Ci humor od ranka poprawie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 lut 2012, 20:46
Lokalizacja
Bełchatów

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez tahela 28 lut 2012, 22:51
Tony 29,
wiesz niechęc a lek to jest zupełnie cos innego niechęc to spisz sobie i rano budzi Cie budzik i myślisz ,ale mnie się ciulwa wstawac nie che , jeszcze bym sobie pospał, kurcze znowu musze albo cos np. nosić, albo pisać pisma albo cos załątwiac a mnie się nie chhe,
lęk to jest cos takiego ,ze czujesz stan np. zagrozenia w uogólnionym i boisz sie isc do tej pracy, nawet jak masz fajną czujesz coś takiego spada przed Ciebie jakby ściana i czujesz zagrozenie, strach , który jest bez sensu i nie czujesz zadnego zniechecenia wtedy
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2012, 23:36
Pamiętam to, im bardziej koszmarna noc i słaby sen tym gorszy poranek, lęki, mdłości.
Po pierwsze - dbać o higienę snu a po przebudzeniu mieć plan działania przygotowany dzień wcześniej, mieć zawsze coś do roboty tak żeby nie myśleć, u mnie dały radę do tego SSRI.
W każdym razie lęk wolnopłynący to kanał jakich mało.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jak przetrwać poranki?

przez martas.1978 28 lut 2012, 23:57
A wiecie że u mnie z seksem jest tak samo jak u Was. Nie mam poprostu ochoty i to już chyba od roku. A najgorsze jest to że mam męża i muszę się do tego zmuszac chociaż mi się nie chce, żeby tylko nie znalazł sobie kogoś na boku. To jest dopiero hardcore. A kiedyś ,dawno , dawno temu to człowiek sam zaczynał gry miłosne. Co ta choroba może narobić!!!!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:13

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez Tony 29 29 lut 2012, 00:05
Jak chcesz ,to nazywaj sobie to i przypisuj jak chcesz Tahela. Można to dzielić na kategorie i sortować ,ale to nic nie da bo każdy ma w danym momencie inne objawy. Ja mam dzisiaj niechęć , jutro będzie strach , a wczoraj miałem z rana pustkę i lęk połączony z przygnębieniem. Jak nie zaczniesz pozytywnie dnia , to chociaż byś się tysiącami lekarstw naszprycowała, to nic ci nie pomoże. przysłoni ale nie pomoże.Takie jest moje zdanie. Analizując kolejne dni z nerwicą zaobserwowałem że jeśli odpuszczę z rana objawy i ich nie zwalczę w sobie to przez cały dzień tylko o jednym myślę (czyli co mi się zaraz stanie, a może zejdę), a objawy lękowe w różnych postaciach wegetatywnych nie dadzą mi normalnie funkcjonować.

Czy masz objawy choroby , podczas koncentrowania się i pisania na tym forum ??? Bo ja wtedy zapominam o mojej nerwicy i czuje się zdrowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 lut 2012, 20:46
Lokalizacja
Bełchatów

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez halenore 29 lut 2012, 00:07
Odpowiadam na pytanie: nie ma na to konkretnego sposobu.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez Tony 29 29 lut 2012, 00:14
martas.1978 napisał(a):A wiecie że u mnie z seksem jest tak samo jak u Was. Nie mam poprostu ochoty i to już chyba od roku. A najgorsze jest to że mam męża i muszę się do tego zmuszac chociaż mi się nie chce, żeby tylko nie znalazł sobie kogoś na boku. To jest dopiero hardcore. A kiedyś ,dawno , dawno temu to człowiek sam zaczynał gry miłosne. Co ta choroba może narobić!!!!


Martas nie wiem czy wiesz lub czy spróbowałaś ale ja się 2 lata temu seksem wyleczyłem z nerwicy na jakiś czas ( 1,5 roku) , bzykaliśmy się z kumpelą jak dwa zajączki ile się dało, i nerwica lękowa przeszła bo człowiek sie wymęczył w czasie dnia na tyle że hormony szczęścia wyeliminowały objawy depresji. Dlatego do dzisiaj jej dziękuje że mnie wyleczyła na jakiś czas z cholerstwa (nerwicy lękowej). Ona od pół roku ma męża więc nie mam się z kim leczyć :P hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 lut 2012, 20:46
Lokalizacja
Bełchatów

Jak przetrwać poranki?

przez ladywind 29 lut 2012, 00:15
linka napisał(a):Pamiętam to, im bardziej koszmarna noc i słaby sen tym gorszy poranek, lęki, mdłości.
Po pierwsze - dbać o higienę snu a po przebudzeniu mieć plan działania przygotowany dzień wcześniej, mieć zawsze coś do roboty tak żeby nie myśleć, u mnie dały radę do tego SSRI.
W każdym razie lęk wolnopłynący to kanał jakich mało.


Zgadzam się, lęk wolnopłynący zniszczy cały dzień, choćby wstało się
w miare w pozytywnym nastroju.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Jak przetrwać poranki?

przez martas.1978 29 lut 2012, 01:03
Wiesz, Tony29, ja czasami kiedy wieczorem trochę lepiej się poczuje to o tym mysle: o może dzisiaj w nocy zadziałam bo czuje się w miare dobrze. Ale kiedy jestesmy już w łóżku to cała ochota mi ucieka i tylko się modlę żeby czasem jemu sie nie zachciało kochać. Może gdybym zrobiła to spontanicznie, w tym momencie kiedy poczuje sie troszkę lepiej, to może coś by z tego wyszło, ale mamy dziecko (11 lat córeczka) więc musze czekać aż pójdzie spać . No a potem to już po ptakach.

-- 29 lut 2012, 00:05 --

A propos, dlaczego nie znajdziesz sobie aktualnie nowej koleżanki, oczywiście takiej fajnej jak ta poprzednia? :P

-- 29 lut 2012, 00:07 --

no i jeszcze coś, mamy do siebie około 15 km, to tak na marginesie. M.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:13

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez halenore 29 lut 2012, 01:11
Tony 29 napisał(a):ja się 2 lata temu seksem wyleczyłem z nerwicy na jakiś czas ( 1,5 roku) , bzykaliśmy się z kumpelą jak dwa zajączki ile się dało, i nerwica lękowa przeszła bo człowiek sie wymęczył w czasie dnia na tyle że hormony szczęścia wyeliminowały objawy depresji. Dlatego do dzisiaj jej dziękuje że mnie wyleczyła na jakiś czas z cholerstwa (nerwicy lękowej). Ona od pół roku ma męża więc nie mam się z kim leczyć :P hehe

Fizjologicznie uzasadnione, ale w praktyce głupie.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez tahela 29 lut 2012, 06:08
Tony 29,
ty chyba nie zroumiałes o co mi chodzi niechęc maja czasem i zdrowi ludzie a lęku nie mają , bo lęk i niechęc to dwie rózne sprawy, nie wiem jak Ci dac przykłąd facetem nie jestem ,ale z lękiem to jest jak z seksem facet bardzo chce i czuje ,ze ma ochote ,ale mu nie staje a jak sie nie chce to po prostu sie nie chce bo się nie ma ochoty
moze teraz zrozumiesz o co chodzi i czym sie rózni lek od niechęci,

-- 29 lut 2012, 05:17 --

Tony 29,
tak apropo strach tym sie rozni od leku ze jest uzasadniony jak stoisz bez zabezpieczenia nad przepaścia to sie boisz bo działa naturalny instynkt,
lęk polega na tym ze Ty nie stoisz nad przepascia tylko Tobie się wydaje ze stoisz nad przepascia,zasadnicza róznica, wcale mnie nie dziwi ze według badań ludzie często nie rozumieją czytanego tekstu , czynnikiem jest widocznie nie do końca poznane znaczenie poszczególnych słów,
precyzyjne i madre ,wypowiedzi sa jednak potrzebne bo wtedy dokładnie wiadomo o o chodzi i jest mniej konflików

-- 29 lut 2012, 05:29 --

halenore,
zgadzam się ;) , idąc tym tropem to wystarczyło by się bzykac od rana do wieczora i wszystkie inne problemy by zniknęły ;) ,

-- 29 lut 2012, 05:35 --

poza tym od seksu tez sie uzależnia własnie od tej przyjemności, którą odczuwamy i wytwarza sie mózgu i tak jak z kazdym narkotykiem nałóg wyniszcza zycie i ludzie uzaleznieni od seksu czesto popadają w depresje bo juz tego nie wytrzymują, dział tu podobny mechanizm troche jak przy zakupoholizmie człowiek kupując coś czuje z tego przyjemnośc i nie moze przestać , koniec końców wykańcza :silence: ,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez linka 29 lut 2012, 07:31
Ehhh, seks podczas napadu lęku ....ekstra, bo wolnopłynący to tak jakby się miało non stop atak, benzo pomaga ale na chwilę..... wieczory ( przynajmniej u mnie) były najprzyjemniejsze za to wizja całego dnia przede mną - to było codziennie jak wojna, oby do wieczora .....i tak w kółko. Cały dzień napięcie, wieczorem mimo tego, że się pada na twarz człowiek spać nie może....
Zmuszanie się do seksu - perfidna sprawa......można się do niego obrzydzić na całe życie, nie lepiej porozmawiać, wytłumaczyć, a poza tym iść do psychiatry, psychologa żeby zacząć leczenie.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jak przetrwać poranki?

Avatar użytkownika
przez Scarlet_85 29 lut 2012, 11:53
tahela napisał(a):Tony 29,
lęk to jest cos takiego ,ze czujesz stan np. zagrozenia w uogólnionym i boisz sie isc do tej pracy, nawet jak masz fajną czujesz coś takiego spada przed Ciebie jakby ściana i czujesz zagrozenie, strach , który jest bez sensu i nie czujesz zadnego zniechecenia wtedy

Tahela mam dokładnie tak jak napisałaś. Niechęć to co innego niestety..

Midas napisał(a):U mnie te sny bardziej dotyczą mojego życia, przeszłości, teraźniejszości, często jedno z drugim jest powiązane, śnią mi się takie brudy z przeszłości, o których normalnie w życiu bym sobie nie przypomniał, a przynajmniej w ogóle o nich nie myślę. Tak więc horrory czy seriale kryminalne mi nie kolidują ;)
[/quote] Midas ja mam bardzo podobnie tylko, że mi się to miesza z tymi serialami. Śni mi się to co obejrzę tylko z udziałem znajomych osób :smile:

-- 29 lut 2012, 11:10 --

Tony 29 napisał(a):Poza tym Scarlet, jak będziesz miała zły poranek to napisz do mnie lub zadzwoń , myślę że Ci humor od ranka poprawie :)

Tony 29 to jakbys mi ten humor poprawił? :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2012, 13:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do